|
|
Jacek K. Matysiak Witaj Leszku, istotnie żyjemy w brzemiennych niebezpieczeństwami czasach. Wspomnienia, odniesienia do osobistej historii to piękna rzecz. W 1982 r. (już po studiach historycznych i przerwanych internowaniem socjologicznych na UŁ) siedząc w celi w Łowiczu otrzymałem wezwanie do "wojska". Kumple z celi np. dr Andrzej Mazur (z ROPCIA, nawet powstaniec warszawski, przyjaciel, później okazało się top agent SB w Łodzi), Kostek Szwemberg (szef Solidarności filmu polskiego) i Andrzej Kern (późniejszy wicemarszałek Sejmu) żartowali, że komuchy wezmą mnie w kamasze i będę ich (kumpli) pałował w niedalekiej przyszłości. Bóg dał, nic z tego nie wyszło, wyszli oni, a ja trafiłem do ZK Kwidzyn.
Masz rację, często w historii ludzie uczestniczą w zjawiskach o których nie maja zielonego pojęcia, chyba ma to miejsce i dzisiaj... Pozdrawiam |
|
|
Lech Makowiecki Jacku, rzadko tu wpadam, ale zawsze z przyjemnością czytam twoje wpisy. Czterdzieści lat temu, podczas rocznego szkolenia podchorążych (po studiach każdy zdrowy psychicznie i fizycznie mężczyzna musiał przez to przejść) wbijano nam do głowy możliwość użycia broni ABC (atomowej, biologicznej i chemicznej). A dziś jakoś nikt nie bierze sobie do serca tego, że być może uczestniczymy już w perfidnej III wojnie światowej, ofiary której mogą być liczone w miliardach. W wyniku tych niestandardowych działań wojennych wszelka infrastruktura pozostanie nienaruszona, a wróg nie do końca będzie nam znany... :))) Pozdrawiam serdecznie! PS Wirusa to ja już pokonałem. Ale ze szczepionką mój organizm może sobie nie poradzić :))) |
|
|
Edeq Na naszych oczach zaczyna spełniać się przepowiednia Fatimska z roku 1917, czyli z czasu rewolucji bolszewickiej w Rosji. Wówczas propagowano rozpustę na wielką skalę i równocześnie wielką nienawiść do wszelkiej religii (z wyjątkiem judaizmu, oczywiście), ale szczególnie do religii chrześcijańskiej. Skutki tego rozwydrzenia były tak opłakane, że po jakimś czasie Stalin musiał to jakoś utemperować (np. rozstrzelając bandy "niczyich" dzieci, które grasowały po miastach szukając jedzenia).
Otóż według tej przepowiedni, te "błędy Rosji" rozszerzą się na cały świat. Zawsze myślałem, ze ideologia komunistyczna (tzw. "poprawność polityczna", czyli neomarksizm) na pewno nigdy nie przyjmie się w Ameryce, ale ostatnie sfałszowane wybory prezydenckie pokazują, że się pomyliłem.
Istotą marksizmu (także hitleryzmu) jest dzika nienawiść do Kościoła Katolickiego. Od pół wieku ta ideologia -- pod przykrywką tzw. "politycznej poprawności" -- jest coraz intensywniej sączona przez większość mediów na Zachodzie, a w Polsce przez tzw. media liberalne (w większości sterowane przez zachodnie koncerny).
Jedynym pocieszeniem jest to, że po sromotnej klęsce beżbożników -- dopiero po wojnie, niestety -- nastąpi wielki powrót do Kościoła -- i to na całym świecie. |
|
|
sake2020 Bidena wyniósł do władzy ambitny zespół doradców do walki o,, nowy,lepszy świat'' demokracji bez demokracji.W tej walce wypuszczono z butelki dżina w postaci lgbt,płci w rosnących liczbach,seksualizacji pod każdą postacią,klęczenia i bicia się w piersi.Do znaczących zmian w polityce jak widać wystarczą takie ruchy jak zmiany profilu nauczania na uczelniach i uniwersytetach amerykańskich gdzie prawdziwa nauka zastąpiona jest ideologia lewacką,rzekomo demokratycznym zadęciem i patosem oraz idiotycznymi hasłami.Tylko czy taki chaos wytrzyma i jak sługo gospodarka? |
|
|
paparazzi Tylko czekać jak Biden zostanie obdarowany nagroda Nobla.Zawsze to milion do przodu. |
|
|
Pers husky
//God Bless America//
Masz rację husky, Ameryce potrzebne błogosławieństwo boże, żeby się nawróciła.
