Otrzymane komantarze

Do wpisu: Morawiecki wywraca projekt "Apteka dla aptekarzy" Niebywałe
Data Autor
Czesław2
Walka trwa, tylko w którą stronę. Niedawno dowiedziałem się, że udziałowcem sieci sklepów Lewiatan w połowie jest Geronimo.Łącznie z Biedronką to będzie polowa handlu. W moim powiatowym mieście przejęli prawie wszystkie małe i średnie sklepy. Oczywiście dla urzędu antymonopolowego tematu nie ma. Przegrywamy, a dobrej zmiany w ekonomii nie ma.
Anonymous
Od roku jest dla mnie jasne, że Morawiecki musi odejść bo powinien być albo bezstronny, albo sprzyjać przywróceniu równowagi rynkowej przez deregulację. W spadku po III RP mamy zielone światło dla korporacji i dużych firm, bo to są partnerzy do rozmów z urzędnikiem państwowym. Nie będzie przecież Morawiecki poniżał się do sprzyjania klientom aptek. Będzie się zasłaniał pozorami wolnego rynku tam gdzie go najpierw przeregulowano i dano zielone światło dla dużych firm. Ostatecznie PiS dostał Morawieckiego w teczce i nie sądzę aby mógł odmówić. Izby aptekarskie też nie mają czystych intencji. Gdyby chciały walczyć o klienta byłyby za zniesieniem refundacji leków. To pozór dobrodziejstwa dla pacjentów i aptekarzy, za którym kryje się patologia wysokich wydatków na leki, za tym idą duże firmy. One widzą klienta w urzędniku państwowym, a nie w pacjencie potrzebującym leku. Czy chodzi o darmowe leki, czy o darmowe podręczniki, kończy się na tym samym: rzekomy beneficjent zostaje pozbawiony wolności wyboru a właściwe firmy dostają kontrakt na dostawę jedynie słusznego towaru. Płacą podatnicy, czyli wszyscy rzekomi beneficjenci też. Jeżeli aptekarze myśleli, że jak państwo wyda pieniądze to im skapnie, to się pomylili. Idea jest taka, aby pracowali jako parobcy na folwarku, a państwowy karbowy ich będzie pilnował, żeby korporacje rosły w siłę.
Jabe
Jak już zwracałem uwagę, za proponowanymi regulacjami szły postulaty objęcia aptekarskim monopolem całości rynku leków i objęcia aptek monopolem samorządu farmaceutycznego. A to już było „prospołeczne” tylko z punktu widzenia kasty aptekarskiej. To tak samo jak z samorządami prawniczymi, które PiS zwalczał dekadę temu.
Do wpisu: Żądamy Wolnego Miasta Gdańsk !
Data Autor
Za atak na zapisy w Konstytucji jest bat na adamowiczów i rasiowców i to taki ,że w czasie pokoju grozi dożywocie. ART.137 KK ZDRADA STANU ,czas na sprawdzenie jak państwo broni swoich interesów ...!
Anonymous
"rozpoczęli akcję wbijania słupów granicznych przedwojennego Freie Stadt Danzig." I nikt ich nie aresztował? To co trzeba zrobić, żeby uchodzić za obcą agenturę?
"wypieprzaj z kraju" Ano wlasnie, z ust mi to wyjales! Tyle ze mozna to zrobic na 2 sposoby, przynajmniej. Sposob tradycyjny, czlowiek przekracza granice [emigracja, wywozka, zsylka, czystka itd itp] ALBO granica przekracza czlowieka - tworzenie nowych panstw na trupach starych [Austro-Wegry a panstwa Europy Srodkowej]. Tak z Wielkiej Morawy wyodrebnilo sie Krolestwo Czech i panstwo Wislan, tak powstaly polowki Cesarstwa Rzymskiego a dalej krolestwa iberyjskie, galijskie, germanskie i wreszcie slowianskie, baltyckie i madziarskie. To ze zarodz nowego niewielka jest to nie znaczy ze g..no warta [omnia principia parva sunt]. Patrz na przypadek Wielkopolski - bez niej nie byloby Polski, bo ziemie krakowskie i sandomierskie ciazyly tradycyjnie ku Morawie, Slask ku Czechom, Pomorze ku Wieletom, Przemysl ku reszcie Czerwieni. Tylko Mazowsze ciazylo samo ku sobie. W spoleczenstwie jest ogromny rozlam, trzecia czesc Polakow nie chce widziec dalej niz koniec wlasnego nosa, przyparta kredytami Wawel sprzeda by bylo na kolejna rate za mieszkanie, co czwarty jest przerazony dokad Polska zmierza swinskim truchtem poganiana batami to z Berlina, to z Moskwy, to z Brukseli, to zza oceanu, a cala resta nic nie rozumie, nudzi sie, i ma to gdzies.
