Otrzymane komantarze

Do wpisu: Samoupodlanie się kobiet
Data Autor
Aborcji dzieci nienarodzonych należy zakazać, ale z drugiej strony tym czarnym wronom należy umożliwić aborcję ich macic, według życzenia. Może wtedy ich problem zniknie !
az
Patrząc na wypowiedzi tych "pań od Petru" odnoszę jedno wrażenie. One są w stanie równie przekonująco uzasadnić każdą tezę, w szczególności taką, w którą nie wierzą. Może jest to przydatne gdy są stroną w sądzie (obojętnie- obrońca czy adwokat), ale w przypadku polityki są zerem. Dlaczego? Wyborcy głosują na polityków co pewien okres czasu- np co 4 lata. Chcą mieć pewność, że osoby które wybiorą nie zmienią swojego zdania w środku kadencji i nie będą postępować przeciw osobom, które ich wybrały.
xena2012
o tak słysząc wygłoszonego z mocą i dumą apelu pani Wielgus,,precz z dyktaturą kobiet''to ciarki człowieka przechodzą nad jej logiką i mądrością.
xena2012
seksizm przez Pana przemawia bo jakże mozna wymagać wdzięku,delikatności ,kobiecości od tych czarnych wron! i jescze mówi Pan o nich niemodnie dziewczyny a one same dumnie tytułują się sie dziewuchami.Mamy wspaniały przykład magii pieniądza,bo one nie wrzeszczą i nie wymachuja parasolkami za darmo.Różne lewackie organizacje dobrze bulą,przecież protesty tych idiotek mają w planie uderzyć w rząd,a nie polepszać sutuację kobiet.Czemu te panie nie wkroczą do agencji towazyskich i nie pobiją parasolkami alfonsów za krzywdę wykorzystywanych i poniżanych tam kobiet?Odpowiedź jest prosta-za to im nie płacą.
Andy51
Cześć Janusz Zgodnie z teorią ewolucji Darwina, lewaczki i feministki to wybryk ewolucji . Wymrą jak dinozaury.
jazgdyni
To i ja witam PANA! Nie, no oczywiście - różnica między tłumem, a motłochem jest minimalna. Tłum zawsze jest głupi. Ale reporterzy usiłowali dokonywać wywiadów z indywidualnymi osobami i moje spostrzeżenia - wrzask, bełkot, wulgaryzm nie odnoszą się do zbiorowości, tylko do indywidualnych postaci. W grupie mnie to nie razi, bo i kibicem byłem i na protesty chodziłem. Proszę posłuchać, jak taka feministyczna aktywistka jest przesłuchiwana przez reportera. Jak ona mówi, jak się zachowuje; jej mowa ciała. To jest straszne. Dlatego w kontraście dałem zdjęcie Marylin Monroe, a także wspomniałem panie: Beatę Tyszkiewicz i Ewę Kochanowską. Pozdrawiam
jazgdyni
Widocznie to kwestia rodziny i kręgu kulturowego. Jestem wychowany na takich damach, jak pani Beata Tyszkiewicz,czy wypowiadająca się ostatnio pani Ewa Kochanowska, wdowa po tragicznie zmarłym RPO. Panie z .N bardzo mnie rażą. Są hałaśliwe i niewychowane. Ich wypowiedzi są niezborne i paralogiczne. Tak sobie właśnie wyobrażam aktywistki KPP.
Zaroilo sie ostatnio "nowonikowcami" wierzącymi w sile rozwrzeszczanych parasolek Sanitera Posiada konto przez 22 godziny 59 minut
Ten tekst ukazuje jak można na ten sam fakt patrzeć inaczej i inaczej go interpretować. Ja patrząc na Panie otaczające Ryszarda Petru uważam, że to one są siłą tej partii, są wykształcone, potrafią prowadzić logiczne wywody i dowodzić swoich racji. Nie podnoszą głosu i są merytoryczne.
jazgdyni
Witam Tak napisałem i nadal się tego trzymam. Pozdrawiam
Czesław2
Witam To Pan napisał kiedyś, że uwielbia kobiety, a nienawidzi bab? Pozdrawiam z wzajemnością
Do wpisu: UWAGA na nowe akumulatory!
