|
|
jazgdyni @u2
Przykro mi Grok nie jest faktycznie AI. To chatbot. Jego zasób informacji to wyłącznie wpisy na X i może jeszcze na Tweeterze. A to, że piszący na tym kanale używają obelżywości i świńskich słów, to i Grok tak odpowiada.
Co co końca świata. Najpierw trzeba zdefiniować co to znaczy. Koniec ludzkości? Ziemi? Słońca? Drohi Mlecznej? Całego wszechświata? Pewnie jeszcze coś można by dołożyć.
W podświadomości/nieświadomości zaraz, gdy tylko plemnik połączy się z jajem i powstaje nowe DNA, to nieświadomy bobas,,, OK - noworodek właśnie dostał kupę wiedzy.
Zgodnie z myślą Carla Gustava Junga, mamy coś głębszego — nieświadomość zbiorową, czyli zapis doświadczeń ludzkości, archetypy i wzorce zachowań. To byłoby:
archetypowe dziedzictwo, duchowy kod ludzkości. psychiczne fundamenty egzystencji
No i bardzo istotne = filary poznawcze (ewolucyjna psychologia). Od urodzenia posiadamy też podstawowe mechanizmy poznawcze — zdolność do uczenia się języka, rozpoznawania twarzy, reagowania na emocje, potrzeby kontaktu społecznego. Te filary można nazwać: modułami poznawczymi, strukturami wrodzonymi, instynktami poznawczymi.
I dostajesz to nawet gdy masz zespół Downa, czy wodogłowie. Taki to prezent na narodziny od Boga. A ateiści dostają Dar Natury.
|
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Kolejny raz mnie zakłopotałeś tym workiem elementów i konstrukcji współczesnej matematyki. Tyle tego dla mnie nowego. Ile lat potrzebowałbym, żeby to wszystko zrozumieć i poukładać. Od zawsze interesuje mnie, jako inżyniera - projektanta i konstruktora, matematyka praktyczna. Dziś bez nie nie da się zbudować nawet porządnego sedesu. Natomiast daje mi mocno do myślenia matematyka teoretyczna. Wiele z nich wygląda mi na zabawę i hobby. Zamiłowanie do rebusów i zagadek. Na przykład nie mogę zrozumieć takich poszukiwań, by stwierdzić i udowodnić, że są różne nieskończoności. Zazdroszczę Ci bardzo, bo twój matematyczny dział jest jak najbardziej praktyczny i bez niego cała cybernetyka, informatyka, automatyka, robotyka, ... itd nie mogła by zaistnieć i tak dynamicznie się rozwijać. Natomiast w kosmologii, na której teraz się koncentruję, matematyka przerosła już fizykę, czyli sferę materialną i w zabawę w wymyślanie możliwych rozwiązań, przez te nieustanne budowanie tych trochę śmiesznych modeli czegoś czego nie można dotknąć, czy zobaczyć, to już dla mnie karykaturalne. To jakby skoncentrowanie się na rozwoju budowania samochodów i samolotów wyłącznie z drzewa. Choć może dzisiaj to już nieaktualna metafora, bo właśnie naukowcy doświadczalni stworzyli z drzewa, a dokładniej ze składników drewna - tak czy inaczej, co w moich rozważaniach ważne - z czegoś co było wyposażone w życie (i to ze sporą mądrością) materiały twardsze niż stal, czy jakieś chemiczne kompozyty. Czego to nie trzeba było wymyślać, tylko po to, by pasowało do matematyki i aby tylko dało się napisać równanie. Big Bang, czarne dziury, ciemna materia, ciemna energia to przecież byty wymyślone tylko po to by matematyka i równania pasowały i dało się stworzyć kolejny "model". Bardzo natomiast zastanawia mnie kolejna filozoficzna teoria i ciekaw jestem co Ty sądzisz. Czy ty tworzysz matematykę, czy ją odkrywasz? To znaczy, że matematyka jest czymś istniejącym od zawsze, od kiedy istnieje wszechświat, czyli jak ja uważam - od zawsze; a my, wszystkie Pitagorasy, czy Eulery, żmudnie docieramy i odkrywamy po prostu kolejne prawo natury. Zapewne wielu matematyków, tych mniej mądrych, ale cwańszych, wymyśla sobie coś nieistniejącego, jakieś struny, czy cudowne transformacje, tylko po to by zaimponować. No i pogoń za Świętym Graalem - teorią wszystkiego, Tak, czy inaczej jest to niesamowicie ciekawe. |
|
|
paparazzi Dzięki za przypomnienie Bułhakowa , warto wracać do zapomnianych powieści . Zrobiłeś mi ciekawy filozoficzny Deja Vu. |
|
|
u2 "14% Polaków nienawidzi swojego kraju"
Well, your fingers weave quick minarets
Speak in secret alphabets
I light another cigarette
Learn to forget, learn to forget
Learn to forget, learn to forget
Let me sleep all night in your soul kitchen
youtube.com |
|
|
paparazzi "14% Polaków nienawidzi swojego kraju".
