|
|
Przyznam, że obserwowałem tamtą walkę i z zażenowaniem i z rozbawieniem.
Tamtejsza elyta jest taka radziecka - musi, po prostu musi mieć zawsze wroga. A jak go już sobie go wybierze, to go skopie,… |
|
|
To przecież jasne i wyraźne.
Kiedyś jego Szanowna Małżonka pisała teksty o przyjęciach i wernisażach.
Tak jak pewna prezydentowa, co to uczyła naród b jeść.ezy |
|
|
Oto warszawski sznyt.
Na statku takie białe klapki dostają do pracy kucharz i kuchciki. Żaden poważny marynarz tego nie założy.
Lecz jak to w warszawce, można w tym pójść na przyjęcie. |
|
|
To nie tak...
trzeba coś z tym zrobić. Jesteśmy opleceni pajęczyną na wszystkich szczeblach. Najpierw była to tylko czerwona pajęczyna, teraz jest chyba bura. Ale jest wszędzie.
Gdy tego nie… |
|
|
Witam
Dziękuję. Lumpenelity jest znacznie bardziej wyraziste i soczyste niż pseudo-elity.
Już przyswoiłem i będę stosować.
Pozdrawiam |
|
|
Ale czy my w tą grę pozorów musimy grać?!
Obnażać tandetę!!! |
|
|
Dziękuję.
Staram się tylko dorównać do Mistrza.
Bo Mistrzowie, to głównie z Krakowa ;-).
Serdeczności |
|
|
To szkodniki, chwasty.
Trzeba to głośno, wszem i wobec głosić, krzyczeć i wyśmiewać.
Śmiechu się chyba boją najbardziej.
Pozdrawiam |
|
|
A skąd barany mają czerpać wzorce?
Widzą takiego nieogolonego parcha na salonach w klapkach i skarpetkach i dalejże to samo.
Warszawka to ma cały przemysł lanserski, z pseudo-projektantami i trend-… |
|
|
Do przypomnienia tego tekstu zainspirowała mnie nagonka, jaką przypuszczono, a jakże, z psami i fornalami, na nowo powstałym portalu z aspiracjami, gdzie własnie tamtejsza samozwańcza elyta,… |