|
|
Jabe Proszę zauważyć, że mamy do czynienia z czymś pośrednim między państwową dobroczynnością a wolną gospodarką. Jajeczko częściowo nieświeże (jak sławne partnerstwo publiczno-prywatne). Jeśli się w gospodarce rezygnuje z maksymalizacji zysku, to się decyduje na maksymalizację szwindli. To właśnie chęć maksymalizacji zysku prowadzi do spadku cen.
Z tego, że konstytucja gwarantuje bezpłatną opiekę medyczną (a gwarantuje cokolwiek?), wcale nie wynika, że ceny leków mają być niskie, tylko albo za darmo, albo to nie jest element tej opieki. Konstytucja (chyba) nie nakazuje fałszowania cen. Kwestii, czy ma być darmowa opieka, czy nie, nie zamierzam tu poruszać.
Zostawiona furtka nie jest działaniem przestępczym hurtowni, a zwłaszcza niemieckich aptekarzy, których polskie prawo nie obowiązuje. Sam Pan powiedział, że to robota ministerstwa. To nie jest też spekulacja, bo nie ma elementu przewidywania. Przypuszczam, że użył Pan tego słowa, bo Panu źle brzmi.
Mam rażące niedostatki wiedzy szczegółowej, podobnie jak Pan ma rażące niedostatki elementarnej intuicji ekonomicznej. Tym tłumaczę pragnienie ucieczki pod opiekę państwa od niezrozumiałego świata wolnej ekonomii. |
|
|
jazgdyni Z panem jest ten szkopuł, że jest pan libertarianinem i ma pan niedostatki wiedzy ogólnej. Nie wie, albo świadomie pomija fakt, że istnieją sektory użyteczności publicznej i zaufania publicznego. Ponieważ już konstytucja gwarantuje bezpłatną opiekę medyczną, czyli również dostęp do leków, to ten sektor nie może być zarządzany, jako element swobodnej gospodarki rynkowej, nastawionej na maksymalizację zysku. Jeżeli pan nie wie, to kapitalizm wypracował pojęcie zysku godziwego. To nie ja, tylko ministerstwo, czyli system narzucił 5% marżę na hurtownie w obrocie krajowym, jednocześnie zostawiając furtkę przy eksporcie. Nie widzi pan asymetrii? Jak zagwarantować obrót krajowy, jeśli eksport, a konkretnie re-eksport towarów, których cena producenta na tym obszarze jest świadomie niska z powodu polskiej biedy, ma być ponownie dystrybuowany za granicą, gdzie producent sprzedaje to samo znacznie drożej.
To jest proszę pana przestępcze działanie spekulacyjne polskich hurtowni i niemieckich aptekarzy.
Tylko dlatego, że ktoś w ministerstwie świadomie to umożliwił. |
|
|
Jabe Pan chce i Pan wie, jaka marża jest w porządku. Ja nie wiem i nie zgadzam się, żeby Pan wiedział lepiej. Nie pańska sprawa, ani moja, jaką kto nakłada marżę.
Nie interesowałem się tym, ale na oko wygląda to tak: Hurtownie wolą eksportować, bo więcej zarabiają, to oczywiste. Więcej zarabiają, bo tam nie ma narzuconych marż. Marżę narzucono, bo hurtownie kupowały tanio a sprzedawały po cenach rynkowych, co jest zrozumiałe. Do tego to koncesjonowana działalność, nie ogólnodostępna, więc jest mniejsza konkurencja. Hurtownie kupowały tanio, bo niskie ceny narzuciło producentom państwo. Nie wiem, czy te ceny były obiektywnie za wysokie (bo np. producenci z Indii nie mają wstępu), czy tylko chciano nam zrobić dobrze. Do tego państwo kutwa negocjuje ceny, więc być może akurat w Polsce produkcja leków jest mniej opłacalna niż gdzie indziej.
Dziura łatana dziurawą łatą. Biurokratyczna łata na łacie. Wszystko dlatego, że na samym początku był ktoś tak głupi (albo nieuczciwy), że nie wziął pod uwagę ekonomicznych oczywistości. |
|
|
Jabe To że trzeba było ograniczyć marżę dowodzi, że pomysł był wadliwy od samego początku. Przypuszczam, że wystarczy na przykład obniżyć ceny prądu i gazu, żeby emerytowi powetować wyższe ceny. Miałoby to przy okazji zbawienny wpływ na gospodarkę. (Nie znam liczb, tylko taka koncepcja). Leki ratujące życie itp., to inna sprawa i tak. Ja oczywiście jestem zniesieniem tego typu ingerencji, ale to temat na inną rozmowę. |
|
|
jazgdyni Zgadzam się, że metoda jest patologiczna. Choć dokładniej patogenna. Specjalnie taka jest.
