Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ponury Potwór Bizancjum
Data Autor
xena2012
a gdzie obyczaj 100 dni spokoju dla rządu?
jazgdyni
Witam tak jest, klasyczne wdrukowanie postawy. A dodatkowo, u nas nie było zbyt dużo (i długo) prawdziwego kapitalizmu i ciągle żywe są stosunki feudalne. A to własnie jest najbardziej widoczne w korporacjach prawnych i akademickich. Pozdrawiam
Czesław2
No cóż, istnieje takie zjawisko w przyrodzie, jam imprinting, dzięki któremu małe zwierzęta uczą się funkcjonować. Wg mnie polakom po wojnie zrobiono taki komunistyczny imprinting wzorowany na Goebbelsowskich metodach i stworzono homosovieticusa. Oczywiście nie wszystkim to się wgrało. Jednak ilość ludzi, dla których urzędnik i lekarz to bogowie, a np. kierowca busa to jego zastępca jest porażająca.
Jabe
Niepochlebnie o Kornelu Morawieckim wypowiadał się m.in. Janko Walski. O towarzystwie pana Zolla mam wyrobioną opinię od bardzo dawna. Przynajmniej od czasu, gdy TK pozwolił na ekstradycję obywateli polskich, pomimo jednoznacznego bezwarunkowego zakazu konstytucyjnego.
jazgdyni
Witam Te wnioski w niczym nie kolidują z moim wywodem. Może trochę nie dopisałem. W cywilizacji bizantyjskiej taj jest, że o nic nie pyta się narodu, i naród na nic nie ma wpływu. To instytucjonalne, systemowe odebranie mu tego prawa. Ostatnie 25 lat o nic się nas nie pytano, a oddolne referenda lądowały w koszu. A wynaturzenie polskiej legislatury i sądownictwa, przez klanowość i chów wsobny to oddzielny problem. Mnie bardziej chodzi o społeczeństwo zakręcone obcą nam cywilizacją. Pozdrawiam
Jest kwestionowany przez tych, co, jak trafnie ujął Jazgdyni, uważają Trybunał za Sąd Ostateczny ("najświetsze prawo"), wręcz negują obywatelom prawo wolności do życia (Archipelag Gułag: "co nie jest dozwolone, jest zabronione" - typowo bizantyjskie). A ja bym Platformie radził PO dobremu, uczciwie: chcecie emerytury powyżej 67 lat, albo szkodzi 500+ na dziecko, zacznijcie zbierać podpisy referendalne w tej sprawie ... Podobnie z TK - uważacie, że Rzepliński jest nieodwołalny - referendum. Co do Zolla, mierność jego umysłowości obnażona w filmiku (polecam!): youtu.be
smieciu
Ech powtórzę po raz setny: Największym problemem prawa są prawnicy! Samo ich istnienie. Oczywiście jest trochę racji w powyższym historycznym wywodzie. Jednak czemu nikt nie kończy tych wywodów właśnie w taki jasny sposób? Stwierdzając że dopóki prawo będzie w rękach elitarnej grupy dopóty będzie problem. Czemu posłem, senatorem, prezydentem, burmistrzem może zostać każdy. A członkiem TK już nie? Istnienie takiej elitarnej grupy ludzi, wyróżnionej wśród obywateli jest zaprzeczeniem demokracji. Jednym z największych absurdów obecnej Konstytucji jest to że jest pisana przez prawników dla prawników a "zatwierdzona" przez obywateli, którzy dzięki temu odebrali sobie wpływ na najważniejszą rzecz w Państwie: proces legislacyjny oraz nadzór nad nim. Nie mówiąc o tym że na "uchwalenie" obecnej Konstytucji nie miała wpływu zdecydowana większość dzisiaj dorosłych Polaków. Dlaczego prawu uchwalonemu przez jakąś mniejszość ma podlegać ogromna większość? W ramach obecnego systemu pojmowania roli prawa ZAWSZE będzie istnieć uprzywilejowana elita a dziwaczny nadurząd zwany TK zawsze będzie przysparzać problemów.
Jabe
Spadkobiercą nie było, bo te twory istniały ładnych parę wieków równolegle. To była uwaga w kwestii formalnej, że tak powiem. Naturalnie, choćby dwugłowy orzeł świadczy, skąd szła inspiracja. Nie neguję tego. Pozdrawiam wzajemnie.
jazgdyni
To się różnimy Oczywiście, że w sensie dosłownym nie było. To kompletnie inne twory. Natomiast było, jak najbardziej spadkobiercą w sensie ideologicznym. Tak m.in twierdzi Feliks Koneczny w jego pracy o niemieckim bizantyniźmie (już jest polskie, wznowione wydanie) Pozdrawiam.
