Otrzymane komantarze

Do wpisu: Przekręt stulecia – najgorsza zaraza niszcząca ludzi
Data Autor
smieciu
No tak. Ale jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Czyli: Ten przekręt jest tak niesamowity że większość ludzi nie jest w stanie nawet przyjąć go do wiadomości. Następnie, ponieważ ten przekręt daje ogromną władzę i potęgę to nieuninione jest założenie ogólnoświatowego spisku, mającego za sobą setki lat. Bo przecież ten System nie narodził się z dnia na dzień  Oficjalnie przyjmuje się że narodził się wraz z powstaniem Banku Anglii w 1695r. Do dzisiaj (oficjalnie) nie wiadomo kto wyłożył większość kapitału, czyli kto był jego właścicielem. Ale mimo to odsetki od długów zaciągniętych 200 lat wcześniej były spłacane przez Imperium Brytyjskie jeszcze przed II WŚ. Długi stały się z czasem nie do spłacenia przez wtedy najbogatszy kraj świata i Bank został znacjonalizowany (oficjalnie). Jakiś czas temu mieliśmy podobną informację że Niemcy spłaciły ostatnią ratę długów z I WŚ. To oznacza że istnieje ciągłość i że nawet najbogatsze państwa świata są zależne od tego Systemu. W istocie pełnią w Systemie kluczową rolę - muszą być najbogatsze by mieć z czego spłacać  oraz być skutecznym straszakiem na innych. Czyli USA. Najbogatsze i najbardziej zadłużone, ale też posiadające (niby) maszynkę do produkcji dolarów. Ponieważ świat rozlicza się w dolarach to trzeba je zdobyć. Np. by kupić coś fajnego na Zachodzie to trzeba zdobyć najpierw dolary. Czyli sprzedać za grosze węgiel czy miedź (Polska), ropę czy gaz (Rosja), wyciąć lasy (Brazylia). Produkcja papierowych czy komputerowych dolarów nie kosztuje nic. Czyli za dosłownie nic ma się wszystkie dobra świata. No bez Armii się nie obejdzie :) Bardzo ważna w tym Systemie jest globalizacja. By musiał istnieć międzynarodowy handel i przez to popyt na dolary, które byłyby zbędne samowystarczalnemu Państwu. Na tym polega System. Realizacja Komunizmu. (prawie) wszyscy będą dzielić się biedą i pracą. Oraz elita, która ma  dzielić się wszystkimi dobrami i niewolnikami. Komunizm: wspólne dobra dla odpowiednich wspólnot :)
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
cd. Na nieszczęście ludzkości pojawili się komuniści, czyli intelektualiści, którzy widząc patologie towarzyszące mechanizmom rynkowym zakwestionowali same mechanizmy, co doprowadziło do zakwestionowania... człowieczeństwa. Ta postępująca od XIX w. tępota umysłowa intelektualistów zarażonych tą utopią zostawiła trwałe blizny we współczesnych systemach gospodarczych: ukrywanie zysku przed fiskusem i związkami zawodowymi. To oznacza ukrytą dystrybucję zysku do  dużych akcjonariuszy poprzez  właśnie zarządy, z którymi główni akcjonariusze powiązani są rodzinnie lub w inny sposób. Czyli wysokie zarobki zarządzających w chorym systemie prawnym są ukrytym transferem zysku do właścicieli. Oczywiście nie wszystkich. Drobny akcjonariat partycypuje częściej w stratach niż w zyskach.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Zarobki bankierów, ale nie tylko bankierów,  także managerów innych dużych firm są jakąś patologią, której warto byłoby przyjrzeć się bliżej, wskazać mechanizmy, ale ten cytowany "mądrzejszy" bredzi. Kredyt zawiera się na zasadzie dobrowolnej umowy dwóch stron. Proszę spytać "mądrzejszego" czy pożyczyłby przypadkowej osobie z ulicy 100 tys. bez odsetek na dziesięć lat? Za tę kwotę mógłby przecież kupić małą ciężarówkę i zarobić na usłudze transportowej w ciągu 10 lat okrągły milion.  Tak należy rozumieć maksymę, że "pieniądz rodzi pieniądz". Można powiedzieć inaczej. Pożyczając 100 tys. na 10 lat traci aż milion, który mógłby zarobić, gdyby pieniądze wykorzystał do robienia pieniędzy. Zna pan kogoś kto odda milion jakiemuś cwaniaczkowi tak dla kaprysu? Bankowe procenty należy odnieść do średniego zysku osiąganego w całym biznesie.  Jeśli okazałoby się, że zysk bankowy (część bankowych procentów pomniejszona o koszty) przekracza średnią znacznie, wówczas moglibyśmy podejrzewać jakieś machlojki. Co do wysokich zarobków zarządzających spółkami. Jest to wynik polowania fiskusa i związków zawodowych na zysk. Na początku rozwoju gospodarek zysk był powodem do dumy. Właściciel zyskownego bardziej niż inne przedsięwzięcia wzbudzał powszechny podziw i szacunek, taki jaki wzbudza każdy sukces.  Zatem jeśli ktoś osiągną większy zysk to nim się chwalił, nie tylko dla własnej satysfakcji, ale także dla tego, że inni chętnie  partycypowaliby w takim biznesie, a zatem gotowi byliby wyłożyć żywą gotówkę by zarobić na biznesie bardziej od innych dochodowym.   To stymulowało konkurencję i rozwój.
