Otrzymane komantarze

Do wpisu: Auta hybrydowe – wielka ściema
Data Autor
jazgdyni
Były też takie akcje - "Jeżdżę na kropelce".
NASZ_HENRY
Kiedyś w dyliżansach wymieniano konie obecnie wystarczy akumulatory ;-)
Do wpisu: Deficyt do likwidacji – uczciwość
Data Autor
jazgdyni
Dla mnie symbolem tego oszustwa i relatywizmu jest ciepła woda. Czyli - ani gorąca, ani zimna. Letnia, czyli może być i tak i tak. Złodziejstwo może raz być karygodne, a raz nieważne. Dużo ludzi to kupiło i się do tego przystosowało. I nagle co? Trzeba żyć uczciwie i porządnie?! To długotrwały proces. Pozdrawiam
jazgdyni
Lewactwo oparte jest na fałszu i oszustwie. Co do tego nie ma dwóch zdań. To po to za komuny były sklepy za różowymi firankami. A dzisiaj to dla tego eurokraci nie płacą podatków. Lewactwo to podział wszystkich na elitę i motłoch. Pozdrawiam
jazgdyni
Niestety, mamy słabość do małych cwaniaczków. Cieszą się oni poważaniem, a u niektórych nawet podziwem. Stąd poparcie dla Kopacz, Petru, czy Kijowskiego. Nie ważne, że gnój nie płaci alimentów, ale to fajny gość. Pewnie długo będzie trwała likwidacja tych skłonności do cwaniactwa i kombinowania. Lecz w końcu prawdziwe wartości cywilizacji chrześcijańskiej zwyciężą. Pewien jestem tego. Pozdrawiam
jazgdyni
Popełnia pan pewien zasadniczy błąd. Znany zapewne jest panu termin - warunki brzegowe. Otóż to, co w tej chwili robi polska władza - to 500+, 12zł/godz., mieszkanie+, itp. to właśnie podciąganie społeczeństwa, poprzez likwidację nędzy i zmniejszanie biedy, do poziomu zezwalającego na stworzenie społeczeństwa w pełni obywatelskiego. Ludzie wkręceni w spiralę nędzy (ok 2 mln) nie są w żaden sposób samodzielnie wyrwać się z matni. Dlatego na początek niezbędna jest inżynieria społeczna. Inaczej się nie da, bo dziura w jakiej siedzimy ma za śliskie ściany, by samodzielnie z niej wyjść. Pozdrawiam
Anonymous
@jazgdyni Mamy do czynienia z kontynuacją upodmiotowienia obywatela kosztem państwa i państwa kosztem struktur ponadnarodowych. Odbywa się to na poziomie finansowym, prawnym, propagandowym. Dzieje się to gdyż państwo przejmuje funkcje obywatela a swoje funkcje oddaje instytucjom zewnętrznym. Towarzyszy temu częściowe, ale pogłębiające się, ubezwłasnowolnienie finansowe obywateli, którzy stają się zależni od państwa. 500+ i Mieszkanie+ są tego dowodem. Równocześnie utrzymywanie zadłużenia budżetu powoduje opłacanie się państwa (pieniędzmi obywateli) obcym instytucjom finansowym. Podobnie dług systemu emerytalnego spłacany jest kosztem kolejnych pokoleń obywateli. To są działania zgodne z zasadami cywilizacji socjalistycznej, która zdominowała państwa tzw. Zachodu, na którym się wzorujemy mimo widocznej ich degradacji. Nie jest brana możliwość zgodna z zasadami cywilizacji łacińskiej by wolność i siła obywateli były podstawą państwa. Wielkość I Rzeczpospolitej wywodziła się z tej cywilizacji. I tą drogą moglibyśmy osiągnąć sukces. II Rzeczpospolita odzyskała na krótko niepodległość ale nie obroniła jej gdyż nie miała doktryny atrakcyjnej dla sąsiadów jak Królestwo Polskie. Etatyzm, rozbudowa własności państwowej kosztem prywatnej to cechy cywilizacji socjalistycznej. Również obecnie Polska postępuje zgodnie z doktryną międzynarodowego socjalizmu, który w różnych formach i w różnym tempie przeprowadza swoją rewolucję. Jesteśmy tylko trybikiem w tym układzie ale nie musimy obracać się z taką gorliwością.
