|
|
jazgdyni Cześć Ryszardzie
Praktycznie potwierdzasz to, co napisałem. Tylko innymi słowami. I też sporo słów musiałeś użyć. Rozumiem, że może ci nie odpowiadać słownictwo Gogacza. Choć z sensem się zgadzasz. To koresponduje z naszą tradycyjną dyskusją na różnicy między rozumowaniem w stylu nauk ścisłych, a rozumowaniem swobodnym. Co dla ułatwienia nazywamy relacją =inżynier - humanista=. Idą takie czasy, niestety Ryszardzie, że te dwie metody przenikają się nawzajem. To dążenie do standaryzacji i ujednolicania. Pamiętasz nieudane usiłowania z esperanto?
Widzę, że obaj skłonni jesteśmy powiedzieć - patriotyzm się po prostu czuje. A jak się go czuje, to już zależy od wychowania, kultury osobistej, wykształcenia i własnych zdolności kognitywnych. W tym katalogu własnych zasad moralno-etycznych.
Napisałem to, bo jak w tytule - i z lewa i z prawa szermuje się patriotyzmem, albo do niecnych celów, albo dla głupiej demonstracji. A przez to odbiera się patriotyzmowi należny szacunek.
Serdeczności |
|
|
Ryszard Surmacz Witaj!
Patriotyzm, jak każde przykazanie, nie znosi nadmiernej ilości słów. Zbyt dużo słów rozmywa jego sens. I najważniejsze, cała historia Polski zasadza się na patriotyzmie, jest jej kręgosłupem. Od Mieszka I, choć wówczas go inaczej nazywano.
Cytat z prof. Gogacza chyba nie jest najszczęśliwszy. Kultura nie powinna mieć ram, powinna być chłonna, choć musi poruszać się w przestrzeni obyczaju, dobrego smaku lub ludowych uwarunkowań.
Patriotyzm musi mieć swój punkt odniesienie, nie może być ksenofobiczny, bo wówczas, tak, przeradza się w jakąś chorobę, musi jednak mieć wyraźne ramy, które wyznaczają
granice tolerancji: dotąd żartować możesz, ale gdy zaczynasz obrażać moją ojczyznę lub kłamać na jej temat, przekroczyłeś granice i muszę zareagować - jeżeli trzeba, nawet radykalnie (w Polsce, ze względu na I RP, mało było ksenofobizmów, dziś to głównie niemiecka kalka). Patriotyzm, to przede wszystkim poczucie odpowiedzialności za ojczyznę na każdym poziomie i także odpowiedzialności za brata-obywatela - tak to nazwijmy.
To uczucie wyższego rzędu. Dziś jest ono niezrozumiałe tak samo, jak niepodległość, bo przeszło przez ślinę kłamstw. Masz rację, patriotyzm jest budulcem siły obywatela i państwa, dlatego tak przeszkadza naszym przeciwnikom i wrogom.. My Janusz pamiętamy, w jaki sposób patriotyzm rozbrajano w PRL, potem w III RP poszło, jak po maśle i dziś mało komu przychodzi do głowy, że jest głosem zdrowego rozsądku. Patriotyzm nakazuje bronić swojego dobytku, swoich osiągnięć i swoich szans na rozwój. Patriotyzm broni nas przed niewolnictwem.
I na koniec - są patrioci z urodzenia, takich znam, ale z reguły patriotyzmu trzeba uczyć na co dzień, powinien być częścią wychowania.
PS. definicje Gogacza nie odpowiadają mi ze względu na zbyt techniczny język: mechanicznie komponowane wytwory z wcześniej bytujących tworzyw realnych lub mechanicznie uzyskane sprawności osób... To ubranie kultury w drucianą sukienkę. Z sensem się zgadzam, ale taka definicja prowadzi do materialnych wynaturzeń.
Pozdrawiam serdecznie
|
|
|
tricolour @Zofia
Suwerenność.
Hutnictwa nie ma. Przemysłu lekkiego nie ma. Elektroniki krajowej nie ma, nawet rezystora jednego nie wyprodukowaliśmy od dekady. Przemysł motoryzacyjny - nie ma. Energetyka - kręci się tylko to, co zostało po komunie, ale paliwa niedługo zabraknie i co wtedy?
Owszem, jest rolnictwo, zgadza się. Ale wszystko co jest bardziej skomplikowane od sochy jest importowane, a handel w rękach głównie niemieckich.
Cała wielkoskalowa produkcja przemysłowa to są obce montownie zasilane pracą naszych rąk, a własność intelektualna nie zostaje w kraju.
Co to jest suwerenność? |
|
|
Zofia @tricolour - Mam dylemat jak zakwalifikować tych co z unijnymi chorągiewkami dopominali się aby Polska utraciła swoją suwerenność. A co niektórzy mieli i polską chorągieweczkę i określali się że są patriotami i zależy im na Polsce. Dobrze, że w Polakach chociaż raz do roku ten prawdziwy patriotyzm się uaktywnia. Pozdrawiam. |
|
|
tricolour @Zofia
Ja sie z Panią zgadzam - wymieniła Pani formy patriotyzmu, które są dla mnie oczywiste. Problem w tym, że wojna to byla ze sto lat wstecz (grubo licząc) a marsze są raz na rok. Nie uważam, że patriotą można być raz na rok, tak jak ojcem nie można być raz do roku. A przez pozostałe dni zamiast do dziecka latać do Lidla. |
|
|
jazgdyni @Zofia
Zapewniam, że Polacy pójdą bronić. Nie bacząc na wiek, jeśli tylko sił starczy.