"Wspomniany już Senat Wolnego Miasta Gdańska uznaje Polskę za kolejnego okupanta, który całkowicie ignoruje istnienie legalnego rządu Wolnego Miasta Gdańska, który rezyduje we Frankfurcie nad Menem i w czerwcu 1998 wystąpił z wnioskiem o przyjęcie do ONZ! Jednak to nie koniec niepokojących wiadomości. Warto wspomnieć, że w ostatnich latach garnizon Wojska Polskiego został wykwaterowany z Gdańska i przeniesiony do Gdyni. Ostatnie oddziały polskiego lotnictwa z Pruszcza Gdańskiego ( terytorium dawnego Wolnego Miasta Gdańska ) zostały wykwaterowane we wrześniu 2009. Dyrekcję Poczty Polskiej przeniesiono z Gdańska do Lublina. Polska prasa w Gdańsku została zlikwidowana, a ostatni tytuł jaki pozostał – Dziennik Bałtycki, ma niemieckiego właściciela. Także w dziwnych okolicznościach państwowa spółka niemiecka przejęła Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, które posiada monopol na ogrzewanie miasta. Od momentu naprawy carillonu na ratuszu przy ul. Długiej kilka lat temu zaniechano regularnego odgrywania Roty Marii Konopnickiej. W serii znaczków miast polskich nie znajdziemy Gdańska, za to znajdziemy np. Elbląg. Przypadek? Czy my o czymś nie wiemy?" parezja.pl
jazgdyni
Witam To jest jakieś paskudne wypaczenie pojęcia lojalności. Każdy nowy obywatel USA składając przysięgę, przyrzeka pełną lojalność swojemu państwu. Dojrzałe demokracje traktują to niezmiernie poważnie. Jak tego nie chcesz, nie możesz dotrzymać, to jak Gerard Depardieu, wypieprzaj z kraju. Być obywatelem państwa i knuć przeciwko niemu to najbardziej wstrętna postawa. Pozdrawiam
Obserwator
Cześć Janusz. Niestety, z przykrością muszę powiedzieć, że obecne władze traktują to potencjalne zagrożenie z przymrużeniem oka, podczas gdy należy się poważnie zastanowić, czy jest ono tak zupełnie nierealne w świetle prawa międzynarodowego - mówię o restytucji Wolnego Miasta Gdańska, gdyż Układ Poczdamski przyłączający jego tereny do Polski, został zawarty na 50 lat w 1945 r. i wygasł w 1995, czyli od 12 lat status tego obszaru ma charakter "status quo". Co do Przekopu przez Mierzeję: lekka poprawka - zarówno lokalizacja "Skowronki" jak i "Nowy Świat" znajdują się całkowicie na terenie gminy Stegna, natomiast jedyna sensowna lokalizacja położona na terenie gminy Krynica Morska nazywała się "Przebrno" i została tajemniczo "zniknięta" z planów (podobno ze względu na ochronę wody dla Krynicy Morskiej). Ale jak się spojrzy na mapę i porówna z przedwojennymi, to okaże się, że granica pomiędzy gminami Stegna i Krynica Morska DOKŁADNIE pokrywa się z przedwojenną granicą Wolnego Miasta Gdańska. Oczywiście nie wpływa to na poprawność Twojej konkluzji, że zgodnie z obecnymi planami Urzędu Morskiego w Gdyni Przekop ma być zlokalizowany na terenie dawnego obszaru Wolnego Miasta Gdańska ("Piaski" odpadają ze względów zarówno hydrologicznych - zbyt duży ruch rumoszu - jak i praktycznych - zbyt daleko od Elbląga). Pozdrawiam niepoprawnie... 
