|
|
Es Eliot Ness miałby w Polsce pod górkę z każdej strony. Z jednej bo naruszałby interesy, a z drugiej - z obawy aby jego pozycja nie urosla ponad wcześniej ustalony przez " przyjaciół" limit. |
|
|
jazgdyni Co ty znowu wygadujesz?! Coś coraz bardziej z tobą nie tak. |
|
|
jazgdyni @Warmia
Fajne pseudonimy. Tylko... że one mają charakter lokalny. Ograniczony. Dlatego ja wybrałem znanego na całym świecie Supermena. Postać symboliczna znana wszystkim od 6 do 90 lat. |
|
|
jazgdyni @Warmia
Pozwolę sobie uzupełnić Twoją świetną analizę. Jeżeli się nie było człowiekiem codziennej pracy - stoczniowcem, portowcem, czy urzędnikiem, to z reguły miałeś styczność z półświatkiem. Już będąc uczniem liceum, z dość rozrywkowym charakterem musiałem się ocierać o typy, których wówczas nazywało się tylko chuliganami. To tylko dla własnego i swojej dziewczyny dobra lepiej było z nimi nie zadzierać. Do właściwego półświatka w moich czasach nie było dostępu. Mimo, że wiedziało się już o bandach, prostytutkach, cinkciarzach i ubekach. Byłeś młody i obcy, to cię nigdy nie wpuszczono do słynnych Lusterek na Świętojańskiej, popularnie nazywanych Kurwidołek. Potem byłem już na morzu i nie śledziłem trójmiejskiej społeczności. Mimo, że Nikosia poznałem w Maximie już w czasach studenckich, a w Skorpionie mąż znajomej był szefem kuchni. Z prawdziwymi gangusami zetknąłem się dopiero po powrocie z Ameryki, czyli rok 90-91. Wtedy już się sobie kłanialiśmy z Nikosiem i Szwarcenegerem. To był jedyny kontakt - nigdy z nimi nie imprezowałem, a to, że się sobie kłanialiśmy, zapewniało pewne skromne bezpieczeństwo. A ponadto docierały do mnie przecieki, jacy prawnicy, jacy dziennikarze, a nawet wykładowcy z uczelni i księża byli również w tym kręgu ludzi z szarej strefy. Czyli, jeżeli Karol N. był z Wrzeszcza, był silny, duży i kochał sport, to w tym naszym wybrzeżowym Gotham, nie ma szans by uniknąć zetknięcie się z szarą strefą. Na dodatek dodam, że wówczas bez małej "korupcji" nic nie załatwiłeś. Do urzędu w byle sprawie, udawałeś się z siateczką, albo z czekoladkami i smakołykami (dla pań), albo z flaszką i amerykańskimi fajkami dla urzędasa. Takie było wtedy życie, taki klimat za komuny, gdzie każdy uczył się kombinować, by jakoś przeżyć. Gdyby Karol N. wtedy się izolował na swoim podwórku, to raczej mógłby mieć przechlapane.
Dzisiaj te lewackie durnie i szkopsko-ruskie durnie robią wielkie halo, że młody chłopak chciał spokojnie dojrzewać, nie będąc osiedlowym ciamajdą, którego nawet małolaty, biorąc przykład od starszych, będą kopać w dupę.
Co za hipokryzja i matołectwo! |
|
|
tricolour @spike
Mitarbeieter to o mnie. Tyle, że nie spanikowany, bo Wrocław w Polsce leży, czego stary dziad nie zauważa. Poza tym Bundestag w trzy dni zmienił konstytucje i Niemce mogą pożyczyć tysiąc miliardów euro na wojskowe zabawki, które spłacimy (częściowo) my, bo Morawiecki podpisał zgodę na solidarną spłatę niemieckich zobowiązań - więc jakby co, to Niemce chyba się cieszą, a nie panikują, że zdychają.
Co do Izery, to od samego początku, od pierwszego dnia pisałem, że gówno z niej wyjdzie i miałem rację. Nie pisz też, że Tusk wszystko wyrzucił do kosza, bo do waszych wygranych wyborów parlamentarnych nawet dziury w ziemi pod fabrykę nie wykopaliście - przez siedem lat. Masz zatem skrzywienie tuskowe. |
|
|
spike "jak zwykle Mitarbaitera Berlina, teraz już poważnie spanikowanego i wściekłego, bo Vaterland mu zdycha, więc jak to u niego przy braku argumentów, atakuje Izerą."
Mitarbaitera Berlina
@tri to o tobie czy @zdzichu ?
mamy też @śmiecia ale jego tu jeszcze nie ma
:)))))
@tri
kiedyś jak znowu nawijałeś w temacie Izery, dałem ci linka do wyjaśnienia, dlaczego projekt stanął, plany były, teren był. inwestorzy byli, przyszedł twój Tyfus i wszystko wyrzucił do kosza, podobnie jak CPK i wiele innych inwestycji.
