|
|
Gadający Grzyb Przeciwnie. Widzę korzenie i dochodzę do wniosku, że w ogóle nie ma "naszych". Jest tylko "nasza" narracja produkowana na użytek "prawicowego ludu" i sprzedawana nam w niewiadomym celu.
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb Wszyscy lubią słodką kaszkę :)
A poważnie - zastanawiam się, czy gdyby podobne materiały wypłynęły na kogoś ze środowiska "Wyborczej", to czy również tak skrupulatnie dzielilibyśmy włos na czworo, ważyli winy i zasługi itd...
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb Fakt, tu trzeba pisać nie tyle o Karnowskich ile o Jacku Karnowskim. Orzeł? Rzeczywiście, warto sprawdzić.
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb "Może się uda" - to charakterystyczne. No więc "może" się nie udało.
Jeszcze jedno. Diagnozy prof. Kieżuna odnośnie postkolonializmu, transformacji, obrona PW - to wszystko pozostaje aktualne.
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb Pyza odszedł? No masz, jakoś mi to umknęło. Szkoda, akurat o nim byłem i jestem dobrego zdania.
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb Demonizowanie? Nie, to są fakty. Wielu wydawało się, że z esbecją można "grać" - i wszyscy na tym polegli. Po Prostu pojedynczy człowiek nie ma szans w konfrontacji z machiną opresji, kiedy wchodzi z tą machiną w konszachty...
pozdr.
GG |
|
|
Gadający Grzyb Jakbym czytał antylustracyjny tekst w "Wyborczej" - nieważne czy donosił, ważne, że poza tym uczynił tyle dobra...
pozdr.
GG |
|
|
eska Bez przesady, demonizowanie SB to tez sprawka agentury. |
|
|
chatar Leon To akurat taka moja lekka ironia była. Oczywiście zgadam się z powyższymi słowy.
Uwagi o PiS... przykre to, ale też niestety prawdziwe. Obserwuję to na szczeblu samorządowym i faktycznie jest niedobrze. |
|
|
No, no! Nie ważne kto mi kaszkę gotuje, ważne żeby była słodka.
Hasło komuchów "wszystkie ręce na pokład" nie jest wołaniem na puszczy - pada na żyzny grunt.
Mamy uwagę skupioną na wsiarzach, bo są relatywnie dobrze udokumentowani. W związku z tym dynamiczną aktywność wykazuje Departament IV MSW (z ostatnich dni: TV Republika, min. Piotrowska, a dzisiaj w wpolityce.pl - w krótkim okresie czasu to już lawina).
Przypomnę tylko, że sprawami zagranicznymi zawiadował bezwzględnie soviet. Na rynku krajowym głównym wrogiem był Kościół i na ten front kierowano najlepsze dzieci socjalizma.
I Czwóreczka wyszła z zawieruchy nietknięta i w ciszy rosła, rozkwitała sobie i płodziła. Nietknięci, bo słynny Turowski był z wywiadu, a nie z czwóreczki, dalej rozwijali interesy, a dzisiaj bezpośrednio sięgają po władzę. I są istotnym, a może już najważniejszym, filarem systemu III RP. Zresztą zawsze grali w pierwszej drużynie: to oni legendowali "Kapciowego", Brunka i wielu innych z pokrewnych służb.
Czwóreczka jest tak potężna, że mało kto, o tych bohaterach pracy socjalistycznej, wspomina.
Ale kto nie lubi słodkiej kaszki? :) |
|
|
Józef Darski
Myli się Pan. Szans nie ma obóz w tym stanie w jakim jest teraz, ale to nie znaczy, że nie ma szans w ogóle. Zwycięstwo PiS nie zmieni systemu, ale może - nie musi - uruchomić zmiany w świadomości, ruch oddolny, który ten zdemoralizowany PiS pochłonie. Należy odróżnić propagandą defetystyczną - nie róbmy nic, siedźmy, módlmy się i czekajmy bo masoni/Ruscy/Niemcy/żydzi (zestaw endecki) knują i chcą nas w swej grze wykorzystać i cokolwiek zrobimy, zostaniemy wykorzystani, od realnego spojrzenia na rzeczywistość. Poza tym nie możemy przewidzieć wszystkich czynników, które jeszcze wejdą do gry. Dlatego wynik ostateczny nie jest przewidywalny. |
|
|
Józef Darski
Bierecki to jednostka z ambicjami, ale on ma sztab, a gdzie jest sztab, jest wielu ludzi, a każdy może być gdzieś jeszcze podwiązany. Trzeba sprawdzić kto u niego w sztabie odpowiedzialny jest za media (chyba, ale nie jestem pewny, Orzeł ten od TV, NIE od Ronina, - sprawdzić życiorys, decyzje gdy był w TV, powiązania). To on wydaje polecenia Karnowskiemu (drugi brat niewiele rozumie z gry), a ten je przenosi dalej w dół.
To wszystko może byś żywioł i przypadek, ale może to byś też gra wielostopniowa, gdzie każdy myśli, że jest samodzielny, a nie wie lub nie chce wiedzieć, że jest tylko pionkiem w rękach pionka górnego. |
|
|
Józef Darski
Wyobraźmy sobie, że sprawa wypłynęłaby u Pluszaka premiera w momencie wyborów, po jakimś patriotycznym wystąpieniu prof. Kieżunia. Oczywiście obecnie wypłynęła za późno. Gdy dyskutowałem ze znajomymi, wyrażali nadzieje, że może opublikowania Profesor nie dożyje i rozejdzie się po kościach, a w sprawie Powstania wykonał dobrą robotę dla młodzieży.
Gdy mówiłem, że skończy sią katastrofą - odpowiedź była: może sią uda. Ale podkreślam - dyskusja miała miejsce z osobami, które o niczym nie decydują. Miała charakter akademicki. |
|
|
NASZ_HENRY Po prostu "Do Rzeczy" nie jest nasze. Duży kapelusz grzybie zasłania ci korzenie ;-) |
|
|
Marian Konarski Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia czy był TW "Tamiza", a jak był czy z tego powodu cierpieli polscy patrioci, BARDZO ważne jest to że prof. Kieżun wypowiadał się na szereg tematów – począwszy od fachowej, krytycznej analizy transformacji ustrojowej, a skończywszy na kwestiach patriotyczno-tożsamościowych. |
|
|
Gadający Grzyb Dobre! |