Otrzymane komantarze

Do wpisu: WIZERUNEK Jak cię widzą, tak cię piszą
Data Autor
Jan1797
Nie mówię o całej dzisiejszej opozycji, ale jednoznacznie o tych jej przedstawicielach którzy sztampowo występują przeciw Polsce. Tak rozumiem Autora wpisu. Zadaniem publicystów jest jednoznacznie określać np. ludzi tworzących rezolucje przeciwko Polsce. Ogromna cześć ich opozycyjnego elektoratu nie ma bladego pojęcia z czym mają do czynienia. Przykład Jabe, choć bardzo się staram to potwierdza. Tak rozumiem odezwę autora i w pełni tę popieram.
jazgdyni
Jak najbardziej materialne. Tylko trzeba też brać pod uwagę, ze potencjały na synapsach mogą mieć różne wagi i neuron to uwzględnia.
Niezalogowany
Nie manipuluj, ruski trollu: "„Wami”, czyli my – oni. Jednak." - zgadza się, ruski trollu,. podział na prawdziwych Polaków i P.O.P.ów jest podstawową koniecznością w publicznym dyskursie. Polskojęzyczne kukiełki wrogich służb specjalnych, będące Polakami tylko w paszporcie, nie zasługują na zakwalifikowanie ich do "My". To są Oni, funkjonariusze wroga, polityczne i społeczne konie trojańskie, narzędzia szkodzenia Polsce i Polakom. Jest kwestią oczywistą i niezbędną rozgraniczanie między Polakami, a wrogami. Pierdoły o "pojednaniu" i "jedności narodowej" Polacy dobrze znają z lat powojennych, kiedy na ruskich tankach wwieziono nowe władze z nadania Kremla. Wtedy też kacapska propaganda wyła na różne nuty o jedności i pojednananiu. Nie ma i nie będzie jedności i pojednania Narodu polskiego z funkcjonariuszami wroga.
jazgdyni
@@@ Wszyscy Nie ma sytuacji czarno-białej. Nasze społeczeństwo statystycznie jest niedojrzałe i kapryśne jak każde dziecko. Politycy też tacy są. PO nie chce przedstawić programu. To absolutnie nie do pomyślenia w społecznościach dojrzałych. Każdy tam zapyta: - czego oni chcą? Tylko obalić przeciwnika i przejąć władzę? Nic nie oferują? To niech się walą. W takim dojrzałym demokratycznym kraju, gdzie rozum i rozwaga góruje nad emocjami, PO nie zdobyłby nawet 5%. Tam ludzie zawsze wybierają stabilną przyszłość, a nie obietnice, i to durne typu: - My wam dopiero pokażemy jak pogonimy wrogów. A to jest tak, jak granie w oszukańcze, uliczne trzy karty. Zawsze przegrasz.
Niezalogowany
Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu: "To jest cecha przede wszystkim dwóch głów­nych stron­nictw. Im zależy na straszeniu tymi drugimi." - ta stara kremlowska śpiewka o "POPiS" jest jedynie pretekstem do promowania planktonowo-kanapowych pseudopartyjek, tworzonych nierzadko tylko na potrzeby najbliższych wyborów, a celem istnienia tych pseudopartyjek jest odciąganie głosów od Zjednoczonej Prawicy. Ubecko-WSowe wydmuszki pod markami typu "Trzecia droga" służą tylko do generowania zamieszania i odbierania głosów patriotycznej partii PiS. Ostatecznie korzysta na tym jedynie polityczna ekspozytura BND, czyli "partia" PO. Wiedza, szerzona przez polityków PiS na temat niemieckiej ekspozytury PO nie jest żadnym straszeniem, ale przedstawianiem realnych, obiektywnych zagrożeń dla tożasamości i suwerenności Polski, wynikających z wrogiego, destrukcyjnego działania tej ekspozytury. Kłamstwa, szerzone przez tę ekspozyturę na temat PiS są właśnie tym: kłamstwami i dezinformacją. Bilans prawdy i kłamstw można łatwo samodzielnie zweryfikować. Co TW "Oskar" obiecywał, a co wykonał i jak na tym wyszła nasza Ojczyzna.  