Ale nie pójdą folksdojcze i bolszewiki. Oni są w RP w innych celach. |
|
|
Zofia W moim odczuciu, patriotami byli Ci co oddawali swoje życie za Polskę a obecnie Ci co pilnują polskich granic przed nachodźcami. 11 listopada też wyjdą patrioci aby pokazać swoje przywiązanie i miłość do Ojczyzny. Na pewno znajdą się na tym blogu ludzie, którzy będą chcieli im dowalić i obrazić od faszystów albo nazistów. Gdyby wybuchła wojna to bronić Polski będą wyłącznie patrioci a nie ci co się za nich podają. I tyle w temacie. |
|
|
tricolour @Zofia
Zofia, czyli mądrość.
Czy jest się polskim patriotą, gdy się ślini ze szczęścia przy zakupie niemieckiego samochodu, bo się nie produkuje polskiego?
Czy jest się polskim patriotą, gdy się kupuje w niemieckim sklepie spożywczym, bo przez trzydzieści lat nie wybudowało polskiego?
Czy jest się polskim patriotą, gdy zarzyna się Polskie Radio oddając w takie kierowanie, że po sześciu latach słuchalność maleje trzykrotnie, a popularny program 3 spada do 1,6%.
Proszę napisać, czym się wyraża patriotyzm? Darciem japy na meczu, z Heinekenem w jednej, a Laysami w drugiej ręce? |
|
|
jazgdyni A powtarzanie, że wszystko to robią dla Polski i dla Polaków, to nie podszywanie się pod patriotyzm? |
|
|
u2 Ps. A jeśli Fromm to żyd, to co?
No jak to co. Swoje wyobcowanie, wyemancypowanie od pierwotnej natury i kultury chce przerzucić na czytelnika, zarzucając mu choroby psychiczne :-) |
|
|
Zofia Przytoczył Pan paru osobników z patriotyzmem na ustach. Rzadko się spotyka, żeby oni określili o jaki patriotyzm im chodzi. Czy oni się określają, że są POLSKIMI PATRIOTAMI? Ależ nie, bo unia by nie dawała nagród a Polacy by zaraz wytchnęli ich hipokryzje. Na wszelki wypadek mówią słowa, które dla nich nie mają znaczenia. |
|
|
Obserwator Witaj Janusz
Ponieważ u prof. Gogacza studiowałem metafizykę, to i trochę liznąłem Jego prac (polecam zwłaszcza "Elementarz metafizyki"), dzięki za cytowanie Profesora, On znał Konecznego i zdecydowanie odróżniał "cywilizację" jako wspólnotę jakichś wartości od pojęcia "kultury", jako pewnego aspektu danej cywilizacji w sferze materialnej. |
|
|
jazgdyni @u2
Nie rozumiem potrzeby tych żydowskich dywagacji.
Lecz jak pomyślę, to w pewnym sensie żydzi dzisiaj chyba są największymi patriotami. Przyjmując znaczenie zbiorowości a nie przestrzeni życiowej.
Ps. A jeśli Fromm to żyd, to co? |
|
|
u2 Izolując nas od realnych ludzi wprowadza nas, według Fromma, w chorobę psychiczną, a oddzielając od realnego świata bytów zamyka nas w getcie idei i teorii.
Aby Fromm nie był żydem ? Żydzi wytworzyli kulturę kupiecką, wędrowną. Nie byli przywiązani do ziemi. Pierwotne pojęcie kultury to ... uprawa roli na ziemi, czyli orka i laborka.
Teraz w Izraelu są kibuce, Żydzi mają w końcu swoją ziemię i mogą ją uprawiać. W serialu "Fauda" główny bohater ma swoje winnice i wytwarza wino.
Czyli Żydzi w końcu powrócili na swoją Ziemię Obiecaną i niech tam sobie pozostaną. Niech nie wracają do Polin, bo tutaj mogą znowu spocząć na wieki. Polin nadal jest najbardziej tolerancyjnym krajem w Europie, ale historia lubi się powtarzać. Stąd mój apel : Żydzi z Izraela i USA nigdy nie wracajcie do Polin, no i zabierzcie w końcu tego Schudricha :-) |
|
|
juur W zasadzie zgoda. Ale trzeba rozróżniać patriotów od tych co mówią, że są patriotami bo służba tego wymaga.
W duszy kundla politycznego a takich jest większość nie ma miejsca na patriotyzm. Na pierwszym miejscu zawsze jest PAN, który za odgadywanie jego pragnień może wrzuci coś do michy. Wymienieni powyżej Tusk, Miler to niezwykle trafne przykłady potrzebujących pana i wszystko jedno im czy z Moskwy czy Brukseli. Muszą mieć Pana bo służąc mu czują się spełnieni. Tam nie ma miejsca na patriotyzm. |