Otrzymane komantarze

Do wpisu: Mniej spalin w miastach i na polskich drogach
Data Autor
Anonymous
Zgadza się. Ekologia nie jest tym za co jest podawana. Jest propagandą, jest ideologią, która straszy ludzi, że coś im się stanie i w ten sposób znajduje uzasadnianie do działań ekonomicznych. Ostatnio CIA "odkryła" wpływy Rosjan po pretekstem ekologii ograniczające eksploatację łupków. Jak pamiętam, na podstawie PRLowskich doniesień, tacy ekolodzy byli w latach siedemdziesiątych. Druga strona straszy nas efektem CO2 i zlodowaceniem aby ciągnąć haracz. DDT wyeliminowano, bo był zbyt skuteczny m.in. w zwalczaniu malarii - tak czytałem. Troska o czystą wodę i "lasy deszczowe" (nie jakieś tam dżungle czy puszcze) to preteksty do regulacji umożliwiających położenia łapy na wodzie i gruncie.
Anonymous
Nienormalność jest pojęciem statystycznym, ale nie tylko - jak zauważa jeden z blogerów Naszych Blogów. Trudno dociec czy te działania drogowe to normalna wojna hybrydowa, czy normalna głupota, ale z niezależnością energetyczną to nie ma nic wspólnego. Ze zmniejszeniem kosztów transportu też nie. Z drożnością komunikacji na wypadek wojny i kataklizmów żywiołowych też nie. Z punktu widzenia finansowego w miejsce niewielkich wydatków (i planowania) poprawiających przepływ w  węzłowych punktach są wydatki o kilka rzędów wielkości większe i trzymanie ludzi w kilkukilometrowych korkach dzień w dzień - obie metody uniemożliwiają kumulację kapitału, bo albo inwestowanie na kredyt, albo wydatki na paliwo. Podsumowując osiąga się mniejszą sprawność państwa.
Ekologia to utrzymanie dla ekoterrorystów nic onnego a koncerny samochodowe markuja nowymi rozwiązaniami [wcale nie nowymi a starymi i znanymi od XiX wieku]. Energie do ładowarek trzeba gdzies wyprodukowac i dostarczyć a to kosztuje i zwiękasza w wydatek energetyczny na całe ustrojstwo aby w ładowarce była energia,akumulator gdy zakończy zywot poddawany jest recyklingowi ale nie udaje sie odzyskać niklu potrzebnego do wyprodukowania nowego i trzeba go z ziemi wydobyc w kopalniach odkrywkowych ,przetworzyc i dostarczyc do producenta w Chinach a ten wysyła po całym świecie zużywając węglowodory których nie da się już odtworzyć. Ma racje Czesław 2 ,ze najwiekszym pożeraczem energii obojetnie jakiej jest produkcja jednorazowych bubli i to w każdej dziedzinie ,postarzanie AGD,samochodów i czego sie nie dotkniesz to marnotrastwo energii i gdzie tu są ekolodzy ,ma racje Czesław ,że buble nas zalewaja i zniszcza ale przeciez Chin sie promuje szlaki chce sie im nowe budowac za pieniądze nie Chin ale idiotów miejscowego chowu ale ci też nie za swoje to chca wybudować ale za wspólne i jak myslicie co to za idiota tak mocno ich promuje a gdy Pan Macierewicz nie wyraził zgody na srzedaż terenu pod baze przeładunkową to go teraz sekuje przy pomocy swoich przydupasów.
Czesław2
Myślałem, że tylko ja jestem taki nienormalny i krytykowałem te działania dla mojego dobra.
Anonymous
To jak tanie to będzie? Doświadczenie uczy, że ekologia jest pretekstem do wydatków budżetowych. Gdyby chciano zmniejszyć zanieczyszczanie miast spalinami to nie tworzono by rozwiązań generujących korki, np. przez inwestowanie w spowalnianie przepływu strumieni samochodów. Najpierw robi się światła z jednym pasem do jazdy na wprost, potem na tych światłach podporządkowuje się główny strumień ruchowi lokalnemu a potem się "inwestuje" w kosztowne estakady. I ronda, od razu o tak małej średnicy i szerokości jezdni, aby ciężarówki ledwo dawały radę przejechać. Korek murowany, spalanie beczek paliwa codziennie i pretekst do walki z zanieczyszczeniem.
