Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ustąpmy u diabła
Data Autor
mjk1
„II WŚ od zaplecza to jeden wielki sekret nad którym wisi wielka omerta i strach przed wyjawieniem prawdy”. I tylko o to chodzi, aby ta prawda nigdy nie wyszła na jaw. Reszta to bajania dla naiwnych. Naiwnych rodaków niestety też. Swego czasu zainteresowało mnie jak taki bankrut i zdechlak, jak Republika Weimarska po dojściu do władzy tego austriackiego przybłędy, po zaledwie pięciu był zdolny do bitwy z całym światem. I teraz zamiast odpowiedzi zadam Ci tylko jedno pytanie:  Ilu z komentujących tu głąbów jest w stanie zrozumieć, że do stworzenia w tak krótkim czasie, takiej potęgi gospodarczej i militarnej nie potrzebował w ogóle pieniędzy? Zrozumiesz wtedy, dlaczego nikt Cię tu nie rozumie.
smieciu
No właśnie. Ustawa nie jest dość precyzyjna. Mało kto ją w ogóle przeczytał. Je też nie. I prawda jest taka że jest to bez znaczenia gdyż i tak będzie się liczyć medialny przekaz. Ktoś gdzieś tam zamiast o polskich oprawcach będzie teraz nieustannie wałkować temat zagrożonej wolności słowa, zagrożonych badań, STRONNICZYCH polskich badań. Po prostu będą mieć pretekst. Coś czego i tak nikt nie sprawdzi, coś czego i tak nikt logicznie nie będzie argumentować. Media zwyczajnie w swoim stylu wykreują na Zachodzie obraz antydemokratycznej Polski, niewiarygodnej itd. To dopiero będzie jazda. I choćby ktoś tu stawał na głowie, choćby ustawa była cacy, słuszna sprawa, to będzie to bez znaczenia. To my dostaniemy łatkę kraju ograniczającego wolność słowa a nie przykładowo Kanada gdzie praktycznie wprowadzono zakaz krytyki obecnej polityki genderyzmu, promocji homoseksualizmu itd. Polska jak głoszą światowe media itp. podobno staje w obronie tradycyjnych wartości. Ma jakieś tam poważanie dzięki temu na świecie. Bo jesteśmy inni. Ale długo tacy nie będziemy bo damy pretekst im łapę. Oczywiście, wielu uzna nasze działania za sukces ale na oficjalnej płaszczyźnie politycznej zrównamy się z innymi. Będziemy kreować prawdę arbitralną. Słuszne działanie w imię dobra Polaków podobnie jak na Zachodzie słuszne działania w imię dobra mniejszości seksualnych. Ten sam typ działań. A Oni to Oni. Żydzi, lewacy, Departament Stanu, ogólnik, ktokolwiek, kto tu jest widziany za wroga „naszej” sprawy. Czyli akurat ci co w tej sprawie chcą usunięcia nowelizacji. Oni są źli więc nowelizacja musi być dobra...
szary4all
Nie masz wrażenia że o tej "nowelizacji" większość jedynie słyszała? Wystarczy sięgnąć do źródła: orka.sejm.gov.pl A następnie tu: dziennikustaw.gov.pl Semantycznie i logicznie najwięcej wątpliwości budzi Art. 55a pkt 3: "3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w ust. 1 i 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej." "działalność artystyczna lub naukowa" właściwie pozwala na "wszystko" "wolnym" ludziom, bo nie ma precyzyjnie określonych dziedzin "działalności", a w przypadku wszystkich podmiotów nie będących "Organami władzy publicznej" (Art. 7 Konstytucji RP) nie można nawet zastosować przepisów dotyczących działalności spółek. Inna sprawa na którą należy zwrócić uwagę to że w Konstytucji RP często występuje dość szerokie pojęcie - władza publiczna. I tu mam problem: nie tylko administracja centralna, samorządy, służby, sądy i parlament się wpisują w to pojęcie ale również inne podmioty którym wymienieni powierzyli "obowiązki konstytucyjne", a więc wszelkie maści fundacje czy organizacje pozarządowe. O Konstytucji (i języku polskim) to może przy innej okazji. Tu zaznaczyłem jedynie jakie podmioty są zobligowane do prawnej regulacji swojej "działalności artystycznej lub naukowej". Ja rozumiem i "zarysowałem" jedynie powierzchnię całokształtu przepisów na poziomie ustawowym ale mam pewność że gro osób nawet jej nie polizała co nie przeszkadza wygadywać zwykłe bzdury. Nie wiem po co nawet niektórym tytuły doktorów