|
|
Dark Regis Nie, to nie o to chodzi "czy jest nauką", tylko czy jest "nauką empiryczną". Równie zasadne jest pytanie o to, czy inżynieria albo medycyna jest nauką. Albo czy nauką jest prawo, sporty lekkoatletyczne, dietetyka, czy psychologia, w których doktoryzują się jacyś ludzie. W takim zacnym towarzystwie to tylko matematyka wygląda jak nauka ;) |
|
|
jazgdyni Czy to oto chodzi?
"Dziś nic nie wie nikt na pewno.
Sprawdzamy, co przyniesie czas..."
Zgodnie twierdzi się, że to Sokrates już 400 lat p.n.e. powiedział - Wiem, że nic nie wiem. Czyli - Dziś nic nie wie nikt na pewno. Im ktoś mądrzejszy, tym bardziej wątpi.
Również już w starożytności powstała odrębna gałąź filozofii - epistemologia. To tutaj rozważano to, o czym piszę.
Czy Sokrates był "lewakiem"? Według Karla Poppera Sokrates nie jest antydemokratą. To już można twierdzić, że lewakiem był Platon. Zresztą środowiska LGBT mają do Platona słabość.
Yeats nigdy lewakiem nie był. Zadnym socjalistą, czy innym anarchistą. Wywodził się z kręgów burżuazyjno - artystycznych. Można go raczej zaliczyć do dekadentów i romantyków. Mnie nieco przypomina Norwida. A ten nasz wieszcz też raczej lewakiem nie był. Niektórzy mają problem, by romantyków odróżnić od lewactwa. |
|
|
jazgdyni Może to wydawać się jak samochwalstwo, bo trzeba być skromnym, cichym i potulnym, ale Kaczyński, po odejściu od polityki Jana Olszewskiego, zauważył, że nie ma już wokół niego ludzi, którzy by mogli stanąć na czele. Więc przyjął tę niewdzięczną rolę i stara się kierować tą bandą różnorakich osobników.
A któż byłby od niego lepszy? Jeszcze nie widzę takiego, który byłby w stanie w pełni PJK zastąpić. Choć dla mnie już pewni nowi kandydaci się zarysowują. Dodam - nie Morawiecki. To dobry premier technokrata, lecz nie przywódca. |
|
|
jazgdyni Nikt nie mówi, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Sarkazm taki sobie. |
|
|
Anonymous To nie chodzi o to dla mnie łatwe a co trudne tylko jak Pan rozumie konkretny jeden wers, który skrytykowałem a Pan broni.
Oczywiste jest w poezji używanie przenośni ale znajduję w tym dowód lewicowego światopoglądu autora.
Proszę bronić albo się wycofać co będzie zrozumiałe. |
|
|
jazgdyni @u2
Jeszcze dzisiaj wielu myślicieli zastanawia się, czy matematyka jest nauką. Twierdzą (a ja skromnie też), ze matematyka jest narzędziem potrzebnym nauce. Fakt - przydatnym i niezbędnym. |
|
|
jazgdyni To za łatwe. Samemu sobie poczytać Williama Butler Yeats'a
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,
Ciemną i bladą, i błękitną szatę
Ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby – w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy,
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.
To krótki cytat, a nie osobiste wyznanie.
Chciałbym - bo cała wiedza niewarta źdźbła słomy -
Jak brzask być płochy i tak nieświadomy. |
|
|
Anonymous Śmiało proszę pisać co Pan rozumie. |
|
|
jazgdyni Carpe diem...
W historii długo przeważała maksyma Memento mori. |
|
|
jazgdyni Naprawdę pan nie rozumie?
Może pomogę i wytłumaczę. To przecież jeden z największych poetów świata.
Ale faktycznie - nie dla każdego. |
|
|
Anonymous Czytam i recenzuję. Poezja nie oznacza bezsensu. |
|
|
jazgdyni Raczej poezji pan nie czyta?
Faktycznie... co ten autor chciał powiedzieć? |
|
|
u2 "A to ciekawe postawienie sprawy - czy matematyka została wymyślona, czy odkryta."
