Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pracują i wydają w Polsce pieniądze
Data Autor
xena2012
Wydaje się ,że powinniśmy wysłuchac głosów polskich pracodawców -tych którzy zatrudniają obcokrajowców  w tym głównie Ukraińców.
I niech przyjeżdżaja i pracują. Trzeba ich za to chwalić, a nawet pomagać. A pieniądze mogą wydawać w Polsce lub zabierać sobie na Ukrainę. Ich sprawa – nie nasza. Gdyby krytykanci tej notki przynajmniej trochę wiedzieli ile bilionów dolarów kräży po całym świecie, to przestaliby jątrzyć.  Nikt nie pyta Polaków co robią z zarobionymi np. w Niemczech pieniędzmi. Natomiast dziwi mnie ogromne zycietrzewienie Gniewka. Gniewko, jeśli już tak bronisz tych Polaków, którym nie chce się pracować, to spójrz spokojnie, ale spokojnie, na tą grupę głupków z OPZZ, którzy strajkują w LOT bo 30tys. miesięcznie to im za mało. Gdybym był prezesem LOT, nie rozmawiałbym z nimi ani minuty. WON ! I widzisz Gniewko, Ukrainiec za 5tys. zł pocałuje w rączkę, to dlaczego ich nie zatrudniać. Popatrz jaki ogromny zysk dla firmy – i spokój. Nie zgodziliśmy się na relokację muzułmanów i afrykanów. Bardzo dobrze, brawo rząd PIS. Ale jeśli chcesz Gniewko zabetonować granice – to wiedz, że się udusimy. To co planuje rząd PIS w polskiej gospodarce już w najbliższych miesiącach, będzie wymagało setek tysięcy nowych rąk do pracy, a więc nie zachowuj się tak jak byś był mądrzejszy od premiera Morawieckiego i nie pisz, że prawdą jest to, że koń podnosi nogę podczas sikania..  
Dark Regis
Nadal nie jest to odpowiedź na pytanie "dlaczego zostawiają pieniądze?", skoro pieniądze już tu były. Co do przedsiębiorców, to głównie korzystają inwestycje unijne, jak drogi, remonty kolei itp. Lodówka była przykładem roboczym, a nie faktycznym towarem (tak się mówiło o Polakach w PRL). Nie sądzę żeby akurat lodówki były obiektem westchnień Ukraińców. Dlatego nie odnotowano dotąd karawan na wschód tarabaniących niemieckie lodówki z Polski, ale na pewno widziano nowe samochody. Nie wiem natomiast jak niby mają z tego źródełka samego dobra skorzystać rolnicy, skoro ceny skupu były 20 groszy za łubiankę owoców. Poza tym, ze jest się ekonomistą, przydała by się niektórym decydentom także matematyka i elementarna logika.
angela
Brawo Panie Kazimierzu, a przede wszystkim dla autora notki. Tusk i platformersi, zwineli panstwo, wypchali lufzi za granice, Tusk osobiscie apelowal i sugerowal wyjazd. Nowe powstajace prywatne zaklady, zatrudniaja ludzi wg rachunku ekonomicznego. Zatrudniaja tanszych pracownikow. Trzy lata panstwo jest praktycznie w odbudowie. Zagraniczne sklepy i firmy dochodu nie daja. Wykorzystuja wszystkie luki prawne, zeby tego nie robic. Plus przyzwolenie platformy na jawne i z premedytacja okradanie panstwa przez karuzele VATowskie. Jak ruszyc Polske, skoro nie ma ludzi i zakladow.??? Jest jeszcze sprawa mieszkan, przeciez ci ludzie z Ukrainy, Bialorusi i innych panstw, pracujac tutaj, musza gdzies mieszkac. Placa ciezkie pieniadze za wynajem pokoju mieszkania. Znam wiele rodzin, ktore wynajem mieszkan Ukraincom postawilo na nogi finansowo. Oni nie przyjechali po zasilki, oni tutaj ciezko pracuja, i w ogromnym stopniu przyczynili sie do wzrostu PKB,i poprawy bytu wielu Polakow. Trzy lata rzadow  Zjednoczonej Prawicy, jak sie ma do 28 lat niszczenia Polski, z czego 8 lat niezwykle intensywnie. Przez 8 lat rozpasali sie na calego. Nie liczyli sie z niczym, rozwineli swoje przyczolki i przeszkadzaja reformom. Eldorado im sie skonczylo, dlatego tak trudno jest doprowadzic Polske do normalnosci, gdzie prawo jest respektowane, a nie lamane przez ludzi do pilnowania prawa powolanych. Mozna duzo pisac, tylko gorzej robic.  
xena2012
,,Brak precyzyjnych danych na temat obcokrajowców w Polsce Jak pisze autor może to być od  jednego miliona do trzech.To o czym tu dyskutować jeśli nie mamy nawet tak podstawowej wiedzy jak ilość napływających imigrantów.? