Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bujam w obłokach
Data Autor
Lech Makowiecki
@Jazgdyni. Januszu! Trudno o większego eksperta w sprawach Makrokosmosu i Wiary niż nasz Mikołaj Kopernik. Pierwszy egzemplarz "O obrotach sfer niebieskich" wysłany został do Watykanu (papieże też byli ludźmi wykształconymi, wręcz uczonymi). Wielki Astronom im bardziej sięgał w głąb Kosmosu, tym bardziej odnajdywał  w nim wielki, boski ład... Polecam moją balladę, złożoną z samych cytatów z tego dzieła... „De Revolutionibus” („A cóż piękniejszego nad niebo...”) youtu.be Cały koncert pt. KOPERNIK wg mojego scenariusza i z moimi balladami (Gwiazdy, orkiestra Kukla Band, Art Color Balet) znajdziesz na TVP VOD. Musisz tylko przetrwać kilka reklam na początku... vod.tvp.pl  
jazgdyni
@(mć Waszeć Rany! trochę przypominasz mi mojego sąsiada z BaldTV. Jak wielkie spektrum zagadnień i przemyśleń. A jest ciężko, bo wszystko się wali. Od tek ukochanej darwinowskiej ewolucji. aż po współczesną kosmologię. Dzisiaj słuchałem pewnego profesora, że czarnych dziur faktycznie nie ma. To jest niesamowity kociokwik, Co się dzieje.  A dla ciebie: - czy matematyka jest dla fizyki, czy albo fizyka rządzi matematyką. Same jaja. Gdy mówię  często o matematyce chaosu deterministycznego i o  matematycznego podejścia do teorii złożoności  (complexity) [Pojęcie niezwykle trudne do jednoznacznego sprecyzowania. Najogólniej rzecz biorąc, oznacza coś bardzo skomplikowanego albo trudnego do zrozumienia. Ze zjawiskiem złożoności spotykamy się nie tylko na gruncie nauk przyrodniczych, ale także w chemii, biologii, układach technicznych czy też społecznych i ekonomicznych.] Bla, bla bla. Zaczyna wyglądać, że nauka daje d. Co, oni liczą, że AI im na wszystko odpowie? Teraz tylko cyfrowe gangusy od mikroczipów i cwanych algorytmów prą naprzód i zgarniają kasiorę.
Dark Regis
Czyli widzisz moje rozmowy na ChatGPT? To dobrze, bo miałem dziwne wrażenie, że to taka podpucha jest ;) Czy widziałeś jak eksplodowała ostatnimi dniami liczba filmów i artykułów o "teorii symulacji"? Nie mówię o tych foliarzach z YT, co już wieszczą dekompilację Boga przez komputer kwantowy, ale o znanych nazwiskach: 1. MIT Scientist: “Aliens Are Simulating Our Reality”: youtube.com Moja uwaga: na podstawie powyższego postu przestańmy uważać symulacje za rodzaj gry komputerowej w czasie rzeczywistym, bo to może nie mieć sensu. Patrz czasy maszyn w wieży obliczeń. W tym sensie to nie byłaby fake reality tylko konieczna gradacja z uwagi na złożoność obliczenia. Tak więc gdy oni skupiają się na maszynie, na jednym rodzaju modelowanym przez Maszynę Turinga, ja mówię o zupełnie innym modelu obliczeń niż ci faceci, o obliczeniach "szerokich, "masowo-równoległych", "uporczywych", żeby nie rzec upiornych ;) Od fizyki na poziomie kwantów, przez chemię ogólną, stereochemie związków węgla, plus teorię hybrydyzacji, która drastycznie zmniejsza wymiarowość reakcji chemicznych w rozumieniu probabilistycznego błądzenia (patrz np. lepkie końce DNA i fenomen zmysłu smaku, także układ odpornościowy i metody wnikania do komórek przez patogeny - białko kolcowe itp.), dalej biologia pojedynczej komórki, biologia zespołu współpracujących komórek, warstwa pełnego organizmu żywego, kolejna warstwa grup organizmów, niszy ekologicznej, ekosfery, planety, a może nawet jakich reguł uniwersalnych dla wszystkich planet we Wszechświecie. 2. "The Simulation Hypothesis Explained by Nick Bostrom": youtube.com 3. "SIMULATION THEORY (Documentary) - Is Reality Simulated?": youtube.com 4. Ale "Why The Simulation Hypothesis is Wrong": youtube.com Moja wersja niszczy te argumenty. :D 5. Wreszcie hurtem z Wolframa: youtube.com
jazgdyni
@Imć Waszeć Cześć. jak myślisz, że ja się natychmiast skonaunujuję i łyknę taki kąsek od razu, to się mylisz. Ja to muszę przeczytać trzy razy w różnych nastrojach. Wolframa podziwiam. To mądra glowa.. A temat jak widzisz. Robi się ciekawe, a ja rosnę. PS Doszedłem do wniosku, że działasz w obszarze kryptologii. Trafiłem?
