Otrzymane komantarze

Do wpisu: Twórzmy dobre państwo
Data Autor
Ryszard Surmacz
@ Imć Waszeć Bardzo ciekawy wpis. Polakom notorycznie i wciąż zaciemnia się obraz rzeczywistości. Robią to serwisy informacyjne, na każdej stacji i poszczególne partie polityczne. Do wyjątków należą programy Dobieckiego, Przełomiec i ostatnio Roli. Publicystyka zamyka się "w nawalance". I nie można tego zmienić. Mało tego, w Polsce zaczyna brakować dziennikarzy!!!!! A to już oznacza kundlizm i poziom niewolnictwa. W Afryce dzieci strzelają do ludzi i siebie, nam daje się 500+. Oczywiście nie jestem przeciw 500+, lecz za tą darowizną musi iść formacja - nie w stylu afrykańskim, lecz polskim (chociażby taka, jak w II RP), bo za 20 lat nasze dzieci, będą musiały robić to, co robią dziś dzieci afrykańskie. "Może pan pociągnie ten temat?". Tak, to bardzo ważny i ciekawy temat. Ale ja już ciągnę ich pięć, rozdrabniając się po drodze. Ale zachęcam wszystkich, również Pana do nagłaśniania tego problemu. Czasami okazuje się, że wywołany problem okazuje się bardziej znany, niż można sądzić. Pozdrawiam   
Ryszard Surmacz
@ Marek1taki (09,08) Bartosiaka jeszcze nie czytałem, ale podobają mi się jego wypowiedzi. Problem z tym, że nie potrafią im sprostać nasi politycy. Warto jednak dodać, a to z doświadczenia wiem, iż nie ma się co cieszyć, bo nie jest to tylko problem polityków, lecz całego polskiego społeczeństwa i jego "stanu umysłu". Jesteśmy tak nastawieni na consensus, że nie zauważamy jak odfruwają nam pieniądze z kieszeni. A za pieniędzmi szanse na jakąkolwiek zmianę. Pozdrawiam
Ryszard Surmacz
@ goral supreme Dziwię się, że Administrator jeszcze tu Pana trzyma.
Ryszard Surmacz
@ Marek1taki (20,34) Bardzo dziękuję, ale zupełnie nie mam wrażenia, abym tworzyła jakąkolwiek kuźnię. Artykuł nie jest niczym nadzwyczajnym. Takich powinno powstawać wiele. Jeżeli natomiast ich nie ma, to sprawa staje się rzeczywiście poważna. 
„Autor slusznie zauwazyl ,ze : " stało się bezideowe, samo jest byle jakie i dlatego pozwala na bylejakość, tworząc rzeczywistości „na niby”.... „ Halo Gorol, za to wymienione powyżej zdanie dostajesz oficjalnie i  jednogłośnie najwyższą nagrodę w dziedzinie stylu i logiki komentatorskiej w 2018 roku !!!  Brawo Gorol !!!  Oby tak dalej.  
Anonymous
Skoro już wspomniałem o metodach kontroli pod pozorami praw opisanymi przez Coryllusa coryllus.pl a dzieje się to w Alma Mater UJ warto zwrócić uwagę na wykład inauguracyjny roku akademickiego Prof.Ryszarda Markiewicza "Sztuczna inteligencja i własność intelektualna" uj.edu.pl Wykład godny inauguracji tej uczelni. Szczególnie mnie ujęło pominięcie - w całej niezaprzeczalnej szczegółowości - normalności. Normalności, jaką w naszej cywilizacji jest prawo własności, w tym własność urządzeń i własność intelektualna. I pominięcie związku intelektu ze stworzeniem boskim jakim jest człowiek, a przypisanie intelektu tworom człowieka. W tym fałszywym założeniu tkwi błąd (semantyczny?), który prowadzi na intelektualne manowce, ale z całkiem istotnymi konsekwencjami prawnymi, finansowymi i cywilizacyjnymi.  
