Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy pisanie o wojnie na Ukrainie ma jakiś sens?
Data Autor
Zbyszek
Tak, ale. To zależy od tego JAK pan się będzie chciał "bronić". Oczywiście, że to nagminne, bo w relacji między ludźmi nie chodzi o zrozumienie czegokolwiek, o wspólne szukanie prawdy lub najlepszego przybliżenia, tylko o "zwycięstwo" nad przeciwnikiem.
Tomaszek
Łżesz jak ruski , widziano cię w Londynie jak pety zbierałeś , Selfemployed cleaner znaczy Janusz z Londynu przedsiębiorca.
Tomaszek
Widzisz Zdzichu o wilku mowa . Pozazdrościł Chujejskiej . Pewnie kapitanem chce zostać  . Póki co to ona śpi . Jak się obudzi to mu da wycisk na pirvie , potem rozedrze paszczę na NB . Zobaczysz .
Czesław2
@ Zbyszek_S "Trzeba znać swój cel i lubić ludzi, nawet jeśli podli." Nawet w doktrynie chrześcijańskiej jest prawo do samoobrony. mogę tolerować człowieka o innych poglądach, pod warunkiem, że nie są to poglądy destrukcyjne. Natomiast niszczycielskich ataków na mnie nie toleruje, bo to nie polemika jest tu celem, tylko ja. Jest to NAGMINNE, gdy niektórym interlokutorom brakuje argumentów. Ten problem jest niezależny od opcji politycznej.
Zbyszek
W stosunku do pytania "Czy pisanie ma sens?" istnieje pytanie wcześniejsze, uprzednie: "Po co piszę?". Po co Pan pisze? Jakiego Pan się spodziewa efektu, po swoim pisaniu? Czego oczekuje? Generalnie ludzie oczekują: - relacji i interakcji z innymi; - tego, co wyżej, ale na zasadach uczciwości i szacunku; - uznania; - popularności; To nie są złe oczekiwania. Przeciwnie. Czy mogą być zrealizowane w obecnym "internecie"? Raczej w bardzo odgraniczonym stopniu. Wynika to trochę z konstrukcji rzeczywistości, gdzie przymus fizyczny lub otwarty, jakim dawniej posługiwała się władza wobec populacji, został częściowo zastąpiony - potocznie to ujmując - praniem mózgów, tzn. takim kształtowaniem psychiki populacji, aby osiągać kontrolę i władzę, bez stosowania siły na szeroką skalę. Stąd, przestrzeń informacyjna, stała się przestrzenią wojny. W pierwszym celu strategicznym, zmierzającej do takiego przekształcenia jednostki, by jedynymi przeżywanymi przez nią, i wartościowymi w jej percepcji, relacjami były wspólnoty strachu i nienawiści. Nienawiści do tego, do tamtego. Równolegle destrukcji ulegają relacja i wspólnoty naturalne, te zwykłe między ludźmi. Są jeszcze dwa czynniki utrudniające komunikację i relacje: - znacząca obecność chwilowych lub stałych "troli", - przykucie ludzi do "łatwych" form selekcji informacji, tzn. oddanie swojej uwagi "dostawcom", "kanałom" itd. Więc po co się pisze? Ja piszę z dwóch powodów: - myślę, że mam coś do powiedzenia, co może przyczynić się do jakiegoś dobra czytelników; - chcę sobie usytematyzować własną wiedzę lub poglądy. Jestem szczerze wdzięczny, gdy spotyka się to z normalnym odzewem. Obojętność - to zazwyczaj lub ataki przyjmuję z przykrością, ale robię z tego problemu, taki czas, taki świat, tacy ludzie. Nastawienie na odzew. Przypisywanie reakcjom nadmiernej wagi, prowadzi do niedobrych stanów emocjonalnych, bo celem takich reakcji bywa właśnie indukcja takich stanów. Realnie - piszący, dążą czasem do skrzywdzenia drugiego człowiek, żeby mu dop****lić, tylko solidnie. Zło. Przegląda się w tych postawach i działaniach. Ale błędem jest potępianie lub skupianie się na złu. Trzeba znać swój cel i lubić ludzi, nawet jeśli podli. Bo to chrześcijańska droga, ludzka droga, jedyna gwarantująca długofalowy sukces. O Ukrainie pisać można. Jednak należy brać pod uwagę, że trwa realna, fizyczna wojna.  
Tezeusz
@Tomaszek dziewczynko Szpileczki pasują, sukieneczka także jeszcze namaluj sobie błyskawice na czole i na podryw... faceci czekają. Buhahahahahhahah !
