|
|
3rdOf9 Nie no: spiski istnieją rzecz jasna... I mają wpływ - nawet znaczący - na dzieje ludzkości.
Tylko ja bym nie przesadzał z ich wielkością i zasięgiem. Istnieje bowiem pewna granica wielkości, złożoności i rozciągłości czasowej operacji tajnej, poza którą każda zostanie ujawniona (niekiedy już po fakcie, ale jednak), z przyczyny zwykłej ludzkiej niedoskonałości: a to komuś pendrive zginie, a to komuś się haker na komputer włamie a to ktoś zapomni komórki do lodówki schować przy rozmowie a to ktoś doprowadzony do ostateczności zemsty zapragnie, innego znowu na łożu śmierci sumienie ruszy, kolejny dostanie fijoła i się za wcielenie Judasza uzna... Słowem: żeby nie wiedzieć jakie konsekwencje groziły za złamanie tajemnicy, to fakty i tak siłą rzeczy będą wypływać.
A do tego należy dodać i to jeszcze, że grupy interesów są różne i bardzo często ze sobą walczą, czyli jedni mają interes w tym, żeby drugim się spisek nie udał. Zresztą gdyby tak nie było, to skąd w ogóle moglibyśmy wiedzieć o istnieniu spisków?
Dlatego bardziej przemawia do mnie teoria chaosu wielu małych spisków, spiseczków i "wypadkowej interesów", aniżeli jakiś jeden wielki spisek. |
|
|
smieciu Cóż nie przekonało mnie to :)
Zwłaszcza nie uważam komunizmu, czy co tam było w PRL za niewydolny system gospodarczy, który musiał się załamać. Trochę nad tym myślałem i teraz to właściwie uważam PRL za wydolny system.
Właściwie to mógłbym postawić taką fajną spiskową tezę że to PRL był wydajniejszy gospodarczo i dlatego trzeba było to skasować. Był zbyt dobry. Ale ludzie nie sięgają pamięcią dalej niż lata 80-te, może 70-te.
To naprawdę ciekawa historia.
Na inną może okazję :) |
|
|
3rdOf9 "musiano uzyskano zgodę Moskwy by móc w ogóle planować"
"cały ten cyrk z Europą Wschodnią, rozpadem ZSRR musiał być zaplanowany dużo wcześniej!"
Wg mnie właśnie wcale nie musiano i nie musiał. System tak niewydolny jak komunizm mógł całkiem spokojnie upaść siłą rzeczy, zwłaszcza w warunkach wyścigu zbrojeń, w który Ronald Reagan nie bez przyczyny uwikłał radziecką gospodarkę.
Kryzys imigracyjny natomiast jest wytłumaczalny dość prosto bez teorii spiskowych sięgających za ocean. Społeczeństwo niemieckie się starzeje, potrzebowali więc taniej siły roboczej. Obliczyli sobie, że ich agentura wpływu wystarczy na to, by w ramach UE upchnąć po innych krajach tych przybyszów, którzy do pracy w niemieckim przemyśle się nie nadają. Przeliczyli się.
Stany Zjednoczone natomiast źle rozegrały swego czasu Bliski Wschód: zamiast w miejsce obalanych dyktatorów powołać nowych, zależnych od siebie, zaczęły eksperymentować z islamską demokracją.
Z sytuacji skorzystał Władimir Putin, który w kryzysie i osłabieniu państw europejskich upatruje szansę dla siebie.
Jest to niezbyt skomplikowana teoria, która nie wymaga mnożenia bytów ponad potrzebę. Wymaga tylko i wyłącznie tego, by ludzie wierzyli w wyznawane przez siebie ideały. Odpowiednio: europejska lewica w multi - kulti a Amerykanie w demokrację. |
|
|
smieciu Tak. W pieniądze Trumpa to już nie chciało mi się wnikać, zwłaszcza że zawsze można zarzucić „niepewne źródła”. Dlatego lepsze są proste teksty jak ten mój zalinkowany. Który opiera się na zupełnie jawnych faktach. Gdy się na to spojrzy całościowo, połączy to wyłania się obraz świadomego działania. Gdyż zbyt dużo przypadków.
