|
|
jazgdyni Ciekaw jestem kiedy zrozumiesz, że jesteś na stałe wykluczony z rozmowy ze mną. Więc te twoje podchody, łaszenie się, te prowokacje, by zwrócić na siebie uwagę, są po prostu głupie.
Kiedyś może dojrzejesz i zrozumiesz, że częściej to nie inni są winni twoich życiowych klęsk, tylko ty sam. To się nazywa , a propos, odpowiedzialność.
Ps. Zauważ, że to nie moja indywidualna opinia. Tutaj, gdzie sporo wysiłku poświęca się na budowanie patriotyzmu, smarkacz, który sra na swoją ojczyznę i który nieustannie wychwala narodowego wroga, usiłującego od wieków wymazać nas ze świata, jest tylko ropiejącym wrzodem na dupie.
Pss. Nie jestem ciekawską babą. Czyli twoich komentarzy nie czytam. |
|
|
Jan1797 Witam,
Skromnie, najważniejsze nie dać się zwariować i robić swoje.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni @Es
Ps. Ps. Ja Pana zbeształem za zamordystyczne sugestie?! Niemożliwe! jakieś 10 lat temu, gdy po Smoleńsku domagałem się ostrej i sprawiedliwej rozprawy, zostałem zakrzyczany tekstami: - O kolejny chce wysyłać młodych na barykady, by znowu polała się polska krew. Jak widać - to nie byli lewacy.
Widzi Pan - napisałem to wyraźnie. Zawodowo poza krajem od 1985, krótka przerwa po powrocie ze Stanów w momencie transformacji i już potem ciurkiem prawdziwa kariera, aż do superintendenta. Było dobrze, bo nie latałem za tzw. okazjami, tylko pracowałem długoletnio dla armatorów. A to się też ceni. Drugi plus - moi pracodawcy to były swiatowe potęgi i zasadniczo konserwatywne. Nic złego tu o nich nie powiem. Lecz jak to się mówi, fajnie mi się grało w zespole.
Nigdy nie byłem osobą decyzyjną na poziomie zarządu. Ot, konsultant, szef projektu. Płacili więcej niz tym typkom z UE w Brukseli. Polscy oficerowie byli w cenie. nawet po 2004, wejściu do UE, gdzie było trzeba uporządkować podatki, ubezpieczenia itp.
W kraju od 1999 przebywałem max 6 tygodni. Pobyt był raczej bez jakichś interesów. Czasami mi coś opowiedzieli. Na przykład jak wydoili Ericssona z siecią komórkową, albo co wyrabiają i zarabiają z przejęciem PKSu na Kaszubach. To były takie opowieści przy stole, Tyle wiedziałem co w kraju. Same anegdoty. Teraz dopiero uczę się, jak to na prawdę całościowo jest.
Pozdrawiam |
|
|
Es @jazgdyni
Spokojnie. Sam używając najprostrzego przykładu na początku poprzedniego komentarza napisałem, że każda widoczna próba "dorobienia się" -a w praktyce oszwabienia klienta czy kontrahenta jest irytująca. Nie jest to jednak domena polska wyłącznie, a to polską część "biznesiarzy" Pan stygmatyzuje. Ja próbowałem jednie podrzucić do Pańskich rozważań okoliczności łagodzące.
