Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wiek XXI to moment zniszczenia czy odrodzenia?
Data Autor
sake2020
,,Potrzeba nam jak najwięcej ludzi o otwartych umysłach i światłych horyzontach.Zapomniał pan jeszcze dodać-ludzi wysokiej kultury. Takiej która daje przykład innym i mogą pokazywać jej piękno.To brak kultury oprócz braku edukacji spycha społeczństwa do roli bezwolnego motłochu.Ciekawy świat pełen wyzwań nie zainspiruje ich do znalezienia swojej drogi,a nawet do zadawania pytań i odpowiedzi.Gdzie więc podziała sie ta kultura?Co pan widzi wokół? I po co zadać proste pytanie dlaczego ci którzy mają gęby pełne tolerancji,praw człowieka których poszanowania żądają,demokracji sami tym wartościom swoim terrorystycznym zachowaniem zaprzeczają.Oczekuje pan humanizmu,ale od kogo?
spike
@Ptr "Ktoś kto w jakiejkolwiek dziedzinie wiedzy czy sportu chce osiągnąc jakikolwiek wynik staje się właśnie skupiony na danym temacie." To prawda, ale nie samą specjalizacją człowiek żyje, można być specjalistą (komentowałem o tym w poprzednim tekście @Janusza), wybitny neurochirurg, ordynator, też się spełniał w domu, przy obróbce drewna, podobnych ludzi jest sporo. Problem pojawia się, gdy taki specjalista, zabiera głos i poucza w kwestii, gdzie nie miał okazji wcześniej jej poznać, z braku czasu, czy wręcz lenistwa, a co dość często słyszymy w mediach, jak specjaliści celebryci, zwykłym ludziom chcą prostować poglądy, czy drogę życiową, sami mając z tym kłopoty. Mi moje dyletanctwo - szerokie zainteresowania bardzo mi pomagają w życiu także zawodowym, moje amatorstwo dość często było na tyle fachowe, że specjalista musiał uważać co do mnie mówi, a często byłem od niego lepszy. Taki przykład, kiedyś w firmie mieliśmy kilka kserokopiarek, jak każde urządzenie wymaga serwisu czy naprawy, okazało się, że przysyłany przez firmę od ksero, serwisant, praktykował ogólną metodę "leczenia objawowego", nie uwzględniając przyczyny, co skutkowało, że naprawa była tylko chwilowa, Zainteresowałem się tym tematem, rozmową z serwisantem, okazało się, że mało zna zasadę działania ksero, a po rozmowie z jego szefem, ten już go nie przysyłał, a wspólnie diagnozowaliśmy usterkę, potem dostarczał mi potrzebne części i sam naprawiałem, namawiał mnie bym dla niego pracował, mogłem z amatora -dyletanta, zostać specjalistą :)) Jeżeli moje amatorstwo jest niewystarczające by rozwiązać problem, zwracam się do specjalisty po dogłębną wiedzę, choć i tu można się zawieść. Kiedyś chciałem zbudować wielostopniowy generator Tesli, poprosiłem o radę fachowca, ten stwierdził, że tak jak ja chcę to zrobić, się nie da, nie posłuchałem go, zbudowałem i działał dużo lepiej niż się spodziewałem, podobnych przypadków miałem więcej, rutyna zasklepia otwartość i wyobraźnię.
spike
W kwestii pochodzenia określenia "dyletant", sądziłem, że pochodzi od słowa "dylatacja", wiemy co znaczy, a przypomina w znaczeniu szerokiego zainteresowania -dyletanta, jednak okazuje się, że słowo dyletant pochodzi z j.niemieckiego "Dilettant", oznacza amatora, co nie ogranicza zakresu jego zainteresowań :) Trudno znaleźć wytłumaczenie, na jakiej podstawie z dyletanta, zrobiono ignoranta, do tego partacza, pewnie lewactwo maczało w tym palce :)
tricolour
@lech Uznaje się, że pokolenie Galileusza było ostatnim, w którym rozgarnięty człowiek mógł posiąść za swego życia całą wiedzę zgromadzoną przez ludzkość. Kopernik żył wiek wcześniej więc na wymienionych polach (Kopernik - coś tam) mógł poruszać się całkiem sprawnie. Pojawia się tedy pytanie: jaką Kopernik miał opinię o diodach Gunna i na tej podstawie proszę o krótkie rozwinięcie pojęcia "Koprenik, a domieszkowanie półprzewodników". Dziękuję.
