No i powracam. Także do was, moi milusińscy.
Wieki zbudowały katastroficzny sens Armagedonu. Mimo, że W Biblii Armagedon pojawia się tylko raz, w Apokalipsie św. Jana (16:16):
„I zgromadził ich na miejsce, które po hebrajsku nazywa się Armagedon.”
Słowo Armagedon pochodzi z hebrajskiego. To miejsce miało być areną ostatecznej bitwy Dobra ze Złem, w której Bóg ostatecznie pokona siły Szatana.
W sensie teologicznym nie chodzi o zagładę świata, ale o oczyszczenie i początek nowego porządku – symbolicznie: nowego nieba i nowej ziemi.
Czyli już w samym tekście biblijnym Armagedon to przełom, a nie unicestwienie.
Zniszczenie jest tylko etapem – katharsis przed odrodzeniem.
Armagedon już się zaczął.
Armagedon, którego dziś doświadczamy, nie jest końcem świata, lecz końcem pewnego sposobu myślenia o świecie – i początkiem nowej, świadomej epoki współistnienia człowieka i technologii.
Wbrew złowieszczym prognozom, Armagedon XXI wieku nie przychodzi z ogniem i zniszczeniem, lecz z algorytmem, który uczy nas, kim naprawdę jesteśmy jako gatunek.
To, co wielu nazywa końcem cywilizacji, może okazać się jej przebudzeniem – momentem, w którym człowiek odzyskuje sens i tożsamość dzięki dialogowi z własnym dziełem: sztuczną inteligencją.
Armagedon naszych czasów to nie wojna, lecz rewolucja świadomości – wywołana przez technologię, która obnaża słabości starego świata i otwiera drogę ku nowemu porządkowi społecznemu.
Z czasem pojęcie Armagedon zostało zmitologizowane – głównie przez: - kaznodziejów apokaliptycznych, literaturę i film (np. katastroficzne wizje Hollywoodu), a w XX w. przez lęk atomowy.
W efekcie dziś ludzie słysząc „Armagedon”, widzą globalną katastrofę — wybuchy, koniec cywilizacji, pustkę.
Ale to tylko jedno z możliwych odczytań – bardziej psychologiczne niż religijne.
W sensie filozoficznym można rozumieć Armagedon jako moment radykalnego przewrotu świadomości ludzkości. Niekoniecznie wojny – raczej metamorfozy: - upadku dotychczasowych struktur (politycznych, religijnych, gospodarczych) i pojawienia się nowego paradygmatu myślenia.
W takim sensie „Armagedon” to symboliczny moment przebudzenia, przejście od starego porządku do nowego.
Nie zniszczenie świata, lecz koniec świata, jaki znaliśmy.
Cytując myśl mistyczną widzimy, że Niektórzy teologowie (np. Teilhard de Chardin, później Joseph Campbell) mówili, że Armagedon jest nie tyle wydarzeniem zewnętrznym, co wewnętrznym doświadczeniem człowieka lub cywilizacji – momentem, gdy stare schematy myślenia muszą umrzeć, by mogła się narodzić nowa świadomość.
„To, co wygląda jak koniec świata, jest często początkiem świata innego.”
Jestem przekonany, że to, co już niektórzy, pełni trwogi oczekują, nie mają się raczej czego obawiać. Bo to będzie tylko globalny przewrót, po którym nic już nie będzie takie samo — to nie musi być zniszczenie, tylko przemiana.
* * *
To, że zaczął się przełomowy przewrót, nie mam najmniejszych wątpliwości. Jednakże, by przypadkiem nie poszło w złą stronę, trzeba dokonać wielkiej zmiany. I miejmy świadomość, że w dużym stopniu zawdzięczamy Armagedon, uwiądowi cywilizacji zachodniej. Zniszczono ją szkodliwymi ideami, jak marksizm, rozwinięty w komunizm, nazizm i faszyzm; a potem by usunąć te niepopularne nazwy nazwano to socjalizmem. Nie mniej istotna jest właśnie przebiegająca rewolucja technologiczna, która zmieni nasze codzienne życie.