czy profesorów "prawa" skoro mają problem ze zrozumieniem kilku akapitów tekstu nie mówiąc już o całości tego czy innego aktu "prawnego". Przepisy to są fakty, pewna ich ilość. Jakość to inna sprawa. "Wolność", "Równość", "Demokracja" to są abstrakty które próbuje każdy podług siebie ubrać we własne szaty kierując się własnym interesem. Nieco bardziej zawiłe jest definiowanie wspomnianego przez ciebie "Oni". Z jednej strony to abstrakt bazujący na uogólnieniu i semantycznej manipulacji, z drugiej realne osoby - jednostki odpowiedzialne za konkretne działania. Tyle że w nowelizacji nie ma jakieś cudacznej nadbudowy dotyczącej "Oni". Podmiotem jest "dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego"
smieciu
Spokojnie. Przecież wiadomo że to retoryka. To byłoby dopiero gdyby PiS słuchał blogerów :) Powtórzę jednak jeszcze raz. Lepiej to przemyśleć, ustąpić niż pod wpływem emocji wdepnąć w coś czego konsekwencje będą móc sięgać dalej niż się wydaje. I nie chodzi mi tu nawet o rząd, którego motywy działania mogą być różne ale o nas samych. Przestańmy popierać tą nowelizację.
smieciu
Ok, ok, może trochę zakręciłem. Nie trzeba oczywiście ekstremalnej wolności słowa, potrzeba tylko trochę „ekstremalnego” wykorzystania tej wolności. Trzeba jak nieco wyżej napisałem docenić to i zacząć z rozmysłem używać.
smieciu
Napisałem ustąpmy choć równie dobrze mogłem napisać wycofajmy się. Wybrałem słowo ustąpmy dlatego że jak widzę ludzie zaczęli postrzegać tą nowelizację w kategoriach my/oni. Oni nas napierają byśmy się wycofali natomiast my nie zamierzamy tego robić ze względu na nasze odczucia wobec nich. Zwykłe wycofanie się więc zamieniło się w ustępowanie. Ale tylko dlatego że tak to postrzegamy. Szkoda natomiast że w całej tej przepychance umyka istota sprawy. Idea. Która jak wyjaśniłem we wpisie jest błędna! Po prostu trzeba na chwilę zapomnieć że są jacyś oni. Tylko wziąć ten papier i zastanowić się do czego prowadzi. Ano tylko do tego że obywatel polski będzie mieć zakaz wyrażania swojej opinii na temat historyczny. Naprawdę nie czujecie tego? Czemu przykładowo nie wprowadzić zakazu złego pisania o Piłsudskim? Że był tchórzem, być może miał układ z komuchami i dlatego zawinął się przed Bitwą Warszawską. A może po prostu był niemieckim agentem i taki dostał rozkaz? No i co teraz? Napisałem obrazoburczy tekst i jakie są możliwości? Uznać że bełkoczę i jestem idiotą, mam jakieś podstawy czy może ustawowo zakazać takich gadek? Teraz weźcie tych ludzi którzy gadają o polskich obozach zagłady i co? Dlaczego po prostu nie uznać ich za bełkoczących idiotów? Czy naprawdę do każdej takiej sprawy musimy robić ustawę??!! Dla mnie rzecz jest oczywista. Jeśli ktoś kłamie i manipuluje to albo jest nieszkodliwym głupkiem i po co wtedy robić ustawę albo ma jakieś większe plecy, plan, ważnych sponsorów, których należy namierzyć i przejść do konkretnych czynów. Co też można zrobić bez ustawy. Napisałem wyżej o UE. Nie chcemy imigrantów. Dlaczego nie załatwimy tego ustawowo? Dlaczego próbujemy innych dróg? Może dlatego że nie chcemy się zachowywać jak dziecko. Wyżej wymieniłem też inne powody dla których jest to zło. Po prostu zła jest idea ograniczania wolności słowa i gówno mnie obchodzi że akurat oni, ci źli używają tego argumentu. Następnym krokiem będzie (jest) zakazywanie złych gadek o gender, transseksualizmie itd. Naprawdę nie idźmy tą drogą. Nie zaprowadzi nas do niczego. Uczyńmy z Polski kraj wolnych ludzi, gdzie wolność, realna wolność, będzie odpowiedzią na te oszczerstwa. Będzie argumentem w sporach. Będzie narzędziem za pomocą którego starali się wygrać nasze sprawy. Jesteśmy krajem słabym. I sprawa wygląda tak że poza tym właśnie słowem nie mamy wielu narzędzi działania. Nie odbierajmy go sobie. Nie podejmujmy działań, które sprawią że nie będziemy mogli go używać gdyż inni dostaną argumenty przeciw nam.