Anonymous
Dlatego tu bywamy, że możemy śledzić próby kładzenia podwalin. Takim ważnym wkładem jest - jak mniemam - Rzeczpospolita między lądem a morzem Dr Jacka Bartosiaka. Dopiero rozpakowałem, a już czytam optymistyczne: "Witam w nowej epoce. Mam nadzieję, że przeszłość była dopiero prologiem dla Rzeczpospolitej." A innym "praca u podstaw" Coryllusa, który w dzisiejszej notce zwrócił uwagę na innowacyjne metody cenzury dorobku cywilizacyjnego coryllus.pl. Perspektywa pesymistyczna bliższa od optymistycznej. Pozdrawiam
Roz Sądek
"Młodzież swoją potrzebę wolności realizuje nie w realnym życiu codziennym, lecz w internecie. To bomba z opóźnionym zapłonem." Te dwa zdania cytuję z całego Pana tekstu. Młodzież nie jest bombą z żadnym zapłonem. Nie jest nawet atrapą bomby. Od młodzieży wszystko się zaczyna, - to wiedzą ustalający zasady i priorytety, nazywani niekiedy pociągającymi za sznurki. Pokolenie młodzieży które wyrosło po tzw. obaleniu komunizmu, w większości nie tylko nie posiada własnych poglądów, ale nie interesuje się poglądami innych. Nie interesuje się niczym oprócz tego, co w każdym talk show nazywa się "dobrą zabawą". Dobra zabawa to strefa kibica i Sylwester na rynku. To film, w którym sufler podpowiada kiedy się zaśmiać i kabaret z chłopem przebranym za babę. Prawie dwa pokolenia bezideowców, maturzystów po gimnazjalnym eksperymencie i magistrów po licencjackich studiach. Na takim fundamencie trudno zbudować dom. Wczoraj student w formularzu wpisał swoje miasto urodzenia z kardynalnym błędem ortograficznym, a połowa grupy zapytana w luźnej rozmowie o zainteresowania odpowiedziała "piłka nożna". Druga połowa nie podjęła rozmowy, okazując znudzenie poprzez regularne odczyty swoich czasomierzy.  
Dark Regis
Jeżeli chcemy rozmawiać o projekcie dobrego państwa, to najpierw trzeba poznać najważniejsze terminy związane z tym tematem. Nie wszyscy sa specjalistami w tej dziedzinie, a temat jest niezwykle istotny. Syndykalizm, jego wpływy i mutacje, to jest jeden z takich klocków, ale również jest bardzo ciekawy i jednocześnie niezwykle ważny temat dla zrozumienia istoty współczesnych procesów zachodzących wewnątrz Unii. Nie jest on jakoś specjalnie opisany w polskich źródłach. Na przykład w Wikipedii warto zajrzeć na strony angielskie, gdyż polskie odpowiedniki często nie istnieją albo są zdawkowe: 1) Syndicalism: en.wikipedia.org 2) Anarcho-syndicalism: en.wikipedia.org 3) Industrial unionism: en.wikipedia.org 4) Sorelianism: en.wikipedia.org Itd. Proszę zauważyć, że tak ważny temat jest dziś sprowadzony w krajowej dyskusji filozoficzno-politycznej tylko do worka z napisem "marksizm" ewentualnie "neo-marksizm". To błąd warsztatowy i świadome zamieszanie pojęciowe. Z całym szacunkiem dla pana Karonia, ale prowadząc badania w tym zakresie powinien on wyraźnie oddzielać poszczególne ruchy i ideologie, bo w przeciwnym przypadku przyczynia się tylko do pogłębiania zamętu. Już kiedyś na NB o tym mówiłem, wskazując na spłaszczenia i zbytnie uproszczenia w wykładach Karonia. Może Pan pociągnie ten temat? :) Sporo materiałów jest na stronach różnych zachodnich uniwersytetów, czemu trudno się dziwić, gdyż są one wyraźnie zabarwione lewicowo: 5) usir.salford.ac.uk 6) usir.salford.ac.uk 7) ru.ac.za Oczywiście wątek Kościoła również warto pokazać na tym tle, bo właśnie z tego wynikają współczesne nasze problemy. Jednocześnie polecam nowy program doktora Krajskiego na wRealu24: 8) Czy Bergolio jest papieżem, czy jest heretykiem? O wilkach w owczarni! youtube.com O świecie Fukuyamy i o współczesnym rozumieniu pojęć dobra, zła oraz walki dobra ze złem, polecam zajawkę dyskusji na sąsiednim blogu: 9) naszeblogi.pl Artykuł mówi o czymś innym lecz mój post odwołuje się do pewnej wiązki tematów obracających wokół percepcji społecznej oraz mediów. Trochę związane z muzyką ;) Pozdrawiam.
No w koncu ktos to pojal ! Gratuluje.. Wielu innym brakuje odwagi moralnej aby przyznac przed soba ,ze to co jest obecnie to rowniez nie to czego oczekujemy..Autor slusznie zauwazyl ,ze : " stało się bezideowe, samo jest byle jakie i dlatego pozwala na bylejakość, tworząc rzeczywistości „na niby”....
