|
|
paparazzi Pleciesz bzdury niesamowite smieciu. Wmawiasz konspiracyjna teorie zycia. |
|
|
smieciu Ale z czym masz konkretnie problem? Dlaczego twoje córki nie miałyby mieć szansy zdobycia wykształcenia za Clintona? |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Bush był prezydentem Ameryki i nie musiał sie troszczyć o dobrostan naszego bantustanu i jego tubylców. Bush był prezydentem Apaczów z Wall Street tak jak Trump nim też jest. W gruncie rzeczy wyjścia dobrego już nie mają - pozostaje ucieczka do przodu i Apacze dobrze to wiedzą. Pytanie jest - jak przekonać Amerykanów do wojny ? Zatopić nową Lusitanię, czy sprowokować atak na Pearl Harbour a może jak w Iraku synalek - junior - zacznie szukac broni jadrowej. Pzdr
|
|
|
Dark Regis A czy przypadkiem nie z powodu żony, jak to u nas się przyjęło w zwyczaju? Może ziomki od żon doszli do wniosku, że nie ma sensu dalej się ukrywać ze swoim szowinizmem? |
|
|
smieciu @paparazzi
Dot Com Bubble...
Poza tym wydaje mi się że dlatego postawiono na Clintona bo miały nadejść inne czasy. Ja je nazywam, lata 90-te, „Róbta Co Chceta”.
Mur obalony, świat jest piękny no i ta gospodarka... Róbta Co Chceta. Jesteś gejem? Ok. Jest idiotą? Ok. Jesteś mamisynkiem? Ok. Lubisz muzyczny techno łomot? Ok Lubisz disco polo? Ok.
Nic cię generalnie nie interesuje, nie masz idei, a jedynie chcesz dorwać trochę kasy by wyrywać panienki wciągnąć druga lub zwyczajnie się naje..ć? OK.
Na tym polega życie!
Pokolenie, które wtedy się narodziło dzisiaj nazywane jest millenialsami. Brak zasad. Tej całej dźwigni zimnej wojny, która oparta przecież była na IDEI zrobiło swoje. Teraz to naprawdę jest z górki. Można wprowadzać nowe płcie, płaską ziemię, wszystko. Bycie korposzczurem nie tylko jest ok. Jest wręcz pożądane. To było zadanie epoki Billa Clintona. Potem był Bush i jego 911, źli terroryści okazali się dobrzy, gdyż dzięki nim rozpoczęto fazę nr 2 czyli instalację wszystkowidzącego OKA.
Teraz gdyż wyprodukowano już odpowiednią ilość nowego człowieka, oraz jest odpowiednia technologia można wreszcie przejść do fazy kluczowej. |
|
|
Jacek K. Matysiak To prawda, ekonomia była dobra, zamykano i sprzedawano budynki i ziemie należące przedtem do wojska (często położone w pożądanych miejscach) , co było zrozumiałe w związku z upadkiem sowietów...Pozdrawiam |
|
|
paparazzi Przepraszam ze się wtrącam. I hate to tell you, ale najlepszy czas dla moje rodziny był czas Wilusia Clintona. Ekonomia wewnątrz USA była sprzyjająca. Poza tym jak zwykle, dobry wpis. Pozdrawiam. |
|
|
Jacek K. Matysiak Tak, on uporządkował sprawy międzynarodowe, natomiast nie nadawał się na następny etap do zmian w polityce wewnętrznej kraju. Pozdrawiam |
|
|
Jacek K. Matysiak Wspomniałem o tym dynastycznym wymiarze w tekście, do tego towarzystwa należy wielu ludzi z wierchuszki elit USA, m.in. John Kerry. Pozdrawiam |
|
|
Jacek K. Matysiak Witam, naturalnie jego historia jest znacznie dłuższa i głębsza niż ta oficjalnie znana. Można się spodziewać, że polityk tego szczebla będzie miał wiele "za paznokciami'. Nie pisałem o JFK w Dallas, choć sporo o tym czytałem, czy zatoce świń. Jeśli chodzi o ciemne strony to polecam Ci życiorys jego ojca (kwestia przygotowywania zamachu z 1934 r. na FDR i oczywiście z Adolfem H.). Pozdrawiam
|
|
|
Jabe Gdy jest wojna, naród amerykański skupia się wokół przywódcy. Wydaje się więc, że paradoksalnie George Bush popełnił błąd, wygrywając wojnę. Wojna za czasu jego syna rozpaprała się, dając mu drugą kadencję.