Tym najważniejszym elementem, by światowy przełom był dla ludzi nowym światem, spokoju, wolności i dobrobytu jest usunięcie, dziś już zakłamanego ustroju państw. To ustrój demokratyczny. Demokracja w swojej dzisiejszej, masowej formie często zatraciła pierwotny sens, stając się areną rywalizacji o władzę, a nie o idee.
Dlaczego klasyczna demokracja zawodzi?
Współczesne demokracje liberalne stały się teatrem partyjnym zamiast formą wspólnego zarządzania, mechanizmem marketingowym, nie moralnym, i systemem, gdzie większość może tyranizować mniejszość.
To nie wina idei demokracji jako takiej, lecz jej skali i mechaniki.
Wielkie państwa narodowe, miliony obywateli, propaganda i media – to wszystko sprawia, że demos (lud) nie rządzi, tylko reaguje na bodźce.
Mówienie – my chcemy demokracji – jak woła polska lewica aka demokracja, elity Tuska i cała Unia Europejska, to taka zasłona dymni, by ukryć, wszystkie patologie, które nie tylko ustrój dopuszcza, ale nawet świadomie tworzy.
Chcemy dobrze – to musimy odejść od kanonów państwa demokratycznego, bo dzisiejszy model jest totalnie inny od pierwotnej idei?
Czym więc mamy zastąpić taki ustrój Polski? Koteria Tuska to nieunikniony autorytaryzm. Poseł Braun chciałby królestwa. To nieco zabawne i opierające się na sentymentach z wielkości Rzeczpospolitej Obojga Narodów. A partyjna lewica? Wiadomo, czego chcą.
Mam inną propozycję...
CDN
Teraz to milusińscy?.....Świat od początku był epoką współistnienia człowieka i technologii. Armgedon to nie symbol dzisiejszych czasów lecz stopniowy i nieuchronny rozwój. Wynalazek umiejętności krzesania ognia, koło, narzędzia wtedy , to przełomy i osiągnięcia na miarę dzisiejszego rozwoju technologii. Ne świadczy o słabości starego świata tylko o udziale myśli ludzkiej i czasu w nieustającej metamorfozie i nie jest żadnym nagłym i radykalnym momentem przebudzenia..Czas jest nieustępliwy i za ileś tam kolejnych wieków dla kolejnych pokoleń to nasz obecny świat będzie tylko starym światem .
Cześć Sake
Przyznasz, że ten "stopniowy rozwój" jest w tej chwili gwałtowny jak nigdy dotychczas.
I następuje niesłychana przemiana w myśleniu i zachowania ludzi, dosłownie od urodzenia.
Ja, osobiście oddzielam Armagedon od Apokalipsy. Większość filozofów, w tym chrześcijańskich, jednak utrzymuje się przy tezie, że Armagedon to ostateczna walka Dobra ze Złem - i to nie klasyczna, tylko walka o umysły ludzkie. Mnie się to podoba i do mnie przemawia.
Świat faktycznie jest na rozdrożu. Zachód, jeśli będzie podążał obecną drogą jest skazany na upadek i klęskę.
Dobry Pan Bóg daje jednak zawsze człowiekowi alternatywę. Tzw. "Globalne Południe" się budzi i konsoliduje więc jakaś szansa na uratowanie życia na Ziemi istnieje. Dobrze byłoby gdyby Polska w porę dostrzegła tę szansę. Chociaż z tego co widać to raczej płonne nadzieje.
@Katla.....Co pan uważa za Globalne Południe?
@sake2020
To co ogólnie nazywa się w światowej prasie "Globalnym Południem". Chodzi głównie o kraje BRICS i te, które stoją w kolejce do przyjęcia. Jest ich już kilkadziesiąt. Jakie to państwa to łatwo sprawdzić w Sieci.
@Katla.....Wiem co to BRICKS. Tylko sądzę,że kiedy dołaczy te kilkadziesiąt o których pan pisze Globalne Południe szybko straci na znaczeniu pogrążając się we wzajemnych animozjach. Ilość nie oznacza jakość.