Co do zaś „teorii” spiskowych to naprawdę mnóstwo rzeczy okazało się z czasem faktami. Mnie nie interesuje czy jakaś teoria ma spisek w swojej nazwie ale jej logika. Prostota. To bardzo ważne. Nie należy przesadzać z komplikowaniem. Tak jak np. w kryminalistyce wychodzi się od prostej zasady „Kto zyskał”. I która po prostu się sprawdza.
Pieniądze, proste namiętności to główny motor działań.
Paradoksem jednak jest że to właśnie ci „niespiskowcy” nie potrafią wyjść poza te proste mechanizmy. Ot np. Merkel czy Putin próbują tworzyć swoje „imperia”. Podczas gdy to się już od dawna nie trzyma kupy. I nie da się wytłumaczyć rzeczy bez jakichś dziwniejszych tłumaczeń. Które nie mają racji bytu bez spisków. Wielkich spisków
Weźmy imigrantów. Mamy uwierzyć że wszyscy zbiorowo oszaleli? Mamy uwierzyć że rząd Szwecji nie wie co robi? Mimo że wyciekające czasem dane sugerują doskonałe biurokratyczne planowanie, budżety, analizy robione dawno już temu.
Jak wytłumaczyć promocję różnych genderów, pedofilii, islamu?
Jak wytłumaczyć ten jeden głos. Tą jedną opcję wśród decydentów, polityków, którzy mają naprawdę coś do powiedzenia?
Otóż większość ludzi zwyczajnie nie próbuje sobie tego wytłumaczyć. Nie zastanawia się nad tym. A tutaj np. zbywa się takie rzeczy za pomocą lewactwa, Sorosów. Nikt nie zamierza zadawać sobie pytań. Np. Cóż to Soros jest jakimś władcą świata że jego idee wszyscy tak lubią? Cóż to, na jakiej zasadzie ta cała elita finansowa tak kocha lewactwo i socjalizm? Dlaczego wielkie media to jeden i ten sam głos.
To tylko drobne przykłady, których są tysiące. Ten z Balcerowiczem jest tak samo dobry jak inne. Gdzieś tam za Atlantykiem planuje się przemianę ustrojową, rozpisuje scenariusze, i jest ok. Także dla Moskwy! Bez której zgody nic z tego by nie było.
Chyba nie wierzycie że Soros dopracowywał swój plan z Jaruzelskim i Rakowieckim bez zgody Moskwy? Dlaczego Michnik latał do Moskwy?
Prawda musi być taka że NAJPIERW musiano uzyskano zgodę Moskwy by móc w ogóle planować! A to oznacza że cały ten cyrk z Europą Wschodnią, rozpadem ZSRR musiał być zaplanowany dużo wcześniej!
I pomijając wiele innych zagadnień oznacza to przede wszystkim że:
USA dogadały się bezpośrednio z KGB itp. na nowo dzieląc ten region świata. Że dla CIA itp. jasne jak słońce było kto obejmie władzę, jak zostaną uwłaszczone stare nomenklatury. Że ta cała wolność i demokracja od początku była dla nich jednym wielkim picem.
Wielką ściemą dla mas, którą ludzie wzięli na serio.
I wciąż biorą!
Teraz w postaci Trumpa. |
|
|
3rdOf9 "Przyszłość jest dla mnie prosta. Coś nadchodzi. Trump i spółka są tylko po to by ludzie mieli komu zawierzyć."
Świat od dawna już (od XIX-ego wieku konkretnie) nie jest prosty. Próby uproszczenia go w ramach teorii spiskowych nie pomagają w dojściu do prawdy. Jeśli bowiem jest tak, że nie ufasz nikomu, to na jakiej podstawie ja na przykład mam ufać akurat Tobie i Twoim źródłom? Czemu mam wierzyć, że publikacje, na które się powołujesz, nie są po prostu kolejną prowokacją?
Sporo było w naszym kraju w latach 90-ych tak zwanych "list Żydów" połączonych z sugestiami, że to oni są wszystkiemu winni - a dziś wiemy, że to właśnie te listy stanowiły część zasłony dymnej.
Tak jak pisałem: siły i mechanizmy rządzące światem są rozmaite. W części są to siły ukryte a w części jawne. Wolna wola, rozeznanie i wybór zwykłych ludzi podlegają manipulacji, ale manipulacja ta nie jest pełna. Gdyby było inaczej, to nie rozmawialibyśmy dziś na tych łamach tak, jak rozmawiamy.