Jabe
Czyli są to połączenia nie­materialne.
jazgdyni
Wikipedia: Szacuje się, że ludzki mózg zawiera ok. 1,5-1,6 x 10^11 neuronów i 10^14 synaps.. JK By obliczyć całą sieć połączeń powyższych neuronów mózgu, bierzemy pod uwagę, liczbę neuronów, oraz liczbę dendrytów i aksonów, które ta komórka posiada. Wtedy uzyskamy ilość połączeń całej sieci neuronowej człowieka. Nie chce mi się szukać, ale tych dendrytów i aksonów zwykle jest kilkanaście. Może więc w oparciu o kombinatorykę okazać się, że jest nawet więcej niż 10^80.
Jabe
To nie program, nie oferta.
Jabe
„Wami”, czyli my – oni. Jednak.
Jabe
To jest cecha przede wszystkim dwóch głów­nych stron­nictw. Im zależy na straszeniu tymi drugimi. Wobec tego, inne partie jedynie za­burzają obraz. On musi być pry­mi­tywny, dla ludzi myślą­cych emoc­jami. W razie czego jeden dziadek drugiemu po­może, jak z tą ko­misją od wpływów.
jazgdyni
Żeby to jeden wiarygodny profesor powiedział. Lecz słyszałem z ust kilku. Całkiem możliwe, że pomyliłem potęgi ( a propos skąd te 1e80, albo jak wolę 10^80. E to jak pi liczba. e = 2,71828182845904523536028747135266249775724709369995...  czyli to tzw. stała Eulera. Liczbę e definiuje się najczęściej jako granicę ciągu (1 + 1/n) n , gdy n zmierza do nieskończoności tj. (1 + 1/n) n = e. Albo jakoś tak
Niezalogowany
Bredzisz, kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu: "W szczególności PiS nie ma do za­oferowania po­mysłów, które choć potenc­jalnie mogłyby być akcep­towalne dla kogo­kolwiek spoza PiS" - czyli zwiększanie dobrobytu Polaków, znaczenia Polski na arenie międzynarodowej i bezpieczeństwa gospodarczego i militarnego państwa nie jest akceptowalne dla kogokolwiek spoza PiS? Bo taki jest właśnie program PiS i jak widać działa dla wszystkich, nie tylko dla ludzi ogłupionych dezinformacją ekspozytury politycznej BND na Polskę, czyli PO. A jaki program ma ta ekspozytura? Taki: " ***** *** ". I nic więcej nie mają do powiedzenia.  
u2
W szczególności PiS nie ma do za­oferowania po­mysłów, które choć potenc­jalnie mogłyby być akcep­towalne dla kogo­kolwiek spoza PiS. Baju, baju, ja nie jestem z PiS. PiS, a szerzej obóz Zjednoczonej Prawicy przedstawia dla mnie najlepszą ofertę, bo pełomafia, lewizna czy kuńfa chce mojego dobra, więc moje dobro muszę przed wami głęboko chować :-)
mada
Nie każdą funkcję da się rozwinąć w szereg ale każdy szereg jest rozwinięciem jakiejś funkcji. Ja twierdzę, że każdą funkcję ciągłą , która jest określona w pewnym przedziale da się rozwinąć w szereg w tym przedziale. I to byłoby podstawą do metody rozwiązania każdego równania różniczkowego w danym przedziale.  
