|
|
tricolour Zerwanie z drzewa wiadomości nie skończyło się dobrze, trzeba mieć to na uwadze. |
|
|
Tomaszek Zapytaj Zuckerberga czy to tylko Twoja żona . On wie najlepiej . |
|
|
tricolour @es
Tak, zrobili, bo każdy z nas myśli tylko o sobie.
Więc gdy ja dla jazgdyni jestem aż takim gnojem, jak pisze, to gdyby ruski postawił go pod ścianą wraz z rodziną - to dlaczego miał bym się nie przyglądać, z zainteresowaniem czekać na finał?
W sumie, to chyba proszę o odpowiedź na moje pytanie. |
|
|
tricolour @jazgdyni
Tak, jestem krytykiem celnym i przez to bolesnym. Asertywnym i pomysłowym więc całość tych moich cech, w zestawieniu z twoim intelektualnym i mentalnym ubóstwem, popycha cię do agresji. A ta agresja to wyraz i dowód twojej niemocy, która jest wynikiem zapuszkowania na dziesięciolecia z dala od życia.
Przykład: kiedyś w letni sobotni ranek, pisząc post, mimowolnie nawiązałem do ciepłego zapachu ciała mojej żony śpiącej obok. Z czym ci się to skojarzyło i co zasugerowałeś? No jak to z czym - z kurestwem, bo zapuszkowany na całe dekady, jak szprot w pomidorach, tylko tak widziałeś młode kobiety - szybko wyszarpać ile się da.
Pamiętasz moją odpowiedź? Przypomniec starą ropuchę? Szlag cię wtedy trafił podwójnie: nie dość, że napisałem prawdę, to dodatkowo wlazłeś we własne gówno.
Jak widzisz nawet błaznem trzeba umieć być porządnym.
😛😛😛 |
|
|
r102 No przecie pisałem - że większość po tekstach można uznać że nie uważali na lekcjach historii. Nic nie było o debilach? |
|
|
Es @tricolor
To przedstawiciele innego niż ten opisany przez @jazgdyni jako jego zaczątek"narodu", finalnie zrobił z nas gówniarzy w tym , jak i w wielu poprzednio przypadkach. |
|
|
Pers @mitomanzgdyni
//Nie każdy jest ruskim agentem, żeby od razu wiedzieć co jest grane.//
Nie wszyscy są takimi matołami jak wy. |
|
|
jazgdyni @r102
Co cię naszło? Zawodową przedszkolanką jesteś? Po co te proste, bajeczne historyjki tu opowiadasz?
Czy my faktycznie wyglądamy na debili? |
|
|
jazgdyni Nie każdy jest ruskim agentem, żeby od razu wiedzieć co jest grane.
Jak często macie raporty? Co tydzień? |
|
|
Lech Makowiecki Januszu, znajomość historii jest priorytetowa! Ludzie się nie zmieniają, doskonalą się tylko (cytuję za moim dowódcą z SPR) - "środki rażenia siły żywej przeciwnika"... Gdybyś mnie zapytał trzy lata temu, co robić, gdy Rosja napadnie na Ukrainę - odpowiedział bym ci to samo, co mówię teraz: podsyłać broń słabszemu, bo jak się dwóch naszych wrogów wzięło za łby, to stajemy się bezpieczniejsi... Przy czym "podsyłać" nie znaczy wcale "dawać w prezencie".
W 1939r Polska walczyła za siebie, nie za Francję czy Anglię. Oni się w tym czasie zbroili, żeby być gotowymi do starcia z III Rzeszą wtedy, kiedy to będzie nieuniknione. Kiedy my, Polacy, nauczymy się tego pragmatyzmu??? Prawdziwym uchodźcom (zweryfikowanym!) można pomagać, wspierając budowę domków kontenerowych na zachodniej Ukrainie, w strefie zupełnie nie objętej działaniami wojennymi. Pracowali by tam na rzecz walczącej Ojczyzny, a rekruci mieliby bliżej do poboru...