BTW: W swoim tekście, który podlinkowałeś nie piszesz, skąd się wzięły pieniądze Trumpa, tylko podajesz powody przegranej Hillary Clinton. |
|
|
smieciu Sorki, miało być po II WŚ jeśli chodzi o SB, za szybko pisałem.
Co do Balcerowicza jest sporo. Choćby to.
Jeśli chodzi o Trumpa warto poczytać kogo wyznaczył, a pewnie ciekawsze jest skąd się wzięły jego pieniądze. Proponuję także swój tekst.
Co do wykorzystania jego wizyty to ja nie mam żadnych złudzeń. Rzeczy zostały już zaplanowane a Trump właśnie omawia szczegóły z Merkel przy winku. Przemówienia polityków wybieranych przez bankierów są dla tłumu. A jak ktoś w nie wierzy to jego sprawa.
Przyszłość jest dla mnie prosta. Coś nadchodzi. Trump i spółka są tylko po to by ludzie mieli komu zawierzyć. U nas ludzie zawierzą PiS i Trumpowi. To będzie takie naturalne! Bo przecież to oni od dawna ostrzegają przed co ma się stać. Natomiast te wszystkie „lewackie” media pieprzyły od rzeczy.
Jeśli nadejdzie taka ewentualność, łatwo będzie przekonać ludzi że trzeba wziąć karabin do ręki i walczyć z ruskiem. Takim samym kolesiem jak my. Tyle że będącym po drugiej stronie. I nie będzie innego wyjścia. |
|
|
3rdOf9 "To oni (może zapomnieliście już?) zaaplikowali nam plan Balcerowicza, czyli plan Sorosa(!)-Sachsa. Układając się jeszcze w latach 80-tych (za Reagana) z rządem PRL i kontynuując swoje plany w latach 90-tych."
Brak dowodów. Przyczyną naszych problemów był tak zwany reset z Rosją, ale właśnie epoka Trumpa to koniec tego resetu.
"W czasach II WŚ wiadomo, oficjalnie USA wspierało polskie podziemie. Tylko że z wielu źródeł można się dowiedzieć że SB świetnie wiedziało którędy płyną pieniądze i wręcz można odnieść wrażenie że był jakiś cichy układ na zasadzie: ok opozycja musi być, USA niech ją wspierają, tylko że tych których my wyznaczymy."
To w czasach IIWŚ było już SB? Co do Zimnej Wojny, należy pamiętać, że CIA było wtedy zawsze dwa kroki (jeśli nie więcej) za Rosjanami, stąd rozmaite działania z których takie wrażenie może wynikać.
"A teraz mamy Trumpa, miliardera, którego środowiskiem życia są te wszystkie Sorosy.".
Środowiskiem życia Trumpa jest imperium Trumpa. To jest człowiek wystarczająco potężny, żeby prowadzić swoją własną a nie salonową politykę. Dobrym probierzem tego jest hate, który urządzają przeciwko niemu lewackie media: gdyby dla lewaków Trump nie był groźny, to by go tak nie zwalczali. W obrzydzanie go oni przecież pakują kasę.
"Którego dojście do władzy było precyzyjnie zaplanowane przez Deep State"
Zaraz po ośmiorniczkach.
"i wystarczy że rzucił kilka słów i znów ludzie pałają miłością do USA."
Wyjaśniłem już, dlaczego te "kilka słów" jest ważniejsze dla nas wizerunkowo niż długie miesiące naszego własnego biadolenia o "polskie obozy".
__________________________
Poza tym nawet, jeśli by Trump miał nas wykorzystać i porzucić, to nie ma NAJMNIEJSZEJ gwarancji, że inny sojusznik tego nie zrobi. |
|
|
smieciu No cóż. Mam zupełnie inne spojrzenie na ten temat. Takie właśnie Jałtańskie. Dobrze że pan przypomniał! Bo według mnie Jałta w pigułce pokazuje jak wyglądało podejście USA do Polski.
Jak wiemy wtedy mieliśmy Roosevelta, kryptokomunistę, dla którego Polska była raczej przeszkodą, którą lepiej było oddać Stalinowi niż się nią zajmować.
