Otrzymane komantarze

Do wpisu: Muzeum POLIN i Czarci Marsz
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Proponuję w każdym większym mieście muzeum Polin i muzeum getta. A co ? Tylko Warśiawiacy mają  mieć  ? My na prowincji też chcemy się pośmiać, wypić i zakąsić. Możemy juz zacząć ściepę narodową. Niedługo się okaże, że to Polanie przywędrowali na tereny więdzy Wisłą i Odrą na których znajdowali sie już od dawna chazarskie chrzczone nożem  plemiona. A tak swoją drogą to życie nie zaczyna się od zapłodnienia jak sądzą chrześcijanie, bądż od poczęcia jak sądzą umiłowani od tysiąca lat żydzi tylko zaczyna sie w momencie jak dzieci wyjdą z domu i pies zdechnie ( jak było w starym dowcipie ). Pozdrawiam ro z m.
xena2012
,,Przeciez przez tysiac lat zylismy w Rzeczpospolitej obok siebie i bylo w porzadku''.....Już kwestia lat jest dośc różnie interpretowana :prezydent mówi o 1050 lat wspólnej historii,a minister Gliński w uniesieniu o 800 lat wspólnej milości.. Nie wiem czy nastepne muzea maja być wykladnikiem tej milości i chyba trzeba bedzie postawić je jako wielkie obiekty aby tę miłość dojrzeć.
Dark Regis
Co nie wyklucza wysługiwania się społecznością żydowską przez Moskwę i Berlin nie tylko w krytycznych momentach w celu zamaskowania własnych działań i skierowania dyskusji oraz emocji na boczny tor, by Warszawa się pogubiła. Zresztą okazuje się, że tak było na przestrzeni całej naszej historii, tylko Polak przed i po jest taki jak wiemy. Czyli próbuje dzielić faktyczne zagrożenie dla RP na jakieś składowe gazowe, stałe i płynne i po prostu ma zajęcie, zamiast podejmować skuteczne działania.
Zygmunt Korus
"Przecież przez tysiąc lat żyliśmy w Rzeczpospolitej z żydami obok siebie i było w porządku..." Z tym, że pilnowano Onych miejsca w szyku, bo podchody pod destrukcję Lachów stale ponawiano. Weźmy Sanok... Pierwsze informacje o Żydach w Sanoku pochodzą z okresu panowania Kazimierza Wielkiego (1333-1370). Nie mamy jednak potwierdzenia, że mieszkali oni tam wówczas czy jedynie przebywali czasowo. Nazwiska żydowskie pojawiły się także na listach rzemieślników z 1514 roku. Z kolei w sanockich rejestrach podatkowych z 1567 r. znajdziemy tylko jedną rodzinę żydowską, ale w 3 lata później było ich już 17. W Sanoku mieszkało wówczas ogółem 200 rodzin. W 1676 r. biskup przemyski Stanisław Sarnowski skarżył wójta sanockiego i rajców, że pozwalają Żydom kupować domy od katolików w centrum miasta, prowadzą swoje interesy nawet w święta katolickie i szynkują bez przeszkód. Wiadomo, że w drugiej poł. XVII w. wyszynk piwa i gorzałki w ratuszu [sic! podkr. moje - ZK] arendowali Aron i jego zięć. Gdy rządzący odpuszczali, szarogęszenie się wyłaziło na jaw natychmiast. Bramy triumfalne dla naszych wrogów pejsaci stawiali pierwsi. Dlatego stale (nie pierwszy przecież raz) podkreślanie przez Autora o tysiącach lat harmonijnego współżycia Polaków i Judzicieli proszę sobie w końcu darować, bo brzmi to - z ust myślącego człowieka - co najmniej asekurancko i koniunkturalnie. Pozdrawiam więc, Janusz, szczególnie dyngusowo - dla otrzeźwienia się w tym właśnie zakresie! Z nadzieją na powściągliwość w serwowaniu nam takich pseudo-pojednawczych zdanek w przyszłości. To już lepiej te kwestie "sąsiedzkie" przemilczać.  