szary4all
"Ta nowelizacja jest po prostu zła." OK... Abstrahując od semantyki "zła" proszę wskazać co jest "złego" w nowelizacji. Logiką, niespójny i zbyt pojemny semantycznie jest zapis o "działalności artystycznej i naukowej" i jako taki ten punkt winien być przez Trybunał Konstytucyjny uchylony jeśli chcemy aby Nasze przepisy mówiły o czymś konkretnym, a później jakiś domorosły członek SŁUŻBY ustawodawczej nie "farmazonił" o "duchu" przepisów (nie mylić z Prawem). To że ktoś kogoś rozgrywa jest normalne w "polityce". Nie ma możliwości cały czas wygrywać. Można co najwyżej prowadzić narrację: "odnieśliśmy zwycięstwo" moralne, etyczne, ekonomiczne czy też "prawda została obroniona" - przekaz dla "gawiedzi". Realnie to zawsze była, jest i będzie gra "interesów", a interesy to nie wyłącznie pieniądze, ale wartość i własność, realna i namacalna, teoretycznie zabezpieczona przepisami. Przepisy zwane przewrotnie "prawem" w REPUBLIKACH (bo tym w istocie jest większość państw) i jako NARZĘDZIE republiki, czy jak kto woli "demokratycznego państwa prawnego" (zawsze rozbawia mnie ten zapis i ludzie doszukujący się w nim DEMOKRACJI :-D) z jednej strony zabezpieczają interesy tych państw, z drugiej strony zaś tworzą proceduralne zawiłości blokujące wrogie interesy innych państw (poprzez wzajemne uznawanie praw). Wewnętrznie przepisy służą do utrwalenia "niewolniczego" porządku przykrytego narracją pełną logicznych i semantycznych niespójności. Wzruszam ramionami (co by ręce za mocno nie opadły) wobec używania w jednym kontekście pojęć semantycznie z różnych grup. Wolność, prawa, interesy, i kto co czuje w jednym zdaniu jest jak "opowieść idioty" albo "sen wariata". Nie ma możliwości żeby urodziło się z tego coś namacalnego innego niż chaos (skutkujący wojną?). Musimy grać stosują nie tylko reguły i semantykę własnego języka (to język polski - przypominam) ale również reguły i semantykę języków przeciwników. Trudne? Owszem. Obecnie, śmiem twierdzić, że "przekaz" każdej ze stron ma w swej "kwiecistości" (ale i manipulacjach) bliżej do bełkotu o niczym niźli do konkretnych słów i działań. "Diabeł" tkwi w... "przepisach" (i postępowaniu z nimi). Obrona imienia Polski i Narodu nie powinna znaleźć się w "tym" dokumencie a w dwóch różnych: w Konstytucji oraz w Kodeksie Karnym. Są tam! (Art. 133 KK) XXI wiek to jednak prymat kryterium ilościowego nad jakościowym bo nikt "mądry" czy "bełkotliwy" nie wymyślił jeszcze kryterium wyceny jakości (braki w edukacji z matematyki?) i trwa wyścig kto więcej ustaw wprowadzi choćby po wielokroć duplikując przepisy, Ustąpić, przeciwna droga, ekstremalna wolność słowa? Może zgódźmy się na kolejny rozbiór czy zabór? Bo ostatecznie tym to się skończy. Wspomniana Europa inicjowana byłą zwiększeniem zakresu i terytorium wolności. Dokąd nas to zaprowadziło? Referendum dotyczyło WSPÓLNOTY. Jesteśmy zaś w UNII. Daj palec a wezmą nie tylko rękę ale odgryzą też nogi. Ustępować? Komu? W czym?