Dark Regis
Long story... short jeśli masz konto na ChatGPT, bo inaczej chyba się rozmowa nie otworzy, to masz tu link: chatgpt.com Tę rozmowę może sobie chyba kontynuować u siebie na koncie, bo ChatGTP 4o zapisuje sobie w pamięci cały kontekst. Drugi rozmówca to Gemini 2.0 Flash od Google'a, ale tam jakoś nie widzę udostępniania linków. Ta rozmowa wyżej wynikła ot tak sobie z pewnego testu głupoto-odporności ChataGPT, gdzie chciałem przetestować jego odporność na podawanie błędnych założeń w problemach przypominających problemy realne. Tu konkretnie chodziło o wyliczanie liczby dróg w tablicy kwadratowej pomiędzy przeciwległymi rogami, potem w prostokątnej, dalej w uogólnionej, wreszcie przejście na poziom logiki i teorii złożoności. Druga rozmowa (link na końcu) nie jest wymagana do zrozumienia pierwszej, lecz daje tylko odpowiedź na pytanie skąd Ejaj czerpie niektóre sformułowania. On czyta wszystkie zapisane rozmowy po prostu. A zatem im głupsze rozmowy się z nim prowadzi, tym głupsze mogą być wnioski w kolejnych rozmowach..... albo... albo użyjemy tego ustrojstwa jako maszyny do przeprowadzenia burzy mózgów ;))) Pozdrawiam. chatgpt.com
Dark Regis
Zobacz coś takiego: youtube.com Life in Life in Life in Life.... Co to oznacza? To jest taki fajny model, który teoretycznie rozwiązuje problemy, które stwarza interpretacja Penrose'a i paru innych fizyków. Najbliżej tej nowatorskiej interpretacji "teorii symulacji" jest Stephen Wolfram. Jest to kaskada symulacji, która właśnie wypycha byt będący odpowiednikiem "świadomości" do maszyny wyżej - dokładniej maszyna wewnętrzna symulowana doprowadza obliczenie na skraj chaosu i niedeterminizmu, czemu musi odpowiadać reakcja maszyny symulującej, a wtedy potrzebny będzie pewien "link", aby w maszynie symulowanej nie wystąpiły widoczne artefakty. Odpowiednikiem poziomu Plancka w tej wieży obliczeń jest utykanie całego hardware'u maszyny M[i] w brzegach kratek maszyny M[i+1]. Czas w maszynie M[i] może być eksponencjalnie wolniejszy niż czas maszyny M[i-1] w zależności stopnia złożoności symulacji. Ogólnie mamy w tym modelu ten sam czas (zbiór ticków jak w procesorach), tą samą przestrzeń, zaś różni się tylko ich skala. Czym w tym modelu jest poziom kwantów? To jest pierwszy cenzor, cenzor kwantowy, który służy do rozmywania obliczeń zbyt dokładnych i deterministycznych po to, żeby ich wyniki nie wpływały na daną "fizykę" i dany "wszechświat" w maszynie M[i]. Czym w tym modelu jest poziom czarnych dziur i większych struktur? To drugi cenzor czasowy i przestrzenny, który ucina obliczenia zbyt długie, zbyt szerokie i stąd zbyt obciążające maszynę symulującą. Zauważ, że w naszej fizyce czarne dziury, a raczej to, co jest ukryte pod horyzontem zdarzeń "nie istnieją" dla zewnętrznego obserwatora, w jego czasie one dopiero się tworzą i będą to robić do nieskończoności w jego lokalnym czasie. Z drugiej strony wielkości wyliczone nawet z super dokładnych modeli teorii kwantów z dokładnością rzędu 10^{-35} nie maja przełożenia na cokolwiek