Jabe
Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego nie było spadkobiercą Bizancjum. Autorytet Kornela Morawieckiego był jak najbardziej kwestionowany na Naszych Blogach.
Do wpisu: Syf w Pałacu Sprawiedliwości
Data Autor
jazgdyni
Witam Panie Zygmuncie! Aż tak mocno nie podzielam obaw w stosunku do możliwej interwencji zewnętrznej. No, chyba żeby znalazł się dostatecznie mocny pretekst, jak krwawe zamieszki uliczne lub zamachy bombowe. Bez tego wizerunek Unii za bardzo by ucierpiał. Natomiast podzielam niecierpliwość w stosunku do czyszczenia mediów. Wprawdzie Czabański obiecuje pierwsze rozwiązania jeszcze w grudniu ze skutkiem odnośnie TVP w styczniu, ale szkody czynione przez medialny rynsztok mamy codziennie. Wg moich priorytetów najważniejsze jest odbicie TVP oraz wykupienie od Hajdarowicza Rzeczypospolitej. Pozdrawiam
w myśl art. 3 ust 6 Ustawy o TK "...rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej." --- interpretowałbym to tak: rozstrzyga (o stwierdzeniu przeszkody, czyim stwierdzeniu?) ale nie orzeka wystąpienia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta.
Zygmunt Korus
Panie Januszu, także od jakiegoś czasu myślę o zagrożeniu dla prezydenta i nowego rządu, ale głównie poprzez interwencję z zewnątrz; dlatego dziwi mnie, że nie została w pierwszym rzędzie cofnięta przez obecny sejm dopuszczalność tzw. bratniej pomocy. Inna sprawa, że Unia ma dużo własnych problemów na głowie, ale POprzedni POpaprańcy (antypolacy przecież, to jasne!)dopuścili przecież wspomaganie/tłumienie wewnątrz kraju poprzez siły opresji pozaunijne, i to nawet na wezwanie lokalne. Niemcy, trzymani dotychczas za mordę, już są spuszczeni z łańcucha, bo posłali swoje samoloty nad Syrię, Rosjanie walą z rakiet pod nosem Amerykanom, mośki zapewne, jak zwykle, knują, a więc także nie zasypują gruszek w popiele - czy jest w stanie, nie patrząc na skutki tego rejwachu prawnego, utrzymać WOLNĄ i SUWERENNĄ POLSKĘ Antoni Macierewicz ze swoim wojskiem? Oto pytanie, które cały czas kołacze mi się w głowie. Poza groźną wspomnianą ustawą nr 1066 drugim niezwłocznym ruchem na obecnej politycznej szachownicy winno być przejęcie me(n)diów i wyeliminowanie wrogiej propagandy ziejącej z kołchoźników i gadzinówek. Wszyscy nad tym bolejemy, że to tak wolno idzie, w stosunku do innych imponujących już posunięć rządu. A przecież ten Czabański miał tyle wcześniej czasu, żeby mieć gotowy projekt! Co robił, do licha!?
Obserwator
W myśl Konstytucji nie, ale w myśl art. 3 ust 6 Ustawy o TK ma on takie uprawnienia. Zaś rozdział 10 Ustawy dotyczy opisanego w Konstytucji w art. 131 ust. 1 procedowania w wypadku otrzymania wniosku od Marszałka Sejmu. Chcę podkreślić, że art. 131 ust. 1 Konstytucji nie orzeka co ma się dziać jeżeli Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka, zaś Marszałek nie jest w stanie zawiadomić Trybunału. W zasadzie mogę się założyć, że w tym momencie TK "uświęci" procedurę wzięcia na siebie tego ciężaru przez Prezesa TK (bo niby dlaczego nie?). Wystarczy że uwalą całkowicie nowelę PiS Ustawy o TK i mają wolną rękę w zakresie INTERPRETACJI ustaw i Konstytucji, więc będzie im wolno wszystko...
