Otrzymane komantarze

Do wpisu: To my! Polacy! Pijane menele?
Data Autor
Tezeusz
Jacy Polacy ? W Warszawce rodowitych warszawiaków to 7 procent, 17 procent to Ukraińcy reszta to nachodźcy po  1945  z roSSji, Białorusi, Ukrainy polsko języczni obcokrajowcy z NKWD, PZPR i UB. Obecnie tęcza błyskawice i KO dziarsko szczurkowe dziwadła. 
Tomaszek
Tak tak żaba to piekny ptak "Litwa: 12.9-13.2 litrów Czechy: około 14.4 litra (w dużej mierze dzięki wysokiemu spożyciu piwa) Łotwa: około 12.9 litra Węgry: 12.2-12.6 litra Polska: 11.7-12 litrów Spożycie alkoholu w Europie Zachodniej: Francja: około 11.7-12 litrów (dominacja wina, szczególnie wśród starszych dorosłych) Hiszpania: 10.5-11 litrów Włochy: 7.8-8 litrów (choć niskie jak na winiarski kraj, poziom spożycia jest stabilny) Wielka Brytania: 11.4-11.7 litra, spożycie dominuje w formie piwa i mocnych alkoholi Portugalia: 12 litrów (wino jest dominującym alkoholem)" Żeby dowieść założonej tezy należy wymyślić jakąś statystykę , wpisać cyferki najlepiej do dwóch miejsc po przecinku , dodać procenty , litry czy inne prametry i "morda narodowa" gotowa . Na Bawarii jak już pisałem ,do początku lat pięćdziesiątych oficjalnym limitem alkoholu u kierowców było 3,5 promila . A praktyczną metodą pomiaru na drodze było przejście  dwudziestu metrów z odchyłką w bok mniej jak dwa metry i nie upaść ani podeprzeć się rękami . Stary gliniarz w gasthausie przy piwie mi to mówił , po czym wytoczył sie na parking i odjechał swoim samochodem . Popularne były jeszcze w latach dziewięćdziesiątych "getranke" . Czyli prywatne osiedlowe składy "alkavitu" wszelkiej maści czynne w praktyce 24/7 bo były na prywatnych posesjach . Piw nawet dziesięciu nie kupiłeś bo jednostką sprzedaży była skrzynka . Wiele z nich realizowało dostawy do domów na zasadzie roznosiciela mleka , raz albo dwa razy w tygodniu , w zależności od potrzeb i miejsca w domu odbiorcy na skrzynki i lodówce na wszekie sznapsy czy wina . Nie wiem jak jest teraz , ale słyszałem że biznesy przejęli Turcy i do oferty dołączyli prochy . W Anglii podobno prochy rozwożą jakieś "Deliveroo" i "Just eaty" , bo co to za biznes dla chłopaka śniadego wieźć pizzę w drugi koniec miasta za dwa funty . a stacje benzynowe bez monopolki dawno już upadły . Zatrzymali gliniarze kumpla narąbanego  bez światła z tyłu , nie miał żarówki to mu swoją wymienili bo bez światła z tyłu jechać nie może , tacy byli dobrzy .  Aha W tych "statystykach" nie uwzględniono wpływu islamizacji , który może obniżyć te "statystyki" nawet do 30 procent .   
Lech Makowiecki
@Jazgdyni. Januszu! Polecam mój stary wierszyk - o polskich, prawdziwych, "honornych" menelach... :) Z tomiku "Ja tu zostaję" (2015r)       JAK WAM NIE WSTYD? Wtargnęli do tramwaju chłopcy ciut zawiani, Ze śpiewem nazbyt głośnym (jak to dzicz na bani). Większość współpasażerów troszkę się ich bała; Jedni wzrok odwracali... Reszta – wysiadała... Na kolejnym przystanku wsiadła starsza pani, Stanęła zadziwiona wśród lumpów pijanych I krzyknęła donośnie (odważna kobita): „Jak wam nie wstyd, panowie? Jak wam nie wstyd – pytam?!”   Zapadła cisza głucha, jak w grobowej krypcie; Lumpy zaniemówiły na to proste dictum I – cokolwiek zmieszane – wysiadły naprędce... Babcia zebrała brawa, że aż puchły ręce! I wszyscy teraz  murem za nią by stanęli (Ktoś musiał hasło rzucić, by innych ośmielić). Dzisiaj, gdy widzę szwindle naszych polityków, Bezkarność ich zachowań, prostactwo wybryków, Psucie kraju i ludzi, zaprzaństwo zdradzieckie (Wszak demoralizacji nie szczędzą i dziecku!), Gdy w przedszkolach i szkołach – wbrew rodziców woli, Szerzy się dziś dewiacje i wszelkie swawole, Przychodzi mi do głowy babcine pytanie: „Jak wam nie wstyd, panowie? Jak wam nie wstyd, panie?” Lumpy by posłuchały... Każden ma swój honor; Politycy (niestety!) – ze wstydu nie płoną... Słowem ich nie powstrzymasz; już nie działa na nich... Cóż to może odmienić? Wybory, kochani! I żeby podtrzymać temat picia (bez precyzowania tego, jaki trunek wchodzi w grę) - stara ala jara piosenka pt. WYPIJ DO DNA! youtube.com
u2
"W Polsce dominującym trunkiem jest piwo" Ponoć w średniowieczu, kiedy nie było czystej wody do picia pito właśnie piwo. Elita piła wino. PS. Ponoć w Polsce sprzedaje się dziennie 3 mln małpek. Zwykle w godzinach porannych. Walkę pijaństwu wydał p. Śpiewak. Ma na tym polu jakoweś sukcesy. Podczepił się pod tą niby walkę z alkoholizmem  Kaszub aus Zoppott, który ponoć zlikwidował saszetki z wódką. Jak Boga kocham, nigdy nie widziałem takich saszetek w sklepie :-) :-) :-) Niedawno, parę tygodni temu, jak stałem w kolejce za dwiema kobietami, te zaczęły przeglądać małpki. Obejrzały się do tyłu, zauważyły mężczyznę i  jedna z nich, no to dzisiaj mężunio nie wypije i zrezygnowały. Oczywiście bujać to my, ale nie nas. Same miały chętkę na dziabnięcie z rana i wyszły z nich rasizm i ksenofobia połączone z tęczowym antysemityzmem :-) :-) :-)
Do wpisu: SEN TO ZDROWIE
Data Autor
Tomaszek
W moim mieście był kiedyś lekarz , bidny jak mysz kościelna . Aptekę nosił w kieszeniach  . Na jego pogrzebie były tłumy w latach siedemdziesiątych . Na klepsydrze było Marek S - lekarz  a pod spodem " znany przed wojną jako felczer Mordko S" oczywiście w wersji bez ski na  końcu .
