|
|
Marek Michalski Była Ruś Kijowska, było Wielkie Księstwo Litewskie, była Rzeczpospolita Obojga Narodów.
Zadaniowany jest banderyzm. |
|
|
r102 No może po złośliwościach - coś na temat - bo jak widzę coś wszyscy nie słuchali w szkole pana/pani od Historii.
No ten tego - onego czasu Lech, Czech i Rus się rozjechali - Rus na wschód. I sobie tam potomkowie Rusa założyli różne jednostki państwowe z Rusią Kijowską na czele. W wiekach X, XI, XII - będące ulubionym sparringpartnerem państwa Polan. Ten tam król Bolesław Szalony zwany Śmiałym itp.
Ale potem przyjechali na małych konikach w wielkiej liczbie stepowi najeźdźcy - u nas nazwani Tatarami - tak to ci od przerwania Hejnału Mariackiego strzałą - w Polsce zburzyli i spalili co chcieli ale jakoś odjechali - w Rusiach zostali - najgorzej dostało się Rusi Kijowskiej i okolicach - stąd te "Dzikie Pola" bo kraj został wyludniony całkiem.
Ówcześni Rzeczypospolitej oligarchowie czy to polscy czy litewscy jakoś tam próbowali tereny zasiedlać - ale ci Tatarzy przez setki lat jak trawa na stepach urosła wracali i swoje robili.
Na tych pustych terenach nie podlegających jakiejś specjalnej kontroli Rzeczpospolitej - osiedlali się co bardziej przebojowi bandyci - tworząc Kozactwo. Ale na Ukrainie nie ma Kozaków - bo po przejęciu terenów przez Rosję zostali jako element buntowniczy przesiedleni dalej na wschód na granice cesarstwa którego żeby było śmieszniej zostali najtrwalszą zbrojną oporą. Rosja zajęła też Krym - on to już naprawdę nic nie miał wspólnego z Słowianami itp
A te tereny to były gubernie cesarstwa - i tyle. Nie było żadnego kraju Ukraina. Nigdy do czasu stworzenia Ukraińskiej Republiki Rad. |
|
|
Marek Michalski Z geopolitycznego punktu widzenia nikt nikomu nie robi łaski, a animozje nie mają znaczenia. Zyskujemy na współpracy.
Dzielą nas różnice cywilizacyjne. W Polsce mamy mieszankę cywilizacji żydowskiej, bizantyńskiej i resztki łacińskiej (kołobłęd). Na Ukrainie dominuje turańszczyzna.
W dodatku ani Polska, ani Ukraina nie realizują swoich interesów, tylko cudze. Żeleński jest ustawiony w roli roszczeniowej, a "nasi" w roli sług Ukrainy. To gwarancja sukcesu producentów spektaklu. |
|
|
Pers @Es
// A wszyscy oczadzeni głupotą- włączając aktywistów i na tym portalu, chcieliście się zapluć wrzeszcząc na zwolenników rozsadku. A najlepiej gdybyście mogli , to po prostu ich zlinczować.//
Dokładnie tak było. Teraz piewcy "herojów" albo milczą albo leją krokodyle łzy jak tenzgdyni. |
|
|
jazgdyni @@@
W ciekawych naukowych dyskusjach historyczno - lingwistycznych dogrzebałem się, że w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów, słowo Ukraina to po prostu inna nazwa Kresów.
Tak więc my chyba mamy większe prawo do tych rozleglych terenów aż po Ural, niż ONI, jak to powiedział jeden z ich ministrów, że Podkarpackie z Rzeszowem to im się należy.
PS Ród mojej żony po stronie ojca wywodzi się z Winnicy. Jak najbardziej polskiego miasta. Na naszym Podolu. |
|
|
Pers @mitomanzgdyni
//Pilnie śledziłem sytuację od momentu napaści Rusków na Ukrainę. Klaskałem, gdy tych, tak wspaniałych i nowoczesnych według dr Bartosiaka nowo-czerwonoarmiejcom udało się kompletnie ośmieszyć, gdy mimo swojej potegi, spieprzyli główny cel napaści: - zdobycie Kijowa, stolicy państwa, opanowanie i zlikwidowanie władzy i zakończenie walk w ciągu 10 dni.//
1. Jaki "dr" Bartosiak? Już mu odebrano tytuł. Teraz to tylko "mgr".
2. Nigdy celem Rosjan nie było zdobycie Kijowa, nie konfabuluj. Gdyby chcieli "zlikwidować władze" to Bankowa już by była stosem ruin.