Darek
I to jest tragedia. Wszyscy ograniczają się do swojego elektoratu. Bo skoro głosujesz na PO, to już nie spojrzysz na nic innego. Jest duża grupa, która nie myśli kategoriami partyjnymi, a w miarę racjonalnie.
u2
Jak Pan to sobie wyobraża? Nie wiesz ile jest połączeń między N węzłami ? Za trudne dla ciebie do policzenia ? :-)
Jabe
No ale polityczna na­parzanka o­granicza się do kto – kogo. W szczególności PiS nie ma do za­oferowania po­mysłów, które choć potenc­jalnie mogłyby być akcep­towalne dla kogo­kolwiek spoza PiS.
mada
Połącz każdy neuron z każdym innym. Chodzi o ilość atomów we wszechświecie widzialnym. Ile jest niewidzialnych nie wiadomo.  
tricolour
Szacuje się ilość atomów we wszechświecie na 1e80. Bilion to 1e12... Coś nielog jakiś milczący, prawie nudno.
Darek
Jan Przyjmuję Pana argumenty, rozumiem Pana spojrzenie, ale się nie zgadzam. Podział w 2010 roku pozamykał wiele drzwi, bezpowrotnie. I to PIS powinien zrozumieć, że             jakakolwiek próba "dogadania" się z opozycją nie ma sensu. Silni i zorganizowani na wielu frontach muszą robić swoje.
Jabe
100 bilionów po­łączeń we­­wnętrznych (czyli po­dobno więcej niż ilość wszys­tkich atomów we wszech­świecie) Jak Pan to sobie wyobraża?
jazgdyni
@Imć Waszeć To co nie ma końca, nie ma też początku. Nie pamiętam kto to powiedział. Kant? Między innymi dlatego zawsze fascynowało mnie koło, albo okrąg, który mieści w sobie wszystkie możliwe liczby. [ Potem oczywiście zakochałem się we Wstędze  Möbiusa i Butelce Kleina] Dosyć dawno nasi prechistoryczni przodkowie zostali mentalnie zmuszeni do posługiwania się niewielkim zbiorem liczb. Nie ogarniali wiele. Co interesujące, zero zostało "wymyslone" dużo później. Jednakże, co dzisiaj kognitywistyka wie już na pewno, że te 86 miliardów neuronów w mózgu pod czaszką, tworzących około 100 bilionów połączeń wewnętrznych (czyli podobno więcej niż ilość wszystkich atomów we wszechświecie) ma pewien słaby punkt, a właściwie wąskie gardło. To jeden z najważniejszych elementów percepcyjno - rozumówych, łączących osobisty świat wewnętrzny ze światem zewnętrznym, jakim jest pamięć robocza (takie RAM). I każdy człowiek, za wyjątkiem autystyków, skutecznie i z łatwością ogarnia tylko cztery liczby. Oczywiście szybko się nauczył zapamiętywać o wiele dłuższe ciągi liczb, dzieląc je na czteroelementowe kawałki. Chyba każdy tak robi. I to całkiem bezwiednie. Czy w tym właśnie mamy kłopot, że praca z liczbami i na liczbach nie za łatwo nam przychodzi. Czy tu również nie leży też ta silna tendencja zawodowychn i hobbystycznych matematyków do budowania przeróżnych kategoryzacji, relacji i słownika nowych pojęć. Mozna sobie tu zadać pytanie - dokąd to zmierza? Inna sprawa. W tych wszystkich teoriach liczb, w algebrach, topologiach, itd, każdy element, zazwyczaj najprościej liczba, ma w każdym możliwym zbiorze, ciągu, czy w czymś innym, ściśle określoną lokalizację. Jeżeli jednak przeskoczymy na obszar wszelakich teorii kwantowych, to własnie najważniejsze, co rzuca się w oczy, to brak lokalizacji jakiegokolwiek kwantu. Czyli znowu otworzyło się w matematyce kolejne pole działania (nie mam na myśli teorii prawdopodobieństwa istniejącej od dawna, lecz te rozwijające się jak Complicity, Chaos). No i co zrobić z tym Laplace's Demonem?
Jan1797
 Dlatego musimy każdą sytuację wykorzystywać na 200%. - pełna zgoda. Nauczyć się grać na kilku fortepianach. - pełna zgoda. Może to, co napiszę, zabrzmi paradoksalnie, ale bardziej Polsce szkodzi słabość PIS-u niż donosicielstwo opozycji. - Czy zrozumie Pan, gdy napiszę, że po podziale jaki nastąpił w kwietniu 2010 roku nie ma innego sposobu prowadzenia polityki przez PiS.