Twój Tyfus zapisał się w Księdze Guinnessa rekordem deficytu PKB, którego osiągnął w ciągu roku "rządzenia" w przerwie obierania ziemniaków, co jak widać tylko potrafi robić. |
|
|
sake2020 @Warmia......Napisał pan w komentarzu 0 9:51 że w PiS-ie na stanowisko prezydenta wybierani są ludzie bez charyzmy. No cóż ,każdy inaczej rozumie słowo charyzma i każdy ma prawo do własnego oglądu i zdania, ale spytam w czym partia i komitet wyborczy Kwaśniewskiego dojrzeli w nim charyzmę?Dlatego że swój chłop bo pije? Dzisiejsze głosy jedne doceniające Nawrockiego ,inne pomawiające go w najgorszych i kłamliwych słowach są powieleniem głosów z różnych partii uważających PiS a więc i kandydata obywatelskiego wspieranego przez PiS za wroga. Więc charyzma nie odgrywa tu żadnej roli ani w postrzeganiu kandydata ani w głosowaniu tym bardziej,że wiemy o roli PE w wyborach. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Mamamuszi u Witkacego"
Raczej Mieszczanin Szlachcicem u Moliera.
Nawrocki ma tyle z prawdziwości i naturalizmu co mięsa w kiełbasie po 10 zyla za kilo.
I taka jest jego wartość.
|
|
|
Warmia Ja obstawiam : RAGNAR
I sądzę, że jestem najbliżej. |
|
|
Warmia @wielkopolskizdzichu
A oto kilka propozycji pseudonimów pasujących do Karola Nawrockiego ( analiza psychologiczna) . Wybór należy do Pana:
Kilka propozycji:
1. Sentinel – strażnik, obserwator, ktoś, kto widzi więcej, ale niekoniecznie się ujawnia. Pasuje do kogoś, kto zna realia mafii, ale nie dał się wciągnąć.
2. Ragnar – imię nawiązujące do wikińskiego wojownika, symbolizujące siłę i zdolność do przetrwania w trudnych warunkach.
3. Cień (lub Shadow) – pseudonim podkreślający, że Nawrocki był blisko mafii, ale nigdy nie stał się jej częścią, działał na pograniczu.
4. Batyr – skoro już zastanawialiśmy się nad tym pseudonimem, można go rozwinąć: Batyr Khan, Batyr Noir – podkreślając zarówno siłę, jak i tajemniczość.
5. Nord – symbolizuje chłodny, analityczny umysł i twardy charakter.
|
|
|
Warmia Nie do końca. Mamamuszi u Witkacego symbolizuje sztuczność, teatralność i pewien groteskowy mechanizm działania – coś odrealnionego i oderwanego od autentycznego życia. Karol Nawrocki jest raczej postacią surową, związaną z prawdziwym, twardym doświadczeniem i kontaktem z brutalną rzeczywistością - później działalnością historyczną i literacką.
W historii polskiej polityki pewne elementy pasowałyby do różnych postaci. Na przykład:
Janusz Palikot – ekscentryczny, barwny, medialnie przebojowy, kreujący się na rewolucjonistę, a jednocześnie odbierany jako sztuczny.
Stanisław Tymiński – kandydat na prezydenta w 1990 roku, który pojawił się nagle, budził ogromne kontrowersje i do dziś pozostaje zagadką.
|
|
|
juur Chat Gpt to takie pitu-pitu, bo by realizować projekty techniczne to przede wszystkim potrzebna jest infrastruktura i doświadczona kadra.
A o to by tego nie było, zadbała okrągłostołowa klika. A tak dla przypomnienia doświadczona kadra to nie to samo co absolwenci Collegium Humanum czy kumple premiera.
Ogłaszanie wielkich projektów przez polityków to z jednej strony zwykłe ględzenie a z drugiej to bardzo niska ocena adresatów, którym można wcisnąć dowolny kit, co widać nawet pod tą notką.
Syn gdy był jeszcze mały dostał grę "Civilization" i bardzo się zdziwił, że nie można wystrzelić rakiety o ile wcześniej nie wynajdzie się alfabetu. |
|
|
Warmia Nie czepiaj się Pan, każdy wie o kogo chodzi. |
|
|
wielkopolskizdzichu " Może to sugerować, że Nawrocki chciał nadać swojemu pseudonimowi pewną aurę heroizmu, siły, a jednocześnie tajemniczości."