w naszym świecie, bo są ucięte przez poziom Plancka. Wiemy jednak, że takie dokładności są możliwe do uzyskania w obliczeniach np. orbit obiektów atomowych albo astronomicznych (bardzo zasobochłonne, lecz możliwe). Co się dzieje z takimi obliczeniami zatrzymanymi przez cenzorów? Aby uzyskać zgodność z jakimś modelem (fizyką) mogą zostać przeprowadzane w maszynie symulującej, która ma eksponencjalnie więcej czasu oraz zasobów na to. Dlatego związek cenzorów, odpowiednik kwantowej teorii grawitacji, jest artefaktem prawdziwego obliczenia, związku symulacji. Może mieć oczywiście jakąś formę "teorii", ale ta forma może być niewytłumaczalna w ramach maszyny symulowanej. Świadomość? Należy podążać tym tokiem rozumowania, który powoduje przebicie do maszyny zewnętrznej w celu wyliczenie czegoś nie dającego się policzyć wewnątrz symulacji. To jest "wcielenie" takiego samego procesu, który "przebija" przez teorię kwantów, co my nazywamy dekoherencją kwantową. Long story... short zrobiłem sobie burzę mózgów w tym temacie z dwoma Ejajami ;)
jazgdyni
@Zbyszek_S Witam bratnią duszę. Widzę, że interesujuesz się tematem, a to co widzę - kognitywistką, czyli wszystko o umyśle i anatomicznym mózgu.. Tak zwany teoretyczny eksperyment z "czeroną różą" o dziewczynie, która od urodzenia byla w środowisku czarno-bialym, i jak się nagle jej pokaże czeroną różę, to co ona bedzie widziała. To są problemy z zakresu percepcyjnego działania naszego umysłu. To akurat mam dosyć pojmowane. Ważniejsze dla mnie jest kreatywne dzialanie naszego umysłu. Nagle strzela ci coś do głowy. Powstaje z niczego nowa myśl. I tu pytanie - dlaczego, jak i skąd? Myślisz, że nigdy nie poznamy pełnej prawdy? Może... Ale można sobie przywołać teorię konwergencji. Zgodnie z nią nie znaleźliśmy się jeszcze na poziomie "1" rozwoju. A poziomów jest aż cztery - czyli do względnej doskonałości człowieka. Dzisiaj jesteśmy na poziomie 0,7. Więc jeszcze dużo pracy przed nami. Cieszę się, że ten proces logarytmicznie przyspiesza.  
Zbyszek
Ciekawe i szerokie, ale. 1. Istnieje przepaść nie do przeskoczenia pomiędzy tym, czego dostarczają nam zmysły a tym, co postrzegamy. To są inne "jakości". Świat, który "widzimy" i postrzegamy pozostaje w relacji do świata fizycznego, ale jest nasz własny. Traktuje o tym jedna ze słynniejszych prac w filozofii "What Is It Like to Be a Bat?" Thomasa Nagela. Komórki oka pobudzane przez promieniowanie elektromagnetyczne transferują sygnały do mózgu. "Mózg" widzi. Np. co? Np. kolor czerwony. Ale skąd się bierze "czerwień"? Dlaczego nie informacja: długość fali = 700nm? Czy rejestracja długości fali 700nm i kolor czerwony to TO SAMO? Otóż nie. Nie wiemy skąd się w nas bierze "kolor czerwony". Tak samo ja nie wiemy skąd się bierze w nas "kolor różowy". A oba w nas są i je postrzegamy. A kolorowi różowemu nie odpowiada żadna długość fali światła! Co więcej, impulsy z komórek oczu mogą sprawić, że widzi człowiek okno. Ale to samo okno - chociaż mniej wyraźnie - człowiek może zobaczyć, jeśli utraci