A u nas? Rozdawane PESEL-e, zasiłki, służba zdrowia, szkolnictwo banderowskie etc etc
Ku pamięci:
Wołyń 1943
youtube.com
PS To my jesteśmy naiwni gówniarze. Oni po prostu z tego korzystają. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Wytatułowany" To od tatułaża? |
|
|
Marek Michalski Była Ruś Kijowska, było Wielkie Księstwo Litewskie, była Rzeczpospolita Obojga Narodów.
Zadaniowany jest banderyzm. |
|
|
r102 No może po złośliwościach - coś na temat - bo jak widzę coś wszyscy nie słuchali w szkole pana/pani od Historii.
No ten tego - onego czasu Lech, Czech i Rus się rozjechali - Rus na wschód. I sobie tam potomkowie Rusa założyli różne jednostki państwowe z Rusią Kijowską na czele. W wiekach X, XI, XII - będące ulubionym sparringpartnerem państwa Polan. Ten tam król Bolesław Szalony zwany Śmiałym itp.
Ale potem przyjechali na małych konikach w wielkiej liczbie stepowi najeźdźcy - u nas nazwani Tatarami - tak to ci od przerwania Hejnału Mariackiego strzałą - w Polsce zburzyli i spalili co chcieli ale jakoś odjechali - w Rusiach zostali - najgorzej dostało się Rusi Kijowskiej i okolicach - stąd te "Dzikie Pola" bo kraj został wyludniony całkiem.
Ówcześni Rzeczypospolitej oligarchowie czy to polscy czy litewscy jakoś tam próbowali tereny zasiedlać - ale ci Tatarzy przez setki lat jak trawa na stepach urosła wracali i swoje robili.
Na tych pustych terenach nie podlegających jakiejś specjalnej kontroli Rzeczpospolitej - osiedlali się co bardziej przebojowi bandyci - tworząc Kozactwo. Ale na Ukrainie nie ma Kozaków - bo po przejęciu terenów przez Rosję zostali jako element buntowniczy przesiedleni dalej na wschód na granice cesarstwa którego żeby było śmieszniej zostali najtrwalszą zbrojną oporą. Rosja zajęła też Krym - on to już naprawdę nic nie miał wspólnego z Słowianami itp
A te tereny to były gubernie cesarstwa - i tyle. Nie było żadnego kraju Ukraina. Nigdy do czasu stworzenia Ukraińskiej Republiki Rad. |
|
|
Marek Michalski Z geopolitycznego punktu widzenia nikt nikomu nie robi łaski, a animozje nie mają znaczenia. Zyskujemy na współpracy.
Dzielą nas różnice cywilizacyjne. W Polsce mamy mieszankę cywilizacji żydowskiej, bizantyńskiej i resztki łacińskiej (kołobłęd). Na Ukrainie dominuje turańszczyzna.
W dodatku ani Polska, ani Ukraina nie realizują swoich interesów, tylko cudze. Żeleński jest ustawiony w roli roszczeniowej, a "nasi" w roli sług Ukrainy. To gwarancja sukcesu producentów spektaklu. |
|
|
Pers @Es
// A wszyscy oczadzeni głupotą- włączając aktywistów i na tym portalu, chcieliście się zapluć wrzeszcząc na zwolenników rozsadku. A najlepiej gdybyście mogli , to po prostu ich zlinczować.//
Dokładnie tak było. Teraz piewcy "herojów" albo milczą albo leją krokodyle łzy jak tenzgdyni. |
|
|
jazgdyni @@@
W ciekawych naukowych dyskusjach historyczno - lingwistycznych dogrzebałem się, że w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów, słowo Ukraina to po prostu inna nazwa Kresów.
Tak więc my chyba mamy większe prawo do tych rozleglych terenów aż po Ural, niż ONI, jak to powiedział jeden z ich ministrów, że Podkarpackie z Rzeszowem to im się należy.
PS Ród mojej żony po stronie ojca wywodzi się z Winnicy. Jak najbardziej polskiego miasta. Na naszym Podolu. |
|
|
Pers @mitomanzgdyni
//Pilnie śledziłem sytuację od momentu napaści Rusków na Ukrainę. Klaskałem, gdy tych, tak wspaniałych i nowoczesnych według dr Bartosiaka nowo-czerwonoarmiejcom udało się kompletnie ośmieszyć, gdy mimo swojej potegi, spieprzyli główny cel napaści: - zdobycie Kijowa, stolicy państwa, opanowanie i zlikwidowanie władzy i zakończenie walk w ciągu 10 dni.//
1. Jaki "dr" Bartosiak? Już mu odebrano tytuł. Teraz to tylko "mgr".
2. Nigdy celem Rosjan nie było zdobycie Kijowa, nie konfabuluj. Gdyby chcieli "zlikwidować władze" to Bankowa już by była stosem ruin.