Mam do czynienia z sektorem handlowym i usługowym od lat. Nie tylko polskim . Zarówno jakoo klient jak i wykonawca. Jak do tej pory z najbardziej bezczelną próbą załadowania mnie w trąbę miałem do czynienia ze strony firmy belgijskiej, a de facto francuskiej oferującej mi moduł sterowania maszyny, który z powodzeniem i przy zachowaniu pełnej funkcjonalnością mogłem zastąpić trzema timerami z dodatkami za w sumie dziesiątą część kwoty, której sobie życzyli. ( W sumie to mógłbym to opatentować i ten biznes im rozpirzyć). To samo spotykało mnie zarówno na Wyspach, jak i w Plsce. Zawsze jednak, gdy mam do czynienia z czymś takim jak zwykły nitrylowy o-ring o średnicy kciuka w cenie 10euro, przypominają mi się słowa starej daty solidnego rzemieślnika z prawdziwego zdarzenia: jeśli ktoś narzeka dlaczego tak drogo, to zapytaj na co to przelicza. Na cenę kiełbasy czy flaszki. Jeśli o tym zapomnisz, zapomnisz o prawdziwej wartości swojej pracy i umiejętnościach, których innym brakuje. Stracisz szacunek do samego siebie i szacunek klientów. Zjawisko nazwijmy to : daleko posuniętej nieuczciwości powstaje zawsze przy zakłóceniu balansu podaży i zapotrzebowania Jeśli odwołuje się Pan do anachronizmu pod nazwą etyka prowadzenia biznesu, to śpieszę poinformować, że coś takiego już dawno nie istnieje.Lub zachował się w szczątkowej postaci w sektorze usługowym, Ale tylko tam, gdzie w relacjach między kontrahentami liczy się solidna opinia środowiska.A jak ta etyka biznesu wygląda tak naprawdę mógł każdy zaobserwować na przykładzie kowidowych eliksirów i wszystkich zjawisk handlowych z kowidem związanych, które przetoczyły się walcem przez ostatnie ponad dwa lata.
PS co do tytułowego propaństwowego zamordysty. Jeszcze nie tak dawno za wyrażone w jakimś komentarzu oczekiwanie na pojawienie się takoweo w polskiej przestrzeni, zostałem przez Pana zbesztany. Ale jak widzę nadszedł czas, że możliwe jest powitać Pana w szeregach współmyślących. |
|
|
tricolour @all
Po tym fragmencie: "po raz pierwszy od II WŚ armia zakupiła coś 1500 BWT Borsuk" wyraźnie widać, czym się różni państwo od koncernu.
W państwie wystarczy telewizorem powiedzieć o ramowej umowie, a już banda klakierów dostaje małpiego rozumu. Już nic dalej nie trzeba robić, bo armia już ZAKUPIŁA. Tysiąc pięćset sztuk stoi w magazynie, tak jak milion elektrycznych Izer jeździ po górach Izerskich. I nie trzeba się dalej męczyć tylko można zalec przed telewizorem w radosnym i patriotycznym oczekiwaniu na trójmorze, o ile ktoś ma trzy kible w domu i nie trzyma.
A koncern, który borsuki ma wyprodukować, to dopiero dostał pierwszą transzę na rozbudowę, bo nie ma czym wyprodukować seryjnie pierwszej sztuki. Więc może wyprodukuje, a może nie wyprodukuje, tak jak nie wyprodukował ani jednego z miliona niemiecko-chińskich polskich samochodów elektrycznych.
Zalecam zatem ostrożność przy zdejmowaniu majtek przez głowę na widok prezesa. |
|
|
jazgdyni Centuś krakowski. Szybki piniądz. |
|
|
u2 To Jasiu Marszałek z Krakowa
Tak, ani chybi z Krakowa. Na NB jest kilku użyszkodnikow z Krakowa i to taki sam typ. Ten typ tak ma :-) |
|
|
jazgdyni Jaki tam Austriak. To Jasiu Marszałek z Krakowa. |
|
|
jazgdyni @juur
Technika to efekt nauki. A nauka leży na łopatkach. Od ponad 30 lat niczego nie wynaleziono, niczego nie odkryto. To mnie wciąga, a nie fikuśne główki śrubek, do których trzeba mieć specjale śrubokręty. Taki właśnie jest postęp.
Ale byśmy mogli swobodnie i z pełnym zrozumieniem dyskutować, potrzebujemy paru godzin, i najlepiej dwie butelki. |
|
|
u2 Witam prowokacyjnie
To gdzie się podziały te dwa miliardy z Wirecard ? Tajemniczy Austriak Jan Marsalek z 8 paszportami znikł ? :-) |
|
|
paparazzi Witam prowokacyjnie, newyorker.com |
|
|
jazgdyni Tak proszę pana - piszę krytycznie o polskich biznesiarzach. Mam już artykuł pokazujący, czym biznesiarz różni się od solidnego biznesmena, takoż producenta, farmera, czy pośrednika.
Jeśli się to panu nie podoba, bo ma pan do czynieniu tylko ze świętymi i w życiu nigdy chciwego spekulanta nie spotkał, to chyba jest pan w klasztorze, albo na księżycu. |
|
|
u2 wcale nie chcę aby było tak jak było
Dlatego dałem wybór albo tak jak było albo tak jak jest.Na dwoje Cyganka wróżyła.
żeby PiS mógł rządzić bez ataków i prób niszczenia
W każdej demokracji jest jakaś opozycja, ale faktem jest, że u nas jest opozycja totalna, która używa taktyki capitano Schettino, ulica i zagranica, byleby Costa Concordia osiadła na mieliźnie. A czasami jest również okupowanie mównicy sejmowej i próby zamachu stanu. |
|
|
Es " polscy biznesiarze". Zabrzmiało jak: badylarze, znane z epoki słusznie( prawie) minionej . Sam się irytuję jeśli ktoś chce zbić majątek na skrzynce pomidorów, ale państwo ustala reguły gry, ustala podatki, kreuje koszty. Jeśli idę na targowisko, to wiem, że ktoś tam w czynie społecznym nie stoi rozdając produkty pro bono. Proszę sprawdzić ilu takich "biznesiarzy" państwo polskie w majestacie stanowionego przez siebie prawa, w oststnich dwóch latach puściło z torbami. Liczby tak w okolicach Balcerowiczowskiego schładzania gospodarki. O dziwo nie pisze Pan o zagranicznych biznesiarzach, mających w nosie kwęczenie Kowalskiego, mimo, że sami funkckonują na preferencyjnych zasadach, gwarantowanych przez polski rząd.
Tak. zdecydowanie widać, że od 85 roku brakuje Panu kontaktu z polskim krwioobiegiem. Zaburza to pole i ostrość widzenia. No bo przecież ludzie budują domy, bogacą się. Fatamorgana też jest piękna. |
|
|
juur @jazgdyni
Jesteś inżynierem, praktykiem i jak słyszysz "wyszła ustawa, że ma być urodzaj" to przyjmujesz, że tak będzie?
To mnie zaskoczyło. Nie wiem kto to Piński i tak już pewnie zostanie. Lubiłem myśleć, że na pewnych dziedzinach technicznych się znam ale wyprowadziłeś mnie z błędu. Dzięki. |
|
|
jazgdyni @Jan1797
Cześć Janie
Słowo zamordyzm użyłem prowokacyjnie. Choć kiedyś w domenie publicznej usłyszałem takie określenie w stosunku do marszałka Piłsudskiego. A żeby już naprawdę było komicznie ktoś tak nazwał prezesa Kaczyńskiego.
O polskie koncerny - oczywiście przemysłowe - już się nie martwię. Klimat się zmienił, nastepują fuzję i przejęcia i w różnych sektorach powstają coraz większe i silniejsze firmy. Widocznie taka właśnie jest historyczna dynamika rozwoju. A przy okazji szlag może człowieka trafić, jak przypomni sobie jak zniszczono/rozkradziono autentyczne światowe potęgi, jak PLO, najlepsze stocznie na Bałtyku i europejska czołówka. FSO, gdyby było, to co by dzisiaj produkowało? Popatrzmy choćby na Jelcze.
Cegielski także. To chyba była najlepsza fabryka Sultzera.
Ale ciesz się - wreszcie dzieje się.
|
|
|
jazgdyni @juur
Wiesz co, takie gadanie może wyłącznie irytować. Same trywialne banały i porady Pana Mądrali. Nie ważne, ze po raz pierwszy od II WŚ armia zakupiła coś 1500 BWT Borsuk, a tu martwienie się o huty, stalownie i fabryki których brak. Mamy tysiące do marudzenia, a tylko kilku do roboty. Kupujemy - źle. Mamy silny sojusz z największą potęgą - źle. Jakbym słuchał niejakiego Pińskiego albo kaleką posłankę od uchodźców.
Bez pojęcia o faktycznym rozwoju, brak uczciwych porównań z innymi. Wymazanie z mózgu dziesięcioleci peerelowskiej bidy i państwo na rozkaz Kremla. A teraz mamy robić coś lepszego niż Mercedesy, F16, pociski Tomahawk i co tam jeszcze. No i klucze do wszystkich zamków mają fałszywi i niegodni zaufania Amerykanie, którzy w każdym momencie mogą nas wyłączyć.
Ty nie czujesz co piszesz? |
|
|
Jan1797 W pewnym momencie Rafał, zaczął tłumaczyć, jak to jest, że wielkie koncerny działają lepiej i bardziej skuteczniej, niż wiele państw na świecie.
Witam,
Choć poszerzyłbym zdecydowanie listę naszych koncernów, tych poważnych, to jednak zgadzam się z tezą organizacyjną. Może nie nazwałbym sposobu zarządzania zamordyzmem. Czas jest dobry, sporo ludzi wraca. Nie wiem jedynie, czy Poznań podoła wyzwaniu zbrojeniówki. To jednak nie Stalowa Wola. Wierzę w siłę tradycji Cegielskiego i gospodarność Wielkopolan. Trzeba to zrobić szybko, póki żyją emeryci, którzy potrafią.
|
|
|
juur Szanowna sake3
"żeby PiS mógł rządzić bez ataków" to nie w tym rzecz. Atak a zwrócenie uwagi to różne sprawy.
Widać na NB różne postawy:
a. -nic się nie stało...
b. -chcieli dobrze, ale.., to element większego planu... bo to najlepszy rząd.... przecież obiecał....
c. -to niemożliwe by świadomie działali na szkodę...to opozycja....to Bruksela....
d. -widzę cię (tu bym dodał "gnoju" dla wzmocnienia przekazu) co robisz i nie myśl, że ci to ujdzie...
a, b, i c to postawa skrajnie destrukcyjna zwłaszcza dla władzy a i wyznawcy będą sobie zadawali pytanie "Jak to się mogło stać?" tylko, że będzie już za późno.
Postawę "d" uważam za właściwą, chociaż jak wynika z dotychczasowej praktyki to tylko czcze pogróżki bo nikogo nie spotkała kara a nawet przykrość. A jednak, niezachwiana wiara w bezkarność nie jest aż tak silna. Co jakiś czas podejmowane są próby ustawowego zapewnienia bezkarności.Tylko perspektywa, kary, może budzić obawę, niepokój i niepewność.
Po za tym krytyczne spojrzenie może, trochę, ograniczać nieskończone apetyty naszych wybrańców. |
|
|
jazgdyni Jasne!
Idziemy pod czarną flagą. My jabo-anarchiści. Precz z porządkiem, państwem, władzą i upiedliwą żoną! |
|
|
Jabe Ceny rosną, bo rządzący zalewali gospodarkę pustym pieniądzem, jednocześnie ją hamując. Później wystarczyła tylko iskra. To elementarne. Naturalnie w tej sytuacji koniecznie trzeba odwracać uwagę domniemanymi knowaniami ciemnych sił. |
|
|
Jabe Nie ma mowy o budowie siły gospodarczej w oparciu o przedsiębiorczość obywateli. Budowa „naszych” (czyli czyich?) koncernów ma polegać na komasacji przedsiębiorstw państwowych w molochy zarządzane przez pomazańców władzy.
Naród to państwo, państwo to partia, partia to wódz – już to przerabialiśmy. |
|
|
sake2020 O, nie zgadzam się na takie słowa o mnie.Ja wcale nie chcę aby było tak jak było,ale żeby PiS mógł rządzić bez ataków i prób niszczenia,bo od początku obrał dobry kierunek.Niech pan zostawi energię na tych co za chwilę się tu pojawią i będą lamentować na pisowski zamordyzm. |