Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ukraina, czyli pokój gorszy od wojny
Data Autor
Józef Darski
Zapomina Pan, że oprócz banderowców grozi nam jeszcze okupacja USA, żydów, masonów i reptylian. Tak, tak. Reptylianie czyhają i już podszeptują banderowcom, najważniejszemu naszemu zagrożeniu, jak podbić Polskę. Przegrali z Rosja ale z Polską wygrają. No Rosja nam pomoże.. żadnego pokoju nie będzie i nie chodzi o żadne straty terytorialne Ukrainy. Za miesiąc mariupol zostanie odcięty, otoczony i zdobyty, a następnie Odessa, no ale najważniejsze to zagrożenie banderowskie.
Do wpisu: Sąd nad profesorem Nowakiem
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Insynuowanie niskich pobudek może być wynikiem irytacji, co oczywiście niczego nie usprawiedliwia. Nie usprawiedliwia też świadomość koszmaru w który popadliśmy i siły tych co za tym stoją choć zawęża pole działania. Oczywiście nie znaczy to, że nie należy dyskutować. Tyle tylko, że list powszechnie szanowanej osoby na konwencję wyborczą nie jest dyskusją tylko działaniem... Być może warto byłoby zgłębić przyczyny dla których premier Jarosław Kaczyński jest w chwili obecnej nie do zastąpienia, choćby po to by zwerbalizować to co intuicyjnie wyczuwamy. Za punkt wyjścia możnaby przyjąć odpowiedź Profesora pani Agnieszce Romaszewskiej: portal.arcana.pl Co mnie niepokoi to rezonowanie profesorowi niemerytoryczne, niedobre, toksyczne. Trochę tego jest w pańskim wpisie, a jeszcze więcej w komentarzach. Pozdrawiam, JW
NASZ_HENRY
Jeżeli mówił publicznie to i publicznie powinien odwołać! Rozmowy prywatne a Gadający Grzyb wie ;-)
Gadający Grzyb
Owszem, mówił to Jarosławowi Kaczyńskiemu podczas rozmów prywatnych - zakulisowo, tak jak postulują to jego obecni krytycy.
Gadający Grzyb
Bo prof. Nowak usiłował się ze swymi diagnozami przebić już wcześniej - bez skutku, stąd zabrał głos przy okazji konwentu, ale zgoda, TEN akurat moment nie był najszczęśliwszy.
Gadający Grzyb
1) Nie ma żadnej wolty, bo profesor stawiał podobne diagnozy już dużo wcześniej. 2) Nerwowe reakcje na wszelką krytykę są najlepszą ilustracją mojej tezy, co tu jeszcze wyjaśniać? 3) Nie bzdura, tylko konsekwentna linia polityczna realizowana od lat - co najmniej od czasu konsumpcji "przystawek". 4) Ależ można krytykować profesora. Tyle, że gdy ta krytyka sprowadza się do insynuowania niskich pobudek, to wszelka rozmowa staje się bezprzedmiotowa. Po Pańskiej reakcji na mój tekst. Przyjmuję, że mogła być to z mojej strony ocena zbyt pochopna.  
Gadający Grzyb
żadnego dementi nie trzeba, bo profesor niczego takiego nie napisał. To inni próbują zrobić z niego wielbłąda.
Ale się nie doczekaliśmy. I to dodatkowo utwierdza w przekonaniu, że wybór kandydata na prezydenta przez Jarosława Kaczyńskiego był ze wszech miar słuszny.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Z uwagą wysłuchałem dzisiejszego arcyciekawego  odczytu prof. Nowaka.  Dzięki za transmisję. Wygląda na to, że szczęśliwie pan Profesor wycofał się z niefortunnego pomysłu, bo nie było po nim śladu i bardzo mnie to cieszy.