//Wojna jednak się rozkręcała. I to wojna niezwykle brutalna. Mordowano więcej cywili, niż ukraińskich żołnierzy.//
Znowu łżesz. To Ukraińcy specjalizują się mordowaniu cywili. 8 lat bombardowali Donbas.
//A ostatnio na naradę w kwestii wojny na Ukrainie zaproszono głowy państw USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy. A Polski nie zaproszono. //
Kelnerów i szatniarzy nie zaprasza się do stołu.
Ale tak ogólnie to muszę cię nawet pochwalić. Nawet ty w końcu zrozumiałeś to co ja piszę od wielu lat. |
|
|
jazgdyni @r102
Żebyś kolego wiedział, jaka na statkach kultura. Nawet ręce myjemy przed posiłkiem. A ponieważ byłem niemalże zawsze jedynym Polakiem na pokładzie, to z kim miałem grypsować? A cockneya nie znałem.
Na odpowiednich statkach obowiązywał kod mundurowy. Na imprezach i świętach ubierałem tuxedo (po naszemu smoking. Na szczęśnie nie trzeba było używać fraka), oczywiście jedwabny pas, spodnie z lampasami, czarna mucha. A na rękawach trzy złote paski i błyskawica. Żaden tam królewski strój. I buty trzeba było samemu pastować na wysoki połysk. Niełatwe życie na statku (pływających pudłach) kolego |
|
|
jazgdyni @Warmia
Witam serdecznie
Jakże trafne spostrzeżenia. I gorzkie. I całkowicie się do nich przyłączam. Ci nasi nowobogaccy, podróżujący po świecie luksusowymi autami i stacjonującymi w pięciogwiazdowych hotelach o najwyższym standardzie, wybrzydzają i reklamują na każdym kroku. Tak jest zawsze, gdy jak to ślicznie nazwał Ziemkiewicz - Z chama jaśnie pan.
Analogiczne spostrzeżenia miałem, jak przyjechalismy sobie z żoną na parę dni do Portofino. Przylecieliśmy tanim samolotem, na lotnisku wynajęliśmy prostego Fiacika, ale hotel był na topowym poziomie, na stoku z kamiennym mostkiem do przejścia na prywatną plażę. No i przyjechał rodak z kraju wypasioną bryką z naszą tablicą rejestracyjną. Jaskrawe ubiory z widocznymi wielkimi logo Hilfigera, Diora, czy Balenciaga miały z daleka informować, że oto idą PAN i PANI. Awantura przy stole była o ossobuco, bodajże alla milanese. Wytatułowany rodak prawdopodobnie pierwszy raz w życiu to próbował i nie miał pojęcia o smakowitości tego dania. Lecz widocznie niczego z jego domowej kuchni nie przypominało. Więc robił awanturę łamanym polsko-angielskim, a obsługa nie wiedziała o co chodzi. Zaczęliśmy z żoną mówić szeptem, by nas przypadkiem nie przypisano do tego chamstwa. Na koniec - parokrotnie spotkaliśmy się w podróżach z taką kulturą rodaków. Takie robienie zapasów na cały dzień przy śniadaniu ze szwedzkim stołem, to niestety wśród turystów z Polski standard. Zauważyłem, że nie tylko Niemcy, ale także Ruski, czy Ukraińcy tego nie robili.
Niestety, w ostatnim okresie spotkałem się u nas w kraju z tragicznym zachowaniem - szczególnie wypindzonych Ukrainek obwieszonych złotem. To chyba jeszcze gorzej niż polskie panisko świeżo zza stodoły. |
|
|
r102 No nie wiedziałem - że w czasie rejsów pan marynarz - wyrobił sobie papiery git-człowieka - bo jedzie całkiem jakby grypserą...