Dark Regis
"Przecież przez tysiąc lat żyliśmy w Rzeczpospolitej z żydami obok siebie i było w porządku..." - Bowiem żyliśmy wtedy obok, a teraz oni chcą żyć, siedząc nam okrakiem na głowie. Chyba jest różnica? Ponadto powtarzanie tej kłamliwej bredni o 1000 lat "współżycia" jest dla nas szkodliwe. W prymitywnych umach tych kupców klingońskich z głębokiego kosmosu zaraz wykluwa się "myśl" o zasiedzeniu naszej ziemi. "Pierwsze, niewielkie wspólnoty żydowskie, istniały w Polsce już w XIII wieku" - no i gdzie tu jest 1000 lat? Na podobnej zasadzie możemy mówić, że żyjemy już 1000 lat z Holendrami, Mongołami, a nawet z Inkami i Delawarami, bo podobno też niewielkie enklawy tych ostatnich były w Polsce, a kilkaset lat w przód czy w tył nie robi różnicy. Od kiedy to "polacy" są tak skłonni do dzielenia się z innymi nacjami swoją własną ziemią? Przypomina mi się film "Nie ma róży bez ognia", gdzie obywatel Dąbczak najpierw sam się zainstalował, a później sprowadził do mieszkania państwa Filikiewiczów całe tabuny obcych ludzi, bo przecież było miło i trochę miejsca na graty.
jazgdyni
Muszę jeszcze dodać, że ja się specjalnie żydowszczyzną nie zajmuję. Uważam, że jest to specjalnie podrzucany w krytycznych momentach temat zastępczy, mający zamaskować i skierować na boczny tor emocje i zainteresowanie opinii publicznej, by zakryć knowania Moskwy i Berlina. Czyli faktycznego zagrożenia dla RP.
jazgdyni
Oj, chyba zostałem źle zrozumiany. Pokojowa koegzystencja oznaczała, że to MY sprawowaliśmy władzę i decydowaliśmy o wszystkim. Nawet jeśli jakiś tam fragment im oddaliśmy, do MY daliśmy, a nie oni sobie wzięli. A teraz nie jestem pewien, czy tak jest obecnie z zarządem muzeum w Oświęcimiu, czy właśnie Polin. I jeszcze jedno - czy wówczas, ktoś z zewnątrz, jakiś cesarz, czy ktoś tam jeszcze, wtrącał się w naszą politykę w sprawie wyznania mojżeszowego? Może nie wiem.
xena2012
Czyli my podatnicy utrzymujący muzeum Polin mamy dodatkowo opłacać różne inne akcje tej placówki? Przypuszczam,że to dopiero początek .Amerykańcy senatorowie skierowali do Polski pismo,by rzad ,,przeanalizował'' ustawę reprywatyzacyjną i powziął starania o wypłatę zobowiazań.Oczywiscie nie zabrakło upomnienia,że wszystkie kraje z wyjatkiem Polski swoje naleznosci wobec Żydów wypełniły i nacisku na szybkie ich. zaspokojenie przez Polskę.Zapewne pracownicy muzeum będą emisariuszami tej sprawy w Polsce. 
Do wpisu: Kto jest głupszy: Gębaczyński, czy Gęsiło?
Data Autor
Pers
Ałtor -  a co jest lepsze - Ida czy Bolek i Lolek?
jazgdyni
Proszę powiedzieć CO kasta sędziowska wygrała z rządem? Widzę wycofanie się tylko z paru dupereli.
jazgdyni
Może faktycznie jest zbyt miękka. Lecz, żeby była ostrzejsza, potrzeba twardych ludzi u steru. A ilu ich jest? Brudziński, Jaki, Kamiński, Ziobro, Warchoł i może jeszcze paru. Jednakże uważam, że spryt jest ważniejszy niż twardość. pozdrawiam
jazgdyni
Popierający PO, .N, PSL i SLD to, jak to określam - ludzie systemu. Tacy są zawsze w każdym kraju. To urzędnicy różnych szczebli powiązani z tymi, którym zawdzięczają stanowiska. To zdyscyplinowani przymusowo pracownicy korporacji, która wspaniale pasła się naszym kosztem za rządów PO+PSL. To różni przedsiębiorcy i powiązani z nimi ludzie, którym III RP pozwalała swobodnie kombinować (czyli po prostu kraść). Zawsze będzie tego ok. 20%. Jeszcze przez długie lata.
