Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sojusz... a może Unia?
Data Autor
jazgdyni
@sake3 Pan bolszewik LM to dla mnie taki klasyczny chłopek - roztropek. Pasuje do sowietów.
sake2020
Pan Leszek Miller ma w zanadrzu raczej głupkowate bon-moty wypowiadane nawiedzonym głosem niż mądre wypowiedzi.
u2
Ciekawa jest również etymologia słowa Tatar. Tatar to nie tylko pyszne surowe mięsko, ale także przybysza z Tartaru, czyli Piekła :-) PS. Ambasadorem na Ukrainie był kilka lat pan Jan Piekło (2016-2019).
jazgdyni
@u2 Coś rodzinnie wiem o tym. rzeczywiście, Kozacy szli tam, i robili to, co niewielu naszych, nawet najlepszych by się odważyło. Ps. Bohun to postać autentyczna.
u2
Słowo „kozak” oznacza wolnego najemnika, wygnańca, niezależnego awanturnika. Kozakami w szkole nazywaliśmy osoby odważne do szaleństwa :-) sjp.pwn.pl
tricolour
Nie powiedziałeś tylko kleksa zrobiłeś, jak zwykle. Imperativ brzmi: marschiere ab!
jazgdyni
Powiedziałem abmarschieren?! Ps. Przywrócenie do grona poważnie traktowanych wymaga zwyczajowej wędrówki do Canossy.
jazgdyni
@rzm Frakcja niemiecka odnotowana. Abmarschieren
jazgdyni
@Chatar Leon Tamte dobre stosunki się rozsypały, przez kogo? A jakże - polskiego szlachcica (herbu Abdank - podobno), Bohdana Chmielnickiego. Właściwie to też przez innego durnego szlachciurę - Czaplińskiego, który przyszłego hetmana kantował, tak, że ten się wściekł na Rzplitą i uderzył w pokłony do Moskwy. Potem Kozacy się podzielili. A ruskie od tamtego czasu uważają, że Ukraina jest ich na wieki wieków, bo przysięga, właściwie poddaństwa carowi jest wieczna. Lecz jak policzyć, to w siczach większość stanowili Polacy. A co do unii - tu oczywiście nie ma sentymentów. To musi być zapis na wskroś pragmatyczny i racjonalny. Nie takie gie, jak zawarte w Lizbonie.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ admin,  Gdzie sa ci Polacy? Ukraincy na Ukrainie - ca. 44 mln.+ liczna diaspora w Pl. A ile Polaków jest to nie wiem. Demokracja na swoje zbójeckie prawa. Pzdr
wielkopolskizdzichu
Dzielenie skóry na niedźwiedziu. Niech się jazgot zapozna z bardzo mądrym, aż dziw, wpisem byłego kolegi partyjnego Leszka Milera. naszeblogi.pl Uwaga ogólna. Zanim Polska zacznie proponować komuś sojusze, w których ma być zwornikiem, to społeczeństwo polskie musi się dogadać same z sobą.
wielkopolskizdzichu
"w Polsce nagle gdzieś wyparował nachalnie przeszczepiany z Niemiec zamordyzm sanitarystyczny)" Częste mycie skraca życie.
Admin Naszeblogi.pl
Polaków jest więcej akurat niż ukraińskojęzycznych 
chatar Leon
Niestety, ale unia hadziacka zawarta została wtedy, gdy było już za późno. Agentura moskiewska odpaliła wkrótce bunt chłopstwa. Postanowienia nie weszły w życie a następujący okres w historii Ukrainy określa się mianem ruiny. Dzisiaj Rzeczpospolita pod sztandarami Orła, Pogoni i Archanioła to oczywiście przedmiot naszych marzeń, pozostaje tylko pytanie, czy inni zainteresowani (Litwa, Ukraina, a w dalszej perspektywie sam środek dawnej RP czyli Białoruś) będą faktycznie zainteresowani. Na razie Ukraina nie była niestety państwem zbyt propolskim, tylko realizowała jakąś własną koncepcję geopolityczną czy też wręcz dryfowała (nie mówiąc o kuriozalnej polityce historycznej). Czy się to zmieni, zobaczymy. Oczywiście broni i wszelkiego wsparcia dla Ukrainy w walce z rosyjskim najeźdźcą żałować nie należy, natomiast w polityce coś takiego jak wdzięczność nie istnieje. (a tak na marginesie, to anarchiczny etos kozacko ukraiński ma wszak swoje plusy - w Polsce nagle gdzieś wyparował nachalnie przeszczepiany z Niemiec zamordyzm sanitarystyczny)  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ autor Giedroyciowe bredzenie . Czy autor nie zdaje sobie z tego sprawy, ze taka Unia sprowadzi Polaków do drugiej albo trzeciej kategorii. Ukraińców jest znacznie więcej niż Polaków i i są znacznie lepiej zorganizowani pod chociażby banderowska flagą. Ale jak chcesz, żeby twoje wnuczęta mówiły ( jeśli masz) i  uczyły się ukraińskiego w szkołach to gratuluję. Jednym słowem bzdury. Ale widać taka hagada, ze barany i PAD noszą Ukraińców na rękach. Brawo!
Do wpisu: Praca a służba
Data Autor
tricolour
Hehehe... Etos pracy, jak każdy etos jest osiągnięciem, które powstaje latami. Żeby szanować podwładnego, który podjął decyzję o macierzyństwie trzeba najpierw samej zostać matką, bo warunkiem rozumienia innych jest uporządkowanie siebie samego. Szacunek jest zero-jedynkowy więc szacunek dla innych bierze się z szacunku do siebie. Dziunia, której problem sprawia wydatek na jeden etat, tak się nadaje na pracodawcę, jak jednoręki bandyta do napadu na bank. Są firmy tak sfeminizowane, że kobiety stanowią prawie 100% etatów i tam nikt nie jęczy publicznie, że 20% albo jest w ciąży, albo na macierzyńskim, albo na zwolnieniu z maluchem, bo taka jest statystyka. Żeby to jednak rozumieć, to w pierwszej kolejności trzeba mieć porządek na własnym podwórku. I sto tysięcy na nieprzewidziane wydatki firmowe gotowe do wydania lekką ręką, ale to też jest z obszaru porządku wewnętrznego.