Pojawia się ciekawy wątek „trybunało-konstytucyjny” gdy chodzi o zgodność samej ustawy o Trybunale z Konstytucją RP. Otóż w Ustawie, w art. 3 jest sformułowany zakres orzekania Trybunału - jak 1:1 względem podanych uprzednio artykułów 188 i 189 Konstytucji. Ale, ale w rozdziale „Orzeczenia Trybunału” Ustawa zawiera uprawnienia, które nie mają oparcia w jakiejkolwiek delegacji w Konstytucji poczynionej na jej rzecz (tj na rzecz ustawy jako aktu wykonawczego) . Chodzi o: Art. 96.: „Trybunał wydaje postanowienia w sprawach: 1) ..... 2) innych, w których ustawa tak stanowi lub niewymagających wydania wyroku Art. 101. Przedmiotem rozstrzygnięcia Trybunału może być czynność prawodawcza lub treść aktu normatywnego albo jego części. Przytoczony zakres obu artykułów jest oczywiście ustawowym rozszerzeniem kompetencji TK, ale nie wynikającym z Konstytucji, a więc wmontowanym w Ustawę na jej wyłącznie poziomie. Jeżeli by nawet przyjąć, że rozszerzenie ma umocowanie w Konstytucji (a nie udało mi się tego znaleźć), to nie wydaje się aby trafiało w kwestie wyboru sędziów przez Sejm bądź ślubowania/nie ślubowania u Prezydenta.
To, co wyżej dotyczy Konstytucji, której nie zmieniali.
A czy wzioles pod uwage czerwcowe poprawki tandemu Po i PSL do ustawy o TK. Chyba nie , a tam juz tak lekko nie jest.
Istnieje drugi wątek kryzysu „trybunało-konstytucyjnego”. Otóż zgodnie z Konstytucją: Art. 188.: " Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach: 1) zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją, 2) zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, 3) zgodności przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami, 4) zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych, 5) skargi konstytucyjnej, o której mowa w art. 79 ust. 1." oraz: Art. 189. Trybunał Konstytucyjny rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa. --- zwróćmy uwagę, że TK w świetle powyższych regulacji, orzeka zgodność , lub nie, z Konstytucją – ustaw, umów międzynarodowych, przepisów prawa - z czego nie wynika orzekanie o samym wykonywaniu/przestrzeganiu prawa, np. przez Sejm w sprawie wyboru nowych sędziów - o co idzie cała awantura. Albo przez Prezydenta w sprawie nie odebrania ślubowania, o co też jest i ma być cd. awantury. – ...działalności partii politycznych oraz skarg konstytucyjnych i wreszcie sporów kompetencyjnych – co uprawnia do domniemania, iż TK jest uprawniony do orzekania w sprawie przestrzegania prawa, ale akurat zakres ten nijak ma się do przedmiotu zaistniałego kryzysu Rekapitulując: TK wydał orzeczenia, do których nie jest w świetle Konstytucji uprawniony. Jeżeli czegoś nie przegapiłem, to sprawa jest kompromitująca dla systemu funkcjonowania prawa w tym obszarze. I nie tylko dla systemu... Pozwolę sobie jeszcze parę uwag o pochodnej od Konstytucji – ustawie o TK.
O ile doszukałem się wszystkiego, to „złożenie” Prezydenta z urzędu nie jest, w myśl Konstytucji, takie proste: Art. 131. 1. Konstytucji: „Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu.” --- i to wszystko, co TK może zrobić. A więc niewiele, nie może, sam z siebie, Prezydenta „zdjąć”. Natomiast: Art. 145. 1. „Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. 2. Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego, podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego. 3. Z dniem podjęcia uchwały o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio.” --- zwracam uwagę na ustęp 2.
Ewary Toruń
Jest nadzieja, że nie wszyscy Polacy są idiotami. Ojczyznę wolną, pobłogosław Panie! Chyba nie wszystkim mamona, ogranicza widzenie i ocenę rzeczywistości - chyba?
Czesław2
Witam Zazdroszczę Panu tego z automatu "witam i pozdrawiam". Poprawię się! Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
@jazgdyni "Mógłby Pan jeszcze bardziej naświetlić ten klub profesora Wiatra..." ------------------- Mógłbym, ale obawiam się, że na NB ubyłoby jednego blogera. Więc per saldo się nie opłaca. Serdeczności!
Czesław2
Nie obracam się w towarzystwie prawników i pochodnych, więc tego akurat nie wiem. To nie znaczy, że inżynierowie w moim sąsiedztwie to same czarne owce.
jazgdyni
Skalniaki tego czerniaka (torsk) odróżniają od dorsza i twierdzą, że są nieco gorsze. Jezu, jakie ja ławice tak na 200 metrach widziałem. Tysiące!
jazgdyni
Witam A to ciekawe. Jak tylko spotkam utytłanego w podejrzane układy, to okazuje się, że to prawnik, historyk, albo socjolog. Ale czarne owce są wszędzie. Pozdrawiam