Nawrockiemu bardziej pasuje pseudonim "Mamamuszi" |
|
|
Warmia A tu mały portret psychologiczny:
Karol Nawrocki, wychowując się w trudnym środowisku, mając styczność z mafią trójmiejską, pracując w branży ochroniarskiej i bramkarskiej, zyskał wyjątkową wiedzę na temat przestępczości, która jest jednocześnie jego osobistym doświadczeniem. Przyjmowanie pseudonimu Tadeusz Batyr może być sposobem na oddzielenie tych doświadczeń od własnej tożsamości publicznej, a jednocześnie pozwala na swobodną twórczość i prowokowanie do refleksji. Jest to osoba, która, mimo że zna "ciemną stronę" życia, potrafi zachować dystans i poszukiwać głębszych prawd o społeczeństwie i ludziach, którzy żyją na marginesie.
Praca w "trudnym" środowisku, zarabianie na studia i rodzinę, wychowanie się w pobliżu przestępczości, może także prowadzić do poczucia lojalności wobec swojego "świata". Nawrocki, który poznał te mechanizmy od wewnątrz, mógłby być przekonany, że tylko ktoś z takim doświadczeniem będzie w stanie w pełni zrozumieć i wiarygodnie opisać życie mafii. Pseudonim może więc stanowić formę „ochrony” tego doświadczenia, a także dawać przestrzeń do pełnego zrozumienia tematu bez konieczności ujawniania własnej tożsamości.
Psychologia przetrwania i "kryształowy" dystans
W obliczu kontaktów z nielegalnymi środowiskami Nawrocki mógł wykształcić dystans do tych środowisk i nauczyć się rozróżniać "świat porządny" od "świata mafii". Jako ktoś, kto miał styczność z tymi środowiskami, ale nie dał się w nie wciągnąć, Nawrocki mógł stać się "obserwatorem" tych wydarzeń, co daje mu wiedzę i autentyczność przy opisywaniu tego rodzaju tematów. Pseudonim Tadeusz Batyr mógłby symbolizować jego sposób zachowania tego dystansu – to on, jako "obserwator", tworzy narrację o świecie przest
ępczym, jednocześnie pozostając poza nim
Pragmatyzm i adaptacja do trudnych warunków
W wieku 17 lat Nawrocki musiał podjąć odpowiedzialność za siebie i swoją rodzinę. Praca jako bramkarz i ochroniarz w dyskotekach, gdzie spotykał się z różnymi trudnymi sytuacjami, pokazuje jego pragmatyzm oraz zdolność do radzenia sobie w wymagających warunkach. Być może właśnie to doświadczenie nauczyło go, jak balansować między światem "porządku" a "chaosem", co znalazło swoje odzwierciedlenie w twórczości.
|
|
|
Warmia Na koniec dodam, że dobór pseudonimu jest ciekawy i skoro w roku wydania książki 2019, Karol Nawrocki tak się określał to mamy w tym pseudonimie sporo informacji o nim, prawdziwym Karolu Nawrockim:
"Batyr" – znaczenie słowa
Batyr to tytuł honorowy używany w krajach azjatyckich, szczególnie w Turkmenistanie, Kazachstanie i innych krajach Azji Środkowej. Oznacza on bohatera, wojownika, osobę odważną i szanowaną. Może to sugerować, że Nawrocki chciał nadać swojemu pseudonimowi pewną aurę heroizmu, siły, a jednocześnie tajemniczości. |
|
|
Tomaszek Tu jest dużo teorii . Ale jedna na pewno . W Chinach nie ma i nie było Tuska i jego ekipy a Niemcy USA czy Japonia i inni były źródłem kasy , nawet po te pięć złotych za wiertarkę , nie dewastatorem fabryki wiertarek czy odkurzaczy . A ci co dziś urągają na jakieś biedy czy słabości sami na te biedy i słabości głosy oddają .
Może Wrocław odłączyć od prądu ? Wszakże Turów do zamknięcia . |
|
|
Warmia Ależ do Pana Kaczyńskiego należy wybór kandydata. PE wybrał swojego. Zobaczymy co wybiorą Amerykanie i jaką rolę nam wyznaczą, bo jak rolę dzielnej Ukrainy i przedmurza walczącego to musimy szybko się ogarnąć i uciekać z tego pociągu. |
|
|
sake2020 To czy kandydat został wybrany właściwie nie zależy od Kaczynskiego tylko od wpływowej grupy z PE, która już wskazała, że namaszcza Trzaskowskiego na ,,okrągłym stole'' jako że Nawrocki to kandydat ,,niesłuszny''. |
|
|
tricolour @warmia
Na koniec dodam, że nie było moim zamiarem, by sugerować prostytucję kandydatowi. Zbieg okoliczności... |
|
|
Warmia Zgadzam się z Pana argumentami. |