wzrok. Wystarczy mu zamontować kamerę na głowie, podłączyć do elektrody na języku i po pewnym treningu człowiek zaczyna "widzieć"! Nie dochodzą żadne impulsy elektryczne z oczu, a człowiek widzi. Może zobaczyć, że drugi się uśmiecha. Stąd świat postrzegany przez nas, jest nam "dany" w sensie, nie wynika z fizyczności bezpośrednio, ale w jakiś dziwny sposób w naszych umysłach są: kolory, smaki, kształty, itd. 2. "Fizyczność" i "obiektywność" świata stwierdzamy poprzez kryterium różnorakiego i podzielanego zbioru spójnych spostrzeżeń. Jak widzę cegłę (wzrok mnie informuje), jak mogę ją wziąć w rękę, a nawet powąchać, kolejne zmysły, jak się obróce o 360 stopni i mam te same "spostrzeżenia", jeśli wreszcie ten drugi też widzi tą samą ceglę, to nie ulega wątpliwości, że cegła istnieje obiektywnie, zwłasza jak upuścimy ją na nogę i poczujemy ból. Jednak nadal wszystko sprowadza się do spójności, powtarzalności, różnorodoności i współdzielności SPOSTRZEŻEŃ / wrażeń / informacji. Zatem gdybyśmy byli bytami "wirtualnymi" i istniał komputer/system zapewniający spójność takich informacji, które do nas docierają, to nie mielibyśmy szansy na stwierdzenie, czy istniejemy naprawdę - patrz w jakiejś dalekiej parareli Matrix. Jest zatem możliwe iż cała rzeczywistość nam dana jest modelem informacyjnym. Strukturą informacyjną. To nie do zweryfikowania. Choć jeśli cuda opisywane w ewangeliach, miały faktycznie miejsce, to swoje wyjaśnienie mogłyby znaleźć właśnie w takiej koncepcji, bo człowiek nie może przejść przez drzwi zamknięte. Chyba, że i drzwi i człowiek, to modele informacyjne. 3. Spraw ostatecznych poznać się nie da. Czasem lepiej zmilczeć niż brnąć w wyjaśnienia. Dobrze żyć, dobrze to z szacunkiem, mądrością, uczciwością. "Wiedza" o tych sprawach, pozostanie w cudzysłowie.  
jazgdyni
Cogito ergo sum.   Myślę więc jestem   (Kartezjusz)
tricolour
..."To prości ludzie. Myślenie ich boli. Powtarzają banały z Biedronki, lub ławeczki na polu. A nie zapominaj - dziś piątek, piątunio. Już zaczęli pociągać. Będą dzielni i gadatliwi"... No i gdzie ten Bóg? 
Do wpisu: IDZIE NOWE
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jzg To sie w końcu zdecyduj czyś ty inteligencja ( hipokryta) czy wiejski cham, jak ja ?  Zaznaczam, ze na Karola głosowała wieś i male miasta. 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jzg To sie w końcu zdecyduj czyś ty inteligencja ( hipokryta) czy wiejski cham, jak ja ?  Zaznaczam, ze na Karola głosowała wieś i male miasta. 
jazgdyni
Sake3 Spotkałem się z ciekawym badaniem socjologicznym. Okazuje się, że ci z wyższym IQ, czyli cechą stworzoną by przeżyć na wrogim świecie, częściej są hipokrytami, bo oni zawsze przede wszystkim działają tak, by się przystosować. Więc jak widzą, że Tusk, czy Hołownia decydują nawet o cenie czereśni (60 zł na dzisiaj) to i tak się do nich przytulą. A niezależni i krnąbrni ciągle mają chłopski rozum. I to oni wbrew IQ najczęściej zwyciężają,
paparazzi
Cóż pozostało, qwik, qwik,,,,,qwik qwik. Relatywizacja, qwik,qwik.
