Otrzymane komantarze

Do wpisu: Podwodne bum bum
Data Autor
jazgdyni
@spike Świnie z tych ruskich. Scholtz tak się starał, a oni - bach - go pałką. Czy to czegoś Niemców nauczy? Wątpię.
jazgdyni
@sake3 Mimo wszystko, patrząc na ruski charakter, uważam, że zamrozili swe współdziałanie z Niemcami. Co nie znaczy, że na zawsze.
Jabe
Rosja oczywiście mogła zniszczyć własne instalacje (mogła to też zrobić nie daj Boże Polska). No i nie­wątpliwie oni tam kalkulują. Czy rządy nie wiedzą, że infra­struktura pod­morska jest wrażliwa i trzeba było im w ten sposób przy­pomnieć? Nonsens! Pomysł, że to zrobiła by po­straszyć Zachód, wygląda więc kuriozalnie. Wymaga zatem solidnego uzasadnienia.
u2
czy Putin na odchodne nie odpali bombki A Wtedy na pewno włączy się do wojny ChRL, teraz jeszcze można mieć nadzieję, choć bardzo małą, że do niej nie dojdzie :-)
spike
 @jazgdyni- Wg mnie, nie ma wątpliwości, że uszkodzenie rurociągów to robota Putina, mało kto by mógł tego dokonać. Dlaczego to zrobili, widzę tu dwa motywy, zemsta na Niemcach, nie wywiązały się z zobowiązań uruchomienia NSII, a to miała być Wunderwaffe niemiecko-rosyjskie na całą UE, do tego nie potrafiły wpłynąć na UE, by wstrzymać sankcję za wojnę na Ukrainie, przez co Putin nie tylko traci mld $, ale także wojnę. Drugim motywem jest widmo nieuniknionej klęski, przegranej wojny, koniec Putina, naród się buntuje, więc na odchodne, rozwala rurociągi, największe źródło dochodów, dla przyszłego poputinowskiego rządu, bo prawdopodobnie jak Putin zostanie obalony, dostawy gazu byłby wznowione, pewnie na jakichś warunkach, Niemcy też przegrały wojnę, a z nimi handluje cały świat. Ważne jest, czy Putin na odchodne nie odpali bombki A.
sake2020
Wcale nie jest powiedziane,że sojusz Rosja-Niemcy się nie udał,albo że się rozpadł. Niemcy nie wydają się zaskoczone uszkodzeniem gazociągu a same są zaopatrzone w gaz całkiem nieźle.Teraz tylko sojusznicy poczekają trochę aż w Europie pogorszą się nastroje spowodowane wzrostem cen i inflacją i obywatele sami zaczną dowściagać się zniesienia sankcji,ciepłej wody w kranie i przywrócenie wcześniejszych stosunków w Europie. Na ołtarzu zostanie złożona Ukraina zmuszona do kapitulacji i Polska,która ośmieliła się mieć ,,swoją rurę''.Eurazja już jest.
jazgdyni
@@@ Wielu komentatorów nie potrafi zrozumieć, jak to Rosjanie mogli zniszczyć swoje własne instalacje. Ten naród, przypomnę - dobrych szachistów - umie robić ruchy wiele kroków do przodu i to w odległych od siebie punktach. Lubią, jak to się ludowo mówi - łapać wiele srok za ogon. Więc te eksplozje prze NS I i NS II - mają załatwiać wiele spraw. Choćby odwrócenie uwagi opinii publicznej od tych groteskowych referendów na Ukrainie. Jednakże patrząc na lokalizację eksplozji i chronologię kolejnych wybuchów widać, że jest tutaj bardzo ważny przekaz dla Danii i Polski. Dywersja miała miejsce o rzut kamieniem od wód terytorialnych Danii wokół Bornholmu; a każda kolejny wybuch zbliżał się do naszego Baltic Pipe. Wyraźne ostrzeżenie? Lecz główny przekaz tego sabotażu niesie dwa ważne przesłania. 1. Rosja zmienia wektor swojej geopolityki. Przynajmniej odkłada na potem. Plan strategiczny przymierza Rosja - Niemcy nie udał się (jak w II WŚ w 1941) więc Europę będziemy tylko dręczyć. Determinację ruską wzmacniają baty, jakie dostają na Ukrainie. 2. To jest też wyraźny znak dla całego, atlantyckiego zachodu - UWAŻAJCIE! Nieco rozwinę pkt.2. Nie wiem, czy państwo macie pojęcie, że na samym Morzu Północnym, między Norwegią i Szkocją jest kilkadziesiąt rurociągów przesyłowych; wiele węzłów dystrybucji (nie lubię niepolskiego hub), oraz kilkaset kabli energetycznych i telekomunikacyjnych. Poza tym jeszcze wiele innych podwodnych instalacji (np. denne zbiorniki ropy naftowej przy platformach). Czyli dosłownie tysiące kilometrów celów ewentualnego ataku na zachodnią infrastrukturę, co mogłoby poważnie sparaliżować energetykę, gospodarkę i komunikację. Taki właśnie przekaz niosą te wybuchy.