Jabe
To jest jego grzech pierworodny.
NASZ_HENRY
Niestety rząd wie lepiej i pomocy nie chce ;-)
Aha i jeszcze jedno: tu nie ma co gadać, Panie Henry,: "pożyjemy zobaczymy". Zobaczymy, to może czy się uda, czy nie przeszkodzą, różne KODy, Sorosy, Makrele itp, różne Targowice w kraju i wrogowie z zewnątrz.Czy społeczeństwo zrozumie i zechce się zabrać do pomocy, bo rząd, jaki jest każdy (kto chce) widzi, ale sam nie da rady wszystkiego za nas załatwić.
Największym osiągnięciem (przeklętym) Tuska jest przekonanie mas ludzi, że każdy jest nieuczciwy... Wtedy wszystko jedno, kto będzie u władzy. Właśnie o to chodziło. To było celowe działanie. I w dużej mierze się udało. Ale na szczęście nie do końca. Myślę, że człowiek ufny i uczciwy (ale i rozsądny) potrafi zobaczyć, różnicę pomiędzy oszustem nastawionym na okpienie wszystkich innych a kimś, kto działa dla dobra tych innych, z wyższych pobudek. Po raz pierwszy mamy rząd, który (mimo popełnianych błędów, bo tylko ktoś, kto nic nie robi, się nie myli). który działa dla dobra tego kraju i Polaków. I to widać gołym okiem. Nie rozumiem, jak można nie chcieć tego zobaczyć. Do autora: cudne zdjęcie, dzięki!
Ptr
Szacunek do zasad , w tym uczciwość i prawdomówność, jest dla mnie w ogólności wyróżnikiem prawicowości czy lewackości. Ta ostatnia z pewnością rości sobie pretensje do zasad, ale niestety zasad nie przestrzega. Raczej chodzi tu o manipulowanie zasadami, aby wszystko wyglądało na poukładane. Niestety w rzeczywistości jest to tandeta , fasada i ściema, droga donikąd. W razie ujawnienia prawdy wyjściem dla lewaka jest dalsza manipulacja, tzw. ucieczka do przodu , przykrycie medialne itp. Gdyby lewak poważnie traktował zasady stałby się prawicowcem i zostałby wykluczony ze swojego środowiska. Mam poczucie ,że elity polityczne w Polsce prawicowe i lewicujące w dużej mierze dzielą się właśnie wg. tego kryterium. Nie jest przypadkiem , że podział dokonuje się z grubsza po linii wierzący - niewierzący, gdyż żródło motywacji do działania tkwi w głębokich przekonaniach religijnych. Nie można jednak ludzi , zbyt powierzchownie patrząc, łatwo zaszufladkować. Problem powstaje , gdy krwią i potem przestrzegane zasady okazują się moralnie wadliwe. I gdy nadal są bronione dla zasady - to skrajna prawica. Skrajna lewica natomiast w każdej bronionej zasadzie widzi zagrożenie. Hymn Polski grają , a oni już boją się i omalże ze łzami w oczach , że coś niedobrego.