//Wojna jednak się rozkręcała. I to wojna niezwykle brutalna. Mordowano więcej cywili, niż ukraińskich żołnierzy.//
Znowu łżesz. To Ukraińcy specjalizują się mordowaniu cywili. 8 lat bombardowali Donbas.
//A ostatnio na naradę w kwestii wojny na Ukrainie zaproszono głowy państw USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy. A Polski nie zaproszono. //
Kelnerów i szatniarzy nie zaprasza się do stołu.
Ale tak ogólnie to muszę cię nawet pochwalić. Nawet ty w końcu zrozumiałeś to co ja piszę od wielu lat. |
|
|
jazgdyni @r102
Żebyś kolego wiedział, jaka na statkach kultura. Nawet ręce myjemy przed posiłkiem. A ponieważ byłem niemalże zawsze jedynym Polakiem na pokładzie, to z kim miałem grypsować? A cockneya nie znałem.
Na odpowiednich statkach obowiązywał kod mundurowy. Na imprezach i świętach ubierałem tuxedo (po naszemu smoking. Na szczęśnie nie trzeba było używać fraka), oczywiście jedwabny pas, spodnie z lampasami, czarna mucha. A na rękawach trzy złote paski i błyskawica. Żaden tam królewski strój. I buty trzeba było samemu pastować na wysoki połysk. Niełatwe życie na statku (pływających pudłach) kolego |
|
|
jazgdyni @Warmia
Witam serdecznie
Jakże trafne spostrzeżenia. I gorzkie. I całkowicie się do nich przyłączam. Ci nasi nowobogaccy, podróżujący po świecie luksusowymi autami i stacjonującymi w pięciogwiazdowych hotelach o najwyższym standardzie, wybrzydzają i reklamują na każdym kroku. Tak jest zawsze, gdy jak to ślicznie nazwał Ziemkiewicz - Z chama jaśnie pan.
Analogiczne spostrzeżenia miałem, jak przyjechalismy sobie z żoną na parę dni do Portofino. Przylecieliśmy tanim samolotem, na lotnisku wynajęliśmy prostego Fiacika, ale hotel był na topowym poziomie, na stoku z kamiennym mostkiem do przejścia na prywatną plażę. No i przyjechał rodak z kraju wypasioną bryką z naszą tablicą rejestracyjną. Jaskrawe ubiory z widocznymi wielkimi logo Hilfigera, Diora, czy Balenciaga miały z daleka informować, że oto idą PAN i PANI. Awantura przy stole była o ossobuco, bodajże alla milanese. Wytatułowany rodak prawdopodobnie pierwszy raz w życiu to próbował i nie miał pojęcia o smakowitości tego dania. Lecz widocznie niczego z jego domowej kuchni nie przypominało. Więc robił awanturę łamanym polsko-angielskim, a obsługa nie wiedziała o co chodzi. Zaczęliśmy z żoną mówić szeptem, by nas przypadkiem nie przypisano do tego chamstwa. Na koniec - parokrotnie spotkaliśmy się w podróżach z taką kulturą rodaków. Takie robienie zapasów na cały dzień przy śniadaniu ze szwedzkim stołem, to niestety wśród turystów z Polski standard. Zauważyłem, że nie tylko Niemcy, ale także Ruski, czy Ukraińcy tego nie robili.
Niestety, w ostatnim okresie spotkałem się u nas w kraju z tragicznym zachowaniem - szczególnie wypindzonych Ukrainek obwieszonych złotem. To chyba jeszcze gorzej niż polskie panisko świeżo zza stodoły. |
|
|
r102 No nie wiedziałem - że w czasie rejsów pan marynarz - wyrobił sobie papiery git-człowieka - bo jedzie całkiem jakby grypserą...