Skromnie dopowiem że więcej , bo to klucz do rozwalenia Narodu. Za komuny było lepiej, patriotyzm naród czuł, z kompleksami materialnymi ale czuł . "Nieprawdą jest teza, że człowiek całe życie się uczy i umiera głupi :-)" Nie , bo nie ma komu przekazać swojego doświadczenia po za naukofcami i biografiami . Zwykły człowiek nie ma szans a było by się z czego uczyć. Mój kolega, znany adwokat w swoim domu miał palacza w kotłowni, schodził tam z butelka koniaku i wiecej, przed nocą i przy koksowaniu pieca rozmawiali do rana. Opowiadał mi, jaki ten palacz Józef jest mądry ile rzeczy prostych mi wytłumaczył ale prosił o czystą zwykłą :-))) . |
|
|
paparazzi Kim? U nas, spadkodawcami o ile nie zmieni się opcja. :-) Jak to Indians złapali łysego do oskalpowania. Wodzu on nie ma włosów , Wielki Wódz , skalpować będą skorki na bębenki. |
|
|
u2 "14% Polaków nienawidzi swojego kraju"
Bardzo ciekawy ten Chat GPT. Muszę kiedyś go spróbować. Na razie się opieram głównie na Groku3 :-)
Wracając do tematu, to rozwój ludzkości nie ma granic. Końca świata nie będzie. Choć będzie z pewnością 3WŚ, co wielu uzna za taki "koniec". Może kiedyś ludzie dojdą skąd się biorą takie prorocze wizje jak u Mariana Węcławka z Leszna?
Jak mawiali starożytni Niemcy "Man lernt nie aus", czyli po polsku "Ucz się Jasiu ucz, wiedza to do szczęścia klucz". Oczywiście wiedza to staroindyjska veda, która przywędrowała aż do Bałtyku. W podświadomości zawsze pozostaje ta tajemna wiedza i przechodzi na kolejne wcielenia. Nieprawdą jest teza, że człowiek całę życie się uczy i umiera głupi :-) |
|
|
spike "wkrótce będzie możliwe sobie wszczepić translatory, które natychmiast będą przekładać twe myśli i słowa na jaki chcesz język."
Jeszcze nie wymyślono i z tego co już wiadomo, nie wymyślą detektora myśli, nie są zlokalizowane w mózgu.
Podobnie ma się sprawa projekcji obrazu w oku, jak to miał Terminator, któremu wyświetlane się różne informacje.
Pewna firma, chyba japońska opatentowała soczewkę kontaktową, która ma tą możliwość.
Jeżeli ktokolwiek ma choć pobieżną wiedzę o optyce, ten stwierdzi, że nie będzie działać. Soczewką kontaktową można zmienić kolor oczu, czy ten co je ma, widzi jaki kolor mają?
Powstał prototyp, który daje podobny efekt jak u Terminatora, ale to są okulary, na których jest projekcja obrazu, coś podobnego już jest, choćby w lotnictwie wojskowym.