Czesław2
Znalazłem ciekawe podsumowanie bogactwa Polaków będących w uni już 20 lat, a także coś o ich mentalności i chłonięciu wiedzy independenttrader.pl
Czesław2
I to jest przyczyna, dla której od wieków Polacy zbierają szparagi Niemcom, a nie odwrotnie.
jazgdyni
Jak widać po dyskusji, towarzystwo komentatorskie nadal jest głęboko skażone post-peerelowskim neoliberalizmem a'la Balcerowicz&Lewandowski. Czyli "każdy sobie rzepkę skrobie", "wolność Tomku w swoim domku" i "kombinuj jak się da". Etos pracy w Polsce jest ciągle w powijakach. Najszybciej się go uczą i często boleśnie, zatrudnieni w międzynarodowych korporacjach. Przeważa schemat, że pracodawca to wyzyskiwacz, więc wróg, dlatego trzeba mu odpłacać pięknym za nadobne. Gdy spytasz, co to znaczy "lojalność" zobaczysz tylko wzruszenie ramion. Kłótliwość, nieżyczliwość i zwykłe chamstwo to chyba genetyczna spuścizna po przodkach - wieśniakach bezrolnych. A pamiętamy, jeszcze za komuny śpiewano i z radością przyklaskiwano słowom "Chłop żywemu nie przepuści". Do tego jeszcze trzeba dorzucić zaszczepioną w sporej części narodu, mentalność bolszewickiego mongoła. Z takim to już zupełnie pogadać się nie da. Jeszcze parę lat trzeba przeżyć
tricolour
Z wypowiedzi jednoznacznie wynika, że trzeba ukrywać ciąże przed pracodawcą, bo ten płacze i rwie włosy, może też i z głowy. Jęczy. Najwyraźniej ma trudności mentalne i finansowe, by być pracodawcą. Pociecha w tym, że gdy kobieta urodzi zaplanowaną przez siebie liczbę, to wroci do pracy i już rodzić nie będzie. W przeciwieństwie do innych kobiet, które można by wziąć na zastępstwo gdyby prawo pracy pozwalalo żonglować nimi jak przedmiotami i planować ich przyszłość wedle chęci zysku pracodawcy. Na szczęście nie pozwala. Oczywiście jest też niebezpieczeństwo, że mloda mama będzie nieustannie na zwolnieniu, mniej wiecej do szkoły podstawowej, bo dzieci chorują. Ale i na to jest proste rozwiązanie: zlikwidować firmę, nająć się na etat i rodzić dzieci.
jazgdyni
To chyba dobrze, że kobiety rodzą ... Dla pracodawcy gdy ukrywają ciążę? No chyba, że to szef zapłodnił.
u2
Na nieustannym macierzyńskim, a Prawo Pracy jest tu durne. Ale, ale. To chyba dobrze, że kobiety rodzą ? Im więcej rodzą, tym lepsze warunki socjalne w Polsce dla polskich rodzin. Pamiętam jaki baby boom był wśród Polek na wyspach, kiedy Anglia otworzyła swoje granice dla Polaków. Tam jest nadal o niebo lepszy socjal :-)
wielkopolskizdzichu
 "kiedy kobieta urodzi i ile sztuk, to jej wyłączna decyzja" Tak dobrze kobiety w Polsce nie mają, ale może to się zmienić w 2023 roku.
Kazimierz Koziorowski
tu trzeba by przegladnac i natychmiast skorygowac rozporzadzenia resortowe ew. ustawy regulujace ten zawod w Polsce to dowiedzielibysmy sie skad wzial sie deficyt w branzy pozwalacy kascie zarabiac krocie i jeszcze szantazowac pracodawce. podobne ustawki w przepisach na miare rywinowskiego "lub czasopisma" istnieja w wielu niszowych branzach - napewno mozecie ktoras wskazac  - ale poki beneficjenci, ktorych one dotycza nie dokazuja, zupelnie nie ma tematu w dyskursie publicznym a kasta ma zapewnione dozywotnie zatrudnienie za krocie. warunkuja je kosmiczne procedury (nie)dopuszczania do zawodu mlodego narybku.  co do umiejetnosci jakimi wspolczesny kontroler musi sie wykazac, autor upraszcza aczkolwiek faktem jest ze kontrole sprawuja wyrafinowane systemy kontroli ruchu i nie potrzeba geniuszy zeby nauczyc sie je obslugiwac. 
tricolour
Jest rzeczą oczywistą, że kobiety rodzą dzieci. To po pierwsze, ale widzę, że trzeba niektórym objaśnić. Po drugie: kiedy kobieta urodzi i ile sztuk, to jej wyłączna decyzja. Pracodwaca w tym zakresie może się cmoknąć w męża (czy też partnera gdy nie stać na męża) i też se urodzić lub nie. Tu decyzja należy do pracodawcy i jest sprawiedliwie. Po trzecie: prawo pracy wspiera slabszego czyli kobietę, matkę. Pracodawcy nie pasi? No to zatrudnia stare prukwy lub facetów i po krzyku. Reasumując: zatrudnienie kobiety rodzi ryzyko ciąży w takim samym stopniu, jak zatrudnienie faceta rodzi ryzyko jego ojcostwa. Niebywałe, co?