|
|
jazgdyni Nie ciesz się Trójkolorowy (czerwony, czarny i złoty, czy różowy, pomarańczowy i fiolet?). Gościu mieszka 20 km od granicy. Nie masz szansy by cieszyć się swoim wirusem. |
|
|
jazgdyni Szanowny Doktorze!
Oczywiście żaden minister nie powinien wam czegokolwiek w takich sprawach kazać. Powinien stworzyć klimat, abyście sami, Panie i Panowie Doktorzy, oczywiście świadomie i wybiórczo dawali prywatny kontakt swoim zaufanym pacjentom. Oczywiście bomisie i notoryczni hipochondrycy wykluczeni.
Będzie już z 8 miesięcy, jak opublikowałem moje tezy o reorganizacji służby zdrowia. Nawet miałem zamierzenia uczestnictwa w pewnych usługach. Konkretnie - tele-medycyna i domowe wizyty typu "doktor-uber". I patrzcie, patrzcie! Już duży moloch pomysł podchwycił - PZU - i oferuje porady domowe przez media elektroniczne. No i dobrze. Jeszcze 20 lat temu pewnie bym się wściekł za kradzież, chociaż przecież jest to powszechny system we wielu krajach.
A ten pierwszy wirus, tylko dlatego został wykryty, że w narodzie powoli znika tradycyjna bylejakość i tumiwisizm.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Ty zazdrośniku jeden. |
|
|
tricolour Hahaha
Na stronie przewoznika, który przywiózł zakażonego, jest spis miast niemieckich, skąd brał pasażerów. Nie ma listy miast polskich, dokąd pojechali.
Pełna profeska... będzie git. |
|
|
Jabe Z obawy przed wirusem w ministerstwie podwojono liczbę biurek. |
|
|
Dark Regis Proszę. Nie przy obiedzie... |
|
|
jazgdyni Imci,
ja na prawdę tego nie śledzę. Pisałem, że jak chcę się pogrążyć w katastroficznej depresji to czytam Philipa Dicka.
Nie wiedziałem, że Imci i Waszeci są tacy podnietliwi i wzbudliwi. Nie przekraczaj kręgu Nyquista. To niezdrowe. |
|
|
jazgdyni I tam przywrócić tradycyjny, starosłowiański pocałunek w usta.
Kto się z Gersdorf ucałuje? |
|
|
Dark Regis Nie drogi Autorze. Wiemy, że wjechał autobusem rejsowym ze strefy zagrożenia w Niemczech na teren Polski przez nikogo nie sprawdzany i nie niepokojony. Przesiadł się w prywatne auto i dawaj odwiedzać kogo wlezie. Wiemy, że pozostałych pasażerów Nieustająca Rada Ocalenia Narodowego poszukuje już od zgłoszenia zachorowania - to jest kilka do kilkunastu godzin po momencie ZERO - i nawet już wie, gdzie oni są. Szkoda tylko, że nie wiedzą z kim się kontaktowali i w jakich hipermarketach zasmarkali klamki. Jedyny kierowca został internowany, bo nie miał gdzie jechać. Wiemy też, że tysiące Polaków z północnych Włoch wraca spokojnie z nart wszelkimi środkami transportu i konia z rzędem temu, który ich wyłapie na granicy. Służby tego nie zrobią, bo zarobione są Banasiami. A więc może być wkrótce scenariusz irański. Ale po co są te procedury i ustawy? One nas ochronią! O Boże, dzięki ci za szejm przewidujący! Tak, oni to właśnie przewidzieli i dlatego rozciągną drut kolczasty naokoło swego cyrku.
1) Pacjent z koronawirusem podróżował autokarem. Zidentyfikowano wszystkich współpasażerów: niezalezna.pl
2) Wycieczki do Sejmu zostaną ograniczone? "Może być taka konieczność": niezalezna.pl |
|
|
jazgdyni Znaczy się skierować wirusy na krętki blade i gonokoki? Dobry pomysł. Dbajmy o zdrowie w zamtuzach. |
|
|
jazgdyni Warto też natychmiast założyć odwróconą hipotekę. Jeżeli tylko znajdzie się bank, co wypłaca jednorazowo. |
|
|
jazgdyni No to sami zaczniemy kiwać palcami. A co? |
|
|
Dark Regis To nie jest wcale śmieszne. Urzędy straszą ludzi, że jak nie będą przychodzić punktualnie z kasą w zębach, to albo podniosą dwukrotnie opłaty, albo zrobią jakieś "kolegium". No to ludzie powinni do nich przychodzić nawet na czworakach. Jak mus to mus. Następni będą trochę mniej strzępić japy, grozić i mniej zdzierać. Ewolucja przecież jakoś działa. |
|
|
nonparel Witam
Tak sobie patrzę przez okno, jak strażacy namiot szumnie Izbą Przyjęć zwany stawiają... Pierwsza myśl: show dla gawiedzi i tyle. Ale jak to przemyślałem, dotarło do mnie, że w Polsce najbardziej leczyć się chcą ci, którzy leczyć się nie mają żadnego powodu (ci, którzy leczyć się najbardziej powinni nie chcą tego za żadne skarby). Taki mamy klimat... Dlatego izbę przyjęć szturmują tłumy. Jakąś selekcję trzeba jednak zrobić. Za śluzę nie wejdą, to gdzie ich trzymać? Na deszczu? Tak więc z tym namiotem to może i niegłupie.