Dalej już w produkcję i dystrybucję leków na obszarze światowym nie wnikam. Za dużo byłoby do tłumaczenia.
I tak, chcę, żeby eksport leków miał również pięcioprocentową marżę. To w hurcie jest normalne. |
|
|
Jabe Pan optuje za 5% marżą przy eksporcie. Wówczas leki będą mogły być sprzedawane, tyle że jeszcze taniej. Zagraniczny pośrednik zgarnie kasę. Łatanie dziur dziurawymi łatami. To nie jest problem jakiegoś Naumanna. Od kilkunastu lat państwo miesza w cenach leków. Zgadzam się z panem w jednym, też sądzę że to zrobiono dla machlojek.
To, czy zatrzymanie tych leków na obszarze Polski będzie logiczne, spójne i sprawiedliwe, zależy nie od celu, ale od metody. Ta metoda jest patologiczna. |
|
|
Obywatel Włączę się, jeśli można. Wydaje mi się, że ograniczenie marży jest potrzebne po prostu dlatego, że leki są częściowo refundowane ze środków publicznych. Zgaduję, że Pan wobec tego będzie żądał, by refundację znieść. Niewykluczone, że jest to pomysł warty uwagi, ale, moim zdaniem, tylko wówczas, gdy mówimy o społeczeństwie złożonym wyłącznie z osób zamożnych i wyjątkowo zamożnych. |
|
|
jazgdyni Nie proszę pana, żadnych głupich rozporządzeń. Za wyjątkiem jednego - prawo antytrustowe i antymonopolowe. A leki do których państwo, czyli obywatele dopłacają, to robią to wyłącznie dla siebie. A nie dla Niemców, Holendrów, czy Włochów. Te leki muszą pozostać w polskim obszarze.To chyba logiczne, spójne i sprawiedliwe?
A dodatkowo polecam inne spojrzenie: forsal.pl |
|
|
Jabe Byłby Pan łaskaw się odnieść do pierwotnego komentarza. Zapewniam, że nie znajduję przyjemności w drażnieniu Pana, choć wiem, że taki będzie efekt. Myślę, że większość pańskich czytelników, podobnie jak Pan, uważa że braki na rynku można rozwiązać rozporządzeniem i nie zastanawia się wcale, czy aby nie inne rozporządzenie jest ich przyczyną. Dlatego nie ma Pan z nimi kłopotów. |
|
|
jazgdyni Witaj
Już nie Chciałem tego rozwijać, choć krew mnie zalewa.
Cóż za kretyński sposób rozumowania mają ci biurokraci?
Nikt tam tego nie widzi, że produkują idiotyzmy? A co na to Izby Aptekarskie? Te darmozjady?
Pozdrawiam.
Ps. Oby do października ;-) |
|
|
jazgdyni Panie!
Ja pana nie rozumiem, pan mnie nie rozumie (albo rżnie głupa), więc po co mam się wysilać na tłumaczenie?
Jakoś z paru tysiącami pozostałych czytelników nie ma takich kłopotów. Kojarzysz pan?
. |
|
|
Jabe Ho, ho, cóż za rzeczowa odpowiedź. Proszę spokojnie przeczytać jeszcze raz.
„Po ch... jakieś zmiany?!” – To Pan optuje za utrzymaniem obecnego systemu, w którym administruje się gospodarką niczym PGR-em. Z oczywistym skutkiem. To Pan narzeka, że tego, co jest, jest za mało. Proszę się nie podawać za zwolennika zmian. Kosmetyk.
Od dziesięcioleci doświadczamy skutków urzędniczego gospodarowania. Państwo nas notorycznie zawodzi. Czego się chwyci, to marnieje. A jednak wciąż są ludzie, którzy w nim nadzieję pokładają. Czekają, aż przyjdzie nowy dobry minister i w swej mądrości będzie nami ojcowską ręką zarządzał. To się nie stanie. |
|
|
Jak zwykle zastosowano sprawdzoną metodę. Kowalski bije żonę, tworzymy ustawę o "przeciwdziałaniu przemocy", (jeżeli żona bije Kowalskiego - też dołożymy temu fajtłapie). Dane osobowe latają po ceałej sieci, rozszerzymy ustawę o ochronie danych osobowych, niech każdy zatrudni sobie "administratora danych osobowych". Rodziny mają problemy, zabrać dzieci nieudacznikom. Leki trafiają za granicę mamy najlepszą ustawę, nowy sukces pek. A przy okazji dowalimy pracy tym wrednym farmaceutom. Leków nie ma i nie będzie ale za to kierownik apteki dostał nowe obowiązki - raportowanie do GIF i WIF.