Lech Makowiecki
@jazgdyni. Januszu! Nie trzeba mieć doktoratów ze wszystkiego, żeby znać się na wszystkim. Zawsze daję przykład Mikołaja Kopernika, który wykonywał bardzo dobrze wiele profesji, bazując nie tylko na wym geniuszu, ale również na zdrowym rozsądku... "(...)Gdyby możliwe były podróże w czasie i tamten Mikołaj Kopernik znalazłby się nagle w Unii Europejskiej XXI wieku – przeżyłby zapewne szok cywilizacyjny! I nie byłby to raczej zachwyt nad technicznymi „gadżetami”; są to bowiem tylko nieco bardziej skomplikowane narzędzia pracy, komunikowania się czy przemieszczania. Jako mąż uczony i filozof doceniłby ich przydatność, zaakceptował i przyswoił. Jego zdumienie (przerażenie?) wzbudziłby raczej upadek etyki współczesnej nauki. (...)  I tak Kopernik-medyk – osobisty lekarz biskupa warmińskiego, ale w potrzebie ratujący również zdrowie ubogich – uzdrawiał swych pacjentów sprawdzonymi od pokoleń naparami z ziół i medycznymi zabiegami o potwierdzonej skuteczności. Zdecydowanie odcinał się szarlatanerii i zabobonów. „Są to albo fałsze, albo rzeczy niebywałe, że słusznie się im nie wierzy” – mawiał. „Primum non nocere”! Każde odejście współczesnych lekarzy czy przemysłu farmaceutycznego od przysięgi Hipokratesa jawiłoby się kanonikowi z Fromborka najstraszliwszą zbrodnią! Kopernik-ekonomista (vide: jego traktat o wypieraniu dobrego pieniądza przez zły pieniądz) byłby zdumiony, że nasze papierowe banknoty nie mają pełnego pokrycia w złocie, srebrze lub innym dobru, które ma konkretną, uznawaną przez wszystkich wartość! Kopernik-bakałarz żachnąłby się na próby genderowego mącenia w głowach naszych milusińskich. Prawdopodobnie – idąc za przykładem Jezusa w świątyni – przepędziłby z naszych przedszkoli i szkół tęczowych aktywistów! Wszak jako nauczyciel, wykładowca i mentor sugerował: „Filozofii trzeba się uczyć od młodości!” Kopernik-dowódca podczas wojny z zakonem krzyżackim zastosował starą rzymską maksymę: „Si vis pacem, para bellum”! Nie deklaratywnie, lecz w praktyce – dokonując zakupu środków niezbędnych do obrony podległych mu twierdz. Takich jak proch, saletra, hakownice, kule, biała broń. Zgromadził smołę, kamienie, wzmocnił załogę zamku… I tym działaniem zniechęcił Krzyżaków do oblegania miasta! Kopernik-dyplomata starałby się najpierw rozładować wszelkie konflikty na drodze negocjacji, argument siły odkładając na sytuację bez wyjścia. Warto o tym pamiętać i dziś, grając z Rosją „na czas”, a jednocześnie dozbrajać armię i szkolić na potęgę rekruta! Kopernik-zarządca umiałby powstrzymać hiper-inflację. Swego czasu – podczas klęski nieurodzaju na Warmii – związał odpowiednim zarządzeniem cenę chleba z ceną mąki. I tym prostym posunięciem ukrócił wszelkie spekulacje!  (...) Polecam link:  KOPERNIK vod.tvp.pl
Ptr
nie wolno się zasklepiać na jakiejkolwiek wąskiej specjalizacji, być geniuszem od kwantowego splątania, czy architektury białek w genach długiego łańcucha DNA, a poza tym być życiowym głupcem o ograniczonych horyzontach. Tutaj moje nożyce się muszą odezwać.  ( Ktoś kto w jakiejkolwiek dziedzinie wiedzy czy sportu chce osiągnąc jakikolwiek wynik staje się właśnie skupiony na danym temacie. Nie dajesz rady, to nie krytykuj.) A to dlatego ,że akurat coś napisałem na temat genetyki i splątania kwantowego. Zdaję sobie sprawę ,że nie każdy musi się tym interesować. To jest pisane , aby ludzie zrozumieli,że świat fizyczny jest rzeczywistością wirtualną, zaprojektowaną i realizowaną tylko siłą boską, bo nie widzę innej możliwości. Piszę też , aby uzmysłowić ludziom, że te kalki zasłyszane na nudnej lekcji w szkole są często kłamstwami powtarzanymi 1000 razy i służącymi do zniewolenia Polaków. Panu fajnie było w 2012. Ja epicentrum niżu politycznego lokuję na początku 2010 roku. (Uczestniczyłem we mszy św. w Gdyni. Pamiętam ponury nastrój jaki mnie ogarniał, jak i ponurą pogodę. To nie przypadek. To było przeczucie oparte na funkcjonowaniu w społeczeństwie).   Ale trzeba sobie zdawać sprawę ,że polityka  europejska PO forowała duże miasta. Było ekstra.  