Anonymous
Aby kuć żelazo na miecze i lemiesze stawia Pan, i wielu autorów Naszych Blogów, kamienie węgielne pod kuźnię i roznieca ogień w palenisku.
Do wpisu: Twórzmy dobre państwo
Data Autor
Ryszard Surmacz
Jest Pan bardzo inteligentnym człowiekiem. Potrafi też Pan wychwycić niuanse, które potem trzeba rozbudować. Tak tu trafił Pan w samo sedno. Chcąc brać lekcje muzyki, myślałem właśnie o podstawach, o teorii muzyki i jej rozpoznawalności pod względem stylów. Umiejętność tego typu pozwala na dość swobodne poruszanie się po jej przestrzeni i pozwala zapamiętywać szczegóły, które staja się rozpoznawalne i zrozumiałe. Właśnie od tej strony chciałem dojść do sedna i wyobrażam sobie, że jest to doga na skróty. Czy mi się uda - nie wiem ponieważ jestem takim rozpędzonym biegnącym jak gryzoń po wewnętrznej stronie bębna i ani ja nie mogę, ani nikt inny bębna nie chce zatrzymać. 
Dark Regis
Jeszcze słowo w sprawie jazzu. Chyba zrozumiałem źródło Pańskiego niepokoju dotyczącego rozpoznawania tych konkretnych kawałków. Dotyczy ono samej absolutnej podstawy wiedzy muzycznej, czyli umiejętności zdefiniowania pojęcia jazz. Otóż w muzyce stosuje się różne skale muzyczne. W tym wyróżnia się takie, które są charakterystyczne m.in. dla jazzu, albo głównie dla jazzu, jak np. skale pentatoniczne. Tu jest stosowny artykuł: en.wikipedia.org W tych skalach właśnie słyszymy taki charakterystyczny efekt, który można nazwać "zakwaszaniem" muzyki. Bardzo łatwo jest odróżnić utwór stosujący skalę jazzową, gdyż ma właśnie takie charakterystyczne brzmienie daleko odbiegające od szkolnej "doremifasoli". Drugim elementem wyróżniającym jazz jest sekcja perkusji, która jest bardzo aktywna (groove). Często perkusja w jakimś miejscu się nakręca, jakby miało to być solo na bębnach - to jest krótki breakbeat. W tych utworach przypominających jazz jest właśnie ten kwaśny posmak (skala jazzowa), a także wyraźnie słychać perkusję (właśnie trochę chodzącą jak bossa nova - zob. linkowane kiedyś obiegniki dla różnych groove). Są wyraźnie słyszalne synkopowania i rytm swingowy, ale jednocześnie perkusja jest dość monotonna, martwa, zupełnie inaczej niż w pełnokrwistym jazzie. Pełni tu ona rolę podobną do beatu w techno itp. Ponieważ jednocześnie wyraźnie słychać efekt odwrócenia utworu i wysunięcia na pierwszy plan basów, sekcji rytmicznej, a schowania linii melodycznej za tą fasadą, więc klasyfikuje się to jako dub. Jeszcze raz zalinkuję ten utwór (Kieser Velten - El Corazon): youtube.com I dla kontrastu coś delikatniejszego, gdzie perkusja i basy robią podobną robotę, choć już nie ma tego wyraźnego dryfu ku jazzowi (Tara Putra - Tight Flair): youtube.com Ten dziwaczny łomot basowy jest też właśnie jedną z cech charakterystycznych dubu. Jest taki twórca muzyki z Nowej Zelandii o ksywce Grouch, który stworzył własny podstyl będący wyeksponowaniem basów do granic możliwości percepcji słuchacza, czyli do pogranicza grania mu na nerwach ;) Grouch - Indifference: youtube.com A tu jest to coś w stylu chyba minimal techno zremiksowane do stylu dub linkowanego wyżej (tempo, beat): youtube.com
Dark Regis