Jabe ma rację. Jeśli znaczenie zapisu ma byc takie, jakie Pan tu przedstawia, to zapis musi brzmieć inaczej niż Pan proponuje.  
szary4all
[usuniety]
„Zaprowadźmy ekstremalną wolność słowa. Skoro Gross nie czuje żadnych oporów to czemu my mamy mieć? Czemu nie mamy publikować wszem i wobec żydowskiego wkładu w nazizm?” - --I Czemu to kłamstwa Grossa przyrównuje Pan do prawdy historycznej o „wkładzie do nazizmu”?! Zapędził się Pan w kozi róg taką logiką (co do reszty ma Pan słuszność), to pokazuje jak jesteśmy zmanipulowani, nie zdając sobie sprawy z tego. Czy trzeba „ekstremalnej wolności słowa”, żeby przedstawiać fakty historyczne?  
PIS toczy wojnę na wielu frontach jednocześnie i to wojnę w niektórych sprawach świadomie wywołaną jak ta ostatnia i toczy wojny wypowiedziane Polsce . Przestańcie doradzać ,zalewać pomysłami bo PIS to nie z wasze bajki ale z efektów tego co PIS zrobił korzystacie.Nie nada ,nie lzia ,nie mieszaj śmieciu i inni!  
Dark Regis
Dla mnie największym plusem było obnażenie tego kim są tzw. walczyciele z komuną, głównie studenccy typu Schetyna, Protasiewicz, Halicki, Thun, Graś i dziesiątki innych. Jak dziś otwierają zdradzieckie gęby, to od razu słychać dla kogo pracują. Po prostu udało nam się jak ślepej kurze znaleźć ziarno, bo oni byli gotowi po rocznicach w 2019 i obwieszeniu się nowymi medalami wprowadzić zakaz mówienia o nich źle i prowadzenia badań naukowych z tego tematu. Zamiast zwalczania "polskich obozów" mielibyśmy zwalczanie krzywego spojrzenia na "okrągły stół" i "antysemickich aluzji". Teraz przynajmniej i prosty naród dostrzega co się w minionym ćwierćwieczu burzliwego niedorozwoju naprawdę działo. Mi już od dawna nie pasowało to, że Polaków zatrudniano latami do ścigania jakichś TW, SB-ków, nawet tylko PZPR-owców, czyli króliczki, a im bardziej ścigano, tym rzadziej bąkano o tych, którzy pierwszy miliard jakoś tam ukradli, dlatego, że mieli układ z wojskiem ruskim w Polsce i że dziś możemy sobie pogwizdać, bo kasa już wywieziona. IPN również zawzięcie coś ścigał, a dotąd nic nie wiemy na temat kresów a nawet na temat tych setek Jedwabnych, które widzi taki Święcicki Szyrowicz i bezczelnie o tym łże w mediach. Prawda, że to dziwne, ten brak ikry czyli jaj u Polaków? No i co, nie obca agentura?
Dark Regis
Nie, odwrotnie. Gdy ktoś zacznie uprzywilejowywać żydów z jakiegoś nieznanego powodu, to trafi pod trybunał stanu za złamanie konstytucji i być może przed prokuratora za branie czegoś w naturze za służbę obcemu wywiadowi. Ja wiem, że ze Szlangbaumem miło się pije, gdy on stawia, ale Szlangbaum ma potem żądania a pitas na sępa zobowiązania. Czyż to nie jest szkodliwa działalność, gdyby się "przypadkiem" okazało, że Szlangbaum służy w Mosadzie? To może pozwólmy też chlać bezkarnie polskim politykom z oficerami z FSB, co?
smieciu
Ja bym może zostawił tylko to ostanie... Ale i tak liczą się czyny a nie jakieś zapisy. To czynów właśnie brakuje. Co z tego jeśli przykładowo Żydzi nie przyczepiliby się do nowelizacji i ustawa gładko przeszła. Czy to naprawdę takie ważne? Dla mnie ważne jest odłączenie ich od dopływu kasy. Odsunięcie od możliwości dochodzenia roszczeń. Bez kasy ich fantazje, tzw. sztuka i nauka byłaby bez znaczenia. I to jest dla mnie ważne. Tak swoją drogą to ciekawe że oni tak zespołowo czują się ofiarami, którzy w imieniu swoich dawno zmarłych pociotków mają prawo dochodzenia kasy, odszkodowań. Skoro już tak lubią tą zespołowość to może niech nam wypłacą dla odmiany kasę za reżim komunistyczny, który współtworzyli i który był odpowiedzialny grabież ich majątków oraz naszych majątków i nie tylko majątków. Tym bardziej że o ile my im niczego nie zabraliśmy gdyż nie byliśmy państwem niepodległym, decyzyjnym to oni posługując się ich logiką są jak najbardziej odpowiedzialni za działanie komunistycznego reżimu. Tego właśnie brakuje. Tworzona jest słabiutka nowelizacja, w dodatku z udziałem Żydów, która realnie nic nie wnosi, a nie ma konkretnych, działań, rzeczywistego odbijania żydowskiej piłeczki. Ale prawda jest też taka że jesteśmy po prostu słabi. A będąc słabi tym bardziej nie powinniśmy tworzyć niepotrzebnego prawa. Chociaż tyle jednak dobrego wynikło z tej afery że nastroje się trochę zradykalizowały. Ale kasa i tak będzie płynąć.
