Otrzymane komantarze

Do wpisu: 2025 Koniec i Początek (w paru odcinkach; niestety...)
Data Autor
r102
Datowanie.  Zdaje się że pan Marynarz uwierzył w najbardziej fantazyjnie i tak żeby pasowało  wymyśloną rzecz - czyli datowanie w skali geologicznej. Ale niech tam - mam dla niego też i dowód - przecie to my wybiliśmy kamieniami dinozaury i zaczął się od razu Kenozoik i Czwartorzęd  - pani Premier RP Kopacz chyba nie mogła kłamać ???
jazgdyni
@RinoCerone Drogi Rinoldzie Koło już się kręci. Nie da się zatrzymać.
RinoCeronte
Co się odwlecze to nie uciecze ;-)
Do wpisu: Chwila refleksji na radosne święto
Data Autor
jazgdyni
@Lech Makowiecki Zrobię ci taką mocną kawę jaką lubisz. Ale serce w porządku?
Lech Makowiecki
Januszu! Ja też jestem z Gdyni. Z całą pewnością mijamy się nieraz na zakupach na Placu Górnośląskim... :) Może by tak reszcie spotkać się w wolnej chwili, uścisnąć sobie prawice i wypić coś mocniejszego? Np. mocną kawę... :) Niech to będzie nasze noworoczne postanowienie... :) Pozdrawiam świątecznie!  
Kaper
jazgdyni Również życzę spokojnych i rodzinnych świąt.
jazgdyni
@Kaper Oczywiście zwróciło moją uwagę nazwanie się w sieci KAPER. Bo to wskazuje nie tylko na morze, ale także na Gdańsk. No i ja, jako 'jazgdyni' też do gdańskich kaprów lubię się przylepiać. A z Gdyni było nas kilku na portalach. Najlepszych świąt życzę Tobie i twoim bliskim. Z nadzieją, że to ostatnie święta pod butem złodziei i oszustów.
jazgdyni
@Lech Makowiecki Jesteś fantastyczny!  Mniemam, że swoje poezje opublikowałeś w postaci książkowej.  Jeśli tak, to mam wielką prośbę. Przyślij mi wszystko; oczywiście ja płacę za książki i dostawę i będę mógł sobie w spokoju czytać. Proszę. Miałem wspaniałą kolekcję książek Franciszka Fenikowskiego, z zabawnymi, jak byłem jeszcze dzieciakiem, dedykacjami wierszem - specjalnie dla mnie. Niestety, wichry przeprowadzek spowodowały, że większość się pogubiła. PS To ONI znikną jak dinozaury. Właśnie teraz, w 2024 przekroczyli Czerwoną Linię. Ludzkość dalej nie zniesie, że światem całym rządzą oszuści i złodzieje. O tym będzie mój następny felieton Bądźcie jutro wszyscy szczęśliwi i radośni przy wigilijnym stole. Łamię się z Tobą na odległość opłatkiem  
Lech Makowiecki
@Jazgdyni. Januszu! Myślisz, mówisz, masz... Wiersz z tomiku "Pro publico bono" (2012r.). Znowu aktualny. NIE WYGINIEMY JAK DINOZAURY...     Nie wyginiemy jak dinozaury, Chociaż nam tego życzycie. Wy tu walczycie o synekury, My gramy o godne życie... Nie wyginiemy jak dinozaury, Choć już jesteśmy skazani. Rodzina zawsze pokona sitwę! To wy będziecie przegrani... Nie wyginiemy jak dinozaury, Jeszcze nas tutaj wystarczy. Kłamstwo nie przejdzie. Prawda jest z nami. Ona dziś mieczem i tarczą... Nie wyginiemy jak dinozaury, Choć jest tu gorzej i gorzej. Nie zdoła dobra zło przezwyciężyć! Tak stać się nigdy nie może... Nie wyginiemy jak dinozaury, Nie chcemy iść waszą drogą. Miłość znów wygra bój z nienawiścią! Z serc nie wyrwiecie nam Boga... Nie wyginiemy jak dinozaury, Polska  świadomość się budzi; To wy jesteście tymi gadami! Nie pokonacie nas... LUDZI...    
Kaper
Alina@Warszawa Wiem jak wszyscy "nasi" premierzy i prezydenci reprezentowali i reprezentują Polskę za granicą. Co jeden to większa porażka. "W tym roku zdałeś maturę?" Bardzo bym chciał, żeby to była prawda.