Data Autor
Jabe
Jeśli chodzi tylko o to, że koncernom się auta elektryczne nie opłacały, to nie było żadnego spisku. Piszę w czasie przeszłym, bo tama pękła. To przesilenie faktycznie obala monopol ropy naftowej, ale nie paliw kopalnych, bo tzw. źródła odnawialne bez pomocy państw nie mają szans. A elektrownie nuklearne niestety są blokowane przez ekoreligię, u nas też. Zgaduję, że problemem baterii jest bezpieczeństwo. Próbuje się upchnąć ogromną energię w jak najmniejszej przestrzeni. Benzyna zaś nie jest wybuchowa, bez dostępu z zewnątrz się nie zapali.
"na celu udupienie elektrycznych samochodów. Prostych w budowie, tanich w eksploatacji. No i mających tą przewagę że napęd mogą brać i z wiatraka i z tamy wodnej i z węgla kamiennego czy energii jądrowej. " Już sama wizja samochodu z możliwością "tankowania" pod domem / garażu przez normalne 220V do tego "własnym" prądem z paneli słonecznych na dachu domu spędza co niektórym sektorom gospodarki sen z oczu. Cala polityka koncernów samochodowych pod względem nowatorskich , prostych i czystych pojazdów to działania pozorowane. Wystarczy otworzyć archiwalne wydania czasopism samochodowych z przed 20-30 lat. Juz wtedy na każdym salonie samochodowym były wystawiane auta elektryczne które "lada dzień" miały wejść do produkcji seryjnej.. Tanie , czyste ... bla bla..
3rdOf9
Niom... To jest akurat jeden z tych spisków, co akurat są w stanie "obronić swą niewinność". Ale widać, że ostatnio się w temacie ruszyło.
Alternator ma jednak to do siebie że ma różne obroty a zatem prąd chociaż przechodzi przez prostownik to i tak jego wartość trochę faluje. Normalnie w prostownikach by tego uniknąć stosuje się kondensatory. W samochodzie rolę takiego kondensatora spełnia właśnie akumulator. Jeżeli go odłączymy i zdamy się tylko na alternator to prąd będzie tak falował że elektronika może wariować.
jazgdyni
Alternator nie jest generatorem prądu dla wszystkich odbiorników w samochodzie. Główne jego zadanie to utrzymywać akumulator w stanie naładowanym. Przez długie lata elektryczny bilans energetyczny był w aucie pozytywny. Teraz niestety nie jest. Powoduje to, że akumulator nie jest w stanie naładować się z alternatora do pełna. Czy auto stoi, czy jeździ, to pobór prądu przekracza wydajność układu zasilającego. Nie jest to drastyczne, ale widoczne, stąd moja notka o potrzebie okresowego doładowania.
jazgdyni
Tesla, elektryczny samochód, o którym już pisałem, "robi" już dzisiaj 400 kilometrów. A plan na wiosnę jest 600 km. Ładowanie, albo "tankowanie" to obecnie do 80% około 20 minut. Też pracują nad skróceniem. Dwie idee - wymiana całego pakietu baterii na naładowane, albo wypłukanie zużytego elektrolitu na nowy, naładowany. Chyba już przed autem elektrycznym się nie ucieknie.
Moim zdaniem do czasu kiedy elektrycznym autem nie "zrobi" się co najmniej 400 kilometrów a później czas ładowania nie będzie trwał dłużej niż 5 minut nie ma sensu płacić ciężkich pieniędzy na auta elektryczne czy hybrydowe. Obecnie to jest po prostu śmiech na sali, ładownie przeradza się w godziny a przejechać można sobie ze 100 czy sto parę kilometrów.
Szanowny panie, nie jestem mechanikiem ale wydaje mi się, że akumulator w aucie służy "jedynie" do uruchamiania auta a później dostarczenie prądu "przejmuje" alternator i wszystko co w aucie potrzebuje prądu w trakcie jazdy to otrzymuje go właśnie z alternatora. Nawet ostatnio przekonałem się o tym osobiście kiedy podczas jazdy "zdechł" mi alternator i w dalszą trasę ruszyłem ze swym autem na lawecie. Do czasu wymiany alternatora w aucie nie działało nic. Powyżej napisałem "jedynie" bo kiedy wyłączymy silnik oczywiście możemy sobie słuchać muzyki, czy świecić wszelkie lampki i żarówki, które będą pobierały prąd właśnie z akumulatora. Napisał pan o autach, które posiadają system "start-stop" ale w tych autach mocowane są akumulatory o większej mocy i chyba powinny starczać na nieco dłużej.