Oto przykład problemów w klasyfikacji stylów muzyki. Najpierw oryginalny utwór: Fluke - Slap It: youtube.com Jest on klasyfikowany jako rave techno. A teraz weźmy na tapetę pewien ciekawy jego mix: Matrix Reloaded Rave (Aphrodite Mix): youtube.com To już mało przypomina techno a tym bardziej rave, choć ma podobny rytm i nawet charakterystyczne "umtz umtz umtz" w tle. Jednak ten rytm i tempo są też charakterystyczne np. dla stylu deep house. Proszę wziąć jakiś mix deep house i zobaczy Pan, że to świetnie pasuje i daje się dołączyć do składanki. Żeby nie być gołosłownym, np. ten (powiedzmy gdzieś w miejscu 1h10m): youtube.com Ale pozostają jeszcze inne ciekawe cechy, których może nie mieć typowy utwór house. Słychać tam np. takie "kwaśne" dźwięki syntezatorów, chociaż tu chodzi głównie o mieszanie stylów a nie kwas, to można mu przypisać cechę "acid" spowodowaną pewną barwą instrumentu jak w jazzie (to tylko podobne brzmienie, choć oczywiście to nie jazz). Znów przykład (np. ok. 5m albo 2h20m): youtube.com Utwór ma w środku wyciszenie, gdzie ginie główny syntezator i rytm, czyli ma takiego dropa. A w dropie elementy ze stylu "ethno" lub podobnego (world), czyli ten dziwny wokal (prawdopodobie Lisa Gerrard z Dead Can Dance). No to skoro ma dropa, to może być zaklasyfikowany jako trance, z tym, że nie uplifting (barwa syntezatorów, nieeuforyczna), ani nie psytrance, tym bardziej nie goa, (nie to tempo) i w ogóle to nie jest żadne psy- (brak charakterystycznych cech, pogłosów w tle, szumów itp.), także nie vocal trance (bo głos tu jest jedynie dodatkiem). Niektórzy takie cuda wrzucają do jednego wielkiego wora z napisem progressive, czyli progressive trance, zaś inni w tym celu przypisują im tajemniczą cechę "club". Ja pozostanę przy progressive, bo tam jest wiele takich różnistych cudów (np. ok. 23m): youtube.com W ogóle instrumentarium jest nietypowe dla tego rodzaju muzyki, więc jest bardzo dużo możliwości przypisania cech stylu, a nawet można pokusić się o odkrycie zupełnie nowego :). W końcu to artyści, a nie rzemieślnicy tworzą muzykę i ich normy produkcyjne nie obowiązują, prawda? A na koniec utwór bardzo podobny do oryginału i jednocześnie do mixu, który został przez twórców zaklasyfikowany jako downtempo psybient (i nim rzeczywiście jest): Entheogenic - Soma (Veda Mix): youtube.com Nota bene ten kawałek jest podobny do muzyki zespołu Shpongle, więc ja to dla wygody określam mianem "shponglizacji". To wszystko właśnie sprawia, że tak trudno jest bez sporego doświadczenia oraz osłuchania klasyfikować style muzyczne. Prawda jaki ten świat muzyki jest dziwny?
Dark Regis
Trzeba najpierw ustalić który utwór jest ostatni. Chyba nie chodzi o utwór po ostatnim użyciu frazy "Chill reggae ambient dub", bo tam rzeczywiście tego nie ma (to jest dalszy ciąg stylu reggae i dub, jednak już przechylony w kierunku dub; Tara Putra - Dubland Coastline). Nie chodzi też o Erica Prydza; ta jego muzyka zostałaby jeszcze w latach 90-tych uznana za uszkodzony utwór :))) Prydz podziurawił go tak, że została tylko sama esencja - fraktal: youtube.com Jedyne podobieństwo do jazzu wykazuje więc składanka zamieszczona w punkcie 5) bezpośrednio po bossa novie. To niestety ma cechy pewnego stylu używanego w jazzie (niżej po kolei). Wystarczy się dobrze wsłuchać: youtube.com Pierwszy utwór: "Tag Am Meer Instr. - Fanta 4" czyli inaczej "Die Fantastischen Vier - Tag am Meer (Instrumental)": youtube.com Trzeci utwór: Harmonicas Are Shite - Fila Brazillia: youtube.com Czwarty (podam mniej miksowany bo jest równie dobry): Kieser Velten - El Corazon: youtube.com - Mniód :) itd. PS: Zabrakło mi właściwego słowa na określenie tego