Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ukraina, Patrioty i (niepoprawna) Polityka
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ śmieciu to niedobra tak myśleć a jeszcze bardziej niedobra tak pisać. Bardzo niedobra. Pozdr 
Maverick
Twój post obiektywny i nie ma co zwracać uwagi na trockistowskich talmudzczyków z NWO to Polinioki bez IQ. facebook.com
Maverick
Chazarki trockistowskie kontrolują USA ale nie na tyle aby ogon psa mógł wywijać psem. Psychopata Zelenski chce wymordować jak największą ilość Słowian bo takie są plany talmudzkie. Oczywiście Polinioki bez IQ są albo ich agentami, jak kiedyś Dzierźyński z CZEKA podsycał nienawiść do Rosjan, którym w kulturze Poliniockie onuce nie dorastają do pięt.
smieciu
Mój wpis może być dziwny, wierzę. Myślę że nie ma co się denerwować bo i tak mało kto zgodzi się z jego przesłaniem. Jutro już nikt nie będzie pamiętać...  
Tomaszek
Obiecać , jak śpiewać , każdy może . Szczególnie jak nie ma zamiaru dać . Bo z dawaniem  wychodzi podobnie jak ze śpiewaniem .
JzL
A ty czekasz na pomoc " bratniej Armii Czerwonej". Ty po polsku jeszcze rozumiesz, czy już trzeba do ciebie po rusku pisać? Myślałem, że doszedłeś już do granic idiotyzmu СЛАВА УКРАЇНІ ТА ЇЇ ВОЇНАМ! Chwała Ukrainie Chwała gierojom z Azow Wieczną im Chwała Śmierć polskojęzycznym rosyjskim żołdakom
Jabe
Nie ma sojuszu amerykańsko-ukraińskiego. Ot, Ukraina została zgłoszona na ochotnika do samo­bójczej misji obrony demo­kracji. A w sprawie tej rakiety zacho­wują się jak zawsze. Co zresztą mają do stra­cenia? Nie ma sojuszu amerykańsko-polskiego, bo Polska nie jest podmiotem. O tym, co o tej rakiecie myśleć, rząd dowiedział się prze­cież z gazet. Oczywiście sojusz ukraińsko-polski istnieje jedynie w wy­obrażeniach kie­ro­wnictwa zaplecza.
smieciu
Tak ciekawa dwuznaczność. Ogólnie chodzi mi o to że widać wszędzie dwoistość działań. Ani polityka Bidena nie jest jednoznaczna wobec Ukrainy gdyż ostro potraktował Zełenskiego a i pewnie nie przypadkowo rozsiewane są pogłoski o braku części do sprzętu, który można by wysłać na Ukrainę. Podobnie nieprzyjemnie Biden potraktował nasz rząd Morawieckiego trzymając go w niewiedzy. Tak samo dwoista jest polityka w przypadku Patriotów. I ze strony Polski gdzie Duda i początkowo Błaszczak chcieli tych baterii a Kaczyński nie. Co ma swoje odbicie ze strony niemieckiej gdzie minister obrony wyszła z taką propozycją ale są tam ludzie, którym się to nie spodobało. Taka właśnie niepoprawna polityka. Gdzie nie możesz wiedzieć po której stronie stoi Zełenski (w którego rządzie są też tak swoją drogą neobanderowcy), Biden, Kaczyński czy Scholz.
Pani Anna
Taa... Z tymi nomen omen patriotami to istny cyrk jest.
JzL
Kiedy Polska w temacie zbrojeń i bezpieczeństwa zaczęła sobie spokojnie robić wielomiliardowe interesy z USA, wtedy między wódkę, a zakąskę wjebały się Niemcy, najważniejszy w Unii Europejskiej sojusznik Rosji. Was to naprawdę nie zastanawia i nie niepokoi? Postawa Niemiec jako sponsora państwa terrorystycznego jest konsekwentna i logiczna СЛАВА УКРАЇНІ ТА ЇЇ ВОЇНАМ! Chwała Ukrainie Chwała gierojom z Azow Wieczną im Chwała Śmierć polskojęzycznym rosyjskim żołdakom
Do wpisu: Stało się co miało się stać, rząd wymięka
Data Autor
sake2020
@smeciu....Po co ten cały trud obrzydzania rządu,przypisywania PiS-wi wszystkich możliwych zbrodni.intryg ,niekompetencji,nierozwaznych decyzji skoro wiadomo,że wybory wygra opozycja? Po co te wpisy i rozważania jeśli UE już namaściła Tuska jako szefa przyszłego rządu? Jeśli wypłata KPO jest uzalezniona od zmiany rządu?Po co Pan się tak męczy pisaniem?Już wygralicie,bo sondaże dają całości opozycji przewagę,niech Pan wreszcie odpocznie po dobrze wykonanej robocie.