Jabe
Jest jakiś inny sens?
jazgdyni
Dzięki Janku za fantastyczny komentarz. Chyba będę musiał odpowiedzieć kolejnym tekstem. Na razie pozdrawiam
jazgdyni
Błędne rozumowanie. Działania PIS, po raz pierwszy w powojennej historii dążą do stworzenia społeczeństwa wolnych obywateli. Wolnyc społecznie i gospodarczo. Oczywiście nie w sensie libertariańskim, jeżeli o to chodzi w komentarzu.
jazgdyni
"...Dobra zmiana realizuje doktrynę wrogą naszej cywilizacji." ??? Może pan to rozwinąć, bo nie rozumiem jak i dlaczego.
smieciu
Tak to zdaje się wyglądać. Mam nieodparte wrażenie że działania PiS zamykają nas ostatecznie w systemowej klatce. Tyle że nieco strawniejszej niż dotychczas. Idealnej dla lemingów, którzy właściwie niczego więcej nie oczekują. I to wydaje się być najgorsze. Chyba napiszę o tym szerszy wpis.
NASZ_HENRY
Pożyjemy zobaczymy ;-)
Wspaniali ludzie, o solidnych podstawach moralnych, wielkie osobowości. Tego nie zbuduje się na płyciźnie intelektualnej reprezentowanej przez małych ludzi z PO i KOD, cwaniaczków bez charakteru. Czy ktokolwiek z jakiegokolwiek obozu kiedykolwiek spodziewał się od nich uczciwej wymiany zdań - raczej lekkość poglądów na zło-dobro, prawda-kłamstwo, jednym słowem - lekkoduchostwo. I można się zgodzić z taką postawą na plaży, ale jeśli zalewa to parlament, to - tylko obrzydzenie ... Stąd taka wściekłość i zapiekłość u tych ludzi na Kaczyńskiego, Dudę, Szydło, Morawieckiego, Macierewicza i także śp. Lecha Kaczyńskiego i Kaczorowskiego, którzy w postawie i zachowaniu prezentują godność, charakter, powagę urzędu, czego tylko ślepy by nie widział. Stąd tamtym zostaje tylko wrzask. Tak, tylko godność, uczciwość, prawy charakter dają podstawę do trwałych osiągnięć - oby to Polacy zauważyli jak najszybciej i odsunęli się od małych cwaniaczków robiących sobie jaja ze wszystkiego, a przy okazji dbający o swoje interesy oparte na oszustwie, kłamstwie, przewrotności, bo przecież niczym uczciwym się nie odznaczyli. Przypomnieć tu Amber Gold, frankowe kredyty, katarskiego inwestora, pozaparlamentarne siuchty posła PO na cmentarzu, taśmy prawdy i ten knajacki język ... i niezliczone afery prywatyzacyjne, niedopatrzenia interesu państwa. Mam nadzieję, że nowa szkoła wychowa nowe pokolenie na miarę naszej wspaniałej historii ... Dziękuję za pański piękny tekst o podstawach. Pozdrawiam!
Anonymous
@autor Nie chodzi o pomówienia. Chodzi o czyny. Te świadczą o pełnym zaangażowaniu i pełnym przekonaniu w reformowaniu socjalizmu. Dobra zmiana realizuje doktrynę wrogą naszej cywilizacji. Dowodem jest finansowe upodmiotowienie w skali obywatela i skali państwa.