Tomaszek
Papa A Ty jesteś pewien że chodzi o dymienie , nie o dymanie , bo to zdrowsze . Kiedyś ze dwadzieścia la temu ruski mi pokazywał limited edition Partagas z czerwoną kreską i instrukcją wkładania . Edycja nazywała się Clinton .  
paparazzi
At meritum. Dzisiaj lekarz to procedury, niestety. Nie ma już lekarzy jak było dawniej. Były to jednostki autonomiczne o szerokiej wiedzy, dający porady sięgające poza dzisiejsza wiedzę rodzinnych Eskulapów. Słabe jednostki za komuny same się eliminowaly. Mój kolega o ksywie Doktor, felczer sanitariusz, został znany po tym jak uratował dziecko z ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego bo pan doktor był tak pijany ze nie mógł wysiąść z karetki pogotowia. Jego diagnoza poszła w miasto i od tego czasu wszyscy wołali Doktorze.
paparazzi
Już poprawiłem, nie dymie cały czas , oczywiście. Moje ulubione to Montecristo lub Bolivar z pod lady -:) przywożą dobrzy ludzie ;-).
u2
"Pije, pale cygara" Kto pije i pali ten nie ma robali. Ale poważniej, to cygara niekoniecznie kubańskie, są zabójcze. Odstaw to świństwo. Popatrz jak obecnie wygląda Donek z trójmiasta. Szybko się postarzał w tej Brukseli, a tak haratał w gałę. Już sądziłem, że jest niezniszczalny jak Fidel Castro, który również popałał cygara i CIA miało plan go załatwić wybuchowym cygarem :-)
Tomaszek
Ni chu...steczki , do ślusarza !
Tomaszek
Cygar nie palę , ale się nie dziwię . Głupio umierać na nic .  Bo jak życie i rzeczy na P to pluć i pierdzieć to ja dziękuję , ja sie wymiksowuję .
u2
Jedyne co mam, to złudzenia! youtube.com
u2
Szukaj lamusie Celyny! youtube.com  
paparazzi
u2 tobie też psychoanaliza  i lewatywa u Dziadzi.
paparazzi
Ty Maverick a może psychoanaliza pomoże, .uj go wie.
paparazzi
Chyba śpię za długo /10 godzin/ ale słucham mojego bossa, organizmu. Dając takie zdjęcie pani, rajcujesz Trypera sorry /copyrght JzG/. Janusz w naszym wieku świadomość naszej energii zostawiam Bogu. Pije, okazjonalnie pale cygara, tylko dietę mam skromną. Dwa posiłki dzienne, mięso wołowe /uwielbiam filé mignon/ raz w miesiącu reszta to salaty warzywa, sery i fasola. Teraz pytanie, czy chciał byś żyć z "przystawkami medycznymi" 120 lat? Chyba że jesteś pasjonatem życia i wiedzy jak Stephen Hawking? Ja dziękuję. Wole umrzeć w butach ja kowboj. .
u2
Deutsche Minderheit Loss Kloss Lyck Deutsche Stunde
u2
Sssense I I sssense
u2
Sensse I I sensse
u2
Tyle czerni jest, tyle zła youtube.com
u2
SenseI Isense
Maverick
Wszyscy śnimy a nawet chyba zwierzęta mają sny. Tylko jedni je pamiętają a inni nie. Moje są realne czasami jakby były przesunięciem w czasie, bardzo obrazowe i kolorowe, innym razem makabryczne innym razem wywołujące spocenia przeżytym sennym hororem. Czasami są zakodowane jak rebusy. Sen jest łączem naszej podświadomości z mądrością wszechświata, możemy porozmawiać z przodkami, mogą nas ostrzec lub wskazać drogę. Aby sen był zapamiętany i nie zakłócony poprzez ciemne moce i demony trzeba je mocno odrzucić z naszego życia. Są jednak warunki, które musimy spełnić aby sen zapamiętać, robi się poprzez osiągnięcie harmoni  pomiędzy świadomością i podświadomością. Trzeba też przekonać siebie samego do zapamiętania snu, można też poprosić o czym chcemy śnić i jakie rozwiązać problemy.
u2
Kolorowe Gwiżdże, gwiżdże Wiatr
u2
Kto wygrał w Paryżu? Słowacki, czy Micek? Słowek!
Do wpisu: Rozmowa o rzeczywistości, która nas otacza
Data Autor
Tomaszek
Bo pieniądz prawdziwy , nie zresetują  i wszystko w pizdu . Kola Piernik pisał co najlepsze w skarpecie .