Witam Gospodarza i obecnych. Wydaje mi sie, ze te szczegolnie sentymantalna pamiec o FSDanzig zawdzieczamy istnieniu Berlina Zachodniego, jego mitowi jako enklawy bogactwa i dobrobytu w morzu DDR-owskiej siermiegi. I tak bylo, sam pamietam roznice w wygladzie ulic ciemnego, pustego wschodnio-berlinskiego zaulka i rozswietlonych reklamami, pelnych gwaru ludzkiego i kolorowych, modnych ubran zachodnich strassen. To bylo jak przeskok jak obecnie z codziennosci w sam srodek reklamy proszku do prania :]] I zapewne tak widza to zarowno separatysci z RAS jak i "obywatele FSD", swoje enklawy jako sponsorowane z bundesbudzetu a wkolo biedne, etnicznie polskie ziemie zebrajace o dojczmarki czy ojro. Sam pochodzac z Galicji nie raz odczuwalem tendencje separatystyczne, by znow ustanowic Rzeczpospolita Krakowska i powiedziec tym wszystkim zawszonym POcholkom: paszli WON! Pozdrawiam
jazgdyni
Witaj Janku! No widzisz, czyli dopięli swego. Nie mam precyzyjnej mapy Wolnego Miasta z 1939 i wydawało mi się, że to daleko nie sięga na Mierzei. A co do władz = jeżeli ABW dokładnie nie monitoruje tego, to żyję w o wiele gorszym państwie niż myślałem. Serdecznosci
jazgdyni
Witam Dziekuję za tą symboliczną ciekawostkę. A w którym mieszkaniu obecnie stacjonuje Adamowicz? Pozdrawiam
jazgdyni
Komisja ds. Amber Gold pokazuje, że obu panom, długo jeszcze, ze strony wymiaru sprawiedliwości nic nie grozi. To jedno towarzystwo i wszyscy są po imieniu.
jazgdyni
Dziekuję! Niech żyje polskie Orłowo!
jazgdyni
Witam Tutaj w Gdańsku, to nie tylko idea. To resentyment mocno podbudowany emocjonalnie. No i niejeden dziadek w Wermachcie się znajdzie. To także czysta próżność z czasów hanzeatyckich. Te różnice klimatyczne między Gdynią i Gdańskiem daje się wyczuć. To, a także fakt, że Gdańsk jest bardziej skorumpowany. Pozdrawiam
Na zupełnym marginesie dopowiem, że rezydencja byłego Komisarza Ligi Narodów dla Wolnego Miasta Gdańska, przepiękna ogromna willa przy ulicy Orzeszkowej 2 we Wrzeszczu popada w beznadziejną ruinę, a na dachu rosną brzozy.Przez lata mieściła się tam Izba Wytrzeźwień, Konsum i SB wie co jeszcze. Najciekawsze jest to, że była to pierwsza siedziba AMBER GOLD.
Widać, że panom Adamowiczowi i Karnowskiemu należy się odpoczynek. Bardzo długi odpoczynek.