Dark Regis
Ta rozmowa zaczyna się też od Kanta, ale szybko zbacza na dzikie pola ;) chat.openai.com
Dark Regis
Czyli pierścień, w którym pewien ideał pierwszy P i jego potęgi P^k tworzą coś w rodzaju zbieżności ciągów (ciągi Cauchyego i te sprawy w topologii np. Zariskiego dla utrwalenia poglądu; to taka topologia, w której dopełnienia zbiorów opisanych wielomianami o wymiarze mniejszym niż całość zbioru (wymiar tu to trudne zagadnienie i wiąże się z wymiarem Krulla dla pierścieni - max długość łańcuchów ideałów pierwszych)) są otwarte. Jest to właśnie P-adyczność (duże P, bo P jest zbiorem), gdzie P jest ideałem. Dla wymiaru 1 oznacza to topologię koskończoną, gdzie otwarte są dopełnienia zbiorów punktów (które nie są ciągami zbieżnymi do jakiegoś punktu, są odizolowane). Teraz wystarczy tylko skonkretyzować te pojęcia dla pierścienia liczb całkowitych i ciągu ideałów (p), (p^2),..., żeby otrzymać ciało liczb p-adycznych (małe p, bo p jest liczbą reprezentującą zbiór liczb podzielnych przez p). Tyle w kwestiach technicznych dotyczących liczb. Teraz zagadnienie, gdzie współczynnikami są jakieś liczby przenosimy na przypadek, gdzie współczynnikami są funkcje. Przykładowo na początek możemy utworzyć równania dla pierścienia Z[X][[Y]], to oznacza zbiór formuł, które tworzy się jako szereg zmiennej Y, gdzie współczynnikami są wielomiany od X (można X traktować jak czas np. zmienna t. Oczywiście nie wszystkie funkcje mają zbieżne szeregi, nie wszystkie dadzą się rozwijać w szeregi i jeszcze wiele wiele innych szykan, lecz chodzi mi o to, żeby podkreślić związek równań różniczkowych z równaniami wielomianowymi, które nota bene są po prostu ideałami (tak jak liczb a p wyznacza ideał liczb podzielnych przez p, tak samo wielomian lub szereg F wyznacza ideał w swoim pierścieniu). Analogie nasuwają się same. Jest wiele podejść do rozwiązywania równań różniczkowych, a to o którym tu piszę można zobaczyć jako przestrzenie dżetów, czyli gdzie każda pochodna, każde y z primami wyznacza swoją własną podprzestrzeń liniową. No bo w sumie to jest coś takiego jak "pochodna wielomianu x^n+..., to jest wielomian x^{n-1}+...", a to jak wiemy z powyższego rozumowania rozbija całą przestrzeń tworów z iksami na takie "włókna" zależne od kolejnych potęg x, czyli też prowadzi do pewnej topologii cosik-adycznej. Dodatkowo w przypadku równań różniczkowych liniowych możemy posługiwać się pojęciem operatora różniczkowego w podobny sposób jak w kombinatoryce są delta-operatory na algebrach incydencji, a to daje bazę operatora i te sprawy. Warto tam zajrzeć. Stąd zagadnienie rozwiązywania równań różniczkowych można sprowadzić do algebry, a konkretnie do geometrii algebraicznej. Alternatywną drogę stanowi przejście przez grupy i algebry Liego, czyli badanie symetrii równań w przestrzeni mającej dodatkowe operacje algebraiczne (nawias Liego). To było wielkie odkrycie, bodaj Gelfanda, że zauważył on podobieństwa pomiędzy zwykłymi pierścieniami, a pierścieniami funkcji jednej zmiennej, co dalej doprowadziło do rozwoju teorii, czyli tego wszystkiego, co służy dziś do rozwiązywania RR.