|
|
|
Dark Regis W ostatnim czasie, jak wspomniałem, zajmowałem się sporo czasu matematyką. Ale nie taką tam szkolną, albo olimpijską lub nawet uczelnianą studencką jak dotychczas. Poszedłem znacznie dalej. Zabrałem się poważnie za stworzenie i opisanie zbioru reguł albo raczej systemu metod i procedur, które mi osobiście pozwalają obecnie na niezwykle szybki postęp w pojmowaniu, rozumieniu, zapamiętywaniu i wykorzystywaniu praktycznym materiału z wielu dziedzin bez potrzeby proszenia się o pomoc u jakichś namaszczonych do tego urzędników lub konsultantów (vel wykładowców "bo pam profesor powiedział"). Jaki efekt? Dla mnie bomba, wręcz powalający. Pamiętasz może jeszcze jak parę miesięcy temu rzuciłem tu takim tekstem o "teorii grup bez grup", czyli inaczej o teorii schematów asocjacyjnych? No to tą drogą poszedłem dalej do uniwersalnego opisu takich pojęć jak klasyfikacje skończonych grup Liego a dalej dyskretnych i wreszcie ciągłych (m.in. diagramy Coxetera i Dynkina, odpowiedniość zwana McKay correspondence itp.), odgórne panoramiczne spojrzenie na zagadnienia grafów dystansowo-regularnych, stąd naturalne osadzenie teorii konfiguracji kombinatorycznych (w tym niepełnych), systemów Steinera, zbiorów różnicowych i kodów w ramach szerszej geometrycznej teorii. Tak jest, to są wszystko takie właśnie obiekty "pseudogeometryczne", czy raczej uogólnienia geometrii i ściśle wiążą się z kolejnymi pojęciami jak hipergrafy, matroidy. Stąd dalej biegnie śliczna aleja wysadzana drzewami tożsamości kombinatorycznych, wielomianów ortogonalnych, wzorów inwersyjnych (o których wspominałem w innym kontekście porządków, algebr incydencji, funkcji tworzących, splotów, funkcji zeta i Mobiusa), związków z ciągami, szeregami, funkcjami hipergeometrycznymi i ich uogólnieniami. Jak masz ochotę zabić się tym "bazyliszkiem", to polecam wejść na stronę ;)
dlmf.nist.gov
Kliknij cokolwiek i nie narzekaj. Te wzory naprawdę zabijają, ale ja już mam na nie sposób. Po prostu złamałem ten szyfr, ten język i wiem co tam jest napisane. Jak mówiłem zacząłem od schematów, a dalej były wielomiany Krawczuka, Meixnera, hierarchie dla wielomianów ortogonalnych Wilsona-Hahna względem "różniczkowania", czyli delta operatorów, Askeya (Wilson, Racah) względem funkcji hipergeometrycznych. A potem ich uogólnienia, własności graniczne, q-analogi. A wiesz co jest dalej? No bo gdy się mówi o nieskończenie wymiarowej przestrzeni wektorowej i ortogonalności, to niechybnie mamy przestrzeń Hilberta i uogólnienia. Dalej jest fizyka matematyczna ze strunami, kwantami, z całym tym kramem dziwnych pojęć, o których znaczeniu a nawet istnieniu przeciętny człowiek nie dowie się nigdy. Lecz gdy zadajesz sobie pytanie dlaczego, to wiedz, że przyczyniła się do tego umiejętnie wykorzystywana AI. Nie jako wykładowca, nauczyciel, guru, znawca, ekspert, lecz asystent poznania dający motywację do działania. Reszta to była już moja praca i moje umiejętności. Tym właśnie jest AI. |
|
|
Dark Regis Po kolei. Wielu współczesnych myślicieli rozważa poważnie opcję transhumanizmu lub jakiejś hybrydy z AI. Kilku z ich spotkasz na wywiadach u Lexa Friedmana (to ten kolega Stephena Wolframa), albo na spowiedzi u Roberta Lawrence'a Kuhna:
AI and Transhumanism: AI Consciousness & Virtual Immortality - Closer To Truth: closertotruth.com