Bardzo stary poemat "Lilavati" mówi o praktycznych zastosowaniach matematyki, choć nie używa tej nazwy. Był wykorzystywany jako podręcznik przez setki lat w starożytnych Indiach, tak z 800 lat. Bez praktycznych zastosowań nie ma matematyki. Nie ma matematyki jako sztuki dla sztuki. Można się zastanawiać nad paradoksem Bertranda Russella, ale przyroda ma to do siebie, że nie roztrząsa ludzkich dylematów, tylko zachowuje się według pewnych reguł, które czlowiek ułomnie usiłuje opisać za pomocą wzorów.
Taki Stanisław Ulam potrafił za pomocą wzorów skonstruować superbombę (razem z Tellerem), ale wątpię aby nawet superbomba mogła zniszczyć cały świat. Ziemia choć wygląda na wyjątkową planetę we wszechświecie, nie jest jedyną. Choć wojna atomowa można uczynić Ziemię niezdatną do życia dla ludzi, przed czym przestrzegał m.in. Albert Einstein. |
|
|
u2 "Tu i teraz. Kwintesencja naszego istnienia."
Nadal obowiązuje stara maksyma, że szczęśliwi czasu nie liczą. Jeśli wierzyć nauce to widzialny świat ma około 7 miliardów lat. To okres wyobrażalny przez wykształcone osoby, ale nie do objęcia w jednym życiu. Trwanie jednego życia to niezwykle króciutki okres w porównaniu z wiekiem świata. Dlatego obowiązuje stara zasada "Carpe Diem", czyli żyj chwilą.
Zabawne jest oczywiście łapanie chwili przez polityków totalnej opozycji, które polega na gromadzeniu mieszkań, zakładaniu licznych kont, w tym w Szwajcarii, a nuż sie kiedyś przydadzą jak już rozwalą 3RP i nie bedzie co kraść :-) |
|
|
juur Bardzo dziękuję. Kamień z serca. Niepotrzebnie się martwiłem bo wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jak widać są jeszcze tacy co wiedza wszystko i to bez względu na dziedzinę. |
|
|
Anonymous "Dziś nic nie wie nikt na pewno.
Sprawdzamy, co przyniesie czas.
Bo wolę się natrudzić,
Niż liczyć na zwycięski los."
Pierwsze zdanie do śmietnika, reszta w porządku.
Relatywizm to objaw lewactwa, ale nawet lewak nie jest doskonały i w 3/4 zwrotki prawaczy. |
|
|
jazgdyni @Imć W
A to ciekawe postawienie sprawy - czy matematyka została wymyślona, czy odkryta.
Niewątpliwie na początku zauważono pewne regularności i prawidłowości w naturze i zjawiskach. Następnie zaczęto formułować pewne prawidła, a potem już prawa. Liczyć już chyba wtedy umieliśmy, bo to było potrzebne do codziennego życia. Więc zapewne wtedy zaczęto się poważnie zastanawiać nad tym, że jak są pewne prawa, są pewne stałe, to trzeba to jakoś opisać i sformalizować. Czyli potrzebne były jakieś znaki i symbole, by stworzyć równania, które pokażą wzajemne relacje.
Dla mnie wniosek jest taki, że matematyka, czyli mechanizm współzależności była zawsze, tylko nie miała aparatu pojęciowego i semantycznego. Czyli zarówno została opdkryta, a potem stworzona i rozwinięta. |
|
|
Dark Regis Proszę nie regulować odbiornika. W razie wątpliwości stłuc szybkę.
1. youtube.com
2. youtube.com |
|
|
tricolour @JzG
Niemcy się dorzucą, ale jeszcze nie teraz. Oni się dorzucą wtedy, gdy my będziemy mieli nóż na gardle, ale wtedy, to oni zaproponują, że biorą całość, a może my się dorzucimy. Do budy dla psa.
To sie nazywa foresight. |
|
|
Jabe Przecież Jarosław Kaczyński jest znany z tego, że nie toleruje innej sytuacji, jak tylko z nim na czele. Udaje przy tym zwolennika niepodległości i konserwatyzmu, ale jakoś dziwnie mu to nie idzie. Za to gładko przebiega uzależnianie, zarówno od Unii, jak i od protektora zza Wielkiej Wody. Skutecznie przepychnął postępowy pomysł ustawy futerkowej, nawet ryzykując rozpad koalicji. Widać więc wyraźnie dysonans pomiędzy deklaracjami a praktyką. Do tego dodać można notorycznie promowanie przeróżnych indywiduów, rozpoczęte kampanią Lecha Wałęsy. |
|
|
tricolour @JzG
Zupełnie niepotrzebnie dokonujesz takiej druzgocącej samokrytyki.