@sake2020
"Globalne Południe szybko straci na znaczeniu pogrążając się we wzajemnych animozjach."
Wszystko oczywiście może się zdarzyć ale projekt bardzo dynamicznie się rozwija.
I wiesz co jest jego największą siłą i jednocześnie zaletą?
Żadne z państw nie narzuca innym swojego modelu cywilizacyjnego czy religijnego jak to jest w przypadku Zachodu. Wszystkim chodzi przede wszystkim o pomyślny rozwój gospodarczy i bogacenie własnych społeczeństw.
Zachód ze swoim "neoliberalizmem", który z wolnością nie ma nic wspólnego i "eksportem demokracji", która demokracją nie jest, jest skazany na porażkę.
@Katiu
Podróżowałaś po Afryce Wschodniej i Zachodniej? A Amerykę Południową poznałaś?
No i Azja i cała Arabia plus inni muzułmanie?
To tysiąc kultur i wiele wzajemnej wrogości. Kraje w pewnym sensie nadal plemienne.
Tam długo nie będzie zjednoczenia i porozumienia. A Chiny i Rosja to nic tam nie budują, tylko eksploatują.
@Katla.....To już przerabialiśmy- nie narzucanie modelu cywilizacyjnego i religijnego wstępując do UE a mamy stopniowe narzucanie wszystkiego, bezwstydne łamanie traktatów, podporządkowanie tzw. unijnej praworządności bezwzględnemu posłuszeństwu i kamienie milowe. Państwa będące w BRICKS też są skażone neoliberalizmem czy lewicowością nikt więc nie może powiedzieć sukcesu czy porażki.
sake2020
"Państwa będące w BRICKS też są skażone neoliberalizmem czy lewicowością nikt więc nie może powiedzieć sukcesu czy porażki. "
Jesteś defetystką ale trochę cię nawet rozumiem. Ciężko się oswoić z myślą, że przez lata było się robionym (robioną) w jajo.
Ja widzę to tak - Zachód jest już skończony i to jest pewnik. BRICS to jest jakaś szansa na lepszy i sprawiedliwszy świat.
A jak będzie to zobaczymy. Żebyśmy byli tylko po dobrej stronie Mocy.
@katla
Zajechało Leninem i sprawiedliwszym światem.
Tak z ciekawości, bo na pewno znasz gładką odpowiedź - ci dyrektorzy wielkich rosyjskich przedsiębiorstw, a także politycy i inne osobistości, co wypadają hurtowo przez okna (jak nigdzie indziej w świecie) lub wieszają się samobójczo mając ręce związane na plecach, a był nawet taki jeden, co się samobójczo ciągnął za własnym samochodem, przywiązany za głowę, a przestał dopiero wtedy gdy mu głową odpadła (we wszystkich tych przypadkach policja nie znalazła udziału osób trzecich) - czy to jest ten nowy, szczęśliwszy świat? I prawidłowa strona Mocy?
Ruszkiewicz napisał "Zachód, jeśli będzie podążał obecną drogą jest skazany na upadek i klęskę." A wschód? Będzie Kraj Rad, żył długo i szczęśliwie. Politruk lata 60 te. Słowo honoru.
@paparazzi
"Zachód, jeśli będzie podążał obecną drogą jest skazany na upadek i klęskę."
To akurat ja napisałem.
Powiem tak - dyskusja z tak nierozgarniętym trollem jak ty to nie jest mój ulubiony sposób spędzania wolnego czasu.
Masz @Tezeusza, podobny poziom.
@Katla
I co kolego? Ty też awansowałeś na "Ruszkiewicza"?
Jarek ma niezłą bekę z tych kolesi :))))
Co on im zrobił?
No przecież pisze , kto. I do was nie pisałem jak by co. Won.
Wiesz co Papa .
To coś to jak ja utrzymuję łotewski bojler czyli jak on twierdzi jakiś wulkan na Islandii . I jeszcze z tym cosiem w whoy wie którym wcieleniu dyskutować ? Tego najmocniejszy ślusarz a kowalem nie rozkują .
