Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bujam w obłokach
Data Autor
sake2020
@u2.....To nie są proste sprawy, tylko sprawy tragiczne.Pomijam już, że sondaż jest dla Onetu a więc i wiarygodność pod znakiem zapytania,ale i to pokazuje jak nieważne jest dla społeczeństwa myślenie a jak działa propaganda. W rankingu dziwi blisko 30% zaufania dla Komorowskiego za jego wygłupy z bigosem i pilnowaniem żon u Obamy, czy skoki po krzesłach w parlamencie japońskim. Dziwi wprawdzie spadający ale i tak wysoki  procent  zaufania do Trzaskowskiego pomimo jego nieudolności w zarządzaniu Warszawą i tolerancją przemocy gangów czeczeńskich i gruzińskich. Dziwi zachwyt dla człowieka tylko dlatego że pije kompromitując państwo polskie,ale to już nie gorszy. Sondaż w założeniu miał być antypisowski i istotnie jest antypisowski. 
u2
***Z sondażu rankingu zaufania sporządzonego przez IBRIS dla Onetu wynika, że Trzaskowski stracił fotel lidera a został nim Aleksander Kwasniewski.*** Primo to der łonet, secundo to IBRIS, tertio to Ole Ole Olek, który cieszy sie zaufaniem lewizny, ale jego wypowiedzi świadczą o zaciekłym antypisizmie - zwala wszystkie swoje grzechy na Kaczyńskiego, jak go niedawno posłuchałem. Nie ma u niego za grosz autorefleksji. Trzask to również lewizna, ale na czas wyborów przystroszył piórka narodowca patrioty konserwatysty. Dlatego stracił pierwsze miejsce w sondażu dla der łonet. To są proste sprawy :-) 
sake2020
@spike....Ja krótko skoro przeprosiłam i zobowiązałam się do ,,nie wtrącania''. Z sondażu rankingu zaufania sporządzonego przez IBRIS dla Onetu wynika, że Trzaskowski stracił fotel lidera a został nim Aleksander Kwasniewski. To pokazuje jaki mamy przekrój oczekiwań społeczeństwa, jaki poziom wiedzy na temat wybrańców narodu, jak małe są wymagania społeczeństwa wobec nich. To właśnie jest bujanie w obłokach, brak zainteresowania poważnymi sprawami i zachwyt nad miernotami i ludźmi którzy nawet nie potrafią uszanować Polski. Pan moje stanowisko nazywa fanatyzmem ,a ja po prostu zwracam uwage na realia. 
jazgdyni
PS   Chyba, że to szkolony funkcjonariusz. Będzie się łasił, by w końcu cię zniszczyć.
jazgdyni
@sake3 Olewaj gówniarzy i głupców, którzy są na poziomie klasy IIIB, ale wierzą, że już są doktorami, bo AI im teraz wszystko grzecznie podpowie. Ale oni widzą słowa, tylko nic nie rozumieją. Będziesz dyskutować to sprowadzą cię do swojego poziomu. Tak, jak to robią Tusk, czy Giertych. Olewaj. Po co ci są potrzebni?
jazgdyni
@Imć Waszeć No dobra, poddaję się. Nie mam umysłu matematycznego. Raczej fizyczno - metafizyczno - transcendentalny. I to w oparciu o idee platońskie (chociaż dzisiaj wolą mówić Karla Poppera). Dla tego pozwolę się zapytać - Czy Imci interesuje się filozofią matematyki? To też ciekawy obszar. PS. Dla ciekawskich przypomnę idee platońskie: "Idee platońskie (formy) to wieczne, doskonałe i niematerialne wzorce wszystkich rzeczy istniejących w świecie. Według Platona, świat materialny jest tylko niedoskonałym odbiciem tych idei. Na przykład: konkretne krzesło jest tylko cieniem „idei krzesła” — doskonałej formy krzesła istniejącej w świecie idei. Człowiek może je poznać nie zmysłami, lecz rozumem — przez filozoficzne myślenie. To była podstawa jego metafizyki i nauki o poznaniu."