Lech Makowiecki
Już puściłem dalej... Pozdrawiam!
krzysztofjaw
Ta idea jest być może żywa nie tylko w Gańsku. Pamietam, że gdy była reforma administracyjna za Buzka niejaka Alicja Grześkowiak, chyba senator i to z AWS oraz z Torunia walczyła jak lwica, żeby Toruń i cały powiat toruński był przynależny do województwa pomorskiego ze stolicą w Gańsku. Był to dziwny pomysł, ale znajdował poparcie ze względu na konflikt mieszkańców Bydgoszczy i Torunia (historyczny i sportowy - żużel). Ja od 1988 roku studiowałem i mieszkałem w Toruniu (od 2007 juz nie) i bardzo lubię Toruń i po części czuję się Toruńczykiem. Ale np. jedyną flagą na Urzędzie Miasta Torunia jest flaga miasta Toruń a polskiej brakuje... Na Urzędzie Marszłkowskim (woj. kujawsko-pomorskie ma dwie stolice: Bydgoszcz i Toruń) góruje cntralnie jeszcze flaga UE (byłem w Toruniu ostatnio 3 lata temu i tak było). Natomiast osobiście jednak wśród Torunian nie zauważyłem resentymentów niemieckich, ale zawsze trzeba uważać, bo Niemcy inwestują w Toruniu, tak jak we Wrocławiu czy innych miastach, które uważają dalej za swoje. Pozdrawiam
Do wpisu: Inżynieria społeczna – ogon Bestii
Data Autor
Anonymous
Rzeczywiście naprawianie popsutego mechanizmu jest trudne. Nie może jednak odbywać się drogą kolejnych regulacji nakładanych na istniejące. Przeciwnie, wymaga ich ujmowania. Czasem trzeba odstawić leczenie gdy pacjent dostanie już tyle leków, że ich działanie z jednej strony absorbuje siły organizmu a z drugiej się wzajemnie ze sobą znosi. I to skutkuje, bo przywraca naturalne mechanizmy zaburzone polipragmazją. To co mamy w prawie i gospodarce obecnie, to właśnie polipragmazja. Wracając do konkretnej sytuacji z aptekami jednym z rozwiązań jest (lewicowe i antywolnorynkowe) rozwiązanie, że aptekę może prowadzić każdy farmaceuta. I nikt więcej, żadna osoba prawna. I tyle. Bez ingerencji jakiś izb aptekarskich, które same są zainteresowane koszeniem konkurencji. To byłby tylko mały krok, który nie zlikwidowałby wszystkich patologii. Drugą patologią jest refundacja leków. Zawsze będą leki drogie, na które kogoś nie będzie stać. To nie jest argumentem za systemowym dopłacaniem do leków, bo musi to prowadzić do efektów odwrotnych, czyli wzrostu cen i spadku siły nabywczej pacjentów. Tylko czym wykaże się wówczas minister. Ostatnio widoczna była akcja medialna przepchnięcia refundacji plastrów w pęcherzycy skóry. To się nadaje do ścigania z urzędu (producent, media, urzędnicy MZiOS). Takich spraw są setki i nie można ich rozwiązywać metodą przeciągania kołdry czy rozdzierania sukna aby wyrwać swoje. Chorzy na jedną chorobę subsydiują chorych na inną stając się zależni od państwa, a zysk odnotowują firmy farmaceutyczne, sieciówki, banki (bo refundacja jest z deficytu i państwo płaci miliardowe odsetki z pieniędzy pacjentów).