W czasach II WŚ wiadomo, oficjalnie USA wspierało polskie podziemie. Tylko że z wielu źródeł można się dowiedzieć że SB świetnie wiedziało którędy płyną pieniądze i wręcz można odnieść wrażenie że był jakiś cichy układ na zasadzie: ok opozycja musi być, USA niech ją wspierają, tylko że tych których my wyznaczymy.
I tak właśnie było!
Pieniądze płynęły do różnych zinfiltrowanych KORów.
Taką symboliczną historią było np. przyznanie nagrody im. Kennedyego, która trafiła do Michnika i spółki połączona z historią rodziny Popiełuszki, którą olał ambasador, a która to właśnie miała dostać pieniądze. Dzięki czemu ludzie się na nich krzywo patrzyli mimo że rodzinka nic nie dostała. Ale fama poszła. Oni zostali z niczym a Michnik twarde dolary.
Te rzeczy rozgrywały się za administracji Republikanów. To oni, a nie nie istniejąca wtedy UE firmowała i zatwierdzała wydarzenia okrągłego stołu. To oni uznali Michnika i jego otoczkę za odpowiednią opozycję.
To oni (może zapomnieliście już?) zaaplikowali nam plan Balcerowicza, czyli plan Sorosa(!)-Sachsa. Układając się jeszcze w latach 80-tych (za Reagana) z rządem PRL i kontynuując swoje plany w latach 90-tych.
Ale my wciąż pałamy tą miłością do USA, do tego że ktoś przyjedzie, rzuci parę słówek podczas gdy pod stołem twarda kasa trafia przykładowo do takiego TVNu. Czyż nie jest amerykański? Wy pewnie już to zapomnieliście. Ale ja pamiętam jak to podczas kluczowego okresu przedwyborczego zakończonego zwycięstwem Dudy i PiS TVN znalazł się sytuacji przekształceń własnościowych i (prawie) przestał pluć jadem...
Po czym, co ciekawe znów zaczął.
Poza tym mieliśmy także Wałęsę przemawiającego w Kongresie. Myślicie że USA nie wiedziało kim był?
Mieliśmy Clinton, która wcisnęła guzik, bez którego Smoleńsk nie byłby możliwy.
Tą samą administrację, której zawdzięczamy wojska w Polsce!
A teraz mamy Trumpa, miliardera, którego środowiskiem życia są te wszystkie Sorosy. Którego dojście do władzy było precyzyjnie zaplanowane przez Deep State i wystarczy że rzucił kilka słów i znów ludzie pałają miłością do USA.
Bo???
No co takiego zrobi dla na Trump?
Ja mam wrażenie że wystarczy że Merkel podetrze sobie oko chusteczką, bo Trump powie kilka mocniejszych słów i to tutaj wystarczy. I nie będzie mieć żadnego znaczenia że ten cały korporacyjny system, który wydał Trumpa zostanie. Nie będzie mieć znaczenia że Polska jest jedynie pionkiem do rozegrania w jakiejś rosyjskiej rozgrywce, która jak zwykle zakłada przelanie naszej krwi.
Cóż. Tak chyba musi być. |
|
|
3rdOf9 Po cóż nam Trump...
Po pierwsze pogłoski o jego izolacjonizmie oraz przyjaźni z Putinem były dezinformacją obliczoną na nas, Trump nie bez przyczyny dziękował za poparcie amerykańskich Polaków w wyborach -> to poparcie było znaczące. Jak jednak widać z Twojego tekstu, wspomniana dezinformacja częściowo okazała się skuteczna.
Jakkolwiek fajnie by było, żeby w końcu ktoś przeprosił nas za Jałtę, to jednak już sam fakt, że prezydent USA wygłaszał przemówienie pod pomnikiem Powstania Warszawskiego jest nie do przecenienia, zwłaszcza gdy się doliczy to, co o tym Powstaniu (i w ogóle o historii Polski) powiedział.
Sami wprawdzie też możemy stawiać muzea, organizować kampanie informacyjne, czcić rocznice i to oczywiście ma jak najgłębszy sens... jednak nasza siła przekazu jest i jeszcze długo pozostanie niewielka w porównaniu z tą, jaką dysponuje prezydent Stanów Zjednoczonych, którego przemówienia są słuchane na całym wielkim świecie.