Obydwaj, Męsiło i Zębaczyński z Now. to po prostu dwa przygłupy, którzy nie powinni być zapraszani do telewizji, a telewizja sama sobie szkodzi, bo jak ich tam widzę to wyłączam odbiornik. W ostatnim sondażu, oni już są pod 5% progiem poparcia, co mówi samo za siebie. Natomiast zadziwiające jest to, że aż 25% ludzi w Polsce popiera złodziei i zdrajców z PO ?!  Już sama składnia liter PO powinna wywoływać wymioty u Polaków. Stosunkowo nie dziwi wynik SLD. Tą czerwoną zarazę, która powinna być już dawno zdelegalizowana, popiera ok. 6%. I tutaj można to zrozumieć, bo jak się doda do siebie tych czerwonych komuchów, lewackich śmierdzieli, eSBeków, PZPRowskich sędziów i innych brukowców to może się nazbierać tych 6%. Polacy, mamy jeszcze parę miesięcy - otrząśnijcie się, bo pamięć macie niesamowicie krótką !
Es
Sęk w tym,że tego triku użyto bardziej żeby przekonać Polaków o heroicznej postawie ich pomazańców,niż Brukselę o woli ustępstw , a efektem całej tej awantury jest zaledwie kosmetyka trupa. Jeśli mówimy o zasadniczych tezach zgłaszanych w kampanii to w sferze gospodarczej jak pisałem wcześniej nie pozostało nic.Nawet głupia ustawa o finansowaniu telewizji,do której nie potrzeba Harry Pottera, po kilku jej kolejnych wersjach wpadła w otchłań zapomnienia ,a jej główny macher,kompletny nieudacznik postanowił się wykazywać rozwalaniem kolejnej dziedziny gospodarki,aby zaznaczyć jakoś swoją przydatność. Rzepliński? A cóż on mógł po zakończeniu swojej kadencji?Paru rzeczy,które zostały przepchnięte,lub nastąpiły samoistnie,nie można traktować jako szczególne osiągnięcia,bo wpadamy w ten sam ton,jaki stosowała komuna po wojnie:dzięki władzy ludowej mamy elektryczność w domu i nasze dzieci mogą chodzić do szkół-jakby gdziekolwiek w cywilizowanym świecie było inaczej. I jeszcze Konstytucja.Jestem gotów przyjechać do Pana(choć to trochę daleko) z dużym i dobrym "Jaśkiem Włóczykijem" jeśli zasadnicza jej zmiana nastąpi. PS Wiem,że i tak trzeba się cieszyć,że w ogóle coś się zmieniło,ale sądzę,że ludzie raczej oczekiwali rewolucji,a nie kosmetyki,w stylu Kuronia i Geremka pozdrawiam
xena2012
Jesli już mowa o uległości....Dla upamietnienia Polaków ratujących Żydów Poczta Polska wydała znaczek z twarzą Ireny Sendlerowej.Boli mnie,że nie starczyło wyobraźni by podobnym znaczkiem uczcić Zofię Kossak-Szczucką,inicjatorkę powstania i,działaczkę organizacji Żegota.Kolejny raz Zofia Kossak -Szczucka i jej kierownicza rola w Żegocie została przemilczana.Kto miał wpływ i decydujący głos by nie upamiętniać t 
spike
Witam. Ogólnie polityka rządu w miarę mi się podoba, choć jest zbyt miękka względem kłamców i oszustów poprzedniej ekipy i ich przyjaciół, ale najbardziej mnie wnerwia ta uległość względem żydostwa, Gliński ładuje tam naszą ciężko zarobioną kasę i to za nic, a właściwie za oszczerstwa i ataki nie tylko Izraela, ale żydowskiej V kolumny. W TV puszczano historyczne przemówienie z 68 roku i muszę przyznać, że w wielu miejscach miał rację, to szkodliwa sekta itd. itp. historia Polski jest świadkiem. Pzdr.