smieciu
Cóż, jeśli chodzi o ten temat to akurat zgadzam się z panem :) Według mnie silnik spalinowy to archaizm, mało wydajny, śmierdzący i syfiący. Przyszłość widzę w elektryczności. Siedzi też we mnie głęboko przekonanie o istnieniu konkretnego Spisku mającego na celu udupienie elektrycznych samochodów. Prostych w budowie, tanich w eksploatacji. No i mających tą przewagę że napęd mogą brać i z wiatraka i z tamy wodnej i z węgla kamiennego czy energii jądrowej. Co obala monopol ropy naftowej. W tej sytuacji główną ofiarą spisku są baterie. To niesamowite jak nikły jest postęp w tym temacie. Aż nie chce się wierzyć że tak fundamentalna sprawa jak magazynowanie energii elektrycznej nie ma sensownego rozwiązania.
Chevrolet Volt „Postęp“ czyli następca GM EV1 Bezpośrednim następcą GM EV1 koncernu GM byl Chevrolet Volt pomimo wdzięcznej nazwy „Volt” jest to już jednak – samochód hybrydowy typu plug-in pl.wikipedia.org Zasięg pojazdu na pełnych akumulatorach wynosi około 56 km Przy czym zasięg wzrasta kiedy silnik spalinowy (!!!) doładowuje baterie . Zasięg GM EV1 wynosił 240 km i należy pamiętać ze czas ładowania jego Bateri 0-80% wynosił około 45-90 minut (z użyciem zewnętrznej ładowarki 220 V) To ostatnie zdanie proszę sobie przeczytać przyn 3 razy na głos. A potem pogooglowac jakie wtyczki i jakim napięciem ładowane sa baterie aut oferowanych na rykach jako auto "elektryczne" czyli elektryczno-pochodne ... tzw hybrydowe
Tajemnica "General Motors EV1" czyli Zero-emissions vehicle General Motors EV1 to pierwszy masowy samochód elektryczny produkowany i leasingowany przez General Motors Corporation od 1996 do 1999 roku. EV1 był dostępny za pośrednictwem ograniczonych, wyłącznie leasingowych umów, początkowo dla mieszkańców Los Angeles w stanie Kalifornia oraz Phoenix i Tucson w stanie Arizona ,następnie w San Francisco i Sacramento w stanie Kalifornia, jak również w ograniczonym zakresie w Georgii. A teraz proszę czytać powoli i z uwagą !!! Podczas gdy reakcja klientów była pozytywna, GM uznało elektryczne samochody za nieopłacalną niszę na rynku samochodowym, co zakończyło się kasacją wszystkich egzemplarzy -- bez zważania na protesty klientów -- Program EV1 został całkowicie wycofany w 2002 roku, a --wszystkie-- użytkowane samochody zostały odzyskane przez GM. Osoby leasingujące nie otrzymały szansy, aby wykupić swoje samochody od producenta Przetrwało jedynie kilka egzemplarzy w rękach muzeów z --wyłączonymi układami napędowymi-- !!! Więcej chyba nie trzeba wyjaśniać ??? pl.wikipedia.org samochodyelektryczne.org
jazgdyni
Dziękuję za informację! Nigdzie nie znalazłem, że nasza Centra robi AGMy. Miłośnikiem V. nie jestem. Jeżeli już, to Yuasa i Optimy. Bo ja w pracy, w bardzo ciężkich warunkach muszę stosować najlepsze (choć niektórzy twierdzą, że obecnie najlepsze są Panasonica).
mjk1
Nie wiem co i kiedy Pan pisał o hybrydach, ale mnie też pusty śmiech ogarnia, jak czytam o najnowszych rozwiązaniach światowych liderów motoryzacji. Dziwi mnie jak można tak skomplikować, tak prosty układ. Chyba tylko po to, aby był drogi i zużywał 10% zamiast 80% mniej paliwa od silnika spalinowego. Hybrydy były używane już ponad 50 lat temu w transporcie szynowym i jeżdżą stale modyfikowane do dzisiejszego dnia. Hybrydowy samochód osobowy zbudowany na tej zasadzie, nie powinien spalać średnio więcej jak 2 litry paliwa na 100 km i to niezależnie od prędkości. Więcej na temat tego rozwiązania tu: transportszynowy.pl
Do wpisu: Nie ma leków! Zdychaj Polaku!
Data Autor
Tak to bywa tam gdzie są duże pieniądze i możliwości. Nie ma znaczenia ekipa rządząca tylko tłumaczenia się różnią i powody podejmowania decyzji. Poza tematem polecam portal medyczny sanitera.pl