Co tam się dzieje w tych pływających pudłach.... |
|
|
jazgdyni @Triper
Ty jesteś krytykiem??? Ale samoocena. Ty po prostu jesteś idiotą. A do tego narcyzem. Wpieprzasz się w butach do salonu i bezczelnie siadasz do stołu. Tu, bo to jest mój salon właśnie, możesz przez te całe algorytmy bezczelnie to robić. Cieć z zerem kultury, z zachowaniem gnoja z meliny i rozumem dżdżownicy uważa siebie za pełnoprawnego dyskutanta. Ciesz się palancie, że masz możliwość tu wylewać swoje pomyje. Tylko z przyczyn ekonomicznych - bo każdy portal potrzebuje takiego błazna. A jakby takiego nie było, to trzeba by wyło jego wymyśleć.
Capito? |
|
|
Hornblower Przepraszam, teraz to widzę :-) |
|
|
Warmia Nie byłbym taki ostry dla Ukraińców. Nie mogą być inni , bo to proces na 30 lat. My byliśmy tacy sami w 1989 roku. To są HOMOSOVIETICUSY, jak i My kiedyś.
Pamiętam współpracowałem z Włochami z Dolomitów, jeździliśmy tam na narty: Val di Fassa, Val di Fiemme, Arabba, Val Gardena, Val do Sole.
Ludzie , szczególnie z Val do Fassa byli bardzo zaangażowani w pomoc dla Polaków w czasie Stanu Wojennego, zbierali pieniądze i rzeczy , pomagali Solidarności. Kiedy w końcu byliśmy wolni poznałem właścicielkę Agencji Turystycznej, która była aktywnym członkiem pomocy dla Polaków. Zaczęła się inna współpraca, wysyłaliśmy teraz Polaków na narty, a Rita dawała nam zniżki i najładniejsze apartamenty.
I jak myślicie to się skończyło?
Włosi z otwartym sercem czekali na tych umęczonych walką Polaków, wyimaginowanych we własnych głowach, a kto przyjechał na narty w tamtych czasach z Polski i szusował po Sella Ronda?
Szybko się okazało, że Polacy mają ładniejsze i droższe samochody, narty, stroje narciarskie i na dodatek są cholernie roszczeniowi.
Apartamenty nie takie jakby myśleli, bo wydali bajońskie sumy, a tu tak sobie i jeszcze za pościel trzeba płacić, za sprzątanie końcowe, kaucję o którą się wykłócali, że nie zapłacą. W hotelach jak śniadanie było w formie bufetu robili kanapki dla całej rodziny na stok, bo na stoku było za drogo i zupełnie nie rozumieli, że personel i właściciel hotelu dostaje szału.
Potrzeba było czasu, żebyśmy się trochę dostosowali. Ukraińcy mają przyspieszony kurs. Bądźmy wyrozumiali. |
|
|
tricolour @jazgdyni
Coś ci się potentegowało w łepetynie więc - jak zawsze - sprostuję: mój nick to tricolour i tak należy się do mnie zwracać. Nie musisz podczas rozmowy wyjawiać swoich wstydliwych chorób choć rozumiem, że w pewnym wieku jest to temat do emocjonujących dyskusji. Innymi słowy - naucz się rozróżniać otwartość od ekshibicjonizmu. Po drugie - Terenia kojarzy mi się z bezpruderyjną pomocą domowa, odzianą tylko w fartuszek na gołe ciało więc dziękuję za smaczny obraz w wyobraźni. I po trzecie, najważniejsze:
Twoje traktowanie adwersarzy. Tym, którzy cię chwalą wchodzisz w dupę bez wazeliny. Krytykantów, bez względu na stopień merytorycznej krytyki, wyzywasz epitetami. Wychodzi z twego zachowania, że masz standardy rozstrzelone od zakrystii do zamtuza i wszędzie ci jednakowo blisko, a tak być nie powinno. Niestety jest tak nie tylko z tobą, ale z całą naszą Polską więc tak samo łatwo klepią nas po plecach, jak nas później potem okradają, a koniec walą w tyłek bez gumy.
