|
|
jazgdyni To jest tak jak z narkotykami - potrzebna jest coraz większa dawka. A wszelakie media, nasze również, używają notorycznie klikbajty - czyli alarmujące tytuły (np. Tusk odwołał Sikorskiego - możecie sprawdzić na YT, albo te słowa Trumpa podane przez PAP).Ja się nie wysilam, by moi odbiorcy byli fałszywie podniecani. Zresztą popatrz - jakieś 70% blogów to omawianie informacji z mediów, czyli proste komentarze. Mało własnej kreacji. |
|
|
jazgdyni Zapobiegliwi Norwegowie, konkretnie mój armator, na święta dawał prezenty. Raz dostałem coś fajnego. To było takie narzędzie w jednym: - latarka na dynamo, nożyk do przecięcia pasów bezpieczeństwa, oraz metalowy, twardy stożek, który rozbijał każdą szybę samochodową (może nie tą w pancernym BMW, którą ma prezydent Nawrocki, a była kupiona dla Trzaskowskiego :)))) ). |
|
|
jazgdyni Dowiedziałem się o tym dopiero wczoraj w południe. Byłem nieco zszokowany. Raz w tygodniu robiłem sobie przejażdżkę by zobaczyć, jak terminal pasażerski rośnie. To jakby przedłużenie Nabrzeża Francuskiego, tak, gdzie zwykle cumował ms Batory, a teraz te wielkie wycieczkowce. Wiedziałem, że ten terminal to ma obsługiwać nie tylko promy Gdynia - Skandynawia (głównie Karlskrona, bo Sztokholm obsługiwał Gdańsk), a także statki ro-ro. To jest nowoczesna budowla. Mój dobry kumpel Adam B. był kapitanem promu Stena Line przez długie lata. Ja nie lubiłem pracować ze Szwedami. Rozumiałem Dunów i Norwegów, że mają ich za idiotów. Ale Szwedzi to cwaniacy w biznesach. I fałszywe kutasy. Wiesz, że oni - państwo neutralne, w II WŚ kupowali od niemców całe złoto z Polski, w tym wszystko, zęby obrączki, biżuterię z Auschwitz i przetapiali. Takie fałszywe s-syny. Mam 100% pewność, że tu doszło do korupcji. Przecież nadal 3M to Mała Sycylia. Mój śp. przyjaciel Tomek Hutyra (zabił go covid, który złapał w 2019 w Azji, a mnie zaraził w styczniu 2020) miał stosy oryginalnych dokumentów o przekrętach w Gdyni, Sopocie i Gdańsku. Chodziliśmy po prezydentach miast, służbach, nawet ABW, po kontrolach, prawnikach. Nikt nie chciał tego ruszać. A Tomkowi przylepiono etykietę świra. Wyobraź sobie, że nawet, jak byliśmy już 5 metrów od prezesa Kaczyńskiego, to jego ludzie otoczyli nas, byśmy z nim nie mogli porozmawiać. Takie przekręty nieustannie nadal działają. Ty myślisz o terminalu promowym w Gdyni. A o otwarciu ekskluzywnej dzielnicy za grubą kasę w miejscu, gdzie była nasza Stocznia Gdańska jakoś cicho. To o nią walczył ojciec Tomka - kżw. Bolek Hutyra, też mój kumpel, który, jak to jest tradycją w Polsce, tajemniczo zginął w wypadku samochodowym.Coś się o Porcie Gdyńskim dowiem to przekażę. Czuwaj! |
|
|
paparazzi Janusz daj jakieś szczegóły przejęcia portu terminalu w Gdyni przez Szwedów .youtube.com |
|
|
Tomaszek On jechał ponad 300 a propos . Majtczak , pan kurwa jego mać . |
|
|
Tomaszek Najgorsze w tym było zamilczenie , skazanie na zapomnienie . |
|
|
paparazzi Pamiętam gdy się o tym dowiedziałem nie moglem spać , bylem bezsilny w wobec okrucieństwa rządzących i całego komunistycznego bardaku. Coś okropnego. Biedni ludzie R.I.P. |
|
|
u2 "miałem koszmary śmierci w ogniu w samochodzie"Okazuje się, że można również zginąć w samochodzie, który wpadł nieopatrznie do wody. Wtedy nie da się rady otworzyć drzwi, bo ciśnienie z zewnątrz jest przeogromne. Było kilka takich śmierci w moim regionie jezior i rzek. W takich przypadkach należy szybko otwierać okna do drzwi, zanim się wpadnie do wody. PS, Inaczej pozostaje wiara w Ramtha the totally enlightened One :) youtube.com Hop hop, ratunkuZ misia robią misia o bardzo małym rozumkuHop hop, ratunku, ach ratunku |
|
|
jazgdyni Pamiętasz tego sq-syna, co pędził A1 ponad 200 km/h, walnął w auto i spłonęła całą rodzina. A ten z bogatego domu uciekł do Dubaju. Wtedy miałem koszmary śmierci w ogniu w samochodzie, z którego nie możesz wyjść.Tak, to straszna śmierć. Tych stoczniowców też długo przeżywałem. |
|
|
u2 Gdy matka tuli w ramionach dziecko sweJej miłość staje przeciw złym mocomTak ludzie modlą się o urodzajny deszczJak ona czuwa nad nim nocąyoutube.comPS. Pamiętam jak spotkałem się z moim krewniakiem w Białymstoku wiele lat temu. Zdradził mi pewną tajemnicę. Spytałem się go w mieszkaniu, co tutaj tak pusto. Odpowiedział, że Jego syn zginął w pożarze. Mieszkał z rodziną w drewnianym domku na obrzeżach Białegostoku. Uratowali z żoną swoje córki bliźniaczki, ale kiedy poszli ratować swoją najmłodszą pociechę, to wszyscy zginęli. Śmierć w płomieniach to najboleśniejsza śmierć. Pogrzeb był inter-kościołowy, bo mąż to prawosławny, a żona katoliczka. |
|
|
Tomaszek Nawet po liczbie odsłon widać sukces komuny przez zamilczenie . |