To przemalowywanie fotografii ślubnych a efektem końcowym było tzw .monidło oddaje istotę rzeczy jaką się dziś uprawia. Dałem sobie czas do ostatniej miesięcznicy i albo albo ...
xena2012
Nie powiem dobrze się czyta o paśmie naszych sukcesów,jak wskazano tu na blogu ,,ku pokrzepieniu serc''. Jak więc rozumieć sytuację z ostatnich dni w której kasta sedziowska wygrała z rzadem? Trudno nawet wyobrazić sobie radość tej elity a to dopiero  wstęp do pełnej euforii Stowarzyszenia ,,Iustitia''. Radość jak na razie umiarkowana bowiem  w Brukseli nie zakończyły się rozmowy i jak przypuszczam jeszcze ze dwie ,trzy dalsze ,,negocjacje i ustalenia'' doprowadzą do całkowitego rozmycia się reformy i powrotu do tego co było.Wniosek? Nawet dwa--donos ma sens i choć to narzędzie haniebne ale skuteczne.Drugi-tyle jak widac zostało z nasze suwerenności.
OLI
Lech Jęczmyk daje spójny i logiczny ogląd sytuacji politycznej, choć rozumiem przyczyny, dla których on panu nie pasuje. LJ to nie tylko tłumacz i eseista, ale także - jak najbardziej "zwierzę polityczne". Od 1991 roku przez ponad dekadę jego nazwisko "przechodziło" w formacjach prawicy niepodległościowej, które co prawda się nie przebiły, ale też nie ma potrzeby się ich wstydzić. Deprecjonowanie tego, co ma do powiedzenia to nie jest czyste zagranie. Pisze pan o ludziach z defektem... Mój defekt to mój największy skarb. Od chwili powstania PiS dawałam zawsze tej formacji szansę, czy wygrywała, czy przegrywała. Nawet Bóg nie jest jednak cierpliwy bezgranicznie, bo zawsze przychodzi moment, kiedy dokonuje On podsumowania. A nam trzeba naśladować Boga i czerpać z Jego mądrości. W 2015 roku PiS-owi przyszło na rękę terno: wygrane wybory prezydenckie, parlamentarne i rząd bez koalicjantów. Drugi raz nie wyciągnie takiej karty, cuda nie lubią się powtarzać. Mając taką szansę powinno się udowodnić, że zasłużyło się na cud, albo się nie potrafi z cudu skorzystać i wtedy trzeba by się określić, czy się ma głowę do polityki, czy się jej nie ma. Od dwóch dni medialne przemalowywanie klęski na sukces przypomina robotę wędrownych "artystów" wykonujących ślubne fotografie małżonkom, którzy takowych nad łóżkiem nie mieli. Zamawiający dostarczali "artyście" zdjęcia z dowodu albo książeczki wojskowej, a za miesiąc mogli powiesić na ścianie fotografię ślubną z domalowanym welonem, bukietem  i zamalowaną łysiną. Wracając do PiS-u: to pospolite ruszenie wcale nie było takie złe - tylko, że ono nie miało większego znaczenia. Istotnych spraw dopilnowali Gowin, Gliński, Duda, Morawiecki, geremkowskie kadry w MSZ, nietknięta agentura w służbach ( co tam robi Kamiński?), BBN odbiło utracone przyczółki w wojsku. PiS zajął się ekologią i nieszczęsnym łowiectwem i to jest początek końca. "Za pierwszego PiS-u" też tak było: przegrywający PiS też zaczął sobie wówczas poprawiać makijaż, choć nawet ślepy widział, że to na nic, bo nie o modny makijaż wszak chodziło. Jeśli to prawda, że o przejęcie PiS-u walczą trzy siły: Duda, Morawiecki i frakcja Ziobry - być może będę miała jeszcze jakiś wybór. O najnowszych sukcesach rządu nie mam ochoty rozmawiać, bo i nie ma o czym.