Pani Anna
@śmieciu  Ja nie napisałam,  że wstawanie z kolan było celem, lecz tylko postulatem wyborczym, a to różnica. Takie były nastroje w narodzie i na takich nastrojach zagrano, aby wygrać. Przez pierwsze dwa lata można jeszcze było mieć nadzieję,  ale po wolcie Dudy i nominowaniu Morawieckiego nikt kto ma oczy i choćby dwie sprawne komórki nie ma chyba już żadnych złudzeń,  że to następny rząd marionetek, tyle, że czasem bardziej pyskaty. Nasz rząd nie jest żadnym partnerem dla Niemiec,  Anglii, Rosji, ani Ameryki. Nie jest partnerem nawet dla  Ukrainy. Gdyby ta zabłąkana (?) rakieta trafiła tak w Wiejską lub Nowogrodzką... Zamiast w tych dwóch Bogu ducha winnych ludzi, których nazwisk nawet nikt nie zna ... , albo nawet nie raczy wymieniać. 
smieciu
Rzecz w tym że celem tego rządu nigdy nie było wstawanie z kolan... Krok do przodu, dwa do tyłu a potem w bok i znów naprzód. My tak możemy to odbierać. W rzeczywistości jednak było to efektem taktycznej rozgrywki pewnego światowego stronnictwa które wzięło pod opiekę Ziobrystów. Ten rząd miał realizować cele swoich sponsorów a te wymagały takiej gry. Uników, kąsania czy ustępowania. Ta gra ciągle się toczy. Te stronnictwa można nazwać różnie. Np. niemieckie vs angolskie. Jednak naprawdę należy być ostrożnym w łatwym przyklejaniu etykietek. Przykład podałem wyżej. Biden besztając ostatnio próbującego się stawiać Zełenskiego stanął po stronie stronnictwa niemieckiego. Z drugiej strony przed Scholzem, za Merkel Niemcy były pod wpływem stronnictwa angolskiego. Warto zauważyć że nie przypadkiem J. Kaczyński wystąpił ostatnio ze swoją agresywną antyniemiecką retoryką. Mimo że w tle czai się wojna z Rosją. Gdyby Kaczyński rzeczywiście uważał Rosję za głównego wroga nie tworzyłby sobie kolejnego. Pisałem kilka razy o tym. Ale dla prezesa PiS głównym wrogiem nie jest Rosja ale Niemcy. Dodatkowo nie jakieś tam Niemcy ale te konkretne rządzone przez Scholza. Jeszcze niedawno rząd nie miał większych problemów by ustępować Niemcom w każdej sprawie. Teraz jednak, gdy nastał tam nowy rząd to nagle stało się to problemem. Dzieje się tak gdyż jest to odbiciem wyższej polityki. Walki wyższych stronnictw. Z których to niemieckie jest pokojowe a to angolskie prowojenne. Tak jak napisałem wyżej. Oraz u pani Falzmann. Ustąpienie Niemcom oznacza pokój. Scholz nie chce polityki konfrontacyjnej z Polską. Dlatego nie podjął wojenki z Kaczyńskim. Scholz chce dobrych relacji z Polską. Ale stronnictwo wrogie Niemcom Scholza nie może na to pozwolić i dlatego zewsząd sieje ostatnio antyniemiecką propagandą, na front został wysłany nawet Kaczyński. Którego rząd może uratować już tylko coś nadzwyczajnego. Konkretne zagrożenie wojenne, wprowadzenie rozwiązań nadzwyczajnych. Tutejsi PiSowcy mogą się już teraz deklarować co wybierają: wojnę (tych dobrych Angoli) czy pokój (tych złych Niemców). Chcą zawalczyć o niepodległość Polski? Tak podobno cenną jego duszy? Droga wolna, Ruskie tylko na to czekają. Na tych młodych polskich chłopaków, których ojcowie, wyborcy PiS (co zabawne będącego zasadniczo agenturą PO), tak chętnie wyślą do walki za ojczyznę.
