|
|
jazgdyni A celem inteligentnego czytelnika, jest przeczytać, może się zastanowić, a może nie, uśmiechnąć się też może i nie gadać pierdół, dodatkowo się emocjonalnie podniecając. |
|
|
JacBiel Kilka osób to sygnalizowało - dołączam się do nich. Oplata Pan pierdoły i psuje głowy naiwnym ludziom.
Buddyzm stoi w całkowitej sprzeczności z katolicyzmem. Etyka buddyjska to etyczne zero - zaleca zerowy bilans uczynkowy, gdyż tylko w ten sposób buddysta uniknąć może kolejnej reinkarnacji - co jest warunkiem osiągnięcia nirwany czyli kosmicznego niebytu. Celem buddysty jest niebyt.
Celem katolika - życie wieczne, które osiąga się pełniąc dobre (a nie zerowe, czy złe) uczynki w życiu doczesnym.
To podstawowe sprzeczności - reszty nie chce mi się opisywać.
pozdrawiam |
|
|
re: "Gorylisko"
Zgodzisz sie ze mna Gorylu,ze mozna tutaj mowic o Blagierze a nie Blogerze ? :-)) |
|
|
gorylisko hmmmm...tak, mogę panu imputować wiarę we własną nieomylność
i bardzo proszę czytać ze zrozumieniem to co napisałem...dodatkowo proszę o używanie własnych przemyśleń, tekstów i konkluzji
widzi pan. osobiście wierzę w Boga z kolei czy to przeszkadza wierzyć w potęgę pieniądza na tym padole ?
dlatego zawsze można i należy używać hasła w imię Boga i zysku...
jeszcze raz zwracam panu uwagę, że tzw. tolerancją wobec innych religii to trzeba uważać...
no i byłbym zapomniał...to jak przedstawi pan te haki na Łysiaka czy nie ?
prosiłem o to jakis miesiąc temu...tylko proszę mi nie robić wody z mózgu, ze pan nie czytał...nie wiedział czy cóś w tym stylu... |
|
|
..."I jak tu będąc Dyletantem i w dodatku jajcarzem nie lubić buddyzmu"...
Janusz a pozowales na statecznego i powaznego blogiera..A okreslasz i kwalifikujesz siebie jako "jajcarz" :-))
ps.Teraz rozumiem,ze pojawisz sie ze zlosliwymi uwagami jako "dyletant2" pod moimi komentarzami jako zreinkarnowana wersja Janusza..
Maska opadla co? |
|
|
jazgdyni Witam
Niestety panuje pomieszanie z poplątaniem.
Siostra Michaela była w Indiach, prawda?
A tam są religie hinduistyczne, a nie buddyzm.
Ja tam wszędzie byłem i mam swoje doświadczenia.
A mimo tego pozostałem bogobojnym katolikiem.
Pozdrawiam |
|
|
Barszcz Witam! Jeszcze ze 4 lata temu bym się zgodziła z Panem w kwestiach: to nie jest religia,to jest radość, tłuściutki Budda itd. Ale... No niestety. Już ktoś Panu polecił Roberta Tekieli, on ma wiedzę opartą na osobistym doświadczeniu zła. A od siebie dorzucę Siostrę Michaelę Pawlik - ona spędziła z Buddystami kilkadnaście albo i kilkadziesiąt lat, i szczerze polecam Jej opowieści z Indii. I nie, nie będę streszczała oryginałów, polecam posłuchać, bo to z pierwszej ręki Jej doświadczenie, a nie cudze przemyślenia oparte na lekturach.
No, ale żeby nie było - miałam wcześniej przemyślenia nt. reinkarnacji itp - i tu mi religie wschodnie zaczynały trącić smrodkiem fałszu. I Siostra Michaela wyjasniła klarownie o co chodzi.
Podam tylko jeden przykład: Biblia: za pracę należy się zapłata. Buddyzm: jak mu nie zapłacę, przyczynię się do jego wcześniejszej smierci, czyli zrobię mu ogromną przysługę.
Posążki tłuściutkiego i radosnego Buddy to tylko haczyki na wędkach zarzucane w zachodnie cywilizacje, by je złapać w sidła. Budda 'miejscowy' jest wychudzonym myślicielem.
Dzielę się tylko dlatego, że uważam, że warto.
Pozdrawiam,
Barbara |
|
|
jazgdyni Witam
Dziękuję. Powinienem się tam wybrać, bo już mi to polecano.
"Kiedy medytujesz, to Jezus
modli się w tobie do Ojca w Duchu..."
(Jan M. Bereza OSB)
Z Bogiem
|
|
|
Hihihi .Prosze bardzo..