Tomaszek
"Pisory z NB przestały już straszyć wywózkami za Don, pojawiła się faza gróźb fizycznej likwidacji i to tylko z powodu ich pisiorskich urojeń" Ty , Bez urazy ale jako osobnik pochodzenia kałmuckiego nie rozumiesz pewnych oczywistych dla rdzennych Polaków zawiłości , albo udajesz że nie rozumiesz . Agentura jest nie tylko ruskokałmucka ale też tryzubia . Przykleiło się gówno do statku i mówi że płynie . A Chujejska to jeszcze kapitana udaje . Ot co . Aha Ruszkiewicz był dla mnie na tylko przykład obrazem pewnej indoktrynacji , nawet nie nasrania we łbie , bo człowiek ma trochę szkoły , tyle że mózg zatruty doktryną . Nie płaczę ,jak i po mnie nikt nie będzie . Tyle
smieciu
Widzę że komentarzy trochę się pojawiło. Jednak widzę muszę się jeszcze trochę oswoić naszymi blogami. Wielu piszących pamiętam, innych muszę poznać by mi się łatwiej pisało. Pewnie łatwo nie będzie - ale tak zawsze tak było więc mam nadzieję dam radę ;) Wydaje mi się że w kolejnych tekstach należy skupić się na jakichś węższych ukraińskich zagadnieniach by łatwiej było pisać w temacie. Gdyż emocje są bardzo silne i łatwo popłynąć tam gdzie człowieka ciągnie. Dobrze jednak że minęło już trochę czasu od rozpoczęcia tej zagadkowej wojny więc łatwiej chyba będzie o jakąś spokojniejszą analizę.
sake2020
@Wielkopolskizdzichu........,,Pojawiła się faza fizycznej likwidacji''....Rozumem że ma Pan na myśli groźby pana Persa straszącego jakimś swoim znajomkiem prokuratorem tę jak Pan pogardliwie nazywa pisowską menażerię.Pers nawet stawiał ultimatum Adminowi z godziną włacznie,po czym złowieszczo dodał,że potem zacznie się jazda. Czyżby persowi i wam było wszystko wolno nawet grozić i obrzucać wyzwiskami? Pers sam podał się na tacy. Jak widać mija się Pan z prawdą ,nie pierwszy zresztą raz.
u2
Widziałam dzisiaj migawki z wiecu w Moskwie. Onegdaj również nawiedziłem Moskwę. Jadłem sobie smacznie obiadek na ulicy Twierskiej. Po obiedzie chciałem wrócić do hotelu Rosja (onegdaj największego na świecie), ale zauważyłem procesję czerwonoarmistów. Chcąc nie chcąc, nolens volens, musząc wrócić na czas do hotelu Rosja, wtopiłem się w demonstrujący tłum. Na przedzie walił kukuryźniak z bojowymi przyśpiewkami. Potem byli bojcy ze sztandarami. Ja byłem na końcu  czerwonej procesji. Obok mnie kobieta niosła na tekturze napis : STOP kryminalnej działalności Putina. Wiec zakończył swój żywot na placu przed Teatrem Wielkim. Na Plac Czerwony nie puszczali. W taki sposób zaprotestowałem przeciwko kryminalnemu reżimowi Putlera w samym sercu Rosji  :-)
Dark Regis
@terenia. Dobra robota. Jest tylko jedna uwaga. Facet przedstawia sytuację z niemieckiego punktu widzenia. To jest przedstawienie niemieckiej racji stanu. Nasza racja stanu jest zupełnie inna i bardzo nas interesuje obalenie Rosji, neutralizacja Niemiec oraz pokrzyżowanie ich wszelkich planów dotyczących Europy, a w dalszej perspektywie zwiększenie naszego potencjału w regionie dzięki nowemu "sojuszowi" z Ukrainą i być może Międzymorze. Nie miejmy jednak szkodliwych mesjanistycznych złudzeń, bowiem Ukraińcy uważają się za bardziej rozgarniętych i rozwiniętych niż my. Na to będą grać obecnie "strategiczni partnerzy" i rozdrapywać rany (także metodą "jak ciągną to pchaj, a jak pchają to ciągnij" co już widać u UU). Po prostu my im realnie zagrażamy i rozwiązanie jest tylko jedno. Właśnie je oglądamy za oknem.
Dark Regis
Witam @Autora po przerwie.