Ja ostatnio właśnie badam to hybrydowe podejście w praktyce, o czym trochę później. A zatem mamy rzeczywiście wiek ogłupiania i poskramiania ambicji ludzkości. Wynika to dokładnie z tego, co napisałem wcześniej oraz dalej, poniżej. Elyty świata liberalno-demokratycznego wyrwały się do szaleńczego biegu w obronie własnego koryta i wylęgarni (gniazd pokroju tradycyjnych uczelni), bowiem teraz już nie tylko parweniusze wszystkich stopni i maści, czy dyletanci z domowego chowu zagrażają ich dziedzicznej pozycji, lecz także ta wstrętna AI. Nawet można rzec, że AI jest znacznie groźniejsza, bo daje zwykłym parweniuszom władzę nad własnym umysłem bez konieczności pośrednictwa klik oraz elit dopuszczających wyselekcjonowanych dokładnie debiutantów. Ich metodą jest właśnie wprowadzenie wszędzie takiego chaosu, żeby jedynym rozsądnym wyjściem stało się oddanie wszelkich lejców im, panom tego świata zaprowadzającym porządek. Popatrz jak wypowiadają się ci nasi profesorkowie, luminarze nauki i edukacji o ludziach ze wsi i głosujących nie tak jak trzeba (jest masa filmów na YT z ostatnich wyborów). AI jest jak koń, a oni rozumieją to tak, że koń przystoi tylko panu lub rycerzowi, ale nie pospólstwu, które ma jeździć na ośle lub wozem zaprzęgniętym w robocze woły. Ten film, "Mistrz i Małgorzata" zalinkowałem nie bez przyczyny, bowiem on .... chciałoby się zakrzyknąć "o kurde!" .... obrazuje tę naszą zakręconą rzeczywistości w stopniu co najmniej wzorowym. Społeczeństwo sowieckiej Moskwy (Stolycy) z jego znanymi i u nas z PRL-u przywarami jest dosłownie kalką tego, z czym mamy do czynienie dziś, po rozpoczęciu się tej ejajowej rewolucji. Nie będę ukrywał, że AI widziane oczami elyt jest tu odpowiednikiem tego "profesora Wolanda", zresztą wiesz kogo naprawdę, robiącego wraz ze świtą ludziom "prawym" wodę z mózgu, karzącego surowo rozmaitych "przyzwoitych" urzędników za "drobne" przecież uchybienia, no i na koniec jeszcze stawiającego władze przed dylematem poznawczym nie dającym się rozstrzygnąć paragrafem, knutem i Walterem. Zgroza i rewolta po prostu. |
|
|
tricolour @WszyscyTakMądrzyŻeKlękajcieNarody
Kiedyś zadałem, celem nie tylko poznania, ale przede wszystkim wyrażenia przez nas samych, proste pytanie: co ostatnio zrobiłem?
Odpowiedziała Ely, Tomaszek, ja także. Reszta otwór gębowy w ciup. Potem pojawiły się takie kwiatki, jak "zaprogramowałem piec gazowy", które mają rangę ściszenia telewizora więc się nie liczy.
Ponawiam więc pytanie, w kontekście tego wątku - kim jesteście dla swoich dzieci i wnuków (jeśli macie, ja nie mam)? Wy, znawcy edukacji, wy, elita umysłowa, wy, mistrzowie sztucznych inteligencji i wszystkorozumiejący - kim jesteście dla swoich dzieci? |
|
|
Marek Michalski @Jazgdyni Ironizuję, bo w rzeczywistości współcześnie odniesienia do prawa rzymskiego są rzadkie, a szczególnie wymieniona "kasta" stoi na stanowisku przeciwnym do prawa rzymskiego. |
|
|
Marek Michalski Oprymować: prześladować, ciemiężyć kogoś, gnębić, uciskać. |
|
|
jazgdyni ...oprymująca? Nie znam tego słowa. |
|
|
Marek Michalski @Imć Waszeć „...z paraliżującego krytykę pierdoletu o "prawie rzymskim"...„
Cywilizacja łacińska w dzisiejszych czasach jest rzeczywiście oprymująca.
|
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
"...tylko szkopuł w tym, że lewusy z elyt blokują wszystkie ścieżki awansu społecznego..." Kalkuluję, że 80% tych "lewusów z elyt" jest o wiele głupsza niż przyzwoity robotnik budowlany. Warto sobie obejrzeć, bo to naprawdę dobre, na Max (dawniej HBO) serial "Sukcesja". Tam właśnie widać jak stary ojciec, mądry człowiek i miliarder się martwi, bo czwórka dzieciaków, które zostaną po jego śmierci z tym olbrzymim majątkiem, to właśnie typowe lewusy z elyt. |
|
|
jazgdyni @marsie
Cześć! Dobry felieton. Masz talent. Angielskiego już zazdroszczę. Minęło już 8 lat, od kiedy nie mam już codziennego kontaktu z angielszczyzną (nawet czasami śniłem po angielsku).