Jabe
Czyli, gdy Pan powie, że żydzi są uprzywilejowani, każdy będzie mógł ripostując powołać się na konstytucję.
Dark Regis
Jedyna poprawka do ustawy powinna brzmieć "Wykluczeń nie ma. Karalne są zarówno fałszywe 'badania naukowe' jak i tworzenie 'Klątw' w ramach 'działalności artystycznej'." I jeszcze poprawka do nowej konstytucji "Żydzi nie są narodowością uprzywilejowaną w Polsce".
Do wpisu: Nasz wspaniały antyżydowski rząd
Data Autor
smieciu
Ciekawa informacja ale raczej wątpię by do jej przykrycia angażował się sam Izrael... Co do naszego domniemanego sojuszu z USA to też bym nie przesadzał. Bo właściwie to czyją politykę prowadzi USA? No i za czyich rządów ten sojusz został nawiązany? Zarówno ze strony amerykańskiej jak i polskiej? A poza tym czemu naiwny? Panie Góralu proszę się przyznać że przelatuje pan wpisy szybko jednym okiem czytając co trzecie zdanie...
Oj naowny,naiwny,naiwny...lalala Wrzutka medialna z Ustawa i wrzawa kolo niej miala to przykryc... ..."Przeprowadzenie pilnych zmian w systemie kierowania i dowodzenia polską armią oraz uruchomienie prac nad nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego – to najważniejsze ustalenia, jakie zapadły podczas spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z kierownictwem MON. W spotkaniu z prezydentem uczestniczyli m.in.: minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch. W oświadczeniu opublikowanym przez MON i BBN czytamy, że głównym tematem rozmowy były "najważniejsze wyzwania stojące przed Siłami Zbrojnymi RP". "W czasie dyskusji o funkcjonowaniu Sił Zbrojnych RP, szczególnie w kontekście sprawowanego przez Prezydenta RP zwierzchnictwa, zadeklarowano przeprowadzenie pilnych zmian w systemie kierowania i dowodzenia. Ustalono także, że w najbliższym czasie podjęte zostaną działania mające na celu usprawnienie polityki kadrowej w Wojsku Polskim" – napisano w komunikacie. Zapadła również decyzja o uruchomieniu prac nad nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego RP. W opracowaniu dokumentu będą uczestniczyć przedstawiciele prezydenta i rządu. "Szczegóły powyższych spraw będą na bieżąco podawane do publicznej wiadomości" – informują we wspólnym komunikacie MON i BBN. DEMONTAZ Polskiej Armii i Strategicznego Sojuszu z USA... To jest prawdziwa wiadomosc ! a nie jakies bzdety o "rozgniewanym" Izraelu i wyznawcach Bandery..