Obserwator
Witaj Janusz. Bardzo dobry wpis, świetnie pokazałeś dylemat dwóch postaw wynikających z bazującej na doświadczeniach nieufności, a w istocie różniących się jedynie drobnym szczegółem: innym poziomem nadziei. Im słabsza nadzieja że ludzie mogą być inni niż ci, co do których się zawiedliśmy, tym silniejsza tendencja do większego dystansu, zupełnie naturalne. Pozwól, że w ramach objaśnień diagnozy takiego a nie innego stanu rzeczy, wkleję link: youtube.com Sam swoim synom wkładałem do głów od dzieciństwa: "Im mniej oczekujesz od ludzi, tym mniej się rozczarujesz", gdyż każdemu w zasadzie powinniśmy "na dzień dobry" przydzielać pewien kredyt zaufania (no bo jakoś żyć trzeba, a byłoby ciężko jeżeli każdego z góry traktujemy jako złodzieja, oszusta, zdrajcę i sprzedawczyka), ale już nie każdy zasługuje na kredyt nadziei. Różnica jest taka, że źródłem "kredytu zaufania" jesteśmy my sami (to my obdarzamy kogoś jakimś poziomem zaufania), ale źródło "kredytu nadziei" leży w tym drugim kimś (to ten ktoś wzbudza w nas nadzieję, choć oczywiście możemy pokładać w kimś nadzieję wyłącznie na podstawie naszego zaufania, no ale to już nasza wina że nie odróżniamy tych dwóch uczuć). Ale skąd ludzie mają o tym wiedzieć? Skąd mają czerpać rzetelną wiedzę o tym, jak funkcjonują ludzie, skoro powszechnym jej źródłem jest jedynie dość powierzchowna psychologia, w dodatku w wersji telewizji śniadaniowej? Stąd ten link - dzięki temu jasne jest, że "krótka ławka kadrowa" PiS wynika z pewnej obiektywnej trudności: "Żniwa wprawdzie wielkie, ale robotników mało" - ci co przetrwali w terenie te lata niszczenia, są co prawda odpowiednio twardzi i zaufani, ale niezbyt skłonni do obdarzania zaufaniem, zaś nowi są od razu podejrzewani o koniunkturalizm i karierowiczostwo (vide casus p. Morawieckiego). Błędne koło... Pozdrawiam /-/ Obserwator
Do wpisu: Przywrócić Polsce ład
Data Autor
jazgdyni
Wysoka kultura prawna. Mariusz Kamiński był wielokrotnie uniewinniony, zanim arogancki i wrogo nastawiony do prawicy, czyli wybitnie nieobiektywny sędzia Łączyński wydał absurdalny wyrok. Uważam, że w imię sprawiedliwości i przyzwoitości, prezydent miał pełne prawo zareagować, tak jak to uczynił.Bezzwłocznie. To nie był jumped the gun. Mówi pan o państwach o wysokiej kulturze prawnej. Polska niestety jeszcze takim państwem nie jest. Nie mamy państwa prawa, mamy państwo prawników. Bardzo subiektywnych i bardzo skorumpowanych (w sensie corrupted). Wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Austrii rzucił ponury cień na polski TK, NSA i SN.
jazgdyni
2. Ja rozumiem, że popiera pan postawy heroiczne, którymi można się szczycić. Każdy by chciał. I autentycznie jest to powód do dumy. Nie wiem w jakim jest Pan wieku, lecz zapewniam, że większość Polaków zaciskała zęby i robiła swoje, zgodnie ze swoim miejscem w społeczeństwie. To, jak pisałem jest inteligencja. A Polacy są inteligentni, co wykazali za hitlerowskiej i sowieckiej okupacji. Gdyby wszyscy przyjęli postawę heroiczną, to KBW, NKWD i reszta, wytłukła by nas wszystkich i tyle by z Polski pozostało. A co Polacy myśleli na prawdę, nawet pracując w aparatach władzy, okazało się w 1980 roku, gdy nagle 10 milionów dorosłych Polaków zapisało się do Solidarności. A prokurator Piotrowski? Wybaczy Pan, ale nie podał Pan żadnego konkretnego faktu o jego przewinieniach. Takie pogłoski się nie liczą. Oczywiście może on Pana napełniać wstrętem, tak jak mnie napełnia Wałęsa, Olechowski, Boni i szereg innych Tajnych Współpracowników. 