Otrzymane komantarze

Do wpisu: Amerykańskie cuda nad urną…
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@Czeslaw, Podobno to kosztowało lapowke dla Wilsona, prezydenta w wysokosci 4o mln baksow.  Tak tanio się  amis sprzedali Apaczom. To niech się nie obrazaja na to co się obecnie dzieje. Pzdr
Czesław2
Działania mafijne w USA to przecież nie jest domena tylko tych wyborów. Jak pamiętam, pojawiały się informacje, że sprywatyzowanie FED-u odbyło się w atmosferze skandalu na prezydenckim szczeblu. Piękny opis amerykańskiego społeczeństwa z Timmany Hall włącznie dał Chandler w swych kryminałach okresu 2 Wojny.
Kazimierz Koziorowski
zebysmy chociaz umieli skorzystac z madrosci przyslowia o madrym Polaku po szkodzie... co dalej z projektem Fort Trump, co do ktorego kreml jakos dziwnie slabo oponowal jakby znal scenariusz
paparazzi
Wy to macie rozmach, chrabio aż do bulu.
Ptr
Mogę sie mylić , ale sądzę ,że wirus został stworzony w chinach na zlecenie ze stanów, tylko po to , aby zdestabilizowac sytuację gospodarcza przed wyborami i w czasie wyborów  w usa. Przypadkiem lub nie odpowiada to terminom pierwszej i drugiej fali. Widać ,że pierwszym działaniem teraz będzie magiczne zwinięcie pandemii , aby wrócił entuzjazm, inaczej sytuacja stanie się niebezpieczna dla demokratów.   
tricolour
@Imć Kiedy wariat obwieścił nowinę o helu, to "liberalne lewactwo" sprawdziło światowy wolumen produkcji helu i policzyło ile wagonów cystern trzeba by mieć (oraz ile kilomentów torów pod te cysterny), by zrobić bańkę kilometra sześciennego helu. Nie ma tylu wagonów w Europie, o torach w jednym miejscu nawet nie wspomnę... Produkcję przemilczę zupełnie. Takie to wredne jest "liberalne lewactwo"...
hr.Levak-Levatzky
Widać jak autor i wielu komentujących pilnie śledzą moskiewskie mass-media, we fragmentach nawet  tłumacząc na polski, na temat amerykańskich wyborów, które przerżnął ich (czyli tych mass-mediów oraz autora tego tekstu i niektórych komentatorów) faworyt,uprzednio tak usilnie  i skutecznie "lansowany" przez Moskwę.
Dark Regis
"Głosujące nieboszczyki" są tu rodzajem "helu smoleńskiego". Jeżeli nie znajdzie się ani jeden, lub media nie poinformują o znalezieniu jakiegoś sporadycznego przypadku, to zacznie się szydzenie z "puszek coli" lub "pękających parówek" typowe dla lyberalnego lewactwa. Nie wiem po co ani dlaczego sztab Trumpa pcha się w ten zaułek. Mają już dane w garści, czy dali się zagonić przez lewusów do szukania kwiatu paproci? Jeśli było tu fałszerstwo, to polegało na czymś innym, niż masowe wykopywanie nieboszczyków z grobów (już widze te komiksy w lewackich gazetach: Trump, pokaźne zębce, noc na cmentarzu). Dlaczego nie chcą dotrzeć do ludzi, którym zaproponowano sprzedanie karty lub głosu za wódkę np.? A już w ostateczności, co jest nie mniej śmieszne od indagowania trupów dlaczego nie próbują skojarzyć głosów konkretnych ludzi z fejkowymi urnami na kołach, sortowniami w urzędach, albo rozprutymi ostatnimi czasy skrzynkami pocztowymi w slumsach. Mam poważne obawy, że Trump niewiele osiągnie, jeśli nie oceni właściwie zbrodniczej roli korporacji, mediów i elyt z uczelni. Było o tym wiele na przestrzeni roku, np. strajk wydziałów matematyki (baz danych, bibliotek prac), o którym już gdzieś tu pisałem.
RinoCeronte
Tak na marginesie to, już nie ma gdzie emigrować. Najlepiej jest nad Wisłą. Ja tu zostaję...