Pani Anna
Ale czemu się Pan tak dziwi. Polityka PIS jest stała i konsekwentna w realizacji postulatu wyborczego wstawania z kolan. Polega ona na gimnastyce klęknij,  wstań, padnij, powstań.  Jeden krok w przód,  dwa kroki w tył.  I tym tanecznym krokiem aż do wyborów.  Dla twardego elektoratu wystarczy.
sake2020
@smieciu.....A dlaczego mielibyśmy zapomnieć? Takie piękne słowa tego tekstu a jakie płomienne.W starożytnym Rzymie miałby Pan wzięcie i zrobiłby karierę większą od Cycerona.Podtrzymuję zatem moją wcześniejszą propozycję Pańskiego startu w wyborach na prezydenta.Internet to słabe miejsce do uwidocznienia talentów.
Jabe
Poronione było awansowanie gostka na szefa NIK, który prowadził własną działalność gospodarczą. – Czytaj: jest finansowo niezależny od partii karmicielki.
u2
Przeciw niemu był TVN, opozycja oraz wielu czołowych polityków PiS. Dzisiaj pierwsze skrzypce wśród nich grają Sasin i Duda. Poronione było awansowanie gostka na szefa NIK, który prowadził własną działalność gospodarczą. I nie chodzi wcale o hotel na godziny, czyli dom publiczny. Tutaj zgadzam się z WSI24, że tak nie powinno być. Ale jak zwykle WSI widzi źdźbło w cudzym oku, a nie widzi Marka Belki we własnym :-)
smieciu
Cierpisz na fiksacje mózgowe. Daj sobie luzu.
Ijontichy
NIE MA PRZYPADKÓW,ANI ZBIEGÓW OKOLICZNOŚCI!  @śmieciu,to w promocji dostajemy @GPS...i oczywiście jak @GPS,to @ śmieciu...Resort jest nieśmiertelny...jak karaluchy.
Maverick
Musisz obejrzeć podać dalej bo inaczej staniesz się statystyką która jak deszczówka wsiąknie w glebę i nie będzie po ciebie śladu. youtube.com
Do wpisu: Plan Putina
Data Autor
Jabe
Chodziło mi o to, że mocodawca może być w obu przypadkach ten sam, czyli nie inny. Reszta to teatr. Mają pewne pole manewru w szcze­gółach, lecz by poznać ciemne siły nie są to szczegóły istotne. W kon­tekście zażartej walki politycznej istotne są kwestie, co do których jest zgoda. Na przykład faktyczny stosunek do podległości UE czy wojny ukraińskiej przy zaniedbaniu polskich interesów. Amery­kańskie wpływy są oczywiste od dawna. Kto kieruje USA, jest już tru­dniejsze do poznania. O państwach można myśleć jak o świadomych (psy­chopatycznych) by­tach, które coś „chcą”, choć to jedynie ab­strakcje. Naturalnie dobrze by było znać byty, które nimi powodują, ale po­słu­giwanie się w opisach tymi ab­strakcjami nie jest bez­wartościowe. Nie ma większego znaczenia, że ukraińscy dowódcy byli szkoleni w Sowietach. Im doradza nasz Wielki Brat. On ich zbroi i informuje, zapewne wręcz nimi steruje. Ukraina jest awatarem, rzec można, Ameryki. Ten aspekt zwykle się pomija.