Wczoraj Donald Trump przypominając temu całemu światu bohaterstwo naszych przodków, w znacznej mierze przyczynił się do popularyzacji wiedzy o roli, jaką Polska odegrała w trakcie II-ej Wojny Światowej i spłacił tym samym pewien ułamek tego olbrzymiego długu, jaki Zachodni Alianci mają wobec Polski.
Ponadto, uczestnicząc w szczycie Trójmorza, Trump znacząco podniósł rangę tej imprezy, wyszydzanej na zachodzie jako "kongres biedaków". Od wczoraj jest tak, że "biedacy, czy nie, ale za nimi stoją Stany Zjednoczone". To jest nie bez znaczenia również z tego powodu, że wielu polityków z tego regionu, którzy wahali się dotąd pomiędzy Międzymorzem a Putinem, dostało jasny sygnał, na kogo tutaj opłaca się postawić.
I jeszcze jedna ważna rzecz: "Czy znów mamy napompować się patriotyzmem zanim nam dadzą karabiny w dłoń."
Otóż zawarłeś w tym zdaniu - zapewne niechcący - ważną myśl. Właśnie... "Zanim nam dadzą karabiny w dłoń".
II-ą Wojnę Światową przegraliśmy między innymi dlatego, że nikt nam wtedy karabinów (ani Hurricane'ów) w dłoń nie dał i wobec dwóch drapieżnych mocarstw na raz wojownicy nasi mieli tylko to, co wyprodukował Centralny Okręg Przemysłowy. Czyli: myśmy odegrali rolę, jaką wyznaczało nam - i wyznacza - nasze geopolityczne położenie, tylko że Zachód nie dostrzegł w tym własnego interesu... i w niecały rok później wojska aliantów spieprzały z Dunkierki.
Trump dał do zrozumienia, że Ameryka naszą rolę dostrzega i nie powtórzy błędu.
Moim zdaniem istnieje szansa, że USA postawią teraz na Polskę w Europie tak, jak postawiła na Izrael na Bliskim Wschodzie i że da nam "w dłoń" swoje karabiny, czołgi, śmigłowce, myśliwce i rakiety. W zwariowanym świecie lepiej mieć te gadżety.
|
|
|
Rolniku,ten tekst jest tak samo pożyteczny jak twoja orka na jeziorach mazurskich...! |
|
|
Zdjęcie przy notatce mówi wszystko o piszącym, zryty łeb. |
|
|
Ile pytań zadałes lewaku nawet nie będę się starał policzyć .Zadałeś i sam na nie częściowo od[powiedziałes w stylu lewactwa i ich trolli. bo za takiego tu dzis robisz.
Jednego jestem pewiem ,żyjesz w przeswiadczeniu jak reszta trolli co robią tu dla muslimów czy putina ,ze jestescie niesmiertelni i żadnemu z was łba nie urwie wybuch bomby zdetonowanej przez muslima czy wybuch rakiety odpalonej przez kacapów.One według was mają zabijać prawicowców ,pisiorów ,katolików a was oszczędzać.Powiedz muslimowi żes niewierzacy to dopiero z tobą pobaraszkuje nim ci ten durny łeb oddzieli rytualnie od reszty a serce skonsumuje a jak ich bedzie więcej to i watrobę bo to już pokazali na biednym i żywym Alawicie w Syrii. |
|
|
smieciu Dobra armia zawsze się może przydać. Ale obecnie u nas wszystko dzieje się od dupy strony jak to się mówi. Dosłownie jakimiś sznurkami coś się wiąże by stworzyć jakieś pozory. Dosłownie z dnia na dzień mamy mieć armię. Podczas gdy czytając dyskusje na portalach obronnych wyłania się obraz kompletnej improwizacji i bezsensownego wydania mld zł dzięki którym Trump nas chwali za procenty obronne w budżecie.
Armii nie zbudujemy w 2 lata. Nie będziemy bez bardzo poważnej pomocy z zewnątrz w stanie odeprzeć Rosjan. A skoro nie to po co to stroszenie piórek, machanie szabelką?
To żałosne.
Każdy myślący człowiek gotujący się do konfrontacji nie chwali się. Działa powoli, systematycznie buduje swoje siły. Nie prowokuje nieprzygotowany przeciwnika. Nie robi z tego widowiska.