Z dystansu widać tu starania o wykazanie domniemanych pretnesji prof. Nowaka, leżących u podłoża Jego urażonej ambicji. Drugi wątek to szkodzenie PiSowi i Panu Dudzie w kampanii wyborczej pod hasłem "dlaczego teraz?" JAk tu napisano w komentarzu, każda pora na krytykę jest nie dobra oraz napędza wodę na młyn "mainstreamu". A ja na to: I co z tego? Krytyka ze strony własnych szeregów, byle nie niszcząca kandydata, jest dopuszczalana i bywa ożywcza, przynosi przyjacielskie otrzeźwienie. Krytyka pochodząca z głównego ścieku będzie zawsze posiadała cechy tego ścieku. I każdy kto tego dotknie będzie o tym wiedział. Wszak chodzi o pozyskanie wyborców. A wyborca wie dlaczego będzie głosował na Dudę. Leming z natury nie wie dlaczego głosuje na tamtego. Leming zaś przewerbowany na zwolennika Dudy też będzie wiedział dlaczego tak się stało. Zatem jeśli nasz kandydat ma pozyskać wyborców nie powinien obawiać się krytyki ze strony środowisk mu w zasadzie przyjaznych. Powinien być na to impregnowany na zewnątrz, ale przyjmować tę krytykę i ją analizować, jakby była ona odbiciem w lustrze. Powinien się w niej przeglądać przed każdym wystąpieniam niczym kobieta w lustrze przed opuszczeniem domu. W końcu ta krytyka nie jest nagłaśniana w mediach ścieku i nawet jeśli występują jej elementy w tychże ściekach, to jednak zawsze są to ścieki a nie krytyka. Dla zwolennika nie ma to większego znaczenia. Lemingowi zaś będzie wszystko jedno skąd ściek wypływa. Co do wątku "dlaczego teraz", to rzeczywiście lepiej byłoby aby tego teraz nie było. PiS dokonywał wielu dziwnych posunięć i nie raz i nie dwa niemal wszyscy zżymali się na to, psioczyli lub wściekali. Nic to nie zmieniało. PiS wydaje się być niereformowalny w tych kwestiach. To zaś prowadziło i prowadzi do frustracji lub białej gorączki w skrajnych przypadkach. A na dziś można poradzić sobie samemu tylko jedno: Tylko spokój może nas uratować. Zatem, Panie i Panowie- więcej zimnej krwi ! Niestety nic nie zmienimy biadoleniem, bo za późno już. Chyba że chodzi o formułę: "A nie mówiłem?"
3rdOf9
Po raz kolejny sprawdza się zasada: Lemingi łatwo oszukać - prawicę łatwo od środka rozbić... Nie wiem, kto tu ma rację, ale celem najważniejszym jest i pozostanie powstrzymanie rządzącej nami hałastry. Niby to truizm, ale niestety w praktyce często bywa tak, że prowadząc polemiki traci się tę prawdę z oczu.
NASZ_HENRY
Oczekuję na dementi profesora, że został źle zrozumiany i że nie oczekuje na dymisję premiera Kaczyńskiego ;-)
Magdalena Figurska
Próbował? A skąd ma Pan takie informacje? Z PiS czy od prof. Nowaka? Ale właściwie to dobrze, że tak się stało, że napisał tylko list otwarty, na papierze każdy chojrak, na konwencji Dudy nie sądzę, by to powiedział wprost w oczy Kaczyńskiemu, że np. Piłsudski w wieku 67 był już martwy. Dla Polaków, wyborców dobrze się stało, że PiS nie desygnował prof. Nowaka, bo funkcja prezydenta wymaga dyplomacji, a nie paplania publicystycznego.
Anonymous
I to mnie niepokoi, ponieważ w razie pojawienia się w Polsce władzy marzącej o niezależnej polityce w stosunku do krajów sąsiedzkich, najsilniejszym partnerem jest Białoruś. I to partnerem, który taką współpracą jest zainteresowany z tych samych powodów z jakich Polska potrzebuje odwrócenia się od Niemiec. Telewizję Biełsat podejrzewam o reprezentowanie Europejskich i lewicowych a nie Polskich i prawicowych interesów politycznych.
Robert Kościelny
Pisząc o wypowiedzi prof. Nowaka koncentrowałem się na innych sprawach, ale ma Pan rację że wiele osób starało się podnosić rzeczy mało istotne, albo w ogóle nieważne. Z jednym wyjątkiem - czas. Trzeba było o tym albko kilka miesięcy wcześniej, albo po wyborach. Trudno się dziwić, że ludzie zastanawiają się dlaczego akurat teraz?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
1) a może próbowała wskazać jakieś wyjaśnienie zaskakującej wolty Profesora pozostającej w jaskrawej sprzeczności z jego własnym rozumieniem świata? 2) nie wątpię, liczyłem jednak na jakieś szersze wyjaśnienie 3) jedna z tych bzdur, które powtarzane żyją własnym zyciem. 4) proszę łaskawie tę mądrość zastosować w obronie krytyków Profesora. No chyba, że to mądrość chińska przypisana jednemu tylko podmiotowi. Nie czuję się niczyim podwładnym, skąd Panu to przyszło do głowy?
Gadający Grzyb
Problem w tym, że prof. Nowak usiłował się przebić ze swymi uwagami do "zaufanego grona", ale został zignorowany. Zostało mu więc tylko zabrać głos publicznie.
Gadający Grzyb
Wszystko zależy od tego, kto miałby zostać tym premierem. Przecież nikt nie każe desygnować drugiego Marcinkiewicza. Dla mnie jest to propozycja do przedyskutowania, jedna z możliwych opcji, a nie żadna destrukcja.