Po prostu często się mylisz (z wiekiem rośnie przeświadczenie o własnej nieomylności które niestety stoi w konflikcie z możliwościami; każdego to czeka) oraz stanowczo za często oczekujesz poklasku. Tyle.
Nie trzeba biczować się określeniami typu: miernota, tandeciarstwo. Trzeba być dobrym dla siebie.
Powinieneś być wdzięczny, że zwracam uwagę na detale w kontekście dojrzałości. |
|
|
Pers tenzgdyni
Całe szczęście, że istnieje tenzgdyni i jest od kogo się uczyć. |
|
|
tricolour @Sake
Jedynym powodem, ktory odstręcza mnie od polityki to fakt, że wszyscy moi znajomi, którzy do polityki poszli stali się świniami. Poszli na upiorne kompromisy, oczywiście w imię szczytnych idei. Dla mnie cena tych kompromisów jest nie do zaakceptowania. To tak jak ostatnio powiedział pierwszy sekretarz w kontekście zakazu aborcji - że średnio rozgarnięty znajdzie możliwość za granicą. Może Pani się to podoba, mnie nie.
Poza tym na zwykłym inżynierskim stanowisku płacą mi ze trzy ministerialne wynagrodzenia więc mi się też nie opłaca.
Dziękuję za ocenę moich możliwości intelektualnych. |
|
|
jazgdyni Panie Jabe!
Pan widzi pozerstwo? Może użył pan niewłaściwego słowa? Pozerstwa, pośród tej całej antypolskiej sfory jest mnóstwo. Czy to wśród polityków, akademików lub żurnalistów. Także internautów, bojowych i "odważnych", bo schowanych za tarczą anonimowości. To autentyczni pozerzy i jak to nieustannie widzimy, dzieciaki i niedorostki z przedszkolnym sposobem rozmawiania. Oczywiście także po stronie konserwatywnej są pozerzy - balony nadmuchane cwaniactwem i ambicjami.
Ale Kaczyński pozerem? Panie Jabe, on od 1992, a zapewne wiele lat wcześniej, czyli dobre trzydzieści lat, jest taki sam. Nie zakłada masek, nie udaje kogoś innego i wszyscy dobrze znamy jego wady i zalety. I za co go też cenię, nie ma takich małostkowych ciągot, by stanąć na czele. Przecież swobodnie mógłby być prezydentem, premierem, czy marszałkiem, lub gdyby był stuknięty jak Putin, czy Łukaszenko, to pewnie zostałby nawet kimś, jednocześnie na tych trzech stanowiskach, zostałby Wodzem Narodu.
A pan nazywa go pozerem?! Takim jak Grodzki, Budka, Trzaskowski, czy Hołownia? Albo to pańska świadoma zła wola, albo nie zna się pan na ludziach.
Ps. Panie Jabe, cynizm stosowany w nadmiarze, przestaje być interesujący, takim pieprzem do potrawy, tylko staje się zwykłym marudzeniem, nudnym, głupim i niestrawnym. Po co się pan przyłącza do tych pseudo wesołków, którzy są jak redaktor Warzecha, doktor Migalski, czy ex-premier Marcinkiewicz, których życie kopnęło mocno w dupę, że juz inaczej nie potrafią. |
|
|
jazgdyni A to ciekawe. Zanotował pan agencję kosmiczną, nic nie wiedząc o międzynarodowych zasługach (bo po co?), a nie wie o wysokim poziomie badań nad materiałami kopalnym. Nie wie pan nic o wielu instytutach, o światowym prestiżu AGH i kto to był Łukasiewicz?
Wygląda to, jak wygląda, bo żeby ruszyć tu z całym impetem, to potrzeba olbrzymich pieniędzy. Dużych miliardów dolarów. Dorzuci się pan? |