jazgdyni
@Paweł_Urbański Nie sądzę by Sikorski "urwał się" swojej centrali. Wprost przeciwnie - jego paskudny tweet został zaplanowany jako element prowokacji.
jazgdyni
@JanAndJan Cześć Tak, znaków było dużo, tylko ten zlaicyzowany świat zatracił zdolność ich odczytywania. Przecież to wszystko zaczęło się w latach 40-tych - Ventotene i Spinelli, a potem w 70-tych Klub Rzymski, no a teraz Schwab. To impreza rozłożona na lata. Tylko nikt znaków nie widzi. Zmagałem się z myślą nt. wstąpienia do UE. Do dzisiaj nie potrafię zrobić dobrego bilansu. Oczywiście dla UE z 2004. Bo dzisiaj już nie ma wątpliwości. Kilka miesięcy temu, właśnie jako kolejny znak napisałem o podwodnym rozwaleniu przez ruskich norweskiej instalacji czujników ruchu statków w drodze na Atlantyk. Nikt nie zrozumiał znaczenia tego wydarzenia. Obawiam się, że syndrom krótkowzroczności rybki w akwarium dotyczy też większości ludzi, tylko horyzont zdolnych do percepcji zdarzeń sięga jednego tygodnia. Stąd, także tutaj, taka popularność tzw. bieżączki (nie mylić z biegunką). Pozdrawiam
jazgdyni
@smieciu rozumowaniem Znowu popełniasz duże błędy, fascynując się swoimi pomysłami. Zajmij się logiką, rozumowaniem indukcyjnym i dedukcyjnym. Podajesz, ze już u Coryllusa (skąd cię wywalili, bo głupoty nie tolerują) pisałeś o jakiejś autodestrukcji. Bzdura totalna, choć byłeś blisko, tylko coś ci się popieprzyło z powodów tej marnej logiki i rozumowania, którymi nie dysponujesz. Destrukcja tak, autodestrukcja nie. Kto koleżko powoduje autodestrukcję? No kto? Oczywiście Putin, któremu władza i ego odebrały rozum. Niszczy swój kraj dokumentnie. To samo robi kanclerz Scholtz, tu rozumiany jako całe szkopskie lewactwo. U nich wszelkie porażki, nawet te chwilowe przeistaczają się w klęskę, bo narodowa duma (konkretnie pycha) nigdy nie pozwala się szybko przyznać do błędu. Pozostaje więc ważne pytanie - kto realizuje destrukcję? Tu sobie trzeba poszperać i zrozumieć, czym jest Wielki Reset i jakie są jego zasadnicze cele. Tylko musicie sobie kamerade najpierw poczytać, bo znasz tylko antypolską propagandę. Wiem, wiem - takie były kursy.
paparazzi
Lepiej bym tego nie ujął. Szacunek.
Paweł Urbański
Może Pan Radek urwał się wreszcie oficerowi prowadzącemu: Radosław Sikorski – nieudacznik, zawsze spadający na cztery łapy.  3obieg.pl
smieciu
@Imć Waszeć Czy są faktycznie uszkodzone? Myślę że tak gdyż mimo wszelakiej dziwaczności, która wszędzie ma miejsce, podstawowe rzeczy dzieją się naprawdę. A nawet jeśli nie został zniszczony realnie to oficjalnie długo jeszcze taki pozostanie. Pomyśl jak wiele da się wyjaśnić w świecie, gdy pozbędziemy się tego balastu konwenansów i ponurej przyzwoitki logiki. ;) Jakiejś logiki trzeba się pozbyć ale mimo wszystko jakaś musi zostać :P Trzeba tylko próbować rozszyfrować tą logikę. Ja na portalu szkolanawigatorow.pl już od dłuższego czasu pisałem o logice autodestrukcji. Nie ma w tym pomyśle nic dziwnego. Tak naprawdę mieliśmy to na każdym kroku. Coraz więcej i więcej rzeczy stawianych na głowie. W gospodarce, życiu społecznym. Weźmy choćby Zielony Ład. Albo destrukcję edukacji - każdy wie jak obecnie wygląda szkoła. Albo Covidowe szaleństwo, którego ofiarą padło wiele osób nie mających dostępu do służby zdrowia. Symbolem mojej teorii stały się zniszczone mosty. Do niedawna świat kręcił się na zasadzie budowania połączeń, światowych, globalnych arterii komunikacyjnych. Oraz likwidacji granic. Ale od pewnego czasu widać trend odwrotny. Zaczęło się od imigrantów. Przywrócenia granic. Kolejną konsekwencją była budowa całej masy płotów, ogrodzeń. Także pod pozorem walki z chorobami zwierząt. Covid znów też przywrócił granice i zachwiał globalną łatwą wymianą towarów, ludzi. Całość uznałem za nowy kluczowy