spike
Droga @sake po starej blogerskiej znajomości, radzę nie odpowiadać @januszowi, bo możesz się znowu rozczarować i kolejny raz zderzyć z samouwielbieniem - "filozofia i transcendencja to wspaniałe pola marzeń i treningu umysłu (zaraz będę słuchał poważnego polskiego profesora żyjącego w Szwecji; w #Copernicusie na YT, gdzie dokładnie te moje tematy bedzie przedstawiał." co już wywołało "fanatyzm, albo zapętlenie umyslowe może doprowadzić do przeróżnych schorzeń: od pospolitej frustracji i nerwicy, aż do silnych umysłowych patologii, z których niestety trudno się wydostać." i doprowadzi do obłędu, a świadomość i wolne myśli będą "fruwać" sobie swobodnie w przestrzeni.
jazgdyni
@sake3 Droga Sake Ten biedny nieszczęśliwy człowiek dobrze ci napisał: "wszystko w życiu powinno mieć swoje miejsce i czas..." Ja bym do tego jeszcze dodał literackie porzekadło Fredry, włożone w usta Cześnika: "Znaj proporcje mocium panie". Są sprawy "przyziemne", jasne, że ważne, bo MUSIMY o nich myśleć tak, czy owak. Lecz w tak zwanym "międzyczasie" (jeżeli mamy taką zdolność i dużą obrotność podczaszkowego procesora) puszcza się wodze i idziemy się paść na cudowne łąki i polany. Dla niektórych są to pachnące pola konopi. Wniosek dla mnie tego taki, że jeśli dla kogoś istnieją tylko kwestie przyziemne, to mu współczuję... i ostrzegam - fanatyzm, albo zapętlenie umyslowe może doprowadzić do przeróżnych schorzeń: od pospolitej frustracji i nerwicy, aż do silnych umysłowych patologii, z których niestety trudno się wydostać. Dlatego mędrcy radzą: - Popuśćmy wodze fantazji. A filozofia i transcendencja to wspaniałe pola marzeń i treningu umysłu (zaraz będę słuchał poważnego polskiego profesora żyjącego w Szwecji; w #Copernicusie na YT, gdzie dokładnie te moje tematy bedzie przedstawiał. I wcale się nie zdziwię, gdy powie to samo co ja, gdyż wyznaję, że i świadomość i wolne myśli "fruwają" sobie swobodnie w przestrzeni - i tu jeden sobie złapie, a tam złapie drugi. Pozdrówka  
spike
@sake pierwszy komentarz był typowym biadoleniem i pretensją, że gadamy o czymś, a nam wybory chcą sfałszować, a wtrącony komentarz, nie spełnia roli jaką się spodziewasz i chcesz, większą szansę ma tekst na własnym blogu. Nie rozumiem dlaczego nie rozumiesz takiej oczywistości, komentarz gdzieś tam znika w gąszczu innych komentarzy, a osobna notka dłużej "żyje" i jest widoczna. Do dzieła, pisać notki, będziemy komentować.  
sake2020
@spike......Nie mam do nikogo na NB pretensji ani nie oczekuję biadolenia. A w komentarzu zwróciłam się do ogółu Polaków, może któryś przypadkowo go przeczyta i zastanowi się czy ta Polska go interesuje i na ile. Po latach pobytu na NB i po wszystkich epitetach którymi mnie tu obdarzono ani mi w głowie kogokolwiek pouczać, krytykować czy zmuszać do dyskusji albo zmiany punktu widzenia. Za wtrącanie w wasz świat czy ,,zburzenie porządku'' przepraszam . 