Czujesz się częścią tej zabawy? |
|
|
jazgdyni @Triper
No pewnie, że ty. Masz wątpliwości? Spytaj się Tereni. |
|
|
jazgdyni @Hornblower
Wybacz mu. Tak jest zaprogramowany dziwnym algorytmem, poprzednio używanym do przewidywania przekształcenia gąsienic w dorosłe mole. Czyli nie potrafi rozumować liniowo,.tylko w głowie porusza się ruchem pijanej dżdżownicy. To w pewnym sensie ciekawe. |
|
|
tricolour Zwróciłem się do autora wątku, który w Ukraińcach widzi wyłącznie niedorobiony zaczątek narodu.
Poprawię, by nie było wątpliwości. |
|
|
Es Oni postanowili robić własną politykę rękami Polaków a w tym czasie nasi zachlystywali się pomysłem unii/ konfederacji- jakkolwiek by to nie nazwał. I bylismy o mały włos od szamba |
|
|
jazgdyni @ Hornblwer
Smutna prawda, ale tak jest, Doimnuje u nas postała poddańcza, czy służebna, tylko po to, by przypodobać się zewnętrznym mocodawcom, bo pewnie coś kapnie zle stołu. To dokładnie jak mój pers Bengi - cwaniak 9 naciągacz, co siedzi pod stołem i cicho popiskuje, by mu coś przekazać ze stołu na dól. A teraz walczymy z dietą, by cwaniaka odchudzić. Taki Kierwińsk iteż wciąż tyje/ Na przykład... |
|
|
Hornblower Nie bardzo rozumiem związek przyczynowo-skutkowy mojego tekstu z Twoim komentarzem. Może coś jaśniej, panie ogarnięty? |
|
|
tricolour @jzg
Kolega marynarz jak zawsze mocno nieogarnięty. Wczoraj markę Ursus, wraz ze wszystkim, co za tym stoi, łacznie z historią, kupił Ukrainiec.
I wyjdzie z tego xuj jak z mrożonek Nordis.
To kto tu jest gówniarzem? |
|
|
Hornblower Co do niezapraszania przedstawicieli naszego bantustanu na jakoweś konferencje, to przecież od kilkudziesięciu lat wiadomo, że chłopców na posyłki nie zaprasza się na poważne imprezy organizowane przez poważne państwa. Nasi politycy są od wykonywania poleceń, w podskokach zresztą, a nie od dyskutowania o rzeczach poważnych. I tyle. |
|
|
Hornblower Jeśli chodzi o pomoc wojskową dla Ukrainy, to pomagaliśmy nie tylko z dobroci serca. Zobowiązywała nas do tego Umowa Ogólna między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy w sprawie wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności, sporządzona w Warszawie dnia 2 grudnia 2016 r. Art. 4 i art. 12 tejże Umowy mówi o "nieodpłatnym przekazaniu uzbrojenia, produktów podwójnego zastosowania i mienia niebojowego pochodzącego z zasobów sil zbrojnych jednej ze Stron". Ciekawym tylko który wizjoner był pomysłodawcą/autorem tejże Umowy. I z jakiej był instytucji. I czy był powiązany z Naszym Najważniejszym Sojusznikiem. I dlaczego ta umowa ma taką a nie inną postać.
Jeżdżę od czasu do czasu na Ukrainę i muszę stwierdzić, że rozmowy z tzw. zwykłymi ludźmi a rozmowy z władzami obojętnie jakiego szczebla to dwa różne światy, Władza traktuje obywateli jak śmieci, rządzi wszystkim kasa. A udział we władzy służy w zasadzie jednemu - dorwaniu się do tejże kasy. Dodając do tego korupcję w stopniu niewyobrażalnym nawet dla nas, to życie przeciętnego mieszkańca Ukrainy nie jest usłane różami. Przechodziłem kiedyś koło knajpy w pewnym ukraińskim mieście. Knajpy nabitej po brzegi, otoczonej zaparkowanymi jak popadnie samochodami raczej wyższej klasy. Człowiek, który mi towarzyszył, pokazując zdrowych, rozmawiających głośno młodych ludzi, powiedział tylko - patrz, to sami inwalidzi. Ich do wojska nie wezmą. A ja mam za nich walczyć. Tak, że nie wszystko tam tak różowo.