trend. Przekonania że dojdzie do wojny na Ukrainie nabrałem myśląc o Mierzei Wiślanej, której przekop może mieć sens tylko w przypadku zniszczenia transportu lądowego. Doszedłem do wniosku że muszą zostać zniszczone wielkie mosty. Zresztą ta teoria izolacji ma jeszcze inny głębszy sens. Ale o tym innym razem. Ideą jest w każdym razie nastanie jakiegoś rodzaju izolacjonizmu za pomocą autodestrukcyjnych działań. Myślę że na Ukrainie prędzej czy później dojdzie do mniej lub bardziej realnego wybuchu atomowego który sprawi że domknie się system polegający na oddzieleniu Europy od Azji. Już teraz powstała ogromna ilość płotów. Od Białorusi po właściwie Finlandię gdzie ostatni napływ emigrantów ma stać się pretekstem do kolejnego płotu. Mam wrażenie że cała ta wojna na Ukrainie to tylko pretekst by wreszcie domknąć ostatnią dziurę w tym systemie. Odcinane są nawet rurociągi. A to nie wszystko co pewnie jeszcze zostanie odcięte. Tak więc Imć Waszeć, taka moja teoria. Choć nie cała. Taka logika. Według której zapewne dojdzie do podziału Ukrainy i chyba przedzielenia jej Dnieprem. I radioaktywnością. Jeszcze będzie się dziać.
Jabe
P.S. Mnie niepokoi, że może wiadomo kto, swojemu popychadłu w Europie zlecił sabotaż, by w razie czogo móc na nie winę zwalić. Możliwe to?
Jabe
Niezłą butlę z gazem musieli tam zakopać.
Dark Regis
@Smieciu, chwileczkę. A gdybyśmy poszli drogą spiskową jeszcze dalej i założyli, że rurom nic nie jest, a te wybuchy i bąbelki to tylko sprytna dekoracja, która została zamontowana już w czasie kładzenia rur? Nie mówię, że tak jest, tylko że z Twoją logiką jest to równie "prawdopodobne" ;) Skąd np. wiesz, że te rury są faktycznie uszkodzone? Widziałeś jakieś zdjęcia, ekspertyzy, badania? Zapędzając się w spiskową pustkę można przecież odnieść wrażenie, że ruscy dymią rurami specjalnie po to, żeby coś na tym ugrać (walnąć w odwecie w Baltic, mieć casus belli, Gliwice, argument w negocjacjach, że nie tylko oni są ci źli), a nie po to żeby sobie interes zniszczyć, nieprawdaż? Pomyśl jak wiele da się wyjaśnić w świecie, gdy pozbędziemy się tego balastu konwenansów i ponurej przyzwoitki logiki. ;)
JanAndJan
szwabie z irokezem. Jest wspólny mianownik, dla fryca i sierioży - teflonowość. Wiem, wiem jest ich dużo więcej. Ja piszę, jeno o "odporności" na prawdę, tzn. uczciwość i empatię. W tym rozumieniu - dwa narody - wykastrowane z tzw. uczuć wyższych i z własnej, prawdziwej historii, nie udźwigną "tu i teraz", nie są zdolne zapłacić/rozliczyć przeszłość, zmierzyć się z konsekwencjami. Trywialne zakłamywanie, zaklinanie rzeczywistości - to pikuś, przy waszych projekcjach. W tle - dziesiątki milionów ofiar. Dla mojego pokolenia, sojuz i dedeerowo, to jedność. Produktem tego psychiatryka, są: post sojuz i karykaturalny reich - z 230 mln. potencjalnych (realnych, na Ukrainie) morderców. By the way, czy ktoś spytał fryców, ilu chętnych, ochotników do einsatzkommando..? Progres? Wg mnie, jesteś perfidnym, szwabskim szczujem. Dość prymitywnym w formie, marksistowskim w treści (odwracanie pojęć i manipulowanie faktami, to softowe stymulanty). I, jeszcze jeden symptom szwabości: deszcz pada. Nikt mnie opluł. Egzemplifikacja? Szolc, domokrążca/psychopata - w AS, za ropą, za gazem, za utrzymaniem kontraktu społecznego i marżowości w reichu.. Cyt. przedmówcę: he he he. To, se ne vrati her hakenkreuz.
u2
Kto jest większym ... ty czy ten jermak? Patrząc na twoje siwiutkie włosy to na pewno ty ścierwousz :-)
Pers
@u-bucik //Rosjanie sądzą, że mogą zmusić świat do tego, by zgodził się na ich warunki, poprzez ostrzał Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej" - napisał na Twitterze Andrij Jermak, szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.// Kto jest większym ... ty czy ten jermak?