Wszystko co najlepsze to wydarzyło się pod światłym przywództwem Morawieckiego a dwa lata rządów Pani Szydło która dała zaczyn do zmian starannie wymazuje sie kart historii i nie tylko bo ciąg dołowania Pana Macierewicza trwa w najlepsze , z buta i kłamstwami. Zestawy pocisków już prawie u nas i kłamstw pierwsze ,łżą ,że za polowe tego co zgodził się niby zapłacić Pan Macierewicz -ON niby 9 mld.dolarów a dziś zaledwie 4,5 mld i parchy nie dodają  a przecież doskonale wiedzą ,że Kongres uchwala jeszcze przed chamskim usunięciem Pana Macierewicza ,że cena za zestawy nie może być wyższa niż 5 mld dolarów. Koniec kropka ale tak przypisuje się sobie cudze sukcesy jednocześnie autora oczerniając. Teraz gdy wychodziło wszystko na nasze i merkel odwołuje powoli swoje psy goń cze z wszystkiego powoli się wycofujemy co widać ,słychać i czuć a smród czuć z daleka gdy merkel wciąga nas w pułapkę trójkąta waimarskiego pułapkę bo nic tam nie będziemy dalej znaczyli ale pójdą ploty ,że coś chcemy uzyskać kosztem państw Dziewiątki a to jest nasz priorytet i straszak na Berlin i Paryż. Anglicy zrozumieli ,ze Unia gnije i jest nie do wyleczenia bo Niemcy ponad wszystko a my powinniśmy też szykować się do najgorszego i budować całkiem inne sojusze i relacje gospodarcze z tymi co nie umoczeni w ojro i główną potęgą gospodarczą i militarną jaką jest USA
jazgdyni
Witam! Zawsze, gdy stwierdzę, ze szklanka jest do połowy pełna, powie mi ktoś, że także jest do połowy pusta. Wielu, nawet dorosłych ludzi żyje w baśniowym świecie, gdzie dobry czarodziej (tu Kaczyński - tam Harry Potter) ma czarodziejską różdżkę, pstryknie i nagle wszystko jest okej. Bardzo trudno jest dobrze rozumieć trwające w czasie procesy, jeszcze trudniej ich dynamikę, a w końcu przewidzieć ostateczny efekt. Wspomnienie Żyda i jego trik z kozą, jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Uważam, że go zastosowano. Choćby w zmianie wieku przechodzenia na emeryturę kobiet w sądownictwie. Każdy z boku powie - przecież to duperele. I ma rację. Ale jak na to krzyczeli. Więc usunięto tę kozę. A ustawa w zasadniczym kształcie pozostała. Proszę pokazać choćby jedno wycofanie się z zasadniczych tez. I to nie wg. TVNu i wyborczej. Faktyczne i obiektywne. Można się nawet zapytać sędziego Rzeplińskiego, co on dzisiaj może. A na koniec taka moja herezja - na zmiany systemowe jeszcze czas (najpierw konstytucja!). W tym etapie trzeba odsunąć ludzi, którzy hamują i uprawiają dywersję. Nie dokonano to w 1989 i to trzeba nadgonić.
jazgdyni
Lech Jęczmyk? Znam go jako świetnego tłumacza. Komentator polityczny? A co do reszty: Dziękuję za komentarz . On właśnie udowadnia, że wiele jest ludzi z defektem. To notoryczny brak wiary we wszystko powodujący niedobór choćby cienia optymizmu. Cokolwiek by się nie robiło, to zawsze pójdzie źle. Zło zawsze zwycięży. Czyli - jesteśmy skazani. Więc po co walczyć? A gdy się pokazują iskry nadziei, to też ściema, bo z założenia zło jest potężniejsze. Zawsze. Więc paszkwile na Polskę mają stokrotnie większą moc sprawczą, niż nędzne usiłowania naszych władz, by wyprostować sytuację. A ja twierdzę, że jest to skrajnie błędna postawa. Nawet ważne księgi, jak nasza - chrześcijańska, dają wiele przykładów. Jak starcie Dawida z Goliatem. Oznacza to tylko tyle, że zło zawsze daje się zwyciężyć. Niewierny Tomasz musiał włożyć palce w krwawiącą ranę, by ostatecznie się przekonać. Pozostali apostołowie nie musieli do tego się posunąć. Mam nadzieję, że w końcu znajdziesz swoją krwawiącą ranę i wsadzisz w nią palec.  