podobieństwa, ale chyba "fusion" oddaje ten sens. A z tej drugiej składanki dubu polecam np.: Ott - Escape From Tulse Hell (Tripswitch Remix): youtube.com Tu rytm buja (*) podobnie jak w reggae, ale tylko podobnie i niestety nie zawsze i to jest właśnie jedna z cech muzyki dub. Dla porównania inny dubik bujający, drugi mniej bujający, trzeci prawie wcale nie buja, a czwarty nawet taki z wymiętoloną muzyką irlandzką, żeby było wiadomo co buja ;) 1) Outovalo in Dub - Time Machine: youtube.com 2) Vibrasphere - Northern sunset: youtube.com 3) Androcell - Root of Pharmacology: youtube.com 4) Androcell - Full Sail: youtube.com Myślę, że mała ściąga trochę pomoże w wyławianiu przynajmniej tej jednej odmiany dubu i usprawiedliwi nieco porównywanie jej do szlachetnego jazzu. Reasumując, wraz z powyższymi kawałkami jazzo-podobnymi, to jest właśnie ta odmiana muzyki dub, której ja lubię słuchać. Pozdrawiam. (*) Chodzi o "bujanie tak jak w reggae", czyli o ten charakterystyczny rytm, a nie o bujanie w ogóle. Czyli nie uwzględniamy dodatkowych beatów, synkop i tych innych dodatków do rosołu, czyli jak to zdefiniowałem "rozszerzonego groove". Skąd to uogólnienie, będące dla "zawodowych polskich muzyków" (bufonów bez krztyny kreatywności;) jakąś herezją, wziąłem? Otóż z pewnego znanego programu i nie tylko ja, ale pewnie każdy, kto miał kontakt chociażby z takimi projektami Microsoftu, jak encyklopedia multimedialna Encarta. Link do Groove Music: pl.wikipedia.org
Dark Regis
Prawda, że dubstep idealnie pasuje do wingsuitów? :)) Widoki z tych kamerek są fantastyczne. Kiedyś w Czechach chodziłem po skałkach bez ubezpieczenia. To był region Karlowych Varów. To jest fantastyczna przygoda, a adrenalina aż w człowieku kipi. Jakby któryś koleś z tym wingsuitem przyziemił, czyli zaliczył glebę, to nawet by nie poczuł uderzenia. Ocknąłby się przez Świętym Piotrem i zastanawiał, kto mu zabrał wiatr i skrzydła ;) Kiedyś jeden koleś, wojskowy, chciał mnie zabrać na spadochrony, bo nie wierzył, że skoczę. Niestety wcześniej się był zapił na śmierć (nie wyszła operacja zmniejszania żołądka). Cześć jego pamięci! :] Tu jest niezły filmik: youtube.com A do tego odpowiednia, bardziej pasująca muzyka. Takie męskie granie ;) - Aggressive Music Mix | Electronicore, Metalstep, Industrial: youtube.com  
Ryszard Surmacz
Tak, wszystkie filmy robią niesamowite wrażenie. Kiedyś oglądałem film na temat latających... chyba facetów. To było to samo. Pamiętam jaką frajdę robiło zjeżdżanie na linie ze skałek wysokości 30-40 metrów, albo zbieganie z wysokich wydm. Skok z orbity, coś dotychczas niewyobrażalnego. Człowiek pokonał kolejną barierę w podboju przestrzeni i własnych możliwości. A ostatni dupstepik ma już długość spadania człowieka z księżyca - poślizgiem lub galopkiem po orbitach, których nie odkryliśmy dotąd. Niesamowite!!
Ryszard Surmacz
Waszmość, stawiasz mi zbyt wysoką poprzeczkę. Nie jestem w stanie odróżniać takich subtelności. Ale wydaje mi się, że z muzyka tego typu, to jak z krzyżówką ras. Pączkują w sposób niekontrolowany, ale do czasu, kiedyś to muszą się "zjednoczyć", czyli nastąpić ustabilizowanie w kilku kierunkach (kilku rasach). Wszystkie drogi prowadzą więc do kilku Rzymów. Aby coś wyciągnąć "po swojemu" musiałbym poświęcić zbyt dużo czasu na wsłuchanie się. Sorry, ale tego czasu nie mam. W tym ostatnim utworze np. nie dostrzegłem wpływów jazzowych. 