smieciu
@Jabe Szczegóły bywają istotne. Stanowią często jakiś punkt oparcia by za bardzo nie pływać w domysłach. Kluczowe jest to: Nie ma pe­wności, że inne siły za nimi stoją. Muszą stać jakieś siły. Chyba nie wierzysz że Polską rządzi człowiek bez konta bankowego, pieniędzy i znajomości? Tusk zaczynając swoją przygodę był właściwie taki sam. Rzecz polega na tym by określić te siły. Gdyż w przeciwnym wypadku zostają jakieś nieokreślone byty w stylu mamy wojnę USA vs Rosja. Tak jakby te państwa miały swoją osobowość. Ciągle piszę o tym. To nie państwa toczą walki ale ludzie. Stąd cały mój powyższy wywód: jacy ludzie, konkretnie? Według mnie to istotna rzecz. Na tyle istotna że niedobrze mi się robi gdy widzę te wszystkie geopolityczne rozważania w których ludzie przesuwają palcem po mapie traktując narysowane tam kolorowe plamy jak jakieś myślące byty zamierzające zmiażdżyć inną kolorową plamę lub wybudować kreskę łączącą przyjazną plamę. A dokładnie tak wygląda 90% internetowych analiz. Ja widzę ludzi i ich machinacje. Widzę ludzki umysł, który jest zdolny do dużo ciekawszych działań niż wysłanie czołgów na okopy przeciwnika. Widzę nie tylko ogrom możliwych rozwiązań prowadzących do celu ale też wiem że ludzie mogą mieć najróżniejsze cele, zwykle nie identyfikujące się pragnieniem zostania plamą na mapie. Ludzie mogą np. chcieć władzy a ta nie potrzebuje państwa. Tylko pieniędzy, mediów, kontroli nad wielkim biznesem, czy rządową marionetką. Ale mogą być i inne cele. Całkiem inne zwłaszcza jeśli masz już tą władzę, która daje ci kolejne ciekawe możliwości. Zamiast tego wszędzie ludzie skupiają się tyko prymitywnych bazowych abstrakcyjnych tworach. Jak Rosja. Która postanowiła co? Stać się większą plamą na mapie i dlatego chce zająć Ukrainę... Dokładnie o to tylko ma jej chodzić bo przecież nie ważne jest czy ta Ukraina będzie spaloną jałową ziemią. Zwłaszcza tam na wschodzie gdzie dotychczas mieszkała sprzyjająca Rosjanom ludność. Liczy się tylko zwiększenie plamy! Mam tego dość naprawdę nie trawię geopolityki. Zamiast tego staram skupiać się na konkretach, znaleźć bieżące reguły gry wiedząc że za nimi stoi ludzki umysł a nie plama na mapie. Może dlatego widzę rzeczy inaczej. Oglądałem wypowiedzi prof. Mear­sheimera, w których – o ile pamiętam – twierdził, że Ameryka zabrała się za zbrojenie i szkolenie wojsk ukraińskich, prowokując nie do końca przygotowaną reakcję rosyjską. Całe dowództwo ukraińskiej armii pochodzi w bezpośredniej linii z ruskich szkół. Mamy wierzyć że oni nagle wszyscy stali się ukraińskimi patriotami? Bo tak dobrze mieli na Ukrainie? Czy może Ruskie wiedzą o niej dosłownie wszystko? Znają każdy plan, każdy dostarczony sprzęt? I mogli zrobić wszystko, choćby trafić rakietami w odpowiednie cele. Ale wolą trafiać w co innego.  
Jabe
Zbytnio zagłębia się Pan w szegóły. Rozgrywki typu Trzaskowski – Tusk naj­pewniej są autentyczne. Im wolno konkurować w narzuconych ramach. Tak samo jest z przepychankami na linii Kaczyński – Platforma. Nie ma pe­wności, że inne siły za nimi stoją. Chaos natomiast jest potrzebny do ogłupiania tu­bylców. Oczywiście Donalda Tuska można postrzegać jako człowieka Berlina, lecz przecież Niemcy same mają pole manewru bardzo ograniczone. Nadal więc to są szczegóły. Co do Zbigniewa Ziobry, proszę nie zapominać, że on ma niskie notowania dziś. Spu­szczony z oka mógłby zbu­dować poważną alternatywę. Wobec krótkiej ławki opłaca się go mieć po swojej stronie, choć czasem prze­szkadza. Oglądałem wypowiedzi prof. Mear­sheimera, w których – o ile pamiętam – twierdził, że Ameryka zabrała się za zbrojenie i szkolenie wojsk ukraińskich, prowokując nie do końca przygotowaną reakcję rosyjską. To ma pewien sens. Zdolność Ukrainy do obrony nie za­skakuje, rosyjska niemoc jest jednak rzeczy­wiście dziwna. (To przy okazji neguje narrację o rosyjskim zagrożeniu.)