Ten wpis oczywiscie byl po to przygotowany..I w nim popelniles rowniez plagiat...
Nie wspominajac o tym tlumaczeniu o tym twoim rzekomo "zacinajacym" sie WORDPRESS ,ktory byl powodem rozmiarow czcionki.
Powinienes skierowac swoj niewatpliwy talent w literature Sci-Fi lub publikacje w psychiatrycznych periodykach....hihihi.
Prosze uwazaj tylko jak bedziesz przedstawial czyjes opinie jako swoje ,uzywaj znaku "cudzyslowia" |
|
|
Mając pełne uznanie dla szanownego Autora i zainteresowań córki , podam link do Lubińskiego klasztoru ,
gdzie praktykuje się i medytację (podobną w formie zewn.)i kontynuuje dialog z buddystami np.Rosi Kwongiem ...
lubin-medytacje.pl
Pozdrawiam serdecznie!
Z Bogiem |
|
|
.."..socjalizm jest ok tylko ludzie go spieprzyli"
To czysta manipulacja tekstem.
Gorylisko uzyl tego stwierdzania w zupelnie innym kontekscie.
Jak widac masz duza w tym wprawe. |
|
|
re: "JAZGDYNI"
.." Lecz są tu również tacy, co dużo czytają, cz nawet uczą się, w różnej tematyce. To nie klasyczne studia w przedmiocie, tylko, jak to określam dyletanckie umiłowanie wiedzy (w pierwotnym znaczeniu słowa dilettanti) "..
Umilowanie Wiedzy moze byc "dyletanckie" ?? hihihihi.
Tutaj mam absolutna pewnosc ,ze to ty jestes autorem tych przemyslen !!..hihihi |
|
|
jazgdyni Witam
Miło mi. Obcowanie z Bogiem winno być radosne. Lecz ludzie tyle mają na sumieniu, że są w ciągłym strachu.
Serdecznie pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Witam kolejną obsesję.
Polecam mój wpis o chorobach psychicznych.
Ale diagnozę winien dobrać fachowiec. |
|
|
Bardzo mi się spodobały Pana przemyślenia. Moja,jak ją nazwałam, radosna wiara w Chrystusa, rozwiązuje moje problemy, ja tylko staram się iść przez życie prosto i uczciwie, być katoliczką i w myślach i w czynie,a to jest sama radość.
Pozdrawiam. |
|
|
jazgdyni Również pozdrawiam |
|
|
jazgdyni ...socjalizm jest ok tylko ludzie go spieprzyli.
Ależ Pan jedziesz z grubej rury. Może jeszcze coś o Hitlerze?
"kto nie jest z nami, jest przeciwko nam... "
Ja wybrałem to:
Mk 9, 40:
"Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami".
CZY CHCE PAN IMPUTOWAĆ, ŻE JA OPRÓCZ NASZEGO BOGA JEDYNEGO JESZCZE W KOGOŚ WIERZĘ? |
|
|
re:"JAZGDYNI" a popelnione Plagiaty..
..."Gdy pisze się jakieś luźne refleksje, to wielce prawdopodobne, że mimowolnie popełni się plagiat, zafascynowany mądrą i interesującą wypowiedzią.
Można sobie nawet z tego nie zdawać sprawy, bo taki pogląd często przyjmuje się za swój "...
Doprawdy tak po prostu "mimowolnie" ??? hihihi
Szczegolnie jezeli sie korzysta z funkcji copy & paste ?
Szczegolny to rodzaj moralnosci ,ktory pozwala "mimowolnie" uzywac i przdstawiac jako "swoje przemyslenia" owoce pracy kogos innego umyslu.
Na szczescie zmuszono cie do przeredagowania wczesniejszego tekstu.
Idac tropem ,pozwolilem sobie "przegladnac" twoje "wlasne przemyslenia" zawarte we wczesniejszych twoich postach.
No i okazuje sie,ze ta twoja "mimowolnosc" uzywania czyichs tekstow jest permanenta czescia twojej "tworczosci blogowej"
c.d.n |
|
|
gorylisko nie wiem czy pan zauważył...ale jest pan całkiem blisko tezy... socjalizm jest ok tylko ludzie go spieprzyli...
co do katolstwa...jako wsteczny i nietolerancyjny katol wiem jedno, jezus powiedział jasno i prosto
"Ja jestem droga, zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we mnie, choćby i umarł, żyć będzie..."
poza tym wskazywał wyraźnie, ze zbawienie jest przez Niego...
no i sławetne "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam... "
co do przytoczonego przykładu konfabulacji to pan sobie żarty stroi ??
bo to chyba nie pana tylko autora linku, chyba. że to pan jest autorem tekstu...