u2
Faktycznie, Rosjanie to idioci. Strzelają nawet w elektrownie atomową, którą kontrolują od kilku miesięcy. Znowu ścierwousz rozpowszechnia ruski fejk na NB. rp.pl Rogow, cytowany przez agencję Interfax twierdzi, że Ukraińcy ostrzelali Enerhodar i Zaporoską Elektrownię Jądrową, największą w Europie elektrownię tego typu. W rejonie elektrowni miało dojść do eksplozji. Tymczasem władze rejonu nikopolskiego, który leży po drugiej stronie rzeki, naprzeciwko Enerhodaru i pozostaje pod ukraińską kontrolą, podają, że to Rosjanie ostrzelali miasto, aby upozorować ukraiński atak. "Rosjanie sądzą, że mogą zmusić świat do tego, by zgodził się na ich warunki, poprzez ostrzał Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej" - napisał na Twitterze Andrij Jermak, szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Tezeusz
Ta akcja na Bałtyku śmierdzi na kilometr sowieckim szambem i łajnem bandyty putlerka tak jak Ścietwoneon włazi dupskiem do osranej moskwy
sake2020
Jedno jest pewne,Radzio wielkim mężem stanu jest. Tak jak w Smoleńsku w piętnaście minut po katastrofie kiedy samolot jeszcze się dopalał on już wiedział,że wszyscy zabici i że winni są piloci.Teraz podobnie wyrwał się jako pierwszy złośliwie dziękując Amerykanom za sabotaż i robiąc przy tym perske oczko do Putina. Po burzy która się wywiązała tweetuje zawzięcie niby to pokazując ,,co miał na myśli'' Otóż nic nie miał na myśli,bo te z rzadka bywają goścmi w jego głowie tylko chce wszystko co powiedział tak zagmatwać pod pozorem genialnej dedukcji żeby nie było wiadomo co tak naprawdę powiedział.Przy okazji udało się temu chamowi zwyzywać prawicę od psychoprawicy.Ekstaza w rosyjskiej telewizji po jego werbalnych gniotach jest tak wielka że chyba uznał,że warto było.Teraz Rosja na cały świt siłą swojej propagandy będzie głosić,że Polska za tym stoi.TYlko czekać na szczekanie Greenpeace Poland, ze zniszczyliśmy ekosystem Morza Bałtyckiego, No i ta polska rura do rozbiórki. 
JanAndJan
Zgoda. Kacapia, jest jak rak odbytu (cyt. Abelard Giza, roast Wojewódzkiego). Małpa z brzytwą, albo z kałachem: m.youtube.com W wersji, Czapajew w Paryżu:  m.youtube.com Europejsko: rp.pl; I, w realu: jagiellonia.org No comments No mercy No more  naszeblogi.pl
smieciu
@tricolour Ruskie oczywiście mogą nawiercić dziurki czy podłożyć dynamit. Tylko że trzeba to jakoś sensownie wyjaśnić. Konkretnie. Po co? Jeśli ktoś wałkuje ten sojusz to niech też wyjaśni: co ma do tego sojuszu wnieść zepsuty NS2 i NS1? Niech ktoś wymyśli jakiś scenariusz, który stanie się podstawą do dyskusji. W tym momencie domyślna teoria mówi: coś wybuchło, Putin szykuje się by może wybuchnąć coś jeszcze. Ale znów. Ma to swoje konsekwencje. Bo jeśli w przypadku NS możemy być pewni że doszło do sabotażu to ewentualna awaria Baltic Pipe będzie z automatu tak samo postrzegana. A przecież Putin mógł zrobić inaczej. Sprytnie uszkodzić nasz rurociąg tak by wydawało się to naturalne ale unieruchomić go efektywnie. Trudno byłoby go oskarżać. Zamiast tego mamy inne rozwiązanie - zakładając że zrobił to Putin. Mamy groźbę a nie sabotaż bo Putin uszkodził SWOJE. Według mnie tu tkwi istota sprawy. Celem Putina (zakładam że to on, a niech będzie) nie jest uszkodzenie ale wywołanie groźby. Jakby chciał to uszkodziłby Baltic Pipe ale najwyraźniej nie o uszkodzenie chodzi. Czyli chodzi o kreację groźby. Domniemanej. Polegającej na tym że ludzie będą wymyślać scenariusze co dalej. I reagować. Według mnie chodzi o reakcję właśnie. Następnego kroku nie wykona Putin ale np. Polska. Domniemana groźba może przykładowo stać się pretekstem że sami zamkniemy Baltic Pipe. Ja stawiam właśnie na coś w tym stylu.
Jabe
No ale polityczne przepychanki trwały, także z rzekomo przyjazną Litwą.