Otrzymane komantarze

Do wpisu: KATASTROFA?! Mentzen się wspina, a reszta dołuje
Data Autor
Lech Makowiecki
@jazgdyni. Januszu drogi. Dopóki Polacy nie zderzą się ze ścianą, nic ich nie nauczy rozumu. Już w 2012r. pisałem (tomik "Pro Publico Bono")     ODA DO LEMINGA     O, klasyczny lemingu, płyniesz tam, gdzie woda. Wielu śmieje się z ciebie. Ale mi cię szkoda... Chcesz być MŁODYM, BOGATYM, PIĘKNYM. Chcesz się bawić. Sądzisz, że świat cię kocha. Różnica tkwi w „prawie”... Młodość przemija szybko. Wierz mi – przerabiałem, Co czas uczynić może ze zdrowiem i z ciałem. (Ja nie mam z tym problemów; gdy ziółka wypiję – Okulary, laseczka –  jakoś to przeżyję)... Fortuna –  rzecz niepewna. Znałem kilku takich Łatwowiernych, co padli ofiarą cwaniaków I banknotami potem w piecu mogli palić... Jeśli szmal był ich życiem – koniec. Umierali... Znam twój problem, lemingu. Niechęć do myślenia. Wiara w mainstream. Totalna. I nic nie chcesz zmieniać. Sądzisz, że płynąc w nurcie nie wpadniesz na skały. Dobrze czujesz się w stadzie. Układ doskonały! Mądrość grupy (tak myślisz)  jest na wagę złota. Wiedz, że w kupie pomnaża się także ... głupota... Gdy tak cieszysz się sobą, łódź wartko pomyka. Strumień ciągle przyspiesza. Szum fal – jak muzyka – Zagłusza ten niepokój: „Co jest za zakrętem?” Przewodnik uspokaja: „Nie patrzcie w odmęty!” Ludziki – tam na brzegu – coś do was wołają, Rękami wymachują, przed czymś ostrzegają. A ty im na to – „figa”! (Pewnie ci zazdroszczą, I z tej zazdrości – głupcy – na lepszych się złoszczą). Złowrogi ryk narasta. Otchłań się otwiera. Przed tobą grzmi wodospad. Wielki – jak cholera! Przewodnik tkwi na dziobie. Na plecach ma plecak. To chyba jest spadochron. Skoczył w dół. Odleciał. A tobie zaświtała myśl ostatnia (złota): „Nie, nie jestem lemingiem... Ja jestem idiotą!”   P.S. Poszukaj dziś wartości, co są ponad wszystko. Pojmij wreszcie najprostszą prawdę oczywistą: MĄDROŚĆ, DOBROĆ, ODWAGA – nie przeminą skrycie. Zastanów się, lemingu. Chodzi o twe życie... “Quo vadis, Polonia?” youtube.com
jazgdyni
Myślę, że odsunięcie starych pierdzieli to za mało. jak widać takie komunizmy, zawody w wymiarze  sprawiedliwości przechodzą z pokolenia. Te słynne "dzieci ubeków, co walczą z "dziećmi patriotów" A ile tych Giertychów było? Niestety pewna część Polaków jest trwale skażona już domowym chowem.
EsaurGappa
Chyba jest szansa by odsunąć od władzy "stare dziady" od władzy,tak z lewej jak i prawej strony,no i legendarnego centrum.Bez przewietrzenia zaśmierdziałej atmosfery która panuje w społeczeństwie trudno jest oddychać normalnie.
jazgdyni
@r102 Jeden kabelek do całej farmy wiatrowej? Zawodowo kalkulowałem sobie, że kablem o przekroju 1 mm kw. mogę jeszcze swobodnie puścić 10 Amperów prądu, Nie wiem, jakie parametry ma prąd, który produkują pojedyncze turbiny wiatrakowe. I to kolego nie jest takie proste, bo na 100% są to generatory prądu zmiennego, więc każden jeden wiatrak trzeba zsynchronizować z pozostałymi. A więc tu będą kilometry kabli niestety. Za bardzo już się nie interesuję technicznymi szczegółami tej branży. I słonecznikami też nie. Bo mam swe zdanie, że to przekręt wysokiego szczebla i o małej wartości dla przeciętnego człowieka - a duża forsa dla gości, co wymyślili ideologię Zielonego Ładu.