Żeby pogoniła trockistów, marksistów i satanistów bo to oni teraz rządzą w USA. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ pers
Nie ma żadnej polskiej polityki zagranicznej. MSZ można zamknąć i wywiesić - zamknięte do odwołania. Pzdr |
|
|
JzL God Bless America
Sowieckie ścierwa do czarnego wora i pobliskiego jeziora |
|
|
Pers W ciągu kilku dni Biden wystosował zaimprowizowany apel do „zabójcy” Putina, wzywając do złagodzenia napięć, jednocześnie oczekując "stabilnych, przewidywalnych stosunków między ich dwoma krajami". W tym samym tygodniu Blinken poleciał do Kijowa, by bez ogródek powiedzieć Zełenskiemu, żeby wszystko odwołał. Nawet jeśli miałoby to oznaczać rzucenie go na pożarcie nazi-banderowskim wilkom w Kijowie. No cóż, wielka polityka jest tylko dla wielkich a nie dla komediantów.
Do opiekunów Bidena dotarło w końcu, że jednoczesna walka z wkurzoną Rosją w Europie i Chinami w Azji to nie spacerek. Ponieważ Chiny są znacznie większym wyzwaniem dla amerykańskiej hegemonii globalnej, wezwano do wypracowania z Moskwą jakiegoś cichego modus vivendi , a przynajmniej zawieszenia broni. To powinno być oczywiste przez co najmniej ostatnie 12 lat dla każdego, kto ma choć minimum strategicznego obycia. Zamiast tego amerykańscy przywódcy zrobili wszystko co możliwe, aby umocnić sojusz chińsko-rosyjski, co zmaterializowało się w ich strategicznym partnerstwie, które z dnia na dzień rośnie w siłę.
Porażka na Ukrainie (jednocześnie z udaremnioną próbą obalenia Łukaszenki na Białorusi) wstrząsnęła nieograniczoną pewnością siebie Waszyngtonu na tyle, że rozpoznali swój błąd. Seria ruchów w Europie sygnalizowała zamiar zmiany kursu. Zapowiedziane wysłanie morskiej grupy bojowej na Morze Czarne zostało natychmiast odwołane, zniesiono naciski na Niemcy, aby uniemożliwić ukończenie NS 2, a plany ukraińskiego ataku na Donbas zostały nagle porzucone. Biden wyraźnie zamierza wykorzystać spotkanie z Putinem w Genewie jako kluczowy krok torujący drogę do złagodzenia wrogości, która naznaczyła stosunki między Waszyngtonem a Moskwą. Wzajemny szacunek jest tym, czego żądał rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow jako punkt wyjścia do negocjacji dyplomatycznych z Amerykanami. Szacunek nie jest okazywany rozmówcy z pozycji siły, co jest typowym amerykańskim podejściem do takich rozmów.
Problem dla Waszyngtonu polega na tym, że nikt na Kapitolu ani w środowisku polityki zagranicznej nie chce uznać oczywistych faktów dotyczących dzisiejszej Rosji. Uważają, że Rosja to kraj brudny, nichlujny rządzony przez następne wcielenie pijanego Jelcyna, którego reżim jest kruchy i wystarczy tylko trochę popchnąć by upadł. Stąd może taka wiara w pajacyka CIA Nawalnego, którego poparcie nie mieści się nawet w granicach błędu statystycznego.
W Polsce, po euforii kadencji Trumpa, rządzący dostali zimny prysznic. I zasłużenie dostali bo tylko albo całkowity ignorant tak prowadzi politykę zagraniczną jak robi to PiS. Teraz nawet minister SZ z tej partii beczy publicznie, że USA o niczym nas nie informują i nie konsultują się... Biedaczek. Myślał może, że kiedykolwiek się konsultowali i informowali? Przecież nawet o haniebnej konferencji anty - irańskiej zorganizowanej w Warszawie dowiedzieli się z mediów. |
|
|
Pers Dlaczego Biden wyprosił spotkanie z Putinem?
Dokładnie tak! Wyprosił. Po nazwaniu prezydenta Putina "mordercą", co wywołało jego wyraźną wesołość (życzył nawet Bidenowi "zdrowia") pole manewru dyplomatycznego wyraźnie się skurczyło.