Ja nikomu nie współczuję . Sami sobie winni .
Spokojnie.
Kat'em oka łagodnie. Coś mi Cdzwoni'ło, wyszedł rebus.
Tak czy siak, o BRICS trzeba też wiedzieć;
youtube.com
@Tri
No ty mnie teraz zaimponowałeś! Z ust mi wyjąłeś. Chyba po raz pierwszy od 10 lat (od Izery, kiedy rżałeś, zamiast wysłuchać co kaman). Zacząłeś ćwiczyć jakieś buddyjskie nirwany? Albo w końcu znalazłeś swój lek?
Tak, masz rację. Rozwój nowego społeczeństwa (Briks) bez Lenina jest niemożliwy. Choć wg. mego rozeznania - bez Herr Niemców nic nie jest możliwe. Bo kto tego Lenina przytaskał pociągiem do Petersburga? No Niemcy! A kto uczył Lenina jak tworzyć na Syberii te gułagi i kołchozy? Oczywiście Karol Marks! I wiecie przecież, że to Niemiec. A Hitler, taki zniemczony Austriak nauczył szkopów jak się pozbywać bezużytecznych ciał tanio i przemysłowo. Jak ten Merkotur dzisiaj. A Merkotur to głównie Brazylia. Czyli fundament tego Briksa. A na dodatek, wielkie miliony hektarów i te całe latyfundia należą do tych nazistów którzy, co z kasą i złotem oraz klejnotami ukradzionymi m.in. w Polsce, u-botami uciekli właśnie do tej Brazylii, Urugwaju, Boliwii, itd. Czyli do Briksa!
Czyli widzicie, a czego nie widzi nasza nowa, przemiła koleżanka Katia (kurcze, imię ładne, ale mi jakoś się kojarzy z Katem), nie czuje jeszcze, że południowa część naszej planety, co genialnie zauważył mój przyjaciel Tri (kiedyś, jakieś 30 lat temu, młodzi, którzy wtedy nie mieli dostępu do jakichś spidów, dragów, haszu, amfy, itd.), właśnie tri (taka ciecz) wąchali by się rozluźnić), że bez Lenina anirusz. Zapomnieliście, jaki on był płodny - i to na całym świecie? Takiego Fidela Kastro z Kuby? I jego pistoleta Che Guevarę, którego twarzyczka była długo modna na koszulkach? A o takim Mao nigdy do końca świata Chińczycy nie zapomną. Mam dalej wyliczać? No jeszce przypomnę Gomułkę.
Tak, że musimy tu wspólnie naszą Katię wyprostować. A przyjaciel Tri jest chyba najlepszy w tej robocie.
@jazgdyni
"Tak, że musimy tu wspólnie naszą Katię wyprostować."
"A przyjaciel Tri jest chyba najlepszy w tej robocie."
Nie rozśmieszaj mnie :) To taki sam pustak jak ty. A ja omijam pustaki i lepiej dla nich gdyby mnie też omijały.
@katia
Omijasz, wyliczając "argumenty" w pięciu punktach? Gdy chcesz ominąć - przykładowo - gówno, też się pochylasz z listą pięciu punktów do przedstawienia swego oglądu sprawy?
To co, katju, podoba ci się samobójstwo przez ciągnięcie za samochodem jako wyraz właściwej strony mocy?
@tricolour
Twoja sofistyka jest wyjątkowo nieudolna. Tak na poziomie średnio rozgarniętego trolla.
Omijać to nie znaczy pozwolić sobie srać na głowę przez niedorobionych osobników z przerośniętym ego.
A was zaorać można jednym pytaniem bo zamiast odpowiedzieć krótko i na temat natychmiast uciekacie się do osobistych wycieczek. To typowa metoda średnio rozgarniętych trolli. Na obelgi i inwektywy jestem wyjątkowo odporny, średnio rozgarnięty troll nie jest w stanie mnie urazić. Sam sobie robi krzywdę ukazując publicznie swoją nieistotność.
Mam nadzieję, że zrozumiałeś coś z mojego komentarza, jeśli nie to daj do przeczytania komuś bardziej rozgarniętemu.