spike
Droga @sake, wszystko w życiu powinno mieć swoje miejsce i czas, my tu na blogu rozprawiamy o sprawach dla nas interesujących, a @sake nagle się pojawia i "ni z gruszki, ni z pietruszki", wszczynasz alarm "Polska płonie", dobrze, ale z jakiego "paragrafu" masz pretensje, że my tu jeszcze nie biadolimy? Zamiast pisać długie rozczulające komentarze, przelej je na notkę, pod którą będzie się można odnieść, podyskutować, swoim wtrąceniem "burzysz pewien porządek" miejsca i czasu. Wyobraź sobie sytuacje, że wchodzisz na czyjeś urodziny, imieniny i oświadczasz, że wy się tu bawicie, a Bodnar coś tam powiedział, sądzisz że przerwą z tego powodu uroczystość i zabawę, czy może ciebie wyproszą, bo brednie Bodnara nikogo nie interesują, to jeszcze nie jest wybuch wojny, czy nadchodząca fala powodziowa. Nie sądzisz, by sprawa próby utrącenia wyborów nie zasługuje na osobny tekst, twój tekst ?
sake2020
Cała Polska buja w obłokach niewiele się się interesując jak to jest na ziemi. Niestety od dawna i niestety obrażając się na tych co próbują zwrócić uwagę.Siłą społeczeństwa jest grupowanie się wokół problemów a nie ich lekceważenie czy niedostrzeganie. Na chwilę byliśmy tą zwartą grupą, protestując w obronie urzędniczek ,posłów, czy księży, teraz nie obchodzi nas już nic. Nikt nie spróbuje pewnie nawet  zaprotestować choćby w sieci, że do więzienia za obronę kościołów demolowanych przez aktywistów idzie działacz  fałszywie oskarżony. Nikogo nie obchodzi ,że imigranci szturmują granicę wschodnią , Niemcy swoich przestępców i nożowników wwożą bezkarnie do Polski ,a za pół roku przyjmiemy nakazane przez UE kolejne kontyngenty imigrantów. Reżim Tuska wsparty niemieckimi przyjaciółmi chce unieważnić wybory i wprowadzić do Pałacu Prezydenckiego  miernotę .Przemilczmy to ,jakoś to będzie ,po co się nad tym zastanawiać czy pisać. To nudne. No cóż przynudzam prawda? .
Dark Regis
No dobrze, w nowym miejscu. Dodam tylko, że za stałymi Plancka to stoi inna historia niż się fizykom wydaje. Wyobraź sobie analizę sygnału. Możemy to zrobić samplując sygnał w czasie, licząc jakąś wartość co sekundę lub częściej, albo rozwłókniając ten sam sygnał na poszczególne częstotliwości. To samo wiąże się z opisem takiego sygnału. Możemy go opisywać linearnie zgodnie z ustalonym porządkiem (na osi czasu, w przestrzeni względem jakiegoś źródła itp.), albo opisywać go "globalno-lokalnie", czyli pokrywając cała dziedzinę czasu oraz przestrzeni jakąś siatką obiektów, które zdefiniowane są lokalnie (jako funkcje) lecz badane globalnie (jako operatory na liniowej przestrzeni funkcji). No i jednym z takich podejść jest podejście falkowe, transformata falkowa, analiza wielorozdzielcza. Słyszałeś zapewne o metodzie elementu skończonego w inżynierskich obliczeniach numerycznych. No to tu masz podobne podejście. Buduje się rodzinę funkcji o pewnych przyjemnych cechach, jak ograniczony do małego kawałeczka przestrzeni nośnik (gdzie ma niezerowe wartości), skończona liczba parametrów opisujących jest kształt, własności algebraiczne sumowania, skalowania, mnożenia, splatania i co tam sobie chcesz. Funkcje z tej przestrzeni nazywa się falkami. A ponieważ mamy liniową algebrę tych funkcji, to możemy stworzyć rachunek operatorowy nad nimi (uogólnienie rachunku macierzy dla macierzy przejścia pomiędzy układami