Anonymous
@autor Jak rozumiem gdyby przeciętny Kowalski dostał od państwa uprawnienia równe bankowym, to udzieliłby kredytu swojej żonie (mając zabezpieczenie np. w 10%tej kwoty), a żona już by wiedziała na jaki towar zamienić czek. Następnie spłacałaby raty już w gotówce, na którą zapracowała (a nie siadając do komputera i wpisując kwotę i naciskając enter). Oczywiście jest to przykład szowinistyczny bo to żona zaciągnęła kredyt i musiała na niego zarobić, a poza tym nie była to rodzina gejowska.
NASZ_HENRY
Bankierzy i Biurokracja to jedna Banda - codziennie aktualny wpis ;-)
Do wpisu: Jazgdyni wśród ludożerców
Data Autor
Jest! Wszystko sie zgadza. "A teraz nawet orzeł. Czuję wprost żal, że jeśli chcę się trzymać prawdy, muszę obalić baśniowe iluzje dotyczące tych wspaniałych ptaków. Ale wszystkie ptaki drapieżne w porównaniu z ptakami śpiewającymi lub papugami są bardzo głupie i właśnie orzeł przedni, ''orzeł naszych gór i naszych poetów'', jest pośród nich jednym z najgłupszych, o wiele głupszy od małego pospolitego kurczaka." Jest to dla mnie o tyle zadziwiajace, ze wsrod ssakow to wlasnie drapiezniki sa sprytniejsze od swoich ofiar. O inteligencji krukowatych slyszalem, i wlasnie wiazalem to z drapieznictwem, a tu prosze, guzik prawda. Dzieki za info!
jazgdyni
To o orłach i gęsiach gęgawych, które Lorenz badał szczegółowo jest tutaj; Opowiadania o zwierzętach, Kraków 1975, Wyd. Literackie; wydane też jako Rozmawiał z bydlątkami, ptakami i rybami 1997, 2005, ISBN 83-89700-35-2 (Redete mit dem Vieh, den Vögeln und den Fischen 1949)
Przepraszam. Także przepraszam Pana Jana z Gdyni. Pomyliłem Pana nick "Freiherr" z nieco podobnym "hertrich". Sprawdziłem (szkoda że tak późno): naszeblogi.pl Komentarz 1 i odpowiedz Pana Krzysztofa. Proszę o i dziękuję za wybaczenie.
Szukalem tego o orlach w tej ksiazce, ale nie znalazlem. Znalazlem za to inny, przeciekawy fragment: "Na instynktownym podłożu groma­ dzenia majątku, na popędzie ambicji itp. opiera się wysoka pozytywna premia selekcyjna, na prostej przyzwoitości pra­ wie równie wysoka negatywna premia selekcji. Grozi nam dzisiaj hipertrofia wymienionych popędów wyhodowana przez konkurencję komercjalną, prawie równie ohydna jak to, co z wewnątrzgatunkowa agresją uczyniło wojenne współzawod­ nictwo między plemionami człowieka epoki kamienia. Szczęś­ cie tylko, że zdobywanie bogactw i władzy nie idzie w parze z wielodzietnością, wówczas bowiem położenie ludzkości przedstawiałoby się jeszcze bardziej ponuro"
jazgdyni
W pełni się zgadzam. Również co do Lorenza. Ja ten ciągły i nieuświadomiony stres kwalifikuję jako notoryczny brak poczucia bezpieczeństwa i nieprzystawaniu rzeczywistości do wzorca, jaki mamy wpojony (tradycja i rodzina). Tak, że dla wielu świat się wali. Pozdrawiam Kinrad Lorenz mnie zadziwił, gdy zbadał, że wśród ptactwa najmądrzejsze są gęsi, a najgłupsze orły...
jazgdyni
Miłego wtrącania ;)))) !