Ijontichy
WSZYSTKIE  RĘCE NA POKŁAD!!! MEDIA WYJĄ!! TE ELEKTRONICZNE TEŻ WYJĄ!  NAWROCKI JUŻ PRZEGRAŁ,TRZEBA GO WYMIENIĆ JAK KIDAWĘ!! NAJPRYMITYWNIEJSZA SOCJOTECHNIKA,TAKA Z EPOKI KAMIENIA ŁUPANEGO---BO WYSTARCZY ...W "TYM KARJU". Już matematycy obliczyli i podali wzór...mityczne 45% na konfę i pis....Bonżur wygrywa już w pierwszym podejściu. Kaczyński ma go wymienić...na Giertycha? Leppera? Morawetza? Szydło? Gowina?  MURWA KAĆ!! Kaczyński już wymieniał....zawsze na gorsze... 76 lat...może już dość???
jazgdyni
@EsaurGappa Cześć Widzisz, jak jeszcze na starość nie zdecydowałeś się olać rzeczywistość i ciągle starasz się myśleć i ciągle uczyć, to raczej się nie zabetonujesz i nie pozostaniesz przy sztywnych poglądach, to będziesz ewoluować i poszukiwać rozwiązań. Dziś już zdecydowanie mogę powiedzieć, że mam już dość całego POPISU plus komuchy, pseudo-chłopi pod wodzą doktorka KK (Amerykanie byli lepsi - mieli KKK) i jeszcze inne gangi tych, co nie chcą normalnie się wykształcić i normalnie pracować, bo teraz miody płyną będąc politykiem, czy nawet durnym aktywistom. Musi powstać coś kompletnie nowego i coś uczciwego i rozumnego. Co? Jeszcze niestety nie wiem. Ale mam pewność, że powstanie.wreszcie przyzwoite państwo.
EsaurGappa
Cześć nocny myślicielu.Jak dla mnie ani jeden ani drugi nie reprezentuje Polskiej racji stanu,nie reprezentują ducha narodu.Dopóki dopóty nie usłyszę od któregoś z nich deklaracji i planu,że czas wyjść z UE nie wierzę że są w stanie przeciwstawić się skutecznie naszym wrogom,tym na zewnątrz jak i tych wewnątrz.
r102
Oczywiste że wiatraki a szczególnie 100 km od brzegu - to bezsens  techniczny i ekonomiczny. Ale jednak proszę Panie Marynarzu - nie sugerować że każdy jest podpięty te 100 km osobnym kablem - jednak stoi ich tam gromadka   a do brzegu jest jeden kabel... My właśnie ochoczo dołączamy do tego wyścigu szaleńców: bizblog.spidersweb.pl
Do wpisu: Czy Polska to już Chicago Al Capone?
Data Autor
Es
Eliot Ness miałby w Polsce pod górkę  z każdej strony. Z jednej bo naruszałby interesy, a z drugiej - z obawy aby jego pozycja nie urosla ponad wcześniej ustalony przez " przyjaciół" limit. 
jazgdyni
Co ty znowu wygadujesz?! Coś coraz bardziej z tobą nie tak.
jazgdyni
@Warmia Fajne pseudonimy. Tylko... że one mają charakter lokalny. Ograniczony. Dlatego ja wybrałem znanego na całym świecie Supermena. Postać symboliczna znana wszystkim od 6 do 90 lat.