współrzędnych). Kluczową rolę w tych rachunkach gra rozwijanie funkcji i operatorów w szereg. Mamy tu bardzo dużo możliwości, bo istnieje nieograniczenie wiele różnych fajnych baz złożonych z funkcji czy w prostszych przypadkach z wielomianów ortogonalnych. Przykładami takich rozwinięć są m.in. zwykły szereg potęgowy liczony względem potęg jakiegoś x (parametru przestrzennego), albo szeregi Fouriera, które rozkładają funkcje względem bazy złożonej z funkcji trygonometrycznych i zależnych od czasu. No i tu rodzi się w każdym takim podejściu falkowym to samo zagadnienie, co w mechanice kwantowej. Te dwa różne sposoby rozwinięć nie są idealnie dopasowane. Pierwsze skupia się na porządku czasowym i przestrzennym, zaś drugie mówi o częstotliwościach. W oknie porównania tych dwóch rozwinięć dla danej rodziny funkcji otrzymujemy obszar "nieoznaczoności". To jest wytłumaczone w książce, ale popularnym opowiedzeniem tego fenomenu jest, że "zwykłe szeregi większość informacji niosą w "głowie" (niższe potęgi x, stąd waga linearyzacji), zaś szeregi Fouriera w "ogonie" ("trzepie ogonem"). Błąd aproksymacji funkcji skupia się w innej części rozwinięcia. Wraz z tą "nieoznaczonością" mamy też pojęcie "atomów" i inne kwantowe analogie. Jeśli Cię to interesuje, to kup sobie książeczkę Jana T. Białasiewicza pt. "Fale i aproksymacje", to znajdziesz tam wytłumaczenie tego wszystkiego wraz z kolorowymi obrazkami ;) Masz tam analizę obrazów, analizę odcisków palców, analizę hałasu czynionego przez konkretną śrubę/turbinę konkretnego statku morskiego.
spike
@sake dalej swoje, Zwierzchnik Sił Zbrojny apeluje do narodu, by sam siebie pilnował, nic ci to nie mówi? Dla twojej wiedzy, my wiemy o tym, więc co mamy zrobić, na NB rozdzielać szaty, skakać z mostu ? Co masz do powiedzenia, jak mamy reagować - ani słowa, znowu inni mają mają o tym myśleć? Do dzieła @sake, pokaż co potrafisz, jak zwyciężyć mamy ! Na ilu blogach bijesz na alarm, czy tylko na tym wybranym,  jedynym ?
sake2020
@spike.....No to bujajcie panowie dalej w tych oblokach .Właśnie podano pilne oświadczenie prezydenta Dudy o próbach zmian wyników wyborów.Prezydent Duda apeluje o pilnowanie Polski.
spike
"Ja nawet nie wiem co to teraźniejszość. Jedynie co można o niej powiedzieć, że to chwila." Pewien profesor na koniec wykładu zamyka go stwierdzeniem "życie jest chwilą". Podchodzi do profesora student i prosi go o dużą pożyczkę, tak na chwilę. Profesor spojrzał na studenta i odparł, oczywiście że pożyczę, ale za chwilę. Jeżeli na życie patrzy się "przez szkiełko i oko", to stajemy się ślepcami, omija nas to, co dzieje w koło nas. Ciekawość, jak wszelkie talenty są Boskim darem, ale te dary nie mają tylko nam służyć, a głównie innym. Przykład lekarza, co byłaby warta jego wiedza i umiejętności, gdyby wykorzystywał je tylko dla leczenia tylko siebie, swojej rodziny? ten dar jest jest mu dany, by leczył wszystkich potrzebujących, wtedy lekarz jest spełniony, wypełnia wolę Pana, który swoją wolę przekazuje poprzez lekarza, by ulżyć ludziom w cierpieniu. Wielu "chłopskich filozofów" z tytułami, ciągle zastanawiają się i deliberują nad sensem naszego życia na Ziemi. Jezus powiedział: Sensem życia człowieka na Ziemi, jest życie dla drugiego człowieka. Ile z wszystkich darów Boga, które otrzymał człowiek, służy drugiemu człowiekowi ?