pisał pan, ze to pan go przyłapał na nieścisłościach czy też wręcz oszustwie... to może by pan tak sie potrudził i znalazł jakiegoś haka na w/w Łysiaka
|
|
|
Optymista1930 mam swoje wlasne przemyslenia i pewnosci, jednak przedstawiajac je tutaj musialbym byc mocno dosadny, a nie chce wdawac sie, w zawsze jalowe spory w komentarzach. W zwiazku zas z tym, ze i walesa ma swoje przemyslenia, wole odeslac do specjalisty i fachowca w tej dziedzinie, ktorym jest niewatpliwie pan Tekieli. Pozdrawiam. |
|
|
jazgdyni Witam
Odwagi? Dlaczego? Czy należy się ograniczać, albo chować ze swoimi przemyśleniami?
Przecież tutaj większość jest dosyć dobrze intelektualnie przygotowana.
Nie za dużo talibów.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Widzi Pan...
To jest internet i tą są blogi. Nie jest to akademia i nie jest to portal naukowy, gdzie m.in. też zabieram głos.
Gdy pisze się jakieś luźne refleksje, to wielce prawdopodobne, że mimowolnie popełni się plagiat, zafascynowany mądrą i interesującą wypowiedzią.
Można sobie nawet z tego nie zdawać sprawy, bo taki pogląd często przyjmuje się za swój.
Natomiast, jak się pisze zainspirowany tekstem, który właśnie się poznaje, to oczywiście przywołuje się źródło, m.in. by usystematyzować temat i nadać mu odpowiednią wagę.
Przeważająca grupa blogerów szpera po internecie i wrzuca całe artykuły z innych źródeł. Zazwyczaj, bez głębszej refleksji.
Lecz są tu również tacy, co dużo czytają, cz nawet uczą się, w różnej tematyce. To nie klasyczne studia w przedmiocie, tylko, jak to określam dyletanckie umiłowanie wiedzy (w pierwotnym znaczeniu słowa dilettanti).
Pan mówi tutaj o buddyźmie - o ruchu, który się w Azji rozwinął. Ja mówię o idei. Bo wie Pan, ludzie potrafią wszystko spieprzyć. Niech Pan popatrzy na schizmy w naszym katolicyzmie.
Pozdrawiam
Ps. Przykładem konfabulacji, czyli wymyślonym przez Łysiaka, jest chociażby rozmowa carycy Katarzyny z Nikitą Paninem:
Rozmowa carycy Katarzyny z Nikitą Paninem, jej współpracownikiem. Opublikował ją Waldemar Łysiak, któremu zdaniem wielu „.. należy się tytuł narodowego wieszcza”. Oto jej treść:
„- Widzisz pułkowniku, kiedyś mój pradziad opowiadał mojemu dziadkowi swoją rozmowę z Rosjaninem Paninem, który opowiedział mu swoje spotkanie z carycą Katarzyną. Mój prapradziad zadał mu podobne pytanie, właśnie Rosjaninowi, którego spotkał w Warszawie w 1763 roku. Panin, zaczął wtedy od zdania, które mego przodka zdumiało: Widzisz Panie Wilczurski. Naród, który jest niewolnikiem słów jest, najlepszym materiałem na niewolnictwo. Po chwili namysłu mówił dalej. Panie Wilczurski, Caryca Katarzyna wysyłając mnie na misję do Polski powiedziała, te oto słowa:"
reszta tutaj - bialczynski.wordpress.com |
|
|
Gratuluję odwagi:-)) personalnie nigdy nie ośmieliłem się dzielić takimi spostrzeżeniami, bo bez odpowiedniego zgłębienia tematu i szerokiego spojrzenia, bez znalezienia odpowiedników w Biblii, takie paralele mogą być szkodliwe. Podobne tezy można znaleźć w Biblii, szczególnie w kwestii oddziaływania Szatana na wyobraźnię człowieka (tutaj tzw. problemy) vs zaufaniu Bogu. Ale to bardzo trudny i obszerny temat. |
|
|
jazgdyni Widzi Pan oprócz tego, że jestem żarliwym katolikiem, to tak, jak Pan Jezus nam zaleca, jestem katolikiem rozmyślającym i na dodatek tomistą.
Więc wobec tej wykładni, zło jest brakiem dobra. I wszędzie tam, gdzie jest dobro i dążenie do niego, szatana być nie może, bo poruszamy się drogą do Boga.
Pan mi tu proponuje pana Tekielego... Czy to znaczy, że Pan nie ma swoich własnych przemysleń i wniosków?
Ja staram się swoją wiarę dyscyplinować sam. Oczywiście, w oparciu o lektury mędrców i doktorów kościoła.
Pozdrawim |