@katia
No to zadaj mi to jedno pytanie, w końcu, w wyniku którego zostanę zaorany, a nie gadaj, że zadasz, a nie zadajesz. Dawno nie byłem orany...
Po drugie - gdzie ty widzisz moje osobiste wycieczki pod twoim adresem? No gdzie? No chyba, że za osobistą wycieczkę uznajesz moją ilustrację systemowego "oddziaływania" władzy rosyjskiej na niepokorne elity, które ma na celu nie tylko fizyczne jej unicestwienie, ale także - co ważniejsze - taki sposób doboru metody morderstwa, by wywołać terror. Jeśli to jest ten szczęśliwszy świat, który chcesz zasugerować, to nazwanie cię ruską szmatą wcale nie jest osobistą wycieczką, a wręcz odruchem samoobrony.
To gdzie to pytanie zaorywujące?
@ Katia... a może raczej Катя? Brzmisz tak moskiewsko
Nie wiedziałem, że aż tak łatwo pójdzie sprowokować. Cóż... słabiutka w te klocki jesteś. Oj cienka. Tak łatwo ciebie podpuścić, byś odrzuciła karnawałową maseczkę skromniej, miłej dziewczyny i odkryła twarz pokracznej jędzy. Znaczy się, kiepsko was szkolą. Albo już taka jesteś z natury, czyli z plemiennego DNA, a może tak jest po wychowaniu. Nie zamierzam tego drążyć. Teraz wszyscy widzą jaka jesteś.
Kogo nam tu przysyłają? Mamy łykać ruskie pierogi tylko?
@jazgdyni
"Katia... a może raczej Катя? Brzmisz tak moskiewsko"
Jednak miałem rację, należysz do tej sekty średniorozgarniętych trolli z przerośniętym ego.
Jeśli już to ja cię sprowokowałem pustaku, pokazałeś swoją ignorancję w pełnej krasie.
Mnie ciężko sprowokować a już na pewno taki pustak jak ty nie jest w stanie.
Myślisz, że przekręcając mój nick jesteś dowcipny? Tak bawią się dzieci w piaskownicy. Czyżbyś już cofał się do wieku niemowlęcego? Pieluchy też już nosisz?
Baba Jaga, jak pamiętam z tego co miałem w uchu we wieku 5 lat, ona zawsze ma ostatnie zdanie.
Tak, jak głupiec nigdy nie wie, że jest głupcem, tak każda jędza zawsze ma rację. Nawet umieszczona 6 feet under.
Rozkosz słuchać i czytać :-))))))))))))))))))))))))))))))))
@jazgdyni
"Tak, jak głupiec nigdy nie wie, że jest głupcem"
I to jest właśnie twój problem.
A Katla faktycznie, według legendy, była wiedźmą. Podobno bardzo złośliwą.
Z dużą dozą uprawnionego sceptycyzmu odbieram nagłą przemianę wilka w kozę oraz powrót na tandetne Nasze Blogi, do grona lujów. Widać luje są więcej warte od miłośników smakowania życia w duchu renesansu, czy jak tam te górnolotne bzdury leciały, ale nie doleciały.
Czas pokaże, a po owocach poznamy trwałość nagłej, a mojej ocenie - interesownej - przemiany.
Ja ani wilk, ani koza. Jestem Kameleon.
Heniu!
Bądź dokładny, a nie jak bezrozumne pokolenia, powierzchowny. Ne dyletant tylko Dilettanti.
Wiem, że przeciętni osobnicy olewają. Po co mi to - twierdzą. Smartfon o tym ani słowa. A czego tam nie ma - nie istnieje.
Z daltonizmem też pomyłka. W moich kursach, szkoleniach, egzaminach musiałem obowiązkowo przechodzić Testy Ishihary. Wiesz, czym grozi na przykład pomylenie światła czerwonego z zielonym.
A ty przeszedłeś Testy Ishihary? Pewnie nawet rozróżniasz 40 odcieni czerwieni. A wiesz, jaki kolor jest najdłużej widoczny o zmroku? ja wiem jako Dilettanti.