jazgdyni
@EsaurGappa Mam się wyzwolić od ciekawości???  Proszę cię, nie staraj się tego robić. Mądrzy geriatrycy twierdzą, że gdy umrze w tobie ciekawość, to staniesz się już tylko więdnącym warzywem. Broń mnie Panie Boże bym stał się takim dziadersem,
EsaurGappa
Mówię ci że gdy byłeś tym nastoletnim chłopakiem patrzącym na horyzont,to tak naprawdę patrzyłeś w swoje wnętrze oczyma duszy.Spróbuj powtórzyć to co robiłeś jako dzieciak,może uda ci się poczuć wyzwolonym od dziecięcej ciekawości :,)
jazgdyni
@Imć Waszeć Rany julek! Zarzucasz mnie terrabitami informacji, a ja już w czaszce nie mam miejsca. Musiałbym poświęcić jakieś dwa lata, żeby jako tako przyswoić wasz język i wszystkie te pojęcia studiować i w pełni się skoncentrować na zrozumieniu szkieletu, czy współczesnej architekturze matematyki. Już nawet nie pojmuję jak Planck wyliczył swoją stałą. Przecież nie zrobił tego doświadczalnie. Mrówką Langtona bawiłem się dobre parę lat temu i dotąd nie mam pojęcia, jak ona uciekla z burdelu na autostradę. Dziwy panie, dziwy! No dobrze... Administracja uznala, że przynudzamy, bo nie ma słów Kaczor, Czaskowski czy Tusk. Ale ja chciałbym co nieco kontynuować i pojutrze będzie wpis co ja myślę o Teście Turinga. A także o teście Voighta-Kampffa. I cholera, oczywiście Philip K. Dick to geniusz. Lecz nasz Lem mu dorównuje, a ja straciłem gdzieś "Glos Pana" i to mnie wnerwia. No to do usłyszenia w nowym miejscu
jazgdyni
@EsaurGappa "Płyniesz w teraźniejszości marynarzu..." No tutaj Szanowny Kolego daleko odpłynąłeś. Ja nawet nie wiem co to teraźniejszość. Jedynie co można o niej powiedzieć, że to chwila. Raz to bedzie milisekunda, raz to godzina. Jedni z przekonaniem stwierdzą, że teraźniejczości nie ma. To dla nas punkt na osi czasu, w którym przyszłość natychmiast zamienia się w przeszłość. A inni powiedzą, że dla nas istnieje tylko teraźniejszość. W niej przez całe życie istniejemy. I tu problem - obie osoby mają rację. A Ty co zamierzałeś mi powiedzieć?
EsaurGappa
Płyniesz w teraźniejszości marynarzu,a fale czasu miotają twoim sercem,niczym wspomnienia z życia którego drugi raz przeżyć się nie da,niebo jest co raz bliżej,a jednak musisz wpierw utonąć. Bóg jest,ale czy my jesteśmy w stanie ofiarować mu choćby odrobinę prawdziwej miłości,jeśli nie,to czym jesteśmy? Jeśli człowiek będzie pysznie dążył do poznania tajemnicy istnienia,doprowadzi się nie bacznie do bramy piekielnej,patrzcie oto nastały czasy kiedy to co raz więcej pieniędzy,energii i czasu poświęca się nauce informatyce rozrywce,ogólnemu rozwojowi cywilizacji ludzkiej,kosztem tych najmniejszych istot,najbardziej kruchej i niewinnej formie miłości jaką jest dziecko. Ludzie w swym uwielbieniu grzechu zbudowali świątynie zagłady,nie jedną,setki milionów,modlą się do ekranów i luster, jak do jakiegoś bóstwa,tworzą rzeczy które niechybnie czynią ich samotnymi,miłość człowieka do jego dzieła jest wyrazem wielkiej nienawiści do prostoty życia. Czy kiedykolwiek jeszcze człowiek będzie potrafił naśladować Boga,czy odda mu swoje serce w niewolę,by brudny blask tego świata nie zaciemnił mu prawdy? Życie wieczne to jest główny cel narodzin człowieka,a wszystko co się wydarzy po drodze niech będzie służbą dla Boga,nie dla siebie,nie dla świata.  