No i przede wszystkim musi być niepodległym krajem jeśli ma być w stanie decydować o sobie.
A czym jest Polska?
W zależności od układu sił czy też widzimisie, łapówek w ręce kupuje się taki lub inny sprzęt. Nie ma znaczenia strategia wojskowa. Plany działania. Ot sojusznik przychodzi to kupmy helikoptery. Taki ma kaprys. A że przeciwnik ma sprzęt by je strącać jak zabawki? Że żyjemy w epoce tańszych ale liczniejszych dronów? Jakie to ma znaczenie?
Po prostu to wszystko co się dzieje to jeden wieli szoł. Malowanie trawy na zielono. To nie ma żadnego realnego przełożenia na które trzeba lat i ludzi, wychowanych w odpowiedniej idei. A nie wiary że nasze wojska i służby zinfiltrowane przez wszelkie służby świata staną się nagle naszą podporą. To jak wiara że ukraińska armia z dnia na dzień pozbyła się radzieckich służb i na serio tam toczy się wojna.
Nie stać nas obecnie na realne zbrojenia. Dla mnie to po prostu cyrk że mamy nagle tyle pieniędzy na wojenne zabawki podczas kiedy jest tyle spraw do załatwienia. Że gramy chojraka chociaż by przepchnąć poważniejszą ustawę musimy konsultować się z Brukselą.
O co właściwie chodzi? Czego mamy bronić? Obecnego systemu narzuconego nam przez Brukselę? Jak w jakiejś czarnej komedii? Ktoś tam w EU gada: nie podoba wam się? Już wam Ruskie wytłumaczą w jakim raju żyjecie. I dzwonią do Putina. A ten z przyjemnością stawia się na wezwanie.
Mamy po prostu idiotycznie zdefiniowanych wrogów. Skupiamy się na Putinie ale przecież zyski z drenażu Polski idą na Zachód a nie na Wschód! A my jeszcze zadłużamy się naszych kolonizatorów. Wystarczy postraszyć złym pieskiem i uwaga skupia się na jego groźnych kłach a nie panu, który go trzyma na smyczy.
To żałosne. Żałosna manipulacja. Żałosne triki.
Ale skuteczne by Polska tańczyła jak akurat dany zbawca nam przykaże. I by ludzie weń wierzyli.
|
|
|
smieciu Nie no, spodziewałem się czegoś ciekawszego...
To zupełnie nie w moim stylu jest. Już tak długo komentuje w sieci i tak często spotykam się z niezrozumieniem czy wyśmiewaniem że nic takiego nie jest mi potrzebne. Komentuję bo oczywiście uważam że mam rację i chcę do niej przekonać. Ale już od dawna jest mi obojętne czy w końcu to do kogoś dotrze a już zupełnie nic nie obchodzi mnie co tam kto o mnie myśli. Można się domyślać...
Cieszy mnie tylko kiedy natknę się na kogoś z kim mogę merytorycznie podyskutować posługując się jakimiś faktami, przykładami, bez komentarzy w stylu: jesteś brzydki więc nie masz racji. Ostatecznego argumentu w dyskusji jak kiedyś jakiś rzymski myśliciel wyłożył.