OLI
Polska jest w matni, z której nie ma chyba żadnego wyjścia. Nasze własne władze (bo przecież nie elity, tych akurat nie mamy) przehandlowywały nas jak nie Rosji, to Niemcom, a jeśli nie jednym, czy drugim - to jakimś ponadnarodowym lichwiarzom i złodziejom. Politycy, nawet ci uchodzący za "naszych" - wiedzieli, co się dzieje, ale się bardzo pilnowali, żeby sobie głośniej nawet małego bączka na ten temat nie puścić. Kwestionowanie stylu polityki ostatnich 30-tu lat było herezją karaną odesłaniem do tej części politycznego Tartaru, z którego się już nigdy nie wychodzi.  W dodatku wszyscy owi "przywódcy" ciągle nie odchodzili od stolika czekając na następne rozdanie w nadziei, że się odegrają. Oczywiście grając naszymi kartami i za nasze pieniądze. Tzw. elektorat też nie był taki głupi i rozumiał, co się dzieje, ale pokochał robienie polityki z odbiornikiem przy uchu, jak nie z prawicowym i pobożnym, to z jakimś zaprawionym lewacką jadowitą żółcią i nienawiścią do wszystkiego, co polskie. Głupota elektoratu umożliwiła zapędzenie go na trybuny do kibicowania dwom walczącym drużynom i na końcu większość rozróżniała już tylko dwie polityczne opcje: 1. "Nasi wygrywają", 2. "Nasi przegrywają". Jak to na meczu. A teraz przyszło to, co zawsze przychodzi na końcu każdej gry: podsumowanie: kto wygrał, kto przegrał. Game over. Nie ma już czym grać. We wczorajszym programie "Minęła dwudziesta" wystąpił Szalom Ber Stambler, przewodniczący Chabad - Lubawicz w Polsce,(zaraz po wiceministrze Jakim, od 17.40 min nagrania): vod.tvp.pl Wsłuchajmy się w ten tryl, nie tyle w treść, bo tę już znamy, ale w filozofię tej opowieści, bo ona jest melodią, do której wszyscy będziemy tańczyć. To jest ten motyw przewodni, który od dziś poprowadzi orkiestrę. To jest muzyka, która wkrótce wypełni sale sejmowe, media, instytucje... I tylko Piłsudskiego już nie mamy, który by powiedział, że bez powagi i bez zasad nie da się rządzić państwem. W tym podsumowaniu jest gorzki tryumf Kaczyńskiego, sławiony przez niektórych użytkowników na NB: Kaczyński nie pozwolił na powstanie żadnej siły politycznej na prawo od PiS. Oklaski. Tylko, że Kaczyński był za wąski w biodrach, żeby się rozsiąść na wszystkich krzesełkach jednocześnie, od centrum do ultraprawicy. W pojedynkę mógł dokonać pojedynczych wypadów na terytorium przeciwnika, jak nie przymierzając zagon tatarski, zmuszony do wycofania się, gdy przeciwnik zmobilizował swoje siły. I to robił, tym razem także. comps.canstockphoto.pl  
damascen
niepoprawni.pl
smieciu
@Imć Waszeć Jest chyba nieco inaczej. Np. jeśli chodzi o służby, już kiedyś tu chyba nawet rozmawialiśmy. Dobre służby to takie które potrafią przewidzieć sprawy ale jest jeszcze jeden etap doskonałości służb. Wtedy kiedy niczego nie muszą przewidywać gdyż sami organizują. Jak dla mnie nic nie wskazuje na to by nasze służby (i nie tylko nasze) były na niższym szczeblu. Dlatego nie rozpatruję otaczającego na świata w kategoriach chaosu, czy unijnych durniów wprowadzających głupie regulacje, czy też choćby Teresy May, która zastanawia się czy wyjść czy nie wyjść. Według mnie takie pytanie w ogóle nie istnieją. A Teresa czy polscy neonaziści po prostu dostają kartkę z bieżącym planem działania i tyle. Jedyny chaos wynika z tego że kartki te czasem mogą być wręczane dość późno, adresaci nie mają czasu na przygotowanie się no i przede wszystkim nie mają pojęcia jak wygląda plan generalny. Przez co się miotają gdyż plan ma w sobie sporo zakrętów choć jego idea generalnie jest pewnie raczej prosta. W takim układzie naprawdę nie ma co się czepiać za nasze służby, niemiecką agenturę wpływu i itd. Gdyż wszystko to jest oczywiście za zgodą i wiedzą. Już służby tego pilnują. Przecież nie jest im źle, w czym niby mają im przeszkadzać agenci z BND, Mossadu, KGB czy CIA? Przecież służby nie muszą bronić państwa, które nie istnieje... A to że na mapach są wykreślone jakieś granice nie zależy przecież od tych agentów. Granice nie zostaną usunięte bo np. BND będzie mieć wszystko pod kontrolą w Polsce. Usunięcie granic wymaga zmian w mentalności itd. To sprawa dla innego wydziału służb. Działu propagandy, działu opieki nad lokalnymi kacykami rządowymi. To dłuższy proces. Przy czym wcale nie jest oczywiste kto wydaje rozkazy. Te wszystkie ludki z BND czy KGB mogłyby się zdziwić gdyby się dowiedziały skąd ostatecznie płyną wytyczne. I kto kogo, jakie granice państwowe ma pod kontrolą. W każdym razie w obecnej historii z polskimi obozami zagłady trochę się przejaśniło. Ambasador przyznała się że to nie ona za to odpowiada. Co jest oczywiste. Taka prowokacja wykracza poza ramy działania jej wyznaczone. Dostała prikaz i wykonała, Natomiast nasze rządowe ludki dostały info co ma nastąpić. No i dostały coś jeszcze, o czym w mediach nie piszą, czyli informację jak mają zareagować. No i poszło. Spokojna głowa. Służby czuwają...