Gadający Grzyb
1) Pani Romaszewska sama zaczęła insynuując prof. Nowakowi, że działa z niskich pobudek i nazywając jego list "ponurym smędzeniem". To niby było fair? 2) Owszem, sam wymyśliłem. Nikt nie sufluje mi tekstów. 3) "Doktryna Lipińskiego" jest wciąż obowiązująca w PiSie i przyległościach, dlatego o tym piszę. Nie będę się kneblował, jeśli komuś się to nie podoba, trudno. 4) Owszem, mamy prawo wytykać, bo to my jako wyborcy jesteśmy przełożonymi polityków. Jeśli Pan czuje się podwładnym, cóż, Pański wybór, ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Oczekiwałem jakiegoś ciągu dalszego sporu. Liczyłem, że stronnicy prof. Nowaka lub sam Profesor przedstawią jakieś argumenty lub wycofają się. A co pojawiło się? Pozwolę sobie strawestować Autora. Zamiast merytorycznie odnosić się do krytyki listu, postanowiono skoncentrować się na tym, że osobie krytykującej "pomyliły się role niezależnej dziennikarki i aktywistki partyjnej" (w przypadku pani Agnieszki Romaszewskiej to wyjątkowa podłość sygnalizująca, że coś niedobrego dzieje się z autorem), że "obowiązującym tam (wśród krytyków) dogmatem jest wiara w kolektywną mądrość partii, która to kolektywna mądrość z kolei wypływa z indywidualnej mądrości prezesa Kaczyńskiego" (zastanawiam się czy autor sam to wymyślił) i że "to element szerszej choroby toczącej żelazny elektorat PiS". Nie mniej głębokie rozczarowanie (bo cenię Autora) budzi ciąg dalszy wywodu. Osłabia przywołanie sarkazmu Lipińskiego poirytowanego prawdopodobnie nawiedzonymi podpowiadaczami (akurat tak sobie to wyobraziłem) jako strasznej zbrodni. W dodatku od dawna w kółko wyciąganej niczym "spieprzej dziadu" przez lemingi i wyinaczonej jak "wykształciuch" przez Gazetę Wyborczą. Mamy argumentację typu "jak nie jak tak" no i nokautujące stwierdzenie, że "mamy prawo domagać się określonych działań i zachowań, oraz wytykać marazm, czy różne zaniedbania" i że "z tego uprawnienia skorzystał właśnie prof. Nowak". Wobec głębi tych myśli nie pozostaje mi nic innego jak tylko poddać się. Po tym tekście jestem z PiSu.
Po pierwsze - takie sprawy sprawy omawia się najpierw w zaufanym gronie, a jeśli trzeba, to nawet w cztery oczy ( vide Marszałek Józef Piłsudski i jego zwycięstwa). Po drugie - jeśli zdarzyła się już taka sytuacja, to należy jak najszybciej - również w zaufanym gronie - przedyskutować ją, wyciągnąć z niej maksymalnie korzystne dla sprawy wnioski i przy szczekaniu psów niech patriotyczna karawana idzie dalej po zwycięstwo. A po trzecie - należy na wszystkie strony świata głosić wieści o podłym rodowodzie i podłych antypolskich działaniach bronka, donka i ich ferajny i nie bać się negatywnej kampanii (oczywiście nie w wykonaniu Andrzeja Dudy), bo to bronek, donek i jego ferajna ma się bać ujawnienia ich proszwabskich, prokacapskich i innych knowań przeciwko Rzeczpospolitej.
Po pierwsze - takie sprawy sprawy omawia się najpierw w zaufanym gronie, a jeśli trzeba, to nawet w cztery oczy ( vide Marszałek Józef Piłsudski i jego zwycięstwa). Po drugie - jeśli zdarzyła się już taka sytuacja, to należy jak najszybciej - również w zaufanym gronie - przedyskutować ją, wyciągnąć z niej maksymalnie korzystne dla sprawy wnioski i przy szczekaniu psów niech patriotyczna karawana idzie dalej po zwycięstwo. A po trzecie - należy na wszystkie strony świata głosić wieści o podłym rodowodzie i podłych antypolskich działaniach bronka, donka i ich ferajny i nie bać się negatywnej kampanii (oczywiście nie w wykonaniu Andrzeja Dudy), bo to bronek, donek i jego ferajna ma się bać ujawnienia ich proszwabskich, prokacapskich i innych knowań przeciwko Rzeczpospolitej.
Józef Darski
Propozycja by został szefem partii i wyznaczył premiera jest b. destrukcyjna, czego dowodzi praktyka, vide podobne sytuacje w innych krajach, więc proszę nie udawać nieświadomego przedszkolaka.
Do wpisu: Podatek od nędzy
Data Autor
NASZ_HENRY
Ilość wyborców PO 2014 - 1 mln 900 tys osób wzrasta co rok ;-)
Do wpisu: Terlikowski, ty pipo...
Data Autor
3rdOf9
A kiedy wraca Wildstein? Bom się stęsknił...