Edeldreda z Ely
@Imć Waszeć  Popieram wniosek o przywrócenie wpisu na SG NB :)
Dark Regis
Widzę, że artykuł już spadł z czołówki i dyskusja zamiera. Dlatego podrzucę kilka inspirujących filmów dla autora, żeby miał rozeznanie co do tego czym obecnie są obliczenia: 1. Komputer w grze Minecraft: youtube.com youtube.com Dlaczego to działa? Bowiem tak samo jak w przypadku komputera w grze Life system ten jest Turing-zupełny, czyli można w nim symulować dowolny język programowania, a więc i dowolną maszynę (bo Turinga). 2. Są inne liczne gry, w których został zaimplementowany system elementów przetwarzających sygnały będący Turing-zupełny. Na przykład gra Starmade: youtube.com Generalnie nie buduje się w niej komputerów, lecz statki z wieloma systemami do obrony i ataku, shipyardy, star gate'y, nawet całe autonomiczne floty, które walczą i zbierają zasoby, także bazy przetwórcze i lotniskowce. youtube.com 3. Tu jest dłuższa lista gier "Turing-zupełnych": en.wikipedia.org Są tu zarówno kolekcjonerskie gry karciane CCG jak słynna "Magic the Gathering" 4. Rachunek lambda, automat Wolframa Rule 110, arkusz Excel, Mrówka Langtona (na periodycznym wypełnieniu planszy ze skończonym zaburzeniem) arxiv.org 5. Dzieciak, który zetknął się z tego rodzaju grami będzie z pewnością kojarzył jak zaprogramować Arduino, czy inne Raspberry Pi. Stąd jest to jak najbardziej platforma do kształcenia przyszłych inżynierów. Cytat na zakończenie: "Interestingly, infinite state-automata are not only Turing Complete, but they're actually more powerful than Turing Machines. With infinitely many states allowed, any langauge can be expressed as an automaton with one start node, one accepting state, and one non-accepting state. For every string in the language, an arc is made to the accepting state. For every other string, an arc is made to the non-accepting state." Ponieważ trudno jest operować maszyną z nieskończonymi stanami, więc w rzeczywistości cecha zupełności osiągana jest w granicy. Stąd mówmy raczej o nieograniczonej liczbie stanów. cs.unibo.it PS: Słowo na początku to mylące skojarzenie: patrz Life i inne "plansze" nawet n-wymiarowe i o innej geometrii, a na nich konfiguracje realizujące tego Turinga.
tricolour
@jazgdyni Każdy ocenia według siebie, bo to w zasadzie jedyne dostępne kryterium oceny, które jest po ręką. Więc jeśli uważasz, że nie mam nic do zaoferowania (przecież przytyk jest także w moją stronę) to rzeczywiście nie siedzę godzinami przed wielkim telewizorem jako główną życiową aktywnością oraz nie piszę sprawozdań z obcowania płciowego z maszyną. W takim rozumieniu rzeczywiście mam wyjątkowo mało do zaoferowania ponieważ nie jestem ograniczony płotem nieruchomości. Do ogródka, telewizora, komputera i palenia w kominku. Ale oczywiście możesz spłodzić wątek, dla nas ludzi, bez udziału swego czata, jak rozumiemy pojęcie "zaoferować coś komuś" i czy się w tym spełniamy. Poznasz wtedy nasze standardy, jak je i czy w ogóle je realizujemy, jak odbiera to nasze otoczenie, czy jesteśmy szczęśliwi, a może rzeczywiście nieszczęśliwi. Ci co napiszą troszkę się odkryją, ci co nic nie napiszą odkryją, że mają leki, które chcą ukryć. Możesz założyć taki wątek, czemu nie... Albo inaczej - ja założę taki wątek, a ty dasz nam wszystkim popalić tak, że nam buty spadną z wrażenia i będziemy krążyć wokół ciebie jako cielca, a ja będę koryfeuszem chóru Hiad.
Edeldreda z Ely
@jazgdyni Własny rozum, owszem mam, ale nie jest on osamotniony - funkcjonuje w trudnych warunkach - mnóstwa kompleksów :) Chociaż AI jeszcze trochę brakuje, by reprezentować poziom TARS'a, uważam, że to użyteczna bestia. Dobrej niedzieli.