Alina@Warszawa
Kaper! To jeszcze nie wiesz jak Tusk reprezentuje Polskę? W tym roku zdałeś maturę? Czy przyleciałeś ze stacji kosmicznej po wieloletnim pobycie?
Kaper
jazgdyni "My pierwszy raz rozmawiamy?" Tak, nie miałem jeszcze przyjemności. Co do Tuska to nie obchodzi mnie ile znaczy za granicą tylko jak reprezentuje Polskę.
jazgdyni
@Rino Cerone Oglądałem walkę. Było przykro. Była w pełni sfingowana. Ustawka - nie bij mocno, macie dotrwać do 123 rundy itd...
jazgdyni
@Kaper My pierwszy raz rozmawiamy? Tusk już jest nieważnym w Europie i reszcie świata.Ttakim, jak marynarze mówią: przykleiło się gówno do statku i woła - Płyniemy!  
jazgdyni
@Ijonek Krakusek Nie.... Po łąckiej nigdy wizji nie miałem. Ale miałem stuprocentowo oryginalną, którą dostarczał  mi znajomy baca razem z bryndzą, różnymi oscypkami i bundzem, niedaleko Nidzicy. Pewnie piłeś jakąś lipną podróbę.
Kaper
Tezeusz "Kapeć .. rus Tak donoszą twoi z Izraela" Ty naprawdę masz fixum dyrdum.
Tezeusz
@ Kapeć .. rus Tak donoszą twoi z Izraela
Kaper
RinoCeronte Jak taki mocny to niech tłucze Rosjan i odzyska Krym.
RinoCeronte
Póki co Oleksandr Usyk tłucze równo wszystkie dinozaury jak powiedział Mariusz Wach :-)
Kaper
Tusk doszczętnie się skompromitował podczas wizyty we Lwowie gdzie przez gardło nie przeszła mu Rzeź Wołyńska tylko bełkotał coś o "tragedii". Wszystkich, którzy wspominają to ludobójstwo straszył nawet ogniem piekielnym. Żeby było mało to złożył jeszcze kwiaty na grobach zabitych żołnierzy ukraińskich na tle tysięcy czerwono-czarnych flag Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), a nawet kilku flag z symbolami dywizji SS „Galicja”*. Swoją drogą niech ktoś powie, że Ukrainy nie trzeba zdenazyfikować.
Ijontichy
Podobne zwidy miałem po przesadzonym spożyciu śliwowicy łąckiej ...tylko mnie nawet głowa rano nie bolała...
Do wpisu: Wigilia... Królem stołu karp czy śledź?
Data Autor
jazgdyni
Piękne
jazgdyni
@WpZ Lapskus coraz rzadszy na Kaszubach. Osobiście znacznie bardziej wolę węgierskie halaszle. Natomiast totalnym wynalazkiem jest norweski lutefisk - właśnie na Święta, gdzie ryba jest długo marynowana w sodzie kaustycznej. Potem oczywiście się to długo wypłukuje pod bieżącą wodą, mięso się robi jak galareta, a jak się gotuje, to trzeba w maskach gazowych chodzić.
spike
@zdzicho mieszasz wszystko, pomijając zasady, a to pewnie z powodu, że w domu nie obchodzisz świąt BN. Dla zmarłego owszem stawia się zastawę, ale dla tego co nie tak dawno zmarł. Są rodziny, które przez cały okres żałoby po bliskiej osobie, przygotowują wolne miejsce dla niej.
wielkopolskizdzichu
Drugi argument tym razem literacki. "A było przy przeorze jedno krzesło próżne, przed nim stał talerz, na którym bielała paczka opłatków, niebieską wstążeczką obwiązana. Gdy wszyscy zasiedli, owego zaś miejsca nikt nie zajął, pan miecznik rzekł: — Widzę, ojcze wielebny, że starym zwyczajem i dla zagórskich panów miejsce gotowe? — Nie dla zagórskich to panów — odrzekł ksiądz Augustyn — ale dla wspomnienia owego młodzieniaszka, któregośmy jak syna wszyscy kochali, a którego dusza patrzy teraz z uciechą na nas, żeśmy pamięć wdzięczną o nim zachowali."