Podoba mi się ta buźka na końcu twego komentarza. I chyba właściwie interpretuję.
@spike
Myślisz, że aktorzę? Że się przebieram? Że nie jestem sobą? I ja prorok?!?! Żeby chociaż wizjoner z bujną wyobraźnią :(.
To, że NB jałowieje, dotyczy wszystkich portali. Takie w internecie Tik-Toki, Instagramy, YouTube i reszta, zmieniły radykalnie mentalność odbiorców. Nie chcą wiedzy, nie chcą pomysłów - nie chcą myśleć. Jak podają najnowsze badania, dziś odbiorcy kanałów są w stanie koncentrować się najwyżej 15 sekund. Potem się nudzą. Nie są ciekawi, nie chcą rozumieć? Może dlatego ja wielu wnerwiam?
Pomyśl o tym. Podyskutujmy. Przecież nigdy nie byłeś i nie jesteś głupi.
PS. To będzie część tematu kolejnego felietonu "naukowego" (poza Cz.2. o ustrojach państwa)
The Pandemic of Idiots: How the Virus of Stupidity Infected the Modern World - Nietzsche (Jest też już polska wersja, a ja od paru tygodni też tego jestem członkiem. I autentycznie się boję.)
youtu.be
@janusz, ja tylko odniosłem się do twojego komentarza: "Ja ani wilk, ani koza. Jestem Kameleon."
Pisząc byś był sobą, miałem na myśli czasy, gdy pisałeś o swoich podróżach itp.
Tyle i tylko tyle.
Janusz, nie wnerwiasz z powodu tego co piszesz, ale ostatnio zaczynałeś od wstępu, określając z góry swoich adwersarzy, jako mało rozgarniętych etc., tak się nie dyskutuje, a dowodzi swojej racji, albo przekonasz, albo będzie pat.
@spiku
A ja tylko starałem sie tobie żartobliwie odpowiedzieć. Fakt, moje poczucie humoru, takie raczej anglosaskie, może się nie podobać. Ale tylko kiedy ktoś mnie rozwścieczy, co zazwyczaj trwa od 10 do 15 minut, to ostro jadę. Nawet jeśli to jest nasz agent specjalny, bo przecież on wykonuje swoją pracę. A ja z ABW nie jestem. ( A Admin powinien być. Choćby w sensie mentalnym moderatora i cenzora). Ale kartel Republika nas kompletnie olewa. Bo kim my jesteśmy.
A te wstępy powoduje moja trwoga, co robią z umysłami obywateli. Większość tak została ogłupiona, że już kompletnie nie myślą o dobrze narodu. Zamiast budować wspólnotę, nie w sensie poglądów, tylko dobrobytu i wolności w każdym względzie, ta zaszczepiona nowa mentalność atakuje każdego, co mówi niezgodnie z ich mikro-światem. Chyba nigdy nikogo pierwszy atakowałem. Ale bzdurne komentarze tak. Dlaczego inne portale dają możliwość usuwania przez Autora złych komentarzy, a nawet stałego banowania Trolli i hejterów. Tu tego nie ma, bo Góra poleciła robić ile się da kasiory, a kłótnie zawsze zwiększają oglądajność.
Uważasz, że wszystko to jest nie po*ebane?
@Janusz, no widzisz, ja ci żartobliwie odpowiedziałem, a też tego nie dostrzegłeś.
Nie uważasz, że nasza rozmowa nie ma sensu?
Nigdy nie kwestionowałem twojej inteligencji, a "nie raz i nie jeden" byłem po twojej stronie, (nie domagaj się dowodów :).
Popełniasz jeden poważny błąd, jak wielu, też mądrych, krytykę czy inne uwagi, zbyt poważnie traktują, do tego osobiście, rację miał pewien bloger, chyba go znasz z S24, zacny człowiek - @Sowiniec, który na uwagi, by kogoś tam zablokował, spokojnie odpowiadał "to tylko blog", nikogo nie blokował, a u @starego - komucha dawał jedyny komentarz - jaka u niego jest pogoda, z nikim się nie wadził, wszyscy go tolerowali i szanowali, pominę jego działalność polityczną czy inną.