Es
Panie Januszu wiosna(ta "prawdziwa")się zbliża więc zdaje się założył Pan różowe okulary. Włąśnie odtrąbiono odwrót na całej linii od wszystkiego na czym zdzierano pióra i klawisze od ponad roku albo i dwu lat,a my budzimy się zładnego na początku snu z ręką w wiadomym naczyniu.Zaczynając od Trybunału przez Sąd i KRS ,a na koniec IPN.Wszystko idzie do poprawki.A zapowiadane opodatkowanie supermarketów.banków,ustawy medialne i reforma telewizji poszły się -za przeproszeniem- czochrać,bo Unia się ponoć nie zgodziła.Aha i jeszcze ta Unia dokopała nam że lasy przed robalem chcieliśmy chronić. Więc co osiągnęliśmy.Bo chyba nie chce Pan powiedzieć,że to czym Brukselę atakowaliśmy,to było  jak w anegdocie o rabinie i kozie?Albo używając wojskowego żargonu: że to wycofanie na z góry upatrzone pozycje? Ja uważam,że niestety brakło kogoś zdolnego walić butem w mównicę.No może nie dosłownie ,ale równie wymownie. I jeszcze ta nieszczęsna i karygodna dla obozu rządzącego, ustawa o IPN,która nie powinna w ogóle przejść głosowania,a jeśli już-to należało ją zawetować,z powodu jej szkodliwości dla Polski i Polaków.Dlaczego? Ano dlatego,że daje ona możliwość  każdemu "pokręconemu" artyście ,estradowemu błaznowi i nawiedzonemu "naukowcowi" nieskrępowanego szkalowania nas gdzie i kiedy mu się spodoba i to w majestacie naszego prawa.Do tej pory przynajmniej mogliśmy szturchać leniwych ambasadorów o żadania sprostowań i przeprosin.Teraz każdy może nam powiedzieć żebyśmy się gonili. No i sprawa zasadnicza:gospodarka.Rząd zamiast ją reformować i dawać impulsy prorozwojowe-choćby zmieniając przepisy o działalności gospodarczej i podatkowe ,zaangażował się zupełnie aw aktywność ideologiczną.I Prezydent i Premier ładnie się prezentują na wiecach i przemówieniach a wszyscy wielce szczęśliwi z możliwości kreowania coraz to nowych do nich okazji.Więc może ta przypowieść o kozie rabina to bardziej do nas adresowana?Wystarczy dać sobie spokój z jakimiś bzdurnymi mrzonkami o wstawaniu z kolan i zobaczcie jak może być fajnie? A wielkie projekty gdzie?Nadal w Power Poincie?
jazgdyni
To jest właśnie ten odwieczny problem.Jjajko, czy kura? Krótki, czy długi? Łysy, czy kudłaty? Kobiety mają intuicję, więc wiedzą lepiej. Pozdrawiam
OLI
Pod wytłuszczoną częścią tekstu mogę się podpisać. Pozostała część - napisana, jak się domyślam, "ku pokrzepieniu serc" -  zbliża się do poziomu realizmu politycznego znanego z "Pamiętnika starego subiekta". Ostatnio Sakiewicz z Karnowskimi przerabiają zwolenników PiS na wyznawców i tłuką ludziom do głowy, że wszystko idzie dobrze i osiągamy wszystkie cele, podczas, gdy nawet ślepiec zauważy, że to kapitulacja w dodatku bezwarunkowa. Pan, zdaje się, też poszedł ich tropem. Świat jest świadomy safandułowatości polskiej polityki robionej przez ofermiaste pospolite ruszenie, i się nie przeliczył. Nie ma sensu wymieniać po kolei tych "tuzów" z imienia i z nazwiska, bo niby po co i dla kogo - kto ma oczy, ten widzi, a kto widzieć nie chce, i tak nie zobaczy. Ciekawa analiza Lecha Jęczmyka: Lech Jęczmyk: "Ogon merda psem. Izrael stał się motorem amerykańskiej polityki" youtube.com Pierwsze minuty nagrania to tematy zbliżone do religijnych, ale im dalej, tym ciekawiej: 8.30 nagrania - o chrześcijańskim syjonizmie w USA 15.14 - ust. 447 i uzależnienie polityki USA od Izraela 17.14 - znaczenie Polski w polityce USA 18.38 Polska jako kraj bez dyplomacji, bez przemysłu, niegroźny pod względem wojskowym, nie posiadający mężów stanu -  ważny jedynie ze względu na zajmowane terytorium Warto odsłuchać do końca, do czego zachęcam.