Co tam się dzieje w tych pływających pudłach.... |
|
|
jazgdyni @Triper
Ty jesteś krytykiem??? Ale samoocena. Ty po prostu jesteś idiotą. A do tego narcyzem. Wpieprzasz się w butach do salonu i bezczelnie siadasz do stołu. Tu, bo to jest mój salon właśnie, możesz przez te całe algorytmy bezczelnie to robić. Cieć z zerem kultury, z zachowaniem gnoja z meliny i rozumem dżdżownicy uważa siebie za pełnoprawnego dyskutanta. Ciesz się palancie, że masz możliwość tu wylewać swoje pomyje. Tylko z przyczyn ekonomicznych - bo każdy portal potrzebuje takiego błazna. A jakby takiego nie było, to trzeba by wyło jego wymyśleć.
Capito? |
|
|
Hornblower Przepraszam, teraz to widzę :-) |
|
|
Warmia Nie byłbym taki ostry dla Ukraińców. Nie mogą być inni , bo to proces na 30 lat. My byliśmy tacy sami w 1989 roku. To są HOMOSOVIETICUSY, jak i My kiedyś.
Pamiętam współpracowałem z Włochami z Dolomitów, jeździliśmy tam na narty: Val di Fassa, Val di Fiemme, Arabba, Val Gardena, Val do Sole.
Ludzie , szczególnie z Val do Fassa byli bardzo zaangażowani w pomoc dla Polaków w czasie Stanu Wojennego, zbierali pieniądze i rzeczy , pomagali Solidarności. Kiedy w końcu byliśmy wolni poznałem właścicielkę Agencji Turystycznej, która była aktywnym członkiem pomocy dla Polaków. Zaczęła się inna współpraca, wysyłaliśmy teraz Polaków na narty, a Rita dawała nam zniżki i najładniejsze apartamenty.
I jak myślicie to się skończyło?
Włosi z otwartym sercem czekali na tych umęczonych walką Polaków, wyimaginowanych we własnych głowach, a kto przyjechał na narty w tamtych czasach z Polski i szusował po Sella Ronda?
Szybko się okazało, że Polacy mają ładniejsze i droższe samochody, narty, stroje narciarskie i na dodatek są cholernie roszczeniowi.
Apartamenty nie takie jakby myśleli, bo wydali bajońskie sumy, a tu tak sobie i jeszcze za pościel trzeba płacić, za sprzątanie końcowe, kaucję o którą się wykłócali, że nie zapłacą. W hotelach jak śniadanie było w formie bufetu robili kanapki dla całej rodziny na stok, bo na stoku było za drogo i zupełnie nie rozumieli, że personel i właściciel hotelu dostaje szału.
Potrzeba było czasu, żebyśmy się trochę dostosowali. Ukraińcy mają przyspieszony kurs. Bądźmy wyrozumiali. |
|
|
tricolour @jazgdyni
Coś ci się potentegowało w łepetynie więc - jak zawsze - sprostuję: mój nick to tricolour i tak należy się do mnie zwracać. Nie musisz podczas rozmowy wyjawiać swoich wstydliwych chorób choć rozumiem, że w pewnym wieku jest to temat do emocjonujących dyskusji. Innymi słowy - naucz się rozróżniać otwartość od ekshibicjonizmu. Po drugie - Terenia kojarzy mi się z bezpruderyjną pomocą domowa, odzianą tylko w fartuszek na gołe ciało więc dziękuję za smaczny obraz w wyobraźni. I po trzecie, najważniejsze:
Twoje traktowanie adwersarzy. Tym, którzy cię chwalą wchodzisz w dupę bez wazeliny. Krytykantów, bez względu na stopień merytorycznej krytyki, wyzywasz epitetami. Wychodzi z twego zachowania, że masz standardy rozstrzelone od zakrystii do zamtuza i wszędzie ci jednakowo blisko, a tak być nie powinno. Niestety jest tak nie tylko z tobą, ale z całą naszą Polską więc tak samo łatwo klepią nas po plecach, jak nas później potem okradają, a koniec walą w tyłek bez gumy.
Czujesz się częścią tej zabawy? |
|
|
jazgdyni @Triper
No pewnie, że ty. Masz wątpliwości? Spytaj się Tereni. |