Pani Anna
@sake3 Tak właśnie myślałam,  że wychowania, powiedzmy, że dobrego nauczyły cię książki. (Jan Kamyczek)
Jabe
Pandemia polityczna.
Pani Anna
@admin  Jasna sprawa. Szpitale same się pozamykały, a Polacy to grube fleje, co nie chodzą do lekarza. Ale mamy rzewne obrazki o pieskach i kotkach z Ukrainy, których życie jest coś warte. My natomiast mamy nadal największą śmiertelność w Europie. Ale kto by się przejmował jakimiś Polakami.
wielkopolskizdzichu
Osobiście wdzięczny jestem bardzo Adminowi za politykę "towarzyską" NB, pozwalającą na obnażanie się pisorów bez skrępowania. Po co się wysilać, udowodniając niezdecydowanym że PiS i jego twardy elektorat nie różni się wielce od tak pogardzanych przez nich kacapów. tezeuszek, gośka, kudła i reszta pseudo patriotycznej menażerii sama to załatwia bluzgając i odgrażając się, rzucając niczym nie podpartymi oskarżeniami. Pisory z NB przestały już straszyć wywózkami za Don, pojawiła się faza gróźb fizycznej likwidacji i to tylko z powodu ich pisiorskich urojeń. Krótko pisząc, Adminie dzięki Tobie, sami podają się jak na tacy. 
sake2020
@Pani Anna.....Może i nikt mi w dzieciństwie nie dał książeczki pt,..pokoloruj drwala'' ale dał mi książeczkę o dobrym wychowaniu.Poszukaj nabzdyczona paniusiu w antykwariatach,może znajdziesz i nieco się podszkolisz.Nauki nigdy za wiele.
Admin Naszeblogi.pl
@PA To jest tylko przestarzałe nazewnictwo. "Bloger" nie musi pisać odrębnych notek, jeśli nie chce. Komentarze u innych wystarczą. Niektórzy komentatorzy piszą lepiej niż formalni blogerzy. 
Admin Naszeblogi.pl
@PA Nie prawda lecz fejk. Zgony nadmiarowe to efekt pandemii a nie polityki. 
Pani Anna
@admin Aż tak bardzo zabolała prawda, że znowu nie przeszedł mój komentarz? W ten sposób ani nie wygracie, ani niczego nie zamieciecie pod dywan. Lepsze od pewnych niewygodnych faktów są bluzgi Ujejskiej jak widzę. 
sake2020
@u2.......Zdaję sobie sprawę,że idiotycznie wygląda na blogu tak ważnym jak ten o Ukrainie przepychanka z tą paniusią.Proponowałam jej dyskusję na temat bloga,ale widać,że ona woli prowokować ,pokazywać jak jest złośliwa,co jest smutnym potwierdzeniem tytułu ,,czy dyskusja na temat Ukrainy ma sens''.Okazuje się ,że w przypadku pani Anny nie tylko jest pozbawiona sensu ale nawet nieistotna.Dziwię się,że dla niektórych ludzi tragizm sytuacji na Ukrainie.nie jest ważny.Widziałam dzisiaj migawki z wiecu w Moskwie.Ten ryczący i wiwatujący tłum żądny dalszego przelewu krwi i dalszych podbojów.To przypominało wiece Htlera i powinno stanowić sygnał ostrzegawczy dla każdego z nas.Potem będzie już za późno.
Pani Anna
@sake3 Ciekawe, że  figurujesz jako "blogerka" na NB. Przypadek? Jak się zostaje blogerem, bo ja sądziłam,  że  pisząc teksty? Bierzesz się za ocenę czegoś,  czego nie rozumiesz,  a infantylizm twoich komentarzy poraża. Infantylizm i brak logiki. Widać,  że nikt w dzieciństwie nie dał Ci nigdy ksiazeczki " pokoloruj drwala", na zasadzie " połącz dwie kropki ". Takie rzeczy się potem ciągną za człowiekiem.  Obie z Ujejska jesteście tu kwiatem prawicy. 
u2
Nawet moje koty się śmieją. Koty są boskie :-)
sake2020
@Pani Anna.....Nigdy nie miałam ambicji bycia blogerką.i nie robiłam żadnych starań w tym kierunku.Jestem tylko komentatorką i obserwatorką ,zwłaszcza fascynuje mnie Pani zabawny bełkot świadczący,że nawet komentatorką Pani nie jest. .Nawet moje koty się śmieją.
Tezeusz
@Astra vel słupianek znowu bredzisz nie pij tyle !