Witam Gospodarza i obecnych. "Czy inżynieria społeczna, którą usiłowano przeprowadzić na polskim społeczeństwie się powiodła?" Obawiam sie ze tak. 25 lat manipulacji, polprawd i calych klamstw nie przeszlo bez echa. Ani bezkarnosc zloczyncow, rozkwit wrecz i triumf zdrajcow i zaprzancow. "Nie uciekajcie, nie wyjezdzajcie , nie opuszczajcie Ojczyzny" grzmial na Westerplatte spizowy glos Papieza-Polaka. Kto nie wyjechal i nie poszedl w kolaboracje z postPRLowskim rezimem tego zniszczyl nepotyzm, bezrobocie, albo urzad podatkowy i bieda z nedza. Az nadszedl maj 2004 i z Polski jak z gejzera wytrysnal strumien uchodzcow gospodarczych, uciekinierow z dreczonej nedza polskiej rodziny. Przez 15 lat tzw. transformacji paradygmat spoleczny zostal zmieniony, odwrocony o 180 st. Wiadomosc zostala wyslana i odczytana w sposob zadowalajacy okupantow: kto nie z nami ten przeciwko nam, a wrogow tepimy okrutnie, oni i ich rodziny popadaja w nedze. Prosperuja tylko ci co nam sluza, a sluza nam niemal wszyscy poza garstka niereformowalnych, zacietrzewionych, starych glupcow zyjacych przeszloscia i dla przeszlosci. Liczy sie Dzis, a przede wszystkim JUTRO! Pieniadze, wladze i rynek mamy my, i musicie sie z tym pogodzic, jesli chcecie zyc a nie wegetowac. Przeslanie to zostalo zrozumiane i przyjete przez znaczna czesc spoleczenstwa. Uformowala ona wokol osrodkow realnej wladzy prawdziwa gmatwanine zaleznosci wasalnych w obrebie siecki klienckich, wiszacych u chamskiej klamki. Srodowiska te obecnie stanowia ponad 40% spoleczenstwa, co jest wielkoscia porazajaca [zsumowane poparcie PO, Petru, SLD, ZSL + lokalne sitwy samorzadowe]. Dlatego "boj jest to nasz ostatni..."
jazgdyni
Oczywiście, że ci dwaj ekonomiści nie są idiotami. Są tylko skrajnie nieodpowiedzialni. Przeprowadzali eksperyment na żywym organizmie, działania, które już w założeniach obarczone były błędem niesprawiedliwości. Musieli wiedzieć, że doprowadzą setki tysięcy ludzi do nędzy. A, że byli również cyniczni i bezduszni, to nie ulega wątpliwości. Kłopot z aptekami na poważnie zaczął się z nieodpowiedzialnymi rządami min. Łapińskiego. Wg. mnie świadomie rozwalono system, by łatwiej było kraść. To jest właśnie clou rządzenia Tuska i ferajny - ustanowić takie prawa, by swoi mogli się nakraść. A teraz cholernie trudno się to naprawia.
Anonymous
Balcerowicza i Sachsa nie podejrzewam o matołectwo tylko o cynizm. Tak samo Morawieckiego, że wywija nim ogon bestii. W praktyce widać to sukcesach makroekonomicznych ministra, a także utrzymującym się coraz szybszym tempie legislacji. To ma konsekwencje nie tak bezpośrednie i tragiczne jak wywiezienie w szczere pole na Syberii - mamy III drogę - ale równie nieubłagane. Wracając do dyskusji o aptekach powiedziałbym, że w sytuacji gdy władzy trudno znaleźć dobre rozwiązanie, to nie powinna na siłę go szukać, tylko zostawić decyzje ludziom, dać im samodzielność zamiast brnąć w inżynierię społeczną. Taką decyzją, która zaważyła na upadku małych aptek była refundacja leków. Pojawił się łatwy pieniądz do wzięcia. Łatwy bo wydawany przez urzędnika a nie pacjenta. To dlatego, sieciówki zyskały uprzywilejowaną pozycję, której nie miały w walce o zaspokojenie potrzeb indywidualnego pacjenta. Gdy potrzeby określa administracji państwowa to normalny farmaceuta traci i pacjent traci.
"można prowadzić dialog ze spoleczeństwem." Z głupimi dużo nagadasz! Najpierw trzeba zadbać o mądrość społeczeństwa! W Polsce zupełnie się o to nie dba!
Jedyną obroną przed działaniem inżynierii społecznej jest zaufanie Panu Bogu! ########################## Nie można ze wszystkim zdawać się na Pana Boga. Potrzeba również umieć wykorzystywać demokratyczne instytucje za pomocą których można prowadzić dialog ze spoleczeństwem. Jeżeli decydenci bedą stali na odpowiednim poziomie etycznym to będą potrafili to robic. Będą potrafili również te instytucje wykorzystać. Co do powyższych przykladów (Rosja, Kambodża) to tam źrodlem nieszczęścia byla w dużym stopniu ciemnota bo oświeconym narodem jest o wiele trudniej manipulować.