Ale teraz Cię uraduję: - wkrótce będzie możliwe sobie wszczepić translatory, które natychmiast będą przekładać twe myśli i słowa na jaki chcesz język. Jak inżynierowie zejdą nawet poniżej 3 nanometrów, to może nawet kilkanaście języków zmieści się na wszytym czipie do tłumaczeń. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Jeszcze jedno - jeżeli nie zniszczą tymi atomówkami ludzkości, albo Kosmos nie rozwali planety Ziemi, to na 100% jestem przekonany, że już nie za długo nastąpi Człowiek technologicznie udoskonalony – transhumanizm. Gdzie celem jest przekroczenie biologicznych ograniczeń: długowieczność, modyfikacje genetyczne, połączenie z AI (Neuralink itp.). |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Chyba małe nieporozumienie. Oczywiście jesteśmy wszyscy sapiens. Lecz są głupi i mądrzy (nie mylić z filmem "Głupi i głupszy"). W tym wywiadzie jest przecież jak powinno się właściwie myśleć:
Najważniejsze umiejętności to:
samodzielne myślenie,
analiza informacji,
rozwiązywanie problemów,
adaptacja i uczenie się przez całe życie.
Dlatego coraz więcej ekspertów mówi:
„Celem edukacji nie jest napełnianie kubła, ale rozpalanie ognia.” – (parafraza Wiliama Butlera Yeatsa)
Mam przykre przypuszczenia, że coraz więcej homo jedzie tylko na percepcji, na doniesieniach medialnych i plotkarskich. Jest niewyrażona tendencja - po co myśleć? Wytężona praca mózgu, dobrze wiesz, jest bardzo wyczerpująca. Dwie godziny rozwiązywanie równania, siedząc przy biurku, to większy wysiłek, większe zużycie kalorii niż 10 kilometrów biegu.
Starożytni Grecy, konkretnie mędrcy, te Platony, Sokratesy, czy Arystotelesy, uważali, że ich świętym obowiązkiem jest uczyć młodych.
Czego uczyli greccy mędrcy młodzież?
Dialektyki i sztuki dyskusji – czyli jak prowadzić spór z szacunkiem, jak szukać prawdy przez rozmowę (Sokrates był mistrzem tego podejścia).
Cnoty obywatelskiej i etycznej – jak być sprawiedliwym, odważnym, umiarkowanym, mądrym. To była podstawa edukacji platońskiej i stoickiej.
Ćwiczeń duchowych i samodyscypliny – wielu mędrców (jak Pitagorejczycy, stoicy, cynicy) uczyło ascezy, skupienia, panowania nad sobą.
Sztuki życia – filozofia była nie tylko teorią, ale praktyką życia. Epiktet, Seneka czy Platon uczynili z niej drogę doskonalenia się.
Piękna języka i harmonii myśli – Grecy uczyli młodzież nie tylko mówić, ale mówić pięknie, jasno i z sensem.
Uczyli ich mądrego myślenia – ale rozumianego głęboko, jako sztukę życia, szukania prawdy i kształtowania charakteru. Istotą była formacja człowieka wolnego i odpowiedzialnego. Właśnie pełnego Homo sapiens.
Ps. Edukacja przez wieki jednak nie szła tak dobrze jak u Greków. Może właśnie dlatego w teorii konwergencji, gdzie rozwój człowieka dąży do poziomu 4, a my po tysiącleciach, jesteśmy zaledwie na poziomie rozwoju 0,7.
Dzisiaj chyba najważniejszym pytaniem jest: - czy AI nas ogłupi, czy przeciwnie, wzmocni nasz poziom intelektualny. |
|
|
Dark Regis Chyba bez sensu jest uczyć istoty o nazwie gatunkowej homo sapiens myślenia, bo to część definicji jest. Raczej chodzi o uczenie logicznego rozumowania, wyciągania słusznych i poprawnych logicznie wniosków. Nie mam na myśli poglądów "jedynie słusznych" ani narracji racjonalizujących każdy bezsens. A tak przy okazji, to polecę ciekawy film na ten temat. Aż dziw bierze, że zrobili go ruscy ;)))
youtube.com
"- Lichodiejew?
- A tak, Lichodiejew..."