sake2020
Jazgdyni.....Trzeba uścislić pojęcie -,,prości ludzie''.W usmiechnietej Polsce to nie ci co na ławeczce pociagają z gwinta. To ci którzy samemu mając kupione dyplomy albo nie mając ich wcale ubliżają ludziom niejednokrotnie lepiej od nich wykształconych ale o prawicowych poglądach. To tacy pseudoprofesorzy jak Markowski którzy dawno zapomnieli czym jest nauka a tylko są na służbie. Czas na prostaków takich jak Wałęsa trwa już od lata,a ,,elyty klaszczo''na każdy idiotyzm który wygłosi. Teraz próbuje zmusić rząd do powtórki II-iej tury wyborów,bo we łbie mu się pomieszało od nadmiaru zachwytów salonu. Posądza o fałszerstwo jak pisze na facebooku zdolneo podrabiacza Centkiewicza który jest jednym z lepszych historyków w Polsce.Nasz brak reakcji spowodował,że takie osobniki swobodnie i ordynarnie oskarżają,wysmiewają i atakują. 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@jzg Inteligencja won
jazgdyni
@sake3 Sake odpuść im. To prości ludzie. Myślenie ich boli. Powtarzają banały z Biedronki, lub ławeczki na polu. A nie zapominaj - dziś piątek, piątunio. Już zaczęli pociągać. Będą dzielni i gadatliwi.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ sake Tak właśnie tumani się tubylców. To jest po prostu cyrk dla gawiedzi. Piniendzy ni ma i nie będzie . Faktycznie prezydent nie jest potrzebny w tej formie. Pzdr 
sake2020
W pana przypadku myslenie to rzeczywiście ciężka praca. Chyba nie sądzi pan że reżim traktuje weta prezydenta jako wymówkę albo usprawiedliwienia swoich nieudolnych rządów? Przy takim wsparciu? Jakie to reformy miałby blokować prezydent skoro żadnych reform nie ma? Jest tylko idiotyczne atakowanie,szczucie i pokazowe zatrzymania opozycji czy poszukiwanie Zorra. Do tego prezydent niepotrzebny.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ Sake  To przeczytaj jakie prezydent ma uprawnienia. Dlaczego tak się natrudzili? Zrobili wszystko, zeby Trzaskowski nie wygrał. Tak jak w przypadku Komorowskiego. A teraz będą mogli mówić - my tpalim i jrzyczelim drodzy rodacy ale prezydent blokuje wszystko i widzita nic nie mozem zrobic. Myślenie to ciężka praca.pzdr
sake2020
@Rolnikzmazur.....Skoro funkcja prezydenta wg pana jest aż tak mało znacząca to czemu reżim uruchomił wszystkie służby do ataku na Karola Nawrockiego? Dlaczego wmieszała się w to UE finansowo UE by wspierać Trzaskowskiego? Ile było wpłat fundacji,organizacji,deweloperów i firm zmuszonych do ponoszenia kosztów kampanii Trzaskowskiego i wsparcie ze strony Żełeńskiego, Łukaszenki i Putina i rzekome cuda nad urną w noc wyborczą? Z wyjaśnieniem ,,mocnej ręki' nie musi pan się głowić. ,,Detektywi -Wielki Szu(ja) ,Kalisz ,Miszalski już pracują nad tym fenomenem- to wynik nacisków  Chin i Rosji i pomyłki komisji w nazwiskach jak twierdzi z kolei prezydent Krakowa z 8 gwiazdkami na niskim czółku. Ponoć komisja wyborcza już przyznała się po przesłuchaniach do błędu-ciekawe za ile. Sporo zachodu jak widać dla usunięcia Nawrockiego z  tak mało ważnego stanowiska. A może raczej chodzi o samego kandydata? Przypuszczam, że gdyby wygrał Trzaskowski tak by pan tu nie biadolił.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ tri Dokładnie zmiana akcentów - przykręci się kurek z gazem pod garnkiem z żaba w środku, zeby za szybko nie wyskoczyła. Nie mieliśmy i nie mamy ważnych polityków działających w interesie narodu. Pzdr   
tricolour
O tym właśnie pisze europoseł - będzie zmiana akcentów. Ale cusz - kto zabrania mieć dziecięcą naiwność? To takie słodkie...
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jzg Zadziwia mnie ta dziecięca wręcz naiwność w moc sprawczą prezydenta RP. Kandydat niezależny, gdyż od niego tak realnie nic nie zależy. Czy ktoś się zastanawial czyja mocna reka zmieniła los wyborów w ciągu dwóch godzin nocnych z z 1 na 2.06? " Tyle znaczy co Ignacy a Ignacy g...o znaczy" Cos swita ? Pzdr 
sake2020
@Jabe.....Istotnie ,prezes dowiódł ,że nawet z Wałęsy można zrobić prezydenta.