jazgdyni
@Warmia Pozwolę sobie uzupełnić Twoją świetną analizę. Jeżeli się nie było człowiekiem codziennej pracy - stoczniowcem, portowcem, czy urzędnikiem, to z reguły miałeś styczność z półświatkiem.  Już będąc uczniem liceum, z dość rozrywkowym charakterem musiałem się ocierać o typy, których wówczas nazywało się tylko chuliganami. To tylko dla własnego i swojej dziewczyny dobra lepiej było z nimi nie zadzierać. Do właściwego półświatka w moich czasach nie było dostępu. Mimo, że wiedziało się już o bandach, prostytutkach, cinkciarzach i ubekach. Byłeś młody i obcy, to cię nigdy nie wpuszczono do słynnych Lusterek na Świętojańskiej, popularnie nazywanych Kurwidołek. Potem byłem już na morzu i nie śledziłem trójmiejskiej społeczności. Mimo, że Nikosia poznałem w Maximie już w czasach studenckich, a w Skorpionie mąż znajomej był szefem kuchni. Z prawdziwymi gangusami zetknąłem się dopiero po powrocie z Ameryki, czyli rok 90-91. Wtedy już się sobie kłanialiśmy z Nikosiem i Szwarcenegerem. To był jedyny kontakt - nigdy z nimi nie imprezowałem, a to, że się sobie kłanialiśmy, zapewniało pewne skromne bezpieczeństwo. A ponadto docierały do mnie przecieki, jacy prawnicy, jacy dziennikarze, a nawet wykładowcy z uczelni i księża byli również w tym kręgu ludzi z szarej strefy. Czyli, jeżeli Karol N. był z Wrzeszcza, był silny, duży i kochał sport, to w tym naszym wybrzeżowym Gotham, nie ma szans by uniknąć zetknięcie się z szarą strefą. Na dodatek dodam, że wówczas bez małej "korupcji" nic nie załatwiłeś. Do urzędu w byle sprawie, udawałeś się z siateczką, albo z czekoladkami i smakołykami (dla pań), albo z flaszką i amerykańskimi fajkami dla urzędasa. Takie było wtedy życie, taki klimat za komuny, gdzie każdy uczył się kombinować, by jakoś przeżyć. Gdyby Karol N. wtedy się izolował na swoim podwórku, to raczej mógłby mieć przechlapane. Dzisiaj te lewackie durnie i szkopsko-ruskie durnie robią wielkie halo, że młody chłopak chciał spokojnie dojrzewać, nie będąc osiedlowym ciamajdą, którego nawet małolaty, biorąc przykład od starszych, będą kopać w dupę. Co za hipokryzja i matołectwo!
tricolour
@spike Mitarbeieter to o mnie. Tyle, że nie spanikowany, bo Wrocław w Polsce leży, czego stary dziad nie zauważa. Poza tym Bundestag w trzy dni zmienił konstytucje i Niemce mogą pożyczyć tysiąc miliardów euro na wojskowe zabawki, które spłacimy (częściowo) my, bo Morawiecki podpisał zgodę na solidarną spłatę niemieckich zobowiązań - więc jakby co, to Niemce chyba się cieszą, a nie panikują, że zdychają. Co do Izery, to od samego początku, od pierwszego dnia pisałem, że gówno z niej wyjdzie i miałem rację. Nie pisz też, że Tusk wszystko wyrzucił do kosza, bo do waszych wygranych wyborów parlamentarnych nawet dziury w ziemi pod fabrykę nie wykopaliście - przez siedem lat. Masz zatem skrzywienie tuskowe.
spike
"jak zwykle Mitarbaitera Berlina, teraz już poważnie spanikowanego i wściekłego, bo Vaterland mu zdycha, więc jak to u niego przy braku argumentów, atakuje Izerą." Mitarbaitera Berlina @tri to o tobie czy @zdzichu ? mamy też @śmiecia ale jego tu jeszcze nie ma :))))) @tri kiedyś jak znowu nawijałeś w temacie Izery, dałem ci linka do wyjaśnienia, dlaczego projekt stanął, plany były, teren był.  inwestorzy byli, przyszedł twój Tyfus i wszystko wyrzucił do kosza, podobnie jak CPK i wiele innych inwestycji. Twój Tyfus zapisał się w Księdze Guinnessa rekordem deficytu PKB, którego osiągnął w ciągu roku "rządzenia" w przerwie obierania ziemniaków, co jak widać tylko potrafi robić.