Dla ochrony środowiska naped elektryczny jest znacznie bardziej szkodliwy jak tradycyjny ,podobnie jest LPF czy gazem ziemnym .Ogniwa paliwowe zamieniajace wodę w wodór to byloby rozwiązanie optymalne.Samochody ju z dziś budowane z napędem elektrycznym pozwalają przejechać do 9oo km i ładowanie trwa kilkka godzin poprzez tzw,szybkie ładowanie ale ceny ...!? W Portland [USA}cały tabor miejski hula na elektryce a prywatne pojazdy ładuje się za darmo ale to tak bogate miasto ,że je stać. Każdy pojazd z napedem elektrycznym na drodze to strata nie tylko dla Lotosu a gdzie będzie je pokrywał ano w swoich ładowarkach a czy wtedy zmiejszą się koszty eksploatacji dla użytkownika,watpię.Dziś tylko idioci ładuja kasę w hybrydy,drogie a oszczędności na paliwie żadnych a na trasie nawet większe.
Jabe
A ile można na tym stracić?
Czesław2
W Tychach akurat większość taboru miejskiego to nowiutkie Many zasilane CNG. To, co, teraz je zezłomują i kupią elektryczne? Oczywiście z dotacją.
Do wpisu: Bezpieczeństwo nie ma ceny
Data Autor
Przy okazji modernizacji wojska, można wzmocnić naszą gospodarkę poprzez wybór firm produkujących w naszym kraju. Śmigłowce z PZL-Świdnik czy okręty z gdańskich stoczni to bedą dobre inwestycje dla naszego kraju.
Przyjdzie następny rząd powie, że to wina poprzedników i tak to cały czas nasze wojsko jest z tyłu. Tak samo zresztą jak cały nasz kraj :/
Jakub Pork
Zasługi obecny Minister ON może i ma, ale też spore zaległości.Zerwanie kontraktu na caraczany to było dobre posunięcie, ale od tej pory wszystko stanęło w miejscu. Śmigłowców nie widać, chodzą słuchy, że okręty podwodne mamy zakupić bez uzbrojenia. Trochę to staje na głowie. Najbardziej potrzebne są śmigłowce, więc może chociaż coś w tym zakresie się "ruszy".
Miron Miecznikowski
Dzieci w piaskownicy potrafią się dogadać, a ludzie, którzy reprezentują nasz kraj robią cyrk, zamiast usiąść do stołu jak dorośli ludzie. Gdy Zwierzchnik Sił Zbrojnych nie potrafi porozumieć się z Ministrem Obrony Narodowej, to na pewno nie wpływa to na korzyść dla naszej obronności. Nie ujmuję Ministrowi zasług, bo robi coś dobrego dla naszego wojska, ale miejcie litość, nie można wiecznie upierać się przy swoim, czasem trzeba pójść na kompromis.
Tomasz Stachura
Sukcesy może i są, co nie oznacza, że Prezydent z Macierewiczem mogliby się dogadać poza kamerami, a nie robić cyrk. Ludzie, szanujmy się, szanujmy nasz kraj i Polaków.
Radek
Najwyższy czas unowocześnić naszą Armie, a nie odwlekać na kolejne rządy. 
Ramzes1006
Serio????  No po tym artykule to aż mnie dziw za pośladki łapie jak sobie do tej pory Polska radziła bez Ministra Macierewicza......
Alicja P.
Dobrze że MON stara się nadrobić z kilku dziesiątek lat potrzeby Armii, tylko niestety zbyt długo trwają przetargi.
Ryszard
MON ma obecnie zaległości w kupnie sprzętu dla wojska przedłużające się przetargi nin. na zakup śmigłowców nie wpływa dobrze na ocenę tej instytucji. 