A teraz odnośnie wpisu. Pisze Pan:
"bardzo proszę, by Pan Profesor, nawet w sposób nieformalny, zwrócił się do swoich kolegów lekarzy, aby ci, w uzasadnionych przypadkach, szczególnie przy chorobach przewlekłych, albo stanach o zmieniających się parametrach (ciśnienie, poziom cukru, nastroje depresji, itd.) swoim stałym pacjentom udostępniali numer kontaktowy"
Otóż błąkając się po różnych poradniach od czasu do czasu udostępniałem pacjentom swój domowy numer telefonu. Byli to zawsze niepozbierani i niezaradni życiowo poważnie chorzy ludzie. Ale nigdy nie było ich za dużo i oczywiście nie byli to roszczeniowi bomisie ("bo mi się należy"). Ale to była wyłącznie moja decyzja, zależna od dobrej woli. Nigdy żaden minister zdrowia nie był moim kolegą a nawet, jak był - to z chwilą zostania ministrem przestawał nim być. Na zawsze i nieodwołalnie. Dlatego, gdybym otrzymał od pana ministra zdrowia tego rodzaju nieformalne pismo, natychmiast powiesiłbym je w ustronnym miejscu na gwoździu.
Pisze Pan:
"Minister z pewną dumą opisał wprowadzony łańcuch procedur, który w tym pierwszym przypadku zadziałał tak jak trzeba."
Mam akurat przed sobą wytyczne MZ, PIS (Państwowa Inspekcja Sanitarna - bez zbędnych skojarzeń proszę) i NFZ w sprawie postępowania w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem. Jeżeli masz objawy i podróżowałeś do miejsc, gdzie występują potwierdzone przypadki zakażenia, udaj się do oddziału chorób zakaźnych. Tylko co to znaczy "miejsca, gdzie występują potwierdzone przypadki zakażenia"? Czy są to: prowincja Hubei, Korea Południowa, Iran i Północne Włochy? Czy też może inne regiony kraje - i jakie. Czy też może ponad 80 krajów świata, gdzie potwierdzono zakażenia? Niemcy (przynajmniej kilka dni temu) nie wydawały się krajem o szczególnie dużej ilości zakażonych. Taka lista "miejsc, gdzie występują..." powinna być precyzyjna i codziennie aktualizowana. A odnośnik do aktualnej strony internetowej podany na ulotce. Wychodzi na to, że pierwszy przypadek w Polsce wykryto nie dzięki procedurom MZ a raczej dlatego, że pomimo niejasności tych procedur ktoś wykazał czujność.
pozdrawiam - nonparel
|
|
|
Obserwator Nie, no, z tą wizytą w jakimś sądzie to nie jest zły pomysł, ale lepiej od razu co najmniej jakiś okręgowy albo apelacyjny, chyba że ktoś z Warszawy, to nie ma co sobie żałować... |
|
|
megalampus hehehe kapitalne !! Komentarz Roku !! |
|
|
RinoCeronte Ja najpierw poszedłbym do agencji towarzyskiej. |
|
|
Dark Regis Pewna znajoma powiedziała, że jak tylko zaobserwuje u siebie symptomy wskazujące na wirusa, to najpierw pójdzie do sklepów na wielkie zakupy, bo "jak będzie leżeć w łóżku w domu, to jej nikt nawet kromki chleba nie poda", a potem do urzędów i banków, żeby popłacić awansem wszystkie śmieciowe, ściekowe, gruntowe, podatki, bo "jak ona będzie leżeć, to jej zaraz jak zwykle odsetki przypi..dzielą, albo naślą komornika", a na koniec pójdzie do gmachu sądu, żeby "znaleźć jakiegoś notariusza i spisać testament". A potem już można spokojnie chorować aż do śmierci. Smacznego ;P |
|
|
RinoCeronte Za darmo nikt palcem nie kiwnie. Takie czasy, tacy ludzie niestety. |
|
|
jazgdyni Jestem na emeryturze. I dobrze mi z tym.
To jest rada pro publico bono. |
|
|
NASZ_HENRY Panie Januszu w ministerstwie wszystkie etaty już zajęte ☺
|