Dark Regis
Michalkiewicz sobie jaja robi, ale Wroński wyjaśnia na palcach dlaczego tak jest. Można faceta lubić lub nie za przeszłość, przyszłość i inne takie, ale jedno potrafi. Analizować. Mniej ważne jest co z tej analizy wynika, bo każdy rządzący tym światem ma setki takich jak Wroński do stałej dyspozycji, którzy mu analizują i przynoszą wnioski od Annasza do Kajfasza, z których on wybiera to, co najbardziej zgadza się z jego przekonaniem o sytuacji politycznej. My nie mamy tego rodzaju think tanku i nie mamy żadnego kontrwywiadu. Bo gdybyśmy mieli, to miłośnicy swastyk nie zdążyliby nawet wpieprzyć wieprzowiny z rożna w lesie, nie mówiąc już o tortach. Przecież wystarczy chwila, żeby wszystko na temat działalności podobnych grup poczytać w necie aż od 2008 roku (może nawet wcześniej). Analiza szwankuje, "kontrwywiad" łapie oszustów vatowskich prócz zagraniczniaków, a policja na przemian zajmuje się rozdzielaniem prawicy oraz lewicy i modłami. Stan permanentnej głupawki trwa i PIS nie może tego wytłumaczyć knowaniami POprzedników. Czas na takie tłumaczenia dawno minął i teraz przystępuje do otwierania drugiej koperty. W trzeciej będzie oczywiście "przygotuj trzy koperty dla następnego rządu i idź w ...". Zamiast zrobić to co należy, czyli zlikwidować niemiecką agenturę wpływu i nie tylko złożoną z ich kolegów od flachy z konspiracji za trzy dychy, to się bawi w szukanie okazji do delegalizacji "narodowców". To może jeszcze niech naród zdelegalizują, bo do mnie te ich gierki już nie przemawiają. Trzeba było myśleć o polskim kontrwywiadzie niezakorzenionym w niemieckiej Rzeszy zwanej Unią, a nie podpalać świeczki żydom na ich świętach. Czy ktoś to w końcu w Polsce zrozumie? Czy ktoś w ogóle jeszcze wie czym jest suwerenność?
Zygmunt Korus
 youtube.com?... Wysłuchałem...: "mistrz intrygi, której finał to potknięcie się o własne nogi"  oraz "szczurołap prosi o zaufanie, ale idąc w tym samym kierunku szczury i on sam czynią to w innym celu". No, no, Michalkiewicz coraz ostrzej! No i ta opowiastka o liściu i Macierewiczu... Przepyszna!
Dark Regis
To już się dzieje. Setki komentatorów to mówi nawet bez odnoszenia się do spraw Izraela: youtube.com To trochę taka wersja kabaretowa, ale daje rozeznanie w sprawach, które nas niebawem czekają. O Moście wspominał dziś Wroński. Do Izraela przez Most trafiło szereg "żydów", którzy zaraz zbudowali tam organizacje typu rosyjskiego, w tym ruską mafię, międzynarodówkę i takie tam. To są informacje podawane przez izraelski kontrwywiad. Przykładowo, gdy kiedyś w jednym mieście wybuchła bomba pod samochodem, to wszyscy politycy zaraz zaczęli oskarżać Palestyńczyków i szykować odwet. Tymczasem w tle niezauważone w mediach toczyło się śledztwo, które pokazało iż były to porachunki dwóch mafii z korzeniami w Rosji, w tym pewnie jedna to delegatura Sołncewskiej (Mogilewicz i oligarchia na Ukrainie, prawdopodobnie to samo co różne szemrane fundacje zapaśników z republik kaukaskich).
Zygmunt Korus
A tam jadą śmiało i równo... Dobre i to, bo ma walor edukacyjny. Choć nie tak przewrotnie, jak tutaj sobie poczynamy... niepoprawni.pl... niepoprawni.pl...