Czy myśli Pan ,że ja nie niosę ciężaru utraty szans w młodości w prl, utraty szans życiowych przez wiele lat, ciężaru świadomości ,że żyję w państwie durnym, niegdyś rządzonym przez ludzi podłych i głupich, a to wszystko zostało z nami do dziś. Czy myśli Pan ,że nie niosę ciężaru krzywd też od swoich, od bliźnich w wierze ?  Czy myśli Pan ,że nasze nowe państwo przywróciło jakąś sprawiedliwość w sensie moralnym , materialnym. Nidgy nie dostałem żadnego 500plus, żadnej wyprawki czy srawki , wszystko trzeba było wypracować, wywalczyć. A żadnej sprawiedliwości w sensie naprawy szkód komunizmu nie ma. Siła gospodarcza czasem bierze się z sprawności w kopaniu rowów, instalacji szamb, klejeniu styropianu. Cieszymy się z tego gonienia Niemiec. Niech się gonią wszyscy,  
Do wpisu: Szpanerzy. Zapomniana klasa?
Data Autor
sake2020
@Edeldreda z Ely.....Czyżby uważała mnie Pani za wiekową osobę jako że tak długo na Ziemi? Mam dopiero 200 lat i wg naszego kalendarza jestem podfruwajką.Ale nie wijem,w żadnym wypadku .Przecież to Pani i Si nakreśliliście mój czarujący ziemski wizerunek.
Edeldreda z Ely
@Sake3  Odnoszę wrażenie, że już tak długo jest Pani na Ziemi, że mogę spokojnie  zaliczyć Panią do Ziemianek :)  Tych wspomnianych przez Pana Janusza wijów - jeśli choć w połowie (lub ćwierci) podobne są do węgorzy - nie googluję nawet 😎
sake2020
@Edeldreda z Ely.....Jakich obcych.z innej planety?Zna pani ylko jednego obcego czyli mnie z Syriusza i az tak Pani mnie nie lubi?
jazgdyni
@EzE Wiesz, zastanawiam się, czy to, że mam wprost obrzydzenie do niektórych owadów i robali, nie jest spowodowane tym, że to na prawdę są obcy spoza naszej biosfery. Te 30 centymetrowe wije w Afryce, te paskudne skolopendry, czy te ochydne śluzowce w morzach, dla mnie są obce do sześcianu. Wśród ludzi, jako grupy plemiennej, czy kulturowej, nie mam absolutnie żadnych negatywnych uprzedzeń.
Edeldreda z Ely
Właśnie - ja na ten przykład nie lubię obcych... Ale za ludźmi - z małymi wyjątkami - przepadam 😊  
jazgdyni
@spike Oczywiście!
spike
@Janusz "brawo ty" :))) ale wiadomo, wszystko ma swoje granice :)
Tomaszek
Tak tak żaba t piękny ptak .
jazgdyni
@EzE Nie - wokalistka jest spoko. I poufnie przyznam, ze raczej nie lubię kobiet - szkieletorów.
jazgdyni
@u2 & consortes Dobra... Dosyć! Zdecydowałem, że przestaję się "bawić" we wrednego chama, który zawsze odpyskuje pewnym wybrańcom. "Naukowych", oczywiście amatorskich materiałów jest dosyć, by móc powrócić do właściwego poziomu kultury i kontrolowanych emocjonalnych reakcji. Będę się starał "myśleć pozytywnie", nawet wtedy, gdy najbardziej wykwalifikowany hejter, wyposażony przez wiadomo kogo w materiały do obrzucania tymi miękkimi, brązowymi granatami, będzie się starał wyprowadzić mnie z równowagi. Dyskusja, która się tutaj rozwinęła, dla mnie jest optymistyczna i fajna. Widać wyraźnie, że zdecydowana większość oprócz stukania w klawisze, ma swój własny osobisty patent na, w pewnym sensie, jakąś pozytywną twórczość. Czy to jest właśnie, jak tu to dyskusję zdominowało, budowa własnego jachtu, a potem żeglowanie, np. po Adriatyku (proszę uważać, tam nie jest tak bezpiecznie; pospolite wiatry bura, czy jugo mogą się rozwinąć gwałtownie w paskudny lebic; a fale mogą nawet 10 m osiągnąć. A na dodatek, przypominam, są tam rekiny i pełno tych paskudnych jeżowców); ogrodnictwo, samochody, własne kucharzenie, a także sztuka - poezja, muzyka, malowanie czy rzeźbienie. Dosyć już mam tego całego negatywizmu i klasyfikowania, czy to "swój", czy wróg i obcy. Oczywiście mówię o dyskusji w komentarzach. Co do treści i formy moich wpisów, to tylko w niewielkim stopniu przytemperuję moją złośliwość i zjadliwość. Bo taka jest potrzeba chwili. Nie chciałbym by mój kraj ponownie był sterowany z zewnątrz. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Edeldreda z Ely
@jazgdyni  Ale przyzna Pan, że wokalistka  umie bardzo wdzięcznie odrzucić włosy do tyłu? ;) W ogóle, mimo tuszy jest w niej wiele gracji. Oto jeszcze jeden jej kawałek: m.youtube.com Udanego dnia! 