Warmia
Co za histeryk z Pana, proszę nie mdleć ze strachu. youtu.be
Anonymous
"Szanowny Prokurator Generalny Barr, Podczas gdy każdy stan prowadzi własny proces wyborczy, Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych jest ostatecznie odpowiedzialny za uczciwość wyborów federalnych. Naród amerykański musi mieć całkowitą pewność, że wynik wyborów prezydenckich jest zgodny z prawem. Wobec powszechnych doniesień o nieprawidłowościach, szczególnie w procesie liczenia głosów, nadszedł czas, abyś skorzystał z zasobów Departamentu, aby upewnić się, że proces przebiega w sposób w pełni zgodny z prawem stanowym i federalnym. Ważne jest również, aby proces był całkowicie przejrzysty, aby naród amerykański miał pełne zaufanie do wyniku." napisała koalicja 39 Republikanów Izby Reprezentantów. salon24.pl To nie jest zaskakujące. To jest oczywiste. Odbiorcy propagandy z CNN czy Biełsat nie po to czekali na informacje co mają myśleć by teraz zmienić zdanie ufiksowane na gratulacjach dla Bidena. W Stanach skończy się to rozlewem krwi bo będzie więcej przekonanych do informacji medialnych niż prawdopodobnego rozstrzygnięcia sądowego. A Cichanowska już pogratulowała Bidenowi?
NASZ_HENRY
Szeryf oprócz gadania musi umieć też strzelać ☺  
AŁTORYDET
Sposób, w jaki przeprowadzono wybory korespondencyjne w USA, sytuuje ten kraj na liście tych, które mają fundamentalne problemy z praworządnością. Tą realną, mającą ogromny wpływ na życie obywateli. Wystarczy porównać, metodę głosowania korespondencyjnego którą proponowano w Polsce, z tym co zrobiono w Ameryce. W porównaniu z Polską, USA leżą grubo poniżej standardów. Tiutczew pisał, że "Rossiji umom nie pojmiosz", a tu jak pojąć wielbione przez nas Stany? Za Clintona, federalni zaatakowali (z użyciem czołgów) farmę sekty "Gałąź Dawidowa" Koresha w Waco, zabijając setki ludzi,  a teraz nadać jednolity, miarodajny i uczciwy sposób wyboru najważniejszego urzędnika w państwie już się nie udało? Smutne wieści dochodzą do nas z za Wielkiej Wody. Kiedy Staną złapią katar, my legniemy na zapalenie płuc.  Pozdrowienia. 
Anonymous
"podziwiałem dyplomatyczny majstersztyk tychże warunkowych gratulacji" Chodzi o wpis na Tweeterze? "Andrzej Duda@AndrzejDuda·7 lisCongratulations to@JoeBidenfor a successful presidential campaign. As we await the nomination by the Electoral College, Poland is determined to upkeep high-level and high-quality PL-US strategic partnership for an even stronger alliance." Nic nie wiemy o oficjalnych gratulacjach przekazanych do opublikowania przez zainteresowane media. Nic nie wiemy o gratulacja za udaną kampanię dla Donalda Trumpa. Nie słyszymy o krytyce łamania demokracji jak w wypadku wyborów na Białorusi. Z wpisu wynika, że sojusz jest bezalternatywny. Posługiwanie się facebookami i tweeterami zamiast oficjalnymi kanałami kończy się cenzurą jak w wypadku Trumpa. Wynika, że Duda aprobuje ich zamach na demokrację. Dowiadujemy się też, że "Polska Agencja Prasowa powołując się na źródła unijne informuje, że liderzy państw unijnych zostali skoordynowani przez szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela, by jednocześnie zareagować na ogłoszenie zwycięstwa Demokraty." onet.pl Wskazuje to na skoordynowaną akcję międzynarodówki komunistycznej.
Do wpisu: Czy w Ameryce nadchodzi okres “wielkiej smuty”?