Marcin
Obecny Minister ON robi bardzo dużo, a na pewno więcej jak poprzedni. Trzeba przyznać, że Pan Antonii ma swoją koncepcję prowadzenia swojego Ministerstwa i powoli, krok po kroku ten plan realizuje. Może nie wszystko przebiega zgodnie z planem, ale stara się coś robić, pokazuje, że chce dla naszego wojska jak najlepiej,chce, by Polska armia wróciła do lat świetności, by nasi żołnierze posługiwali się sprzętem z najwyższej półki. Trzymam kciuki, by plany, jakie sobie zarzucił, zostały zrealizowane!
Zenon
Jak najbardziej na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać, jednak MON musi trochę przyspieszyć z zakupami, bo może się tak zdążyć, że przyjdzie inny rząd i bedzie miał inną wizje wojska. W pierwszej kolejności potrzebne są śmigłowce, a coś ostatnio przycichło o przetargu.
Rafał
Zdecydowanie lista sukcesów Szefa MON jest dość długa, lecz nie ilość najbardziej jest tutaj widoczna, ale jakość. Stworzenie WOT jest plusem dla naszej obronności, ale na pewno jest mniej istotną informacją, jak  śmigłowce, czy okręty podwodne, będące u schyłku swojej produktywności. Miejmy nadzieję, że i te problemy zostaną dopięte i wtedy będzie można mówić o sukcesach Ministra Macierewicza.
Anonymous
Pan stawia tezę, że min. Macierewicza trzeba bronić i potem go broni. To zwykła propagandowa ustawka. Fakt, że Prezydent i Minister wchodzą sobie w drogę jest oczywistą konsekwencją konstytucji pisanej tak, by jej interpretacja była "po uważaniu". Jej twórcy byli świadomymi i praktykującymi marksistami. Z tego oczywistego konfliktu nie wynikałaby wina Prezydenta, gdyby jego obstrukcja nie była powiązana z aferą sądowniczą, do której doprowadził by podzielić Polaków. Bez tego powiedziałbym, że ma prawo nie zgadzać się z polityką ministra i wykorzystać władzę nadaną przez konstytucję. Biorąc z kolei powiązania ideologiczne Prezydenta widoczne w jego decyzjach personalnych trudno się dziwić braku współpracy ze strony ministra, który jest zobowiązany do ochrony tajemnicy wojskowej. Rzeczywiste powinności są w tym względzie bardziej oczywiste niż konstytucja określa jego zobowiązania wobec Prezydenta. Dla obywateli działania ministra też nie są klarowne, ale trudno oceniać np. okręty podwodne do przyszłej wojny z perspektywy dzisiejszych generałów (tym lepiej, że zajęli ich miejsce pułkownicy) a co dopiero cywilów. Z punktu widzenia cywila argumentem jest decyzja innych państw bałtyckich o większym poziomie suwerenności, jak Szwecja i Finlandia (mimo finlandyzacji) biorąc pod uwagę wspólny akwen do współpracy technicznej i operacji wojskowych, ale to nie jedyny aspekt. Musimy zaufać Antkowi.
Jabe
Czyli lista sukcesów MON jest długa. Warto wymienić choćby tak wyczekiwane łodzie podwodne z pociskami manewrującymi i helikoptery, których niestety brak. Z Pana to jest chyba dziennikarz. Na co komu 200-tysięczna armia, skoro mamy Wojska Obrony Terytorialnej? To jaka jest w końcu filozofia obronna? A bezpieczeństwo służy do przeganiania trzody z zagrody do zagrody, bo bezpieczeństwo nie ma ceny. Taka generalna uwaga.
Do wpisu: Święto Arabów z polityką w tle
Data Autor
Matt
Porównując z latami wstecz, nie wiem z czego tu być zadowolonym, stadnina nie zarabia, a goście odwiedzający już komentują zaniedbania na różnego rodzaju forach
Ryszard
Oczywiście że trzeba odnowić pulę genetyczną PL koni, a sprzedaż mniejszej ilości z tegorocznych aukcji koni arabskich nie musi być koniecznie związana z polityką. 
MR
Każdy odczytuje to jak chce, jednak nie można wszystkiego łączyć z polityką. Fakt faktem brak doświadczenia może odbić się na jakości zarządzania co mogliśmy zaobserwować tego roku