smieciu
Nie wgłębiając się w szczegóły dotyczące co i jak w Chinach to te też z pewnością wkroczą do gry. Ich polityka Zero Covid ma oddziaływanie globalne. Słowem jest stanowi element globalnej gry. Ale ważniejsze jest że stwarza istotne problemy wewnętrzne. Gdyż całościowo wzmacnia podłoże prowadzące do recesji. Chiny wysyłają jednoznaczne sygnały świadczące że zamierzają wziąć się ostro za Tajwan. Po prostu niezależnie od domniemanych układów między światowymi rozgrywającymi Putin nie mógł rozpocząć swojej operacji tylko po to by wszystko zawisło w próżni. A on przegrał. Jeśli zakładamy że Putin robi to co robi w ramach większej rozgrywki to i inni też pokażą swoje zaangażowanie. Tajwańska zadyma wydaje się być naturalnym kolejnym krokiem. Który nada nową wewnętrzną ideę potrzebną rządowi do opanowania zbyt rozbrykanego dobrobytem ludu. Oczywiście w tle będą tak naprawdę USA. Każdy Chińczyk dostanie do zrozumienia że problemy powstały na wskutek amerykańskich machinacji, Tajwan jest jedynie pretekstem. Z tego co kojarzę to od dawna sączy się tam antyamerykańską propagandę do głów. Po coś to chyba robiono.
smieciu
Frakcje... Tak to niby wygląda. Jednak czasem żrą się jakby zbyt mocno jak na frakcje. Przykładowo w Polsce trudno uznać nasze partie za rodzime samodzielne kreacje. Bez zewnętrznego wsparcia nic nie mogłyby osiągnąć. Zakładając istnienie takiego opiekuna należałoby przyjąć że nie potrzebuje on wewnętrznego chaosu. Czy przykładowo Tusk potrzebuje Trzaskowskiego? Czyli patrząc szerzej poprzez domniemamy prymat Niemców w PO - po co Niemcom amerykański Trzaskowski? Albo po co PiSowi Ziobryści? Przecież Ziobro ma słabe notowania ogólnie. I wśród zwolenników PiS, tym bardziej wśród przeciwników. Gdyby Ziobrystów wywalić z list z PiS (np. w poprzednich wyborach) nic by po nich nie zostało. Za to PiS pewnie nie straciłby nic gdyż ludzie i tak głosowaliby na tzw. Zjednoczoną Prawicę. Według mnie teoria frakcji nie tłumaczy wszystkiego. Co nie znaczy że te nie mogą oczywiście naturalnie istnieć. Jednak jak dla mnie jest coś więcej. Tym bardziej że obserwując działanie ludków, którzy obdzielają łaską tych lub tamtych widać że oni prowadzą naprawdę skomplikowane gry i dobrze wiedzą że rozwiązania siłowe są zwykle kiepskie, lepiej po prostu zdobywać kontrolę innymi metodami. Szantaże, kaska dla chcących mieć szybszą karierę itp. Metod jest sporo. Trudno sobie wyobrazić by dany byt, czy to państwo czy partia zawsze reprezentowała tą samą siłę czy idę. Na jakiej zasadzie właściwe? Musiałby istnieć ktoś kto żelazną ręką ciągle by nad tym czuwał. Nie przypadkiem też przywołałem przykład Kennedyego. Ludzie zakładają że USA jest monolitem. W takim razie dlaczego go zabito? Przecież monolit nie pozwoliłby na wewnętrzne odchyły. A jeśli już to po co tak drastyczne środki? Zaraz potem był Nixon. Analogicznie. Owszem nie dostał strzału w łepetynę ale jakiś ludek o fantazyjnej nazwie Głębokie Gardło dał cynk dwóm dziennikarzom z Washington Post prowadząc ich za rączkę tak by ci wysmażyli kompromitujący materiał na prezydenta. Znów mamy to samo pytanie. Czy USA naprawdę są monolitem? Kto naprawdę wydaje decyzję o usunięciu tych ludzi? Temat na szerszą dyskusję. Co do USA trzeba najpierw udowodnić że mamy do czynienia z konfrontacją z Rosją ;) Ja np. tak nie uważam. Ciągle podkreślam ten sam motyw: Za sukcesy Ukraińców nie odpowiada USA lecz absurdalne błędy Rusków. Co sugeruje grę wewnętrzną a nie realne starcie sił. Dlatego też uważam że skoro upadła Ukraina mogła tajemniczym sposobem stawić czoła Ruskom to równie dobrze podobno obecnie równie upadłe Ruskie mogą błyskawicznie odwrócić sytuację. Takie rzeczy są bardzo trudne w realnej rozgrywce. Ale w wewnętrznej ustawce są bezproblemowe. Po prostu według mnie ta wojna nie jest celem czy efektem starcia a narzędziem innej wojny.