3. Czyli opiera się Pan na lubieniu kogoś, albo i nie. Wiem, że trudno zaakceptować jakieś ułomności, tym bardziej gdy są u przeciwnika. Rozumiem, że głupota i arogancja pani Kamili Gasiuk-Pihowicz Pana nie razi. Pani Pomaska to kulturalna,dobrze wychowana i mądra osoba. Czyli - de gustibus. Widzi Pan, popadanie w prostactwo to dla mnie mniejsze przewinienie niż popadanie w chamstwo i wulgarność. I tak, chciałbym bardzo, by zapanowała u nas kultura przynajmniej brytyjskiego parlamentu. Bardzo pouczająca. Pozdrawiam
2. Poseł Piotrowicz - "świetny prawnik z perfekcyjną logiką" - znowu czas nie pozwala mi na egzegezę wypowiedzi posła Piotrowicza. Posłużę się ponownie angielską frazą (proszę wybaczyć, ale robimy to nagminnie z Panią Izabelą Brodacką-Falzmann, którą pomimo różnic zawsze czytam z przyjemnością i przez którą trafiłem do Pana): "we will have to agree that we disagree". Ale o co innego chodziło. Nie chcę szydzić, ale oddał mi Pan przysługę pisząc "Widzi pan, za komuny też trzeba było żyć. Malutki ułamek, to była opozycja. A pozostali starali jakoś dostosować się do paskudnych warunków." Racja. Ale jest różnica pomiędzy byciem aktywnym opozycjonistą a byciem prokuratorem w stanie wojennym. "Podłe czyny", o które Pan pyta - oskarżał co najmniej jednego działacza Solidarności; no cóż, nie zażądał kary śmierci... Pan rację, że trzeba było przetrwać, wielu przetrwało na "emigracji wewnętrznej", pracując na stanowiskach poniżej kwalifikacji, znam przypadki utraty stanowiska sędziego w wydziale rodzinnym i opiekuńczym, czy referenta w wydziale ochrony środowiska urzędu miasta za niepodpisanie "lojalki" w stanie wojennym. To nie jest dziś najważniejsze. Irytuje mnie Wasza hipokryzja - wypominacie dziadka czy stryja w aparacie komuś, którego jedyną winą jest pokrewieństwo, a nie przeszkadza Wam poseł Piotrowicz, który sam dokonywał życiowych wyborów. 3. Posłanka Pawłowicz. ADHD? To diagnoza, czy Pańskie przypuszczenie? Być może krzywdzi Pan "lady with a fan"? Niech będzie ekscentryczką i weredyczką; można być jednym i drugim bez popadania w prostactwo. Dość o tej pani. Właściwie, o czym innym chciałem z Panem rozmawiać, ale zrobiło się późno. Ulubione słowo mojej babci: "oględność"; mam nadzieję wrócić do rozmowy. Pozdrawiam. PS Nie wiem jak się to ukaże - z racji ograniczenia ilości znaków musiałem pociąć tekst.
Szanowny Panie, Już po pierwszej wymianie, widzę że w niewielu sprawch się zgodzimy, ale możemy podyskutować. Niestety, piszę w pośpiechu, zatem nie poświęcę Panu czasu, na który Pan zasługuje. 1. Sprawa Mariusza Kamińskiego - przyczepiłem się (być może pedantycznie) do sformułowania "Prezydent uniewinnił" - Prezydent zastosował prawo łaski. Pan twierdzi, że słusznie, ja że nie, czy raczej, że pospieszył się. Ma Pan rację kiedy pisze, że to akt nie proces. Nie chcę wdać się w dyskusję o winach / zasługach Mariusza Kamińskiego, bo nigdy nie skończymy. Oczywiście, prawo łaski jest nadzwyczajnym przywilejem głowy państwa i teoretycznie może być zastosowane w myśl logiki "tere-fere" (nie twierdzę, że tak było w tym przypadku). Natomiast twierdzę, że prezydent Duda "jumped the gun" stosując to prawo zanim cały proces został zakończony (przynajmniej tak działa to w USA i paru innych państwach o wysokiej kulturze prawnej - "verdict & sentence first, then pardon or commutation"). Paradoksalnie, Kamiński może czuć się pokrzywdzony - sąd drugiej instancji mógł go uniewinnić - nigdy się nie dowiemy.