Jak to działa? Jak zwykle wyśmienicie. Apteka zamawia lek, dostaje "odmowę", musi zgodnie z przepisami "niezwłocznie" wysłać raport do GIF lub WIF. Kierownik wysyła raport. Przy następnej dostawie apteka dostaje zamówiony lek. GIF zadziałał? Nie po prostu doszła dostawa do hurtowni!
Ale machina ruszyła, poszły raporty, urzędnicy stworzą setki stron sprawozdań, po czym groźnie pomachają palcem w bucie hurtowniom i producentom. A jak zwykle po plecach dostanie apteka, której grozi się drakońskimi karami za niedopełnienie obowiązków.
Legenda dla niewtajemniczonych:
-pek - taka jedna od kopania
-GIF - Główny Inspektor Farmaceutyczny
-WIF - Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny |
|
|
jazgdyni Niestety, jak zwykle zaślepiony w swój prymitywny libertarianizm i wierzący w uczciwy wolny rynek gadasz pan głupoty, jak wiodący lektor z pamiętnej ekonomii socjalizmu.
A poza tym... niech duże ryby zjadają małe ryby, biedni pozostaną biednymi, bo już się przyzwyczaili, a bogaci niech się dalej bogacą, bo wiedzą, jak wydawać. Po ch... jakieś zmiany?! Puśćmy wszystko na żywioł! |
|
|
jazgdyni Witam
Kłamstwo wygrało z prawdą. Lecz my musimy to zmienić, właśnie otwarcie mówiąc o kłamstwach.
Pozdrawiam |
|
|
Jabe „Hurtownie farmaceutyczne, które mają monopol na sprzedaż leków aptekom” – Może by ten monopol znieść. Wtedy Pan by mógł rozprowadzać leki z 4% marżą.
„Więc po co sprzedawać leki w kraju, za głupie pięć procent zysku, jak [...] można wyeksportować z kilkuset procentowym przebiciem.” – Tak, to racjonalna postawa.
„mają otwartą przez ministerstwo bezkarną ścieżkę do eksportu leków” – Czyje to są leki?
„Wystarczy tylko rozporządzeniem [...] określić również 5% marżę na eksport leków” – Może by to rozszerzyć na całą gospodarkę? Piekarnie mogą dyktować dowolną cenę chleba. To niedopuszczalne! (Z drugiej strony, jaka jest akcyza na prąd, z którego emeryci też korzystają?)
„Wiadomo – darmozjady (emeryci) na śmietnik!” – Nie! Na nasze kochające państwo płacimy bynajmniej nie 5% podatki. Gdzie te pieniądze się podziewają?
Pan chyba zapomniał napisać, o co w tej całej sprawie chodzi. Zajmują Pana osoby, a nie system.
Najpierw się wprowadza regulacje (oczywiście z dobrymi intencjami), później okazuje się, że jest bajzel i złodziejstwo. Następnie pan Jazgdyni krzyczy – „Więcej tego samego!”. I tak w kółko.
Socjalizm bohatersko walczy z problemami, które tworzy. |
|
|
Im dłużej chodzę na tym padole łez,tym bardziej widzę,że ta prawda ,która podobno miała nas wyzwolić,najczęściej nam szkodzi.Co raz bardziej oddala nas ,Polaków,od siebie.Ona nas dzieli,a nie łączy.Prawda w oczy kole-mówi stare przysłowie.Dlaczego ludzie boją się prawdy,uciekają od prawdy..., a to wszystko imię prawdy!Zążyłam już poznać tę gorzką prawdę,że szczerość w tym kraju nie występuje,a jeśli nawet-to niesłychanie rzadko. |
|
|
Intelektualne elity prawnicze są w dużej mierze bardzo nadgniłe ,nie tylko nie pomagają społeczeństwu ale mu szkodzą swoimi postawami. |
|
|
angela Narastajace problemy,oraz pojawiające się potrzeby spowodują, ze nowa wladza będzie podejmowac działania na pewno
w zgodzie z prawem i co pewne, jako priorytet, dobro Polski i Polakow.
Tego możemy być pewni,ze dobro Polski i jej obywateli na pierwszym miejscu. |
|
|
xena2012 dlaczego tak się dzieje? Bo aferzyści z PO po wpadce w najgorszym razie bekną za drogi zegarek,lipne pozwolenie na broń,jakieś tam osmiorniczki i drogie wino.Niekompetencja,wyprowadzanie pieniędzy,przekręty dziwnym trafem są przemilczane i starannie ukrywane.Wiadomości o aferach PO jeśli już nawet trafią do mediów nie wzbudzają ciekawości i refleksji opinii publicznej.Afera lekowa też jej nie wzbudzi nawet u tych którzy tych leków potrzebują i bezskutecznie szukają.Obojętność na rozpasanie PO to dla tej partii wspaniały prezent od narodu zapewniający jej bezkarność i stawianie aferalnej poprzeczki coraz wyżej i wyżej.... |