Widocznie zaszło jakieś nieporozumienie, gdyż NIGDY nie podpisuję się imieniem i nazwiskiem w swoich komentarzach. Również u p.Pasierbiewicza, którego opinie czytam z zainteresowaniem i wielokroć podzielałem. Jestem za małym żuczkiem i w sumie moje wypowiedzi są błahe. Pozostaję przy swoim nicku. Nie waham podpisywać się imieniem i nazwiskiem wszędzie tam, gdzie sprawa wymaga stawania w otwartej przyłbicy. I tak a propos - także jestem synem oficera AK. Pozdrowienia
A ja bym oglosil eksterytorialnosc tych przybytkow waadzy. Niech zyja! - za wlasne pieniadze :>
Jak dla mnie to opisywane polsko-polskie perypetie wynikaja z 1 wspolnego korzenia - frustracji. Znakomicie to zjawisko - jako agresje wewnatrzgatunkowa - opisal Konrad Lorenz w swojej wiekopomnej [pisze to bez przekasu] ksiazce - "Tak zwane zlo". Polecam kazdemu, kto chce zrozumiec drzemiace w nas filogenetyczne dziedzictwo zwierzecego skladnika naszego jestestwa. Dlatego zdarzalo mi sie byc mylonym ze "wstretnym naturalista - darwinista", ale tylko przez osoby niekompetentne:] Zatem agresja ta zniknie samoistnie dopiero wtedy, gdy zniknie stres rodzacy frustracje. Bo hamowanie "rozumowe" tlumi agresje na jednym kierunku, ale wyzwala na innym, badz wielu innych. Podstawowe [najgrozniejsze] "stresy" rodzace frustracje rodzace agresje - jakie widze w kraju - to stres ekonomiczny i stres przestrzenny [mieszkaniowy]. Skutki sa takie jak u niedozywionych i przegeszczonych zwierzat - brak potomstwa. Pozdrawiam podroznikow :)
Anonymous
@autor Od czasu do czasu jak mnie zęby swędzą muszę coś wtrącić. Pozdrawiam
jazgdyni
Nasz geniusz futurystyczny miał na myśli trzyletnie konklawe w Viterbo w XIII wieku bodajże, gdzie wściekli katolicy w końcu camurowali kardynałów i biskupów trzymając ich o suchym chlebie. Ja bym robił to samo z Sejmem.
Pragnę zwrócić uwagę Drogi Panie @ FREIHERR, że zapomniał Pan tym razem o podpisaniu się pod swoim komentarzem imieniem i nazwiskiem, co czyni Pan w komentarzach na blogu Pana @ Krzysztofa Pasierbiewicza.Syna Członka AK i znanego (oraz przez to "prześladowanego") krakowskiego zwolennika lustracji. Osobiście tekst podpisu zapamiętałem. Pana @ Ja z Gdyni przepraszam za nietematyczną ingerencję i zapewniam, że zawsze czytam z zainteresowaniem, choć rzadko komentuję. Serdecznie Państwa Pozdrawiam.
jazgdyni
Zwabiono mnie tam onegdaj... Potem przyszła jedna pani i stwierdziła, że ona tu rządzi. I że będa srogie pokuty. No i zbanowali mnie, bo za mocno promowałem św. Augustyna i św. Tomasza. Ja głupi, nie wiedziałem, że są lepsi i gorsi święci.
CzarnaLimuzyna
A ja lubię umiarkowanie ksenofobiczny portal Legion Św. Ekspedyta :-)
jazgdyni
8-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) !!! Dooobre!!! Nie znałem tego kompletnie. Pozdrawiam
jazgdyni
Masz rację - tutaj jest dobrze. Trolli i złośliwców jakoś mało, za to dużo naprawdę mądrych ludzi. Pozdrawiam
Andy51
Najlepszą odpowiedzią na Twój post , będzie piosenka mozambickich czworaczków pod tytułem " My wam węgiel, wy nam banana". youtube.com Pozdrawiam
smieciu
No tak ja też to miałem tutaj. Ataki na gruncie stereotypów. Na szczęście jak się wydaje ludzie są tu rozsądni :) I nie było źle :) Zresztą trzeba być zawsze gotowym na obronę swojego zdania jak się wkracza na kontrowersyjny grunt. Jak np. gdy piszesz że tzw "narkotyki" to nie czyste zło i wcale nie muszą być zakazane... Tak czy siak bardzo ważne, w sumie kluczowe jest wyczucie admina takich portali, który czy się to podoba czy nie musi prowadzić jakąś eksterminację. Lepiej mniej treściwych komentarzy niż kupa standardowych wyzwisk...
jazgdyni
No więc dla mnie, jak już parę tygodni posiedzę sobie na tzw. "zachodzie" to nie jest normalka. Za każdym razem szok i okres na przestawienie się. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
Stanisław Lem napisał, że nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa, byle tylko postępować cierpliwie i metodycznie ;-)