Prowadzący prezydenta USA doszli więc do wniosku, że trzeba jakoś ubłagać Cara Władimira i wystosowali upokażające ich zaproszenie do odbycia kolokwium z ich marionetką. Putin dość długo się wahał i krygował bo, jak słusznie kiedyś zauważył, dialog z USA nie ma już najmniejszego sensu. No ale czego nie robi się dla dobra ludzkości? Zaproponował nawet otwartą debatę w Sieci ale to ze zrozumiałych względów (zaawansowana demencja prezydenta USA) zostało odrzucone. Pozostaje więc spotkanie za zamkniętymi drzwiami w Genewie.
Co ciekawe strona amerykańska z góry odrzuciła możliwość wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu bo obawy, że Putin ośmieszy do końca majestat "hegemona" w osobie Bidena są jak najbardziej uzasadnione. To też jest zrozumiałe bo Putin, gdyby tylko zechciał, zrobiłby ze starego dementa sieczkę a do tego przecież nie można dopuścić. Prestiż USA (a raczej jego mizerne resztki) mógłby ponieść nieodwracalne straty. Opiekunowie Bidena nie mogą ponosić takiego ryzyka i chcą na wyreżyserowanej konferencji prasowej przedstawić własną wersję wydarzeń, coś w stylu jak to "Biden dokopał Putinowi i ustawił go do pionu" co oczywiście będzie powielane we wszystkich mendiach przez kilka dni.
Po co więc USA tak nalegały na to spotkanie? Najkrótsza odpowiedź to taka, że Stany Zjednoczone chcą zmierzyć się z Chinami i uznały, że nie mogą jednocześnie zmierzyć się z Chinami i Rosją. Rosja musi zatem zostać oderwana od sojuszu z Chinami i sprowadzona z powrotem do Europy.
Kreml dał wyraźne sygnały, że nie będzie już nadstawiał drugiego policzka temu, co uważał za wrogie, zachodnie posunięcia. Rozszerzenie NATO na wschód aż do granicy Rosji, zaaprobowanie gruzińskiego ataku na Osetię Południową przez wyszkolone i wspierane przez Amerykanów siły, kolorowe rewolucje, których kulminacją był zainicjowany przez Amerykanów zamach stanu Nuland w Kijowie II itd itp.
Stąd reakcja na ponowne zagrożenie Donbasu była szybka i zdecydowana. Putin wysłał na granicę z Ukrainą ze 100 000 ciężko uzbrojonych jednostek wojskowych ze wsparciem sił powietrznych, podczas gdy Ławrow bez ogródek stwierdził, że jakakolwiek ofensywa Ukraińców spotkałaby się z przytłaczającą siłą, a to oznaczałoby zniszczenie obecnego reżimu ukraińskiego. Przeniesienie w ciągu 10 dni siły bojowej w liczbie pięciu dywizji, któremu NATO nie jest w stanie dorównać rozmiarem i szybkością, przyniosło pożądane efekty. Stany Zjednoczone i ich "sojusznicy" nie mogli nic zrobić i musieli się wycofać. spiritolibero.neon24.pl |
|
|
Pers Tak reakcyjnej i spiskowej notki dawno nie czytałem...
Ameryka bolszewicka? To co o Rosji w takim razie powiedzieć?
Pandemia wykorzystywana do niecnych celów? Czysty absurd i teoria spiskowa!
Ludzi ktoś namawia do wyszczepienia bonusami czy np. lotem balonem nad Pustynią Błędowską? Bzdura, ci świadomi sami się pchają a reszta, mimo, że ogromna większość, to nawóz historii. Tchórze i antyspołeczni zabójcy dziadka i babci.
Tylko czekać aż zjawi się tutaj najbardziej światła frakcja NB i rozjedzie Autora.
Żeby takie głupoty pisać...
To się w pale nie mieści! |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ J. K. M,
Zawsze czytam twoje wpisy z wielkim zainteresowaniem. Chylę czoła i tak trzymać. Trzeba się przeciwstawić tej globalnej głupocie każdy na swój sposób. Pozdrawiam |
|
|
Anonymous Niestety prawdziwe.
Bardzo istotny fragment:
"ozdrowieńcy (ci co przebyli C-19) niejednokrotnie mają o wiele wyższe anty body (odporność) od tych zaszczepionych i przyjęcie dodatkowej szczepionki może spowodować poważne zagrożenia dla układu odpornościowego organizmu. Przed przyjęciem szczepionki powinniśmy sprawdzić, czy już nie przeszliśmy choroby. "
Wężykiem. |