jazgdyni
@spike Ty nie doczytałeś, albo nie zrozumiałeś. Ja mam szacunek dla wszystkich hobbystów, co to kochają coś sobie podłubać. Praktycznie robią to dla siebie. To nie są elementy kategorii "rzeczy". Coś czego staje się posiadaczem - i najważniejsze - ja sam to wystrugałem. Hobbystom nie zależy na poklasku tłumu. Nie chcą imponować. Dlatego są szczęśliwi. A taki strugacz łódek, jak chyba każdy widzi, szczęśliwy nie jest. Trudne dzieciństwo go zepsuło.
tricolour
@spike Jakie? Jeśli możesz, to napisz... Jutro, dziś już późno.
tricolour
@tomaszek Wiesz, co jest dla najbardziej cenne? To, że gdy stoję w marinie, to nikt nigdy nie zauważył, że moja konstrukcja w jakikolwiek sposób odstaje od tych obok, fabrycznych. Kiedyś, w Dźwirzynie cumując w marinie harcerskiej gadałem sobie z starszym panem, który tam coś naprawiał, no i jakoś zeszło na tematy szkutnicze. I gdy mu powiedziałem, że toto moje od zera, to popatrzył wnikliwie mówiąc: "tak, teraz gdy pan to powiedział, to rzeczywiście widać". Więc jeśli uważasz, ze zaprezentowana przeze mnie moja konstrukcja jest "chorwata" to jest to dla mnie wyraz najwyższego uznania, za który dziękuję. Dobranoc.
spike
@tri to masz dużego syna, tak masz rację, dla takich chwil warto żyć. Wiesz, ja praktycznie nie miałem zabawek, bo o nie prosiłem, miałem o wiele ciekawsze zajęcia. :)
Tomaszek
Wiesz co wierzę Ci w te studia , bo co ? Bo nic . Po prostu . Te szkockie fale po whisky to poważna hipoteza . Kiedyś to mówili że podłoga się podnosi . A tu masz , fale elektromagnetyczne . Janusz to mało że elektronik to jeszcze marynarz . Fale opanował do perfekcji w każdym aspekcie i żadna whisky go nie zaskoczy . Jego zapytaj jak coś nie wiesz . 
tricolour
@tomaszek Dziękuję za "szacun". Projekt mój, wykonanie moje. Wiesz, to takie romantyczne - rozmawiał ch.. z ciulem. 😁
u2
Whisky odgrywa w tym bardzo ważną rolę. Ta nie tak dawno odkryta u nas trucizna powstała, tak, tak, w Irlandii. Ale spróbujcie to powiedzieć w Szkocji - ha, ha... Nie dawno nawiedziłem Aldi w środku Suwałk, niedaleko Manhattanu, czyli ul. Witosa 4 (Witos to był prawdziwy Polak, choć litewskiego pochodzenia). Kupiłem buteleczkę Old Mull, czyli starego muła. Pewnie go wcześniej kosztowałem, ale dopiero teraz poczułem jego boską moc. No łeb nie napierniczał, a stan błogości nastąpił po pierwszym drinku. Szkoci, genialna nacja. To Szkoci wynaleźli fale elektromagnetyczne, których nie mogłem rozgryźć nawet podczas moich pionierskich studiów na PW. Już wiadomo na NB, że studiowałem na Wydziale Elektroniki PW, choć nie na najbardziej prestiżowym instytucie :-)
Tomaszek
A ten RIB to Chorwata . Poznaję po kolorze i wyposażeniu .