sake2020
@Warmia......Napisał pan w komentarzu 0 9:51 że w PiS-ie na stanowisko prezydenta wybierani są ludzie bez charyzmy. No cóż ,każdy inaczej rozumie słowo charyzma i każdy ma prawo do własnego oglądu i zdania, ale spytam w czym partia i komitet wyborczy Kwaśniewskiego dojrzeli w nim charyzmę?Dlatego że swój chłop bo pije? Dzisiejsze głosy jedne doceniające Nawrockiego ,inne pomawiające go w najgorszych i kłamliwych słowach są powieleniem głosów z różnych partii uważających PiS a więc i kandydata obywatelskiego wspieranego przez PiS za wroga. Więc charyzma nie odgrywa tu żadnej roli ani w postrzeganiu kandydata ani w głosowaniu tym bardziej,że wiemy o roli PE w wyborach.
wielkopolskizdzichu
"Mamamuszi u Witkacego" Raczej  Mieszczanin Szlachcicem u Moliera. Nawrocki ma tyle z prawdziwości i naturalizmu co mięsa w kiełbasie po 10 zyla za kilo. I taka jest jego wartość.  
Warmia
Ja obstawiam : RAGNAR I sądzę, że jestem najbliżej.
Warmia
@wielkopolskizdzichu A oto kilka propozycji pseudonimów pasujących do Karola Nawrockiego ( analiza psychologiczna) . Wybór należy do Pana: Kilka propozycji: 1. Sentinel – strażnik, obserwator, ktoś, kto widzi więcej, ale niekoniecznie się ujawnia. Pasuje do kogoś, kto zna realia mafii, ale nie dał się wciągnąć. 2. Ragnar – imię nawiązujące do wikińskiego wojownika, symbolizujące siłę i zdolność do przetrwania w trudnych warunkach. 3. Cień (lub Shadow) – pseudonim podkreślający, że Nawrocki był blisko mafii, ale nigdy nie stał się jej częścią, działał na pograniczu. 4. Batyr – skoro już zastanawialiśmy się nad tym pseudonimem, można go rozwinąć: Batyr Khan, Batyr Noir – podkreślając zarówno siłę, jak i tajemniczość. 5. Nord – symbolizuje chłodny, analityczny umysł i twardy charakter.  
Warmia
Nie do końca. Mamamuszi u Witkacego symbolizuje sztuczność, teatralność i pewien groteskowy mechanizm działania – coś odrealnionego i oderwanego od autentycznego życia. Karol Nawrocki jest raczej postacią surową, związaną z prawdziwym, twardym doświadczeniem i kontaktem z brutalną rzeczywistością - później działalnością historyczną i literacką. W historii polskiej polityki pewne elementy pasowałyby do różnych postaci. Na przykład: Janusz Palikot – ekscentryczny, barwny, medialnie przebojowy, kreujący się na rewolucjonistę, a jednocześnie odbierany jako sztuczny. Stanisław Tymiński – kandydat na prezydenta w 1990 roku, który pojawił się nagle, budził ogromne kontrowersje i do dziś pozostaje zagadką.  
juur
Chat Gpt to takie pitu-pitu, bo by realizować projekty techniczne to przede wszystkim potrzebna jest infrastruktura i doświadczona kadra. A o to by tego nie było, zadbała okrągłostołowa klika. A tak dla przypomnienia doświadczona kadra to nie to samo co absolwenci Collegium Humanum czy kumple premiera. Ogłaszanie wielkich projektów przez polityków to z jednej strony zwykłe ględzenie a z drugiej to bardzo niska ocena adresatów, którym można wcisnąć dowolny kit, co widać nawet pod tą notką. Syn gdy był jeszcze mały dostał grę "Civilization" i bardzo się zdziwił, że nie można wystrzelić rakiety o ile wcześniej nie wynajdzie się alfabetu.