Data Autor
Jacek K. Matysiak
Witam, tak naprawdę to ja myślę, że wygra Trump, ale nie sposób nie zauważyć "siły złego". Dlatego trzeba podkreślić, że ok. 40% populacji połknęło medialnie dawkowaną nienawiść do Trumpa. Jestem dobrej myśli, ale sondaże dają aż 90% szans zwycięstwa Bidenowi, co wydaje mi się wynikiem wyssanym z czerwonego palca. Pozdrawiam.  
jazgdyni
Witam Panie Jacku Gdyby to ode mnie zależało, uczyniłbym Pana w mediach głównym komentatorem z Ameryki, a nie tych naszych, siedzących w uniwersytetach profesorów - "amerykanistów". Zawsze zostawiam Pański komentarz na deser, jak mam więcej czasu, by spokojnie i z namysłem przeczytać. Tym razem obraz jest nieco pesymistyczny. Trzy dni pozostały do oficjalnej daty wyborów, a z Pańskich doniesień wynika, że Donald Trump raczej ma minimalne szanse, aby dogonić przeciwnika. Co jest dla mnie, pomijając od zawsze lewacką Kalifornię, sporym zaskoczeniem. Dlaczego? Gdyż zawsze uważałem Amerykanów za trzeźwych i rozsądnych pragmatyków. A tu, pamiętając nieudolność Obamy, chcą wybrać jego wiceprezydenta, który z daleka brzydko pachnie. Nie mówiąc już o pani wiceprezydent. Również niebezpiecznie dla mnie brzmią różne uwagi o możliwości manipulowania wynikami wyborów. Jedyna nadzieja w Sądzie Najwszyższym. Serdeczne pozdrowienia.
paparazzi
USA, reaktywizacja rewolucji bolszewickiej - pulchrum est paucorum hominum
paparazzi
Przesadzasz, Trzaskowski jest za młody. Co prawda dogonił Bidena ale ma szanse go przegonić bo jest młody!
u2
"Natury człowieka nie można wymazać jak programu komputerowego, aby zainstalować nowy." Przez 50 lat kariery politycznej Joe Biden oszukiwał, kłamał i kradł. Wyborcy w Stanach mają wybór między małym oszustem, który bez zmrugnięcia okiem sprzeda USA dla Chin, a Donaldem Trumpem, który dwoi się i troi, aby z powrotem uczynić USA wielkimi.
NASZ_HENRY
To nie "Historia naciska na pedał" ale pedały naciskają na historię ☺
Anonymous
W USA można jeszcze wybierać między Trumpem a Bidenem, u nas jak się nie obrócisz zawsze Biden.
Do wpisu: Trump, Biden. Wybiło szambo!
Data Autor
chevere
Ale jak to historyjka z laptopem jest nieistotna? Przecież na tej podstawie jest całe oskarżenie wobec Joe Bidena. Nie ma żadnych innych dowodów, że Joe Biden był w cokolwiek zamieszany. To, czy ta historia jest wiarygodna to kwestia podstawowa. Co do Huntera Bidena się zgadzam, to nie tajemnica, zapewne dostał to stanowisko tylko przez nazwisko, zapewne liczyli na jego znajomości. Tylko że po pierwsze to nie przestępstwo, a po drugie nie ma nic wspólnego z jego ojcem. 2 komisje senackie kontrolowane przez republikanów to badały i nic nie znalazły. Tak więc zostaje tylko ta bajka z laptopem.
Anonymous
Wygra Trump. Biden jest po to by nie dał rady przegrać, a potem zrobił to co po myśli deep state na tym etapie rewolucji. Następne rozdanie wygra objawienie amerykańskiej demokracji. Może nawet tak doskonałe, że nie będzie alternatywy dla upadku starej Ameryki spod znaku kości i piszczeli.
mmisiek
"których elity sprzedały się obcym w trosce o prywatę" I to jest samo sedno problemu. Przy czym oprócz czystej prywaty można również dosyć wyraźnie dostrzec owe "elementy mesjanistyczne". Być może można nawet zaryzykować hipotezę, że element mesjanistyczny posługuje się tą prywatą jako bardzo skutecznym narzędziem.  
mmisiek
Jeśli trzymać się tej analogii to generalnie chodzi mi o to, że śmieci jak były poupychane po szafach, szufladach i pod dywanem tak są tam nadal nietknięte i za cztery lata dalej będą. Jedyne co zostało (bardzo pobieżnie) uprzątnięte wynika wyłącznie z technikaliów normalnej powyborczej zmiany ekipy. To podobnie jak w Polsce gdzie całe neomarksistowskie, czy jak je tam zwać, zaplecze w doskonałej formie czeka tylko na właściwy moment. Nie wiem jak daleko można pociągnąć to podobieństwo między Polską a USA, ale u nas doskonale widać, że to bagno można byłoby istotnie wysuszyć kilkoma zdecydowanymi i przemyślanymi ruchami, ale nikt nie zamierza niczego zrobić w tym kierunku.