:D |
|
|
Dark Regis Zgadza się, że "Są też pozytywne kontrruchy: szkoły alternatywne, uniwersytety obywatelskie, programy klasyczne (np. classical education w USA), rozwój nauczania domowego....", tylko szkopuł w tym, że lewusy z elyt blokują wszystkie ścieżki awansu społecznego. Można być jakimś geniuszem o nazwisku Janko Muzykant, a i tak nie przebije się przez szklane sufity. Można odnieść wrażenie, że tworzenie struktur społecznych jest od wieków całkowicie poświęcone robieniu koryta i dupochronu dla aktualnej elity i prawdziwy postęp dokonuje się jedynie w krótkim czasie po obaleniu elyt siłą. Takie "okno "kamertona"", gdzie różne bandy liczą, że to właśnie one teraz staną się elitami, bo taka jest dziejowa konieczność. Najgorszym psujem postępu społecznego były i nadal są koterie prawnicze, co widać chociażby po polskich wymaganiach dotyczących pracy w służbach. Typ może nie wiedzieć co to całka, może Einsteina kojarzyć tylko z mnichem zagłodzonym w czasie holokaustu, mieć pojęcie o technice, elektronice, światłowodach, szyfrowaniu jak Zenon z Tulei (vide "Nie ma róży bez ognia"), ale jak skończył prawo to wszelkie ścieżki są dla niego otwarte. Przypomnę tylko, że absolwent prawa wykształcony w państwie A, to ktoś bez wykształcenia w państwie B, bowiem prawo różni się zupełnie w każdym jednym kraju i nawet nie ma jednego wspólnego kanonu, jakby wynikało z paraliżukącego krytykę pierdoletu o "prawie rzymskim". Innymi słowy to my sami, to społeczeństwa zawodzą i dają się zwodzić, uwodzić kastom, które mogą nie mieć żadnej użytecznej wiedzy, ale zdolne są zgnoić każdego. Co właśnie widzimy w działaniu.... |
|
|
Marek Michalski @Jazgdni Ironia sytuacji polega na tym, że pogram komputerowy, który służy do manipulacji medialnej, do propagandy, do dezinformacji w oparciu o ocenzurowane w duchu marksizmu bazy danych przestrzega przed samym sobą.
Nie należy z tego wyciągać wniosku o „sztucznej hipokryzji”. To naturalna cecha „ludzkiej” poprawności politycznej. |
|
|
spike "Dużo ważniejsze jest, jak ty pytasz, czy proponujesz, bo ta maszyna natychmiast wybiera styl, jak odpowiadać, w zależności, jak ciebie oceni. Głupkowi odpowie głupstwami."
ciebie to bawi, a to jest właśnie przerażające, szczególnie że tego nie widzisz.
Jakby nauczyciele uczyli głupiego głupot, a tylko mądrego mądrości, to z pewnością ludzkość by wiele nie osiągnęła.
-"Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do myślenia." - Jean Cocteau
Mądry nigdy głupio nie odpowie głupiemu, inaczej też będzie głupcem. |
|
|
marsie Witam!
biuletynnowy.blogspot.com
B.N. 27/25. I TYLKO POLSKI ŻAL!
Motto:
"Bezczelne są te kurwy i zuchwałe!"
/ Dobry Wojak Szwejk /
Witam.
Motto to miało być do wyborów tylko, ale po pierwsze – Prezydent elekt nie został jeszcze zaprzysiężony, a po drugie, nadal jest aktualne jak diabli – Koalicja 8 Gwiazdek (13 grudnia, 22 lipca – do koloru i wyboru!), idzie w zaparte i prawo łamie do oporu!
Pozdrówka!
|
|
|
jazgdyni @- Marek Michalski
Szybki wszyscy nabędą wprawy, jak rozsądnie rozmawiać z AI. Wszyscy pół roku temu śmiali się ze mnie, że gadam z maszyną. A teraz te nie za mądre mądrale już używają ile wlezie AI, by pokazać jacy nagle stali się mądrzy i wykształceni. Szacuję, że za rok, już wiekszość będzie gadała z AI, a nie tylko stukała bezmyślnie w TikToka, czy inne g. Przynajmniej ja to tak widzę.
Ps. On, ten politruk będzie dowcipny, jeśli to ty narzucisz taki styl dyskusji. Dużo ważniejsze jest, jak ty pytasz, czy proponujesz, bo ta maszyna natychmiast wybiera styl, jak odpowiadać, w zależności, jak ciebie oceni. Głupkowi odpowie głupstwami.
|