Warmia
Nie czepiaj się Pan, każdy wie o kogo chodzi.
wielkopolskizdzichu
" Może to sugerować, że Nawrocki chciał nadać swojemu pseudonimowi pewną aurę heroizmu, siły, a jednocześnie tajemniczości." Nawrockiemu bardziej pasuje pseudonim "Mamamuszi"
Warmia
A tu mały portret psychologiczny: Karol Nawrocki, wychowując się w trudnym środowisku, mając styczność z mafią trójmiejską, pracując w branży ochroniarskiej i bramkarskiej, zyskał wyjątkową wiedzę na temat przestępczości, która jest jednocześnie jego osobistym doświadczeniem. Przyjmowanie pseudonimu Tadeusz Batyr może być sposobem na oddzielenie tych doświadczeń od własnej tożsamości publicznej, a jednocześnie pozwala na swobodną twórczość i prowokowanie do refleksji. Jest to osoba, która, mimo że zna "ciemną stronę" życia, potrafi zachować dystans i poszukiwać głębszych prawd o społeczeństwie i ludziach, którzy żyją na marginesie. Praca w "trudnym" środowisku, zarabianie na studia i rodzinę, wychowanie się w pobliżu przestępczości, może także prowadzić do poczucia lojalności wobec swojego "świata". Nawrocki, który poznał te mechanizmy od wewnątrz, mógłby być przekonany, że tylko ktoś z takim doświadczeniem będzie w stanie w pełni zrozumieć i wiarygodnie opisać życie mafii. Pseudonim może więc stanowić formę „ochrony” tego doświadczenia, a także dawać przestrzeń do pełnego zrozumienia tematu bez konieczności ujawniania własnej tożsamości. Psychologia przetrwania i "kryształowy" dystans W obliczu kontaktów z nielegalnymi środowiskami Nawrocki mógł wykształcić dystans do tych środowisk i nauczyć się rozróżniać "świat porządny" od "świata mafii". Jako ktoś, kto miał styczność z tymi środowiskami, ale nie dał się w nie wciągnąć, Nawrocki mógł stać się "obserwatorem" tych wydarzeń, co daje mu wiedzę i autentyczność przy opisywaniu tego rodzaju tematów. Pseudonim Tadeusz Batyr mógłby symbolizować jego sposób zachowania tego dystansu – to on, jako "obserwator", tworzy narrację o świecie przest ępczym, jednocześnie pozostając poza nim Pragmatyzm i adaptacja do trudnych warunków W wieku 17 lat Nawrocki musiał podjąć odpowiedzialność za siebie i swoją rodzinę. Praca jako bramkarz i ochroniarz w dyskotekach, gdzie spotykał się z różnymi trudnymi sytuacjami, pokazuje jego pragmatyzm oraz zdolność do radzenia sobie w wymagających warunkach. Być może właśnie to doświadczenie nauczyło go, jak balansować między światem "porządku" a "chaosem", co znalazło swoje odzwierciedlenie w twórczości.  
Warmia
Na koniec dodam, że dobór pseudonimu jest ciekawy i skoro w roku wydania książki 2019, Karol Nawrocki tak się określał to mamy w tym pseudonimie sporo informacji o nim, prawdziwym Karolu Nawrockim: "Batyr" – znaczenie słowa Batyr to tytuł honorowy używany w krajach azjatyckich, szczególnie w Turkmenistanie, Kazachstanie i innych krajach Azji Środkowej. Oznacza on bohatera, wojownika, osobę odważną i szanowaną. Może to sugerować, że Nawrocki chciał nadać swojemu pseudonimowi pewną aurę heroizmu, siły, a jednocześnie tajemniczości.
Tomaszek
Tu jest dużo teorii . Ale jedna na pewno . W Chinach nie ma i nie było Tuska i jego ekipy a Niemcy USA czy Japonia i inni  były źródłem kasy , nawet po te pięć złotych za wiertarkę , nie dewastatorem fabryki wiertarek czy odkurzaczy . A ci co dziś urągają na jakieś biedy czy słabości sami na te biedy i słabości głosy oddają .  Może Wrocław odłączyć od prądu ? Wszakże Turów do zamknięcia .