Tzw. zwykli ludzie są nam naprawdę wdzięczni za pomoc. Zdarzało się, że na ulicy ludzie słysząc język polski, podchodzili i dziękowali za pomoc, ot tak. W każdym bądź razie, na meczu Karpat Lwów fanatyczni kibice z czarno-czerwonymi flagami nie krzyczą już "kto nie skacziet ten Paliak" tylko "kto nie skacziet ten Ruski". To ważna zmiana, prawda?
Zawsze byłem zdania, że w konflikcie pomiędzy silniejszym krajem nam wrogim (Rosja) a słabszym krajem nam nieprzyjaznym (Ukraina) należy pomagać temu drugiemu, bo to leży w naszym interesie. I tyle.
Wyżalanie się natomiast na Ukraińców za ich brak wdzięczności, itd. nie ma po prostu sensu. Ich politycy to sort dużo gorszy od naszego. Cóż można sądzić o nich czytając takie oto informacje:
Ukraiński resort obrony przelał na konto firmy "Lwiwiski Arsenał" łącznie 1,5 mld hrywien, (160 milionów złotych). Z zakontraktowanych 100 tysięcy pocisków artyleryjskich do ukraińskich żołnierzy nie dotarł jednak żaden.
albo
Zatrzymano płk. Jewhena Borysowa, który do końca czerwca kierował obwodowym centrum uzupełnień w Odessie. Borysow kupił m.in. willę i pomieszczenia biurowe w Hiszpanii o łącznej wartości ponad 4 mln euro, które zostały zapisane na jego matkę i żonę
albo
Samowola łapówkarzy w mundurach i sędziowskich togach przekroczyła wszelkie granice. Trwa wojna, więc takie postępowanie to coś więcej, niż zbrodnia
Takich przykłdów są setki. |
|
|
Ijontichy Na Ukrainie rządzą ci sami,co "wtymkraju"....żydzi!!! Ukraina to jeden wielki młyn,w którym korupcja bije sie się z mafią.
Teraz mafia ukraińsko---żydowska przejmuje wszystko w "wtymkraju'...na ulicy i chodnikach w Krakowie słychać język ukraiński/rosyjski...POLICJA SIĘ CHOWA,TAK JAK W STREFACH ZAKAZANYCH NA ZACHODZIE. |
|
|
jazgdyni @Es
Czy kolega wie, że już na początku wojny, w marcu 2022, zorganizowano ad hoc, w trybie alarmowym naradę - Wlk. Brytania, Francja, Niemcy, w tajemnicy przed RP, by ustalić co robić. nasi nie zauważyli tego, przegapili, służby dały dupy. Albo nie mieliśmy odwagi, by wściekle zainterweniować. A trzeba było pokazać wściekliznę. jak Erdogan, czy Orban.
Już wtedy byliśmy naiwniakami, z którymi nikt poważnie się nie liczył |
|
|
jazgdyni @spike
@Spike!
Kolego, powiedz kto tam w tej Ukrainie faktycznie rządzi? Nawet Kołomyjski, który Żełeńskiego wylansował i pewnie do dzisiaj o wspomaga (i pewnie nim dyryguje) to mały krasnoludek, w porównaniu do tych, którzy kształują tę cała proxy wojnę i kto po jej zakończeniu be-ędzie czerpał złoto z tego głupiutkiego państwa.
Ukraińcom marzy się imperialna potęga i nie pojmują, że wkrótce będą dojnym niemieckim landem.
PS Pewnie już wiecie, że tenże ukraiński oligarcha Kołomyjski odgrywał ważną rolę w aferze Amber Gold. Konkretnie chodziło mu o bankructwo PLL LOT, i przejęciu tych linii za grosze. |