:) |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski A ja uważam, ż to dobry tekst. Pozdrawiam ro z m |
|
|
przychodzi smieciu do księgarni i prosi sprzedawcę o taką książkę ,że jak ja postawi w pokoju na półce to każdy kumpel który na nią spojrzy od razy będzie wiedział ,że smieciu to prosty człowiek ,ale inteligentny i mądry , hm zasępił się księgarz , co by tu panu polecić , może by tak "Logika " Arystotelesa ? hm zasępił się z kolei smieciu , fajnie brzmi ale co to jest ta logika ? bo wie pan przyjdzie kumpel i spyta i co ja mu powiem ? no wie pan zaczął wyjasniać sprzedawca logika to jest taki wewnętrznie niesprzeczny system ścisłego formułowania ... oj tam ojtam przerwał smieciu , ja jestem prosty człowiek niech mi pan to na przykładzie wyjaśni a nie jakieś akademickie dyrdymały gada , hm zasępił sie znowu księgarz , na przykładzie pan chce , hm co by tu , no to może tak , czy ma pan drogi panie akwarium ? no mam odparł śmieciu i co z tego ? a no właśnie ucieszył się sprzedawca , terazza pomocą logiki będę wnioskował , niech pan słucha , skoro ma pan akwarium to znaczy ,że lubi pan rybki , prawda ? prawda odparł śmieciu , no właśnie ucieszył sie księgarz , teraz myślę logicznie dalej , skoro lubi pan rybki to lubi pan też zwierzęta , a skoro lubi pan zwierzęta to lubi pan też ludzi , a skoro ludzi to lubi też kobiety prawda ? prawda potwierdził smieciu lubie kobitki :) no właśnie ciągnie dalej księgarz , skoro lubi pan kobiety to znaczy ,że nie jest pan gejem . no pewnie że nie jestem potwierdził pospieszni smieciu , gdzie by tam takie świństwa , i to drogi panie jest właśnie logika czyli sztuka myślenia i wnioskowania , dobra biorę tego Arystotalesa zdecydował smieciu , wrócił do domu i postawił książkę na półce , po jakimś czasie kumpel Kazik odwiedził smiecia zauważył książkę i spytał co to jest ta logika , na co dumny z siebie smieciu spytał kumpla , słuchaj Kazik czy ty masz akwarium ? na co zdziwiony nieco Kazik odparł nie, a po cholerę mi ? na co śmieciu stwierdził ze zgrozą Kutwa kazik to ty pedał jesteś |
|
|
Art Pan Śmieciu daje wyraźny przekaz:śpij Polsko spokojnie,nie wydawaj na zbrojenia,przywróć stan armii jaki był za Bula i Tuska,generałów mianuj tylko spośród ruskich i szkopskich agentów-kacap nie ma zamiaru nikogo atakować,bo mu się nie chce.I nic nie zyska.
Idę się czegoś napić za zdrowie Trumpa,Dudy i Macierewicza.Że o Kaczyńskim nie wspomnę. |
|
|
smieciu Nie.
Idea właśnie polega na tym że to nie świr.
A skala polega też na tym że Gruzja i Ukraina czy też wcześniej taka Czeczenia były nijako częścią Rosji. Byli tam Rosjanie. Była inna skala. Było jakieś wytłumaczenie. Ale tak czy owak za każdym razem było to cios w Rosję. Gospodarczy, wizerunkowy.
Ok z jednej strony jest to woda na wasz młyn. Rosja napadnie. Mimo że zawsze kończyło się to dla niej źle. Tylko że ja nie kwestionuje tego że ona może napaść. Tylko kwestionuje sens tej operacji. Która skończy się bez wątpienia rozwałką tego kraju. A może macie jakieś wątpliwości pod tym względem?
To właśnie chcę przekazać. Ten absurd. Rosja napadnie choć skończy się to dla niej katastrofą. Więc dlaczego ma to robić? Tylko chyba dla samodestrukcji.
Tego ludzie nie rozumieją. Wydaje się wam że Rosja napadnie dla zysku, którego nie potraficie sprecyzować. A prawda jest taka że jeśli to zrobi to tylko po to by przegrać. I właśnie tej logiki dzisiejszego świata powinni się ludzie bać.
Tego właśnie co każe sprowadzać imigrantów itd. Tego co sprawia że logika władców świata jest dla was niepojęta i zupełnie inna niż się wam wydaje. Bo oni mają wszystko i mogą już pragnąć rzeczy, które wam nawet nie powstaną w głowie. |
|
|
Gniewko Co ty człowieku zażywasz, że takie bzdury piszesz ? Musi być bardzo mocne ! |
|
|
smieciu ?
Napadnie na nas by nakarmić swoich?
Gruzję napadli i nakarmili?
Ukrainę męczą by nakarmić?
Proszę o konkrety. Co da napaść na Polskę? Komu będą sprzedawać ropę? Co im da ta napaść?
Sorki ale ja to mam wrażenie że znalazłem się wśród nawiedzonej gimbazy. No nie mogę się doczekać tego uzasadnienia napaści. Po prostu dla wszystkich jest jasne że jeśli Putin napadnie to dlatego że ... no taki jest. Lubi napadać.
Napadnie tylko po to by trochę pozabijać itp. No bo jaki inny zysk będzie mieć?
Ale w sumie kto wie. Czy właśnie tylko o to ma chodzić. |