Dark Regis
Abstrahując od muzyki dubstep, tak mi się jakoś skojarzyły niektóre z linkowanych utworów z pewnym sportem ekstremalnym. Słyszał Pan może pojęcie wingsuit? Tu jest kilka filmików: 1) youtube.com 2) Czym można się bawić w Dubaju: youtube.com 3) Tu z podkładem muzycznym w wiadomym stylu: youtube.com No i już wiemy za czym są te tęsknoty :) Współczesne wojska desantowe nie potrzebują środków przenoszenia w bezpośrednie sąsiedztwo celów. Mogą być zrzucone kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt kilometrów wcześniej. To widać na filmie 4, gdzie jest skok z 4 kilometrów. Taka analiza. 4) youtube.com 5) I jeszcze skok z orbity. Facet niemal osiąga prędkość jednego macha 1225 km/h, oczywiście gdyby tam było powietrze: youtube.com Myślę, że problem powrotów kosmonautów ze stacji kosmicznych został już rozwiązany ;) No to odmeldowuję się.  o/ 7 hour female vocal Dubstep: youtube.com
Dark Regis
Zastanawiałem się dzisiaj nad tym, co powoduje, że styl dubstep jest tak popularny wśród dzieciarni. Widać to zresztą po liczbie odsłon utworów, których często nawet nie da się słuchać. Takie koszmarki muzyczne najczęściej pomijam. Ale nawet składanki są popularne: 1) Składanka 47627232 odsłon: youtube.com 2) 41195600 odsłon: youtube.com 3) 292132215 odsłon dla linkowanego wcześniej "Bad Karma": youtube.com (* 24.09.2018 o 0:50 było około 292 mln 132 tys. , ale już o 18:20 wzrosło do 292 mln 323 tys 950 .... coś się dzieje bo to wzrost o prawie 200 tys. odsłon *) Wyżej nie wspomniałem o tym, że step można dodać także do hip-hopu: youtube.com A może też być w nowym funku - funkstep: youtube.com PS: Jeszcze coś na dobry sen ;)) youtube.com  
Dark Regis
Tak. O ile w tych pierwszych utworach widać sporo lounge, czyli wylegiwania się, to już w utworach linkowanych na kanale Trap Nation jest już wyraźnie widoczna taka jakaś zaduma i tęsknota. Chyba najbardziej klasycznym przykładem lounge jest ATB. Choć to w zasadzie jest inny styl, to jednak widać także tu różne wpływy dubstepu. Nigdy przedtem nie zastanawiałem się nad tymi wpływami, bo po prostu nie trawiłem jeszcze wtedy dubstepu. Tu jednak wyraźnie słychać te drapnięcia: ATB - Ecstasy (Morten Granau Remix): youtube.com Kolejną zagadką dla mnie była ta składanka określona jako "Chill reggae ambient dub", czyli cztery w jednym. Wyraźnie słychać tu nawiązanie do stylu jazzowego, stąd wcześniej podałem przykład bossa novy. Myślę, że czas pokręcić się teraz trochę po tej karaibskiej wyspie i poszukać jakichś ukrytych perełek ;) Na przykład coś takiego: youtube.com A wracając do Bad Karma, to znalazłem info, że jest to próba (myślę że udana) stworzenia poprzez pączkowanie nowego stylu na pograniczu kilku innych, m.in. dubstepu i DnB (drum and bass). Tutaj rolę charakterystycznego dropa ze stylu dubstep częściowo biorą na siebie głębokie basy, a czasem dodatkowo perkusja.
Ryszard Surmacz
No i co? Widzę, że ani Goral, ani supreme. Dorobek...
Ryszard Surmacz
Panie Zdzisiu, ta pikielhauba tak Panu wrosła w głowę, że Pana z nią pochowają. I nie wiem co to będzie na sądzie Bożym.
Ryszard Surmacz
Nie czuje się na siłach odpowiadać dlaczego dzieciarnia... Ale myślę, że w dubstepie jest jakaś tęsknota, wzrost, rytm emitujący energię (taki Red Bull), no i chyba coś z seksem. 
Anonymous
Nie lekceważę roli państwa. Wręcz przeciwnie. Chodzi o infiltrację mas ludzkich tworzących ośrodki władzy i o ubezwłasnowolnienie tej władzy bizantynizacją i talmudyzacją praw. Zwróciłbym uwagę na problem, że państwo tam gdzie jest to ważne nie korzysta z korzyści centralizacji decyzji, z możliwości stanowienia prawa. Cała para idzie w gwizdek. W efekcie ponosimy koszty centralizacji, nie uzyskując korzyści z efektów jej działania np. w planowaniu przestrzennym - są zaniedbania. W gospodarce jest nawet gorzej bo centralnie się dołuje ludzi i pompuje korporacje. Pod tym względem na pogardzanej przez polskich światłych Białorusi są korzyści z władzy centralnej mimo jej wszystkich wad. U nas sumują się wady z brakiem korzyści.