Podsumowując, to "tylko blog", a wszystko będzie dobrze.
PS. Nie tak dawno na innym blogu rozmawiałem z pewnym dr historii, dyskusja miła, nawet dostałem w prezencie ostatnio napisaną książkę, nawet mieliśmy się spotkać, ale kiedyś w rozmowie, zwróciłem mu uwagę w pewnej sprawie, że jest w błędzie, co też dowiodłem, w efekcie zablokował mnie, nie podając powodu, ja tylko domyślam się, że pewnie gdzieś ten poruszony błąd opublikował, a ja mu zamieszałem.
@spike
No widzisz, sam się spotkałeś z banowaniem ciebie, bo drugiej stronie nie podobała się twoja wypowiedź. Widzisz, nie mamy w sobie tej koncyliarności, co jest po prostu pewną umiejętności w dyskusji. To jest zawsze lepiej w rozmowach, bo reakcje są natychmiastowe. Przy osobistym blogu, opublikowanym publiczne, można dawać, albo nie, pole do komentarzy. Autor liczy na to, że komentarz dotyczy treści artykułu i nie powinien być atakiem, albo bez argumentów nie powinien wyśmiewać opracowania. Nie ma autorów, co na to grzecznie zareagują. Spora część przemilcza takie komentarze, albo jak ma możliwość, to usuwa to co czuje jako obrazę, albo nadepnięcie na swoje poczucie godności. Co ciekawe, kpiny i nawet sarkazm są pozytywnie tolerowane wśród przyjaciół. Tzw - "jaja sobie robisz". Tu na NB, anonimowi komentujący, czują się bezkarni i często, czy pod wpływem, czy kogoś nie lubią, piszą co chcą, tylko w zależności od swego poziomu kultury.
Jak zauważyłeś, ja uwielbiam dyskutować. I nie lubię, jeżeli jest to wzajemne głaskanie. Lecz, jak coś jest podłe, to się wyłączam. Fakt - przedtem zdarza się, że zakańczam solidnym OPR. Nic nie poradzę - ostrzegałem w tym krótkim CV, że jestem weredykiem [Wikipedia: "Weredyk to osoba, która mówi prosto z mostu, otwarcie i bez ogródek, wyrażając swoje myśli bez względu na konsekwencje. Termin ten opisuje kogoś, kto nazywa rzeczy po imieniu i nie owija w bawełnę, często bez zwracania uwagi na uczucia innych.] I przysiegam, że uspokajam się po 10 - 15 minutach. A są tacy co na zawsze się obrażają.
@jzg & spike
Przepraszam, że się wtrącam, jednakże warto by było zrobić krok w tył, może nawet wszyscy i spróbować wypracować sensowne standardy rozmowy.
Z mojego podwórka wygląda to też tak, że wielokrotnie admin usunął moje wpisy, które w chwili publikacji uważałem za najlepsze w danej sytuacji, ale po usunięciu i ochłonięciu okazywały się jako najlepsze... do wyrzucenia. Za co jestem mu wdzięczny.
Więc proponuję każdemu, by zrobil sobie wiwisekcję i znalazł coś do poprawy.
@tri
Masz w zupełności rację. Źli ludzie świata celowo pchają nas w kierunku niezgody i konfronacji. Mamy być skłóceni, porzucić kulturę i szacunek do siebie i nawalać się. Bo gdy utworzymy wspólnotę to niewątpliwie weźmiemy się na poważnie za destrukcyjne władze. Potrzebny jest tylko ten moment, kiedy wspólnie powiemy dość.
@spike
Żadna akcja nic nie daje. Nawet zwróciłem się do pani Dróżdż, członka zarządu imperium Sakiewicza, i oczywiście nie było żadnej odpowiedzi, czy jakiejś reakcji. A nasz dobry Admin, robi to, co mu każą.
więc pozostaje nam jedyne wyjście, "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma".
Alleluja i do przodu :)