Nie miałem wrażenia, że George Bush był prezydentem silnym. Tym bardziej nie wydaje mi się, żeby ktoś się bał, że będzie zbyt silny. Wydaje się raczej, że frakcja, którą reprezentował, okazała się słabsza od tej, która stała za Billem Clintonem. Perspektywa wprowadzenia socjalizmu (przez Hillary) musiała się wielu wydawać bardzo atrakcyjna, bo to oznaczałoby rozdęcie budżetu i dostęp do większych konfitur. Prezydent Clinton jednak ostatecznie zdynsansował się od swojej żony i musiało to zaczekać do prezydentury Obamy. |
|
|
Panie Jacku, a co z okultyzmem Busha?
prisonplanet.pl |
|
|
smieciu G. Bush starszy. Człowiek, który zjadł zęby na służbie niewidzialnych elit rządzących USA. Jak zresztą cała rodzina Bushów. Ich historia jest ciekawa a nawet zadziwiająca. Na tle wyczynów Prescotta Busha dokonania G. Busha starszego mogą wydawać się skromniejsze ale i też są godne uwagi.
G. Bush w mniej znanej i uznawanej historii XXw. zasłynął zwłaszcza organizacją zamachu na J. Kennediego w Dallas. Występował tam z ramienia CIA jako szef operacyjny by na miejscu wszystkiego doglądać i nadzorować. Potem w nagrodę za dobrze wypełnione zadanie został szefem CIA i z czasem prezydentem USA.
My jednak powinniśmy go kojarzyć przede wszystkim jako politycznego patrona planu Sorosa/Sachsa/Balcerowicza polegającego na zaoraniu Polski pod przyszłe zachodnie inwestycje gdzie kadrę zarządzającą i współwłaścicielską miały tworzyć stare dobre komuchy. Dzisiejsza Polska jest jego dziełem! Tzw. Republikanów z pod znaku Reagana i Busha a dzisiaj będących zapleczem Trumpa.
Wałęsa jest tu jedynie symbolem. Podobnie jak nagroda imienia Kennedyego :) przyznana w tamtym czasie A. Michnikowi. CIA, w której G. Bush spędził całe swoje życie wyznaczyła ludzi, którzy mieli rządzić Polską i do dzisiaj o to dba.
Oczywiście ktoś może sądzić że PiS rządzi Polską. Tylko kto?
Morałem tej historii powinno być lekkie wyluzowanie. Zwłaszcza w temacie jeśli nie PiS to co? Przyjdzie straszne PO? Spokojnie ludzie! Nikt nie przyjdzie bo nikt nie odszedł.
Drugi morał jednak jest ciekawszy. Oni (republikańscy prezydenci) lubią wojny, porządne wojny i duże zmiany! Reagan dokręcił śrubę, zimna wojna zmroziła ZSRR. Bushowie lubili się zabawiać na Bliskim Wschodzie. A Trump? Składa teraz hołdy swojemu koledze po fachu, ustanowił nawet święto by wszyscy mogli sobie przypomnieć starego Busha. I jego dokonania. By właśnie Trump miał odpowiednie tło na którym będzie mógł sam się wykazać. Jeszcze większym rozmachem. Gdzie cały świat zadrży kiedy wreszcie przystąpi do czynów.
Będzie ciekawie!
|