|
|
u2 Osobiście preferuję szwajcarskie kawy mleczne, a nie te włoskie naparstki - espresso 90 ml.
Ano, również wolę latte. Ale spożywam głównie w podróży, aby poczuć adrenalinkę. Byłem onegdaj w Rzymie i tam piją po kilka takich piekielnie mocnych naparstków na raz. Trzeba mieć do nich piekielnie mocne serce :-) |
|
|
jazgdyni @tricolour
Widzisz, chociaż nadal ufam tobie najwyżej w 10% , to Jura, kolejny wspaniały szwajcarski twór powoduje, że zaczynasz się po ludzku zachowywać. Nie będziemy się jak dzieciaki licytować, kto zaczął, kto co powiedział, bo to zachowanie wyłącznie na chwilę. Trzymaj tak dalej, rozkoszuj się dobrą kawą i dbaj nadal o swój dobry ekspres. Ekspresy wymagają niemalże czułości i postępowania, jak z niemowlakiem. Odkamienianie jest potrzebne tylko wtedy, gdy maszynę poi się kiepską wodą z kranu. Ja wymontowałem filtr z ekspresu, bo uzupełniam wodę już przefiltrowaną. Ale jednak, raz na miesiąc, trzeba wnętrze wyczyścić. Nawet jeśli jest program do automatycznego czyszczenia. Szwajcarska technologia, jak zwykle jest tak zmyślna, że łatwo dostać się do środka i szmatką i pędzelkiem usunąć wszelkie pozostałości.
Mój już historyczny model ma tę przewagę nad tymi skomputeryzowanymi, najnowszymi maszynami, że można wszystko zrobić samemu, jeżeli tylko nie połamie się, czy inaczej nie uszkodzi elementów. A ponadto mogę płynnie regulować wszystkie parametry odpowiednio do mojego gustu. Osobiście preferuję szwajcarskie kawy mleczne, a nie te włoskie naparstki - espresso 90 ml. Chyba, że szybko muszę się obudzić. Z powszechnie dostępnych na rynku kaw, najbardziej mi podchodzi, też szwajcarski. Davidoff Creme Arabica, teraz w przyzwoitej cenie 80 zł za kilogram (normalnie powyżej stówy). Także przyjaciele i kumple przywożą mi kawy z całego świata. Od etiopskich (ojczyzna kawy) Yirgacheffe, przez javajską Panama Geisha, oraz środkowo amerykańskie Maragogype i Blue Mountain. Warto też raz w życiu skosztować Kopi Luwak. |
|
|
tricolour Gdy zamawiam kawę w lokalu, to zawsze proszę w największym naczyniu, jakie mają. Może być w słoiku po ogórkach - tak zawszę mówię. Niektórzy patrzą na mnie jak na idiotę (widać mają powody) ale ci bardziej rozgarnięci uśmiechają się z rozbawieniem.
Co do Jury - to mój kolejny zakup będzie, żona już zaordynowała. Szkopul w tym, że czternastoletnie Saeco, co nigdy nawet na przeglądzie nie było i nigdy nie było odkamieniane (to już zasługa Zeptera) zepsuć się nie chce, a nie przekonam ukochanej do zakupu drugiego bez pozbycia się pierwszego. Z wrodzonej oszczędności nie zgodziła się nawet do przeniesienia do jej biura więc może jeszcze za tego życia napiję się kawy z Jury.
Wpraszać się nie mam odwagi. |
|
|
Edeldreda z Ely @jazgdyni
Drogi Panie Januszu,
Przepraszam, już nie będę 😉
|
|
|
Lech Makowiecki @Jazgdyni Januszu drogi. Boję się, że jest już "pozamiatane"; do głosu dochodzi pokolenie wychowane przez Kubę Wojewódzkiego i Jerzego Owsiaka... Ostatni, którzy rozumieli co się wokół nich dzieje, chcieli i umieli walczyć - Żołnierze zwani Wyklętymi - zostali wybici przez NKWD i UB zaraz po wojnie.
Próbuję obudzić nostalgię za Wolnością, ale uratować nas może tylko jakiś kolejny "zimny prysznic" dziejowy... Właściwie powinienem napisać "krwawy prysznic"...
Polecam POŻEGNANIE Z WOLNOŚCIĄ:
youtube.com |
|
|
jazgdyni @EsaurGappa
Święte słowa. |
|
|
jazgdyni @EzE
Droga Edeldredo
Lubisz nam tu udawać Estsanatlehi? |
|
|
jazgdyni No tak... Twoje klimaty.
Więc on your bike amigo, albo go play with yourself! |
|
|
wielkopolskizdzichu "Aha... i o jakim East Endzie mówisz? " O tym gdzie rodzi się cockney. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Wiadomo - z Wielkopolski (tylko po niemiecku nie umiał)."
Najprawdopodobniej umiał bo język niemiecki był dla Zachodnich Słowian odpowiednikiem łaciny dla elit europejskich. Mieszko miał Niemkę za drugą żonę i prowadził negocjacje z wladcami niemieckimi. Na jego dworze gościli niemieccy kupcy i rzemieślnicy, część kadr kościelnych też pochodziła z Niemiec. |
|
|
jazgdyni Ja, wyobraźcie sobie, zostałem rozpity potężnymi porcjami kawy przez Skandynawów. W trakcie operacji podłączenia do platformy wydobywczej - typowo od 6 do 13, my wszyscy na mostku wypijaliśmy po 7 naprawdę dużych kubłów kawy.
Więc zacząłem polować. I upolowałem. Historyczny ekspress, na poziomie Rols Royce'a, firmy Jura, podniszczony, co tylko dało mi radość dostosowywania go do maksimum jakości.
I teraz robię kawy na poziomie niezłego baristera. Osobiście preferuję te mleczne, w naprawdę dużym kubelku. I daje mi to dużo szczęścia. |
|
|
EsaurGappa I trzeba to wziąść na klatę. Ich.
A gdy już świadomość czlowieka powróci do jego serca,wten zamilknie by oddać sìę tymu wszystkimemu czym jest wiara nadzieja miłość. |
|
|
sake2020 @Tricolour.......No to chociaż raz mamy wspólne zdanie-kawa to moja najlepsza przyjaciółka.Co do spraw sercowych nie wypowiadam się ,to osobiste. |
|
|
tricolour Sake, kawa to moja najlepsza przyjaciółka.
Ale nie kochanka... |
|
|
Edeldreda z Ely @Sake3, @Tri, @Autor, @All
Ludzie, to tylko pierwszy weekend po Wielkim Poście - spokojnie 😜🤫🙃
PS A, no dobra - plus wiosna... |
|
|
sake2020 @jazgdyni......Sam pan sobie winien,że musi dymać do piwnicy. Chcieliśmy tylko pomóc w przypadku poświatecznej depresji wyszczególnionej w tytule. |
|
|
sake2020 @Tricolour......Moim zdaniem skromnym i może niepopularnym tęsknotę czy alkohol najlepiej zastępuje gorąca ,gorzka i mocna kawa. |
|
|
sake2020 @Darek65.......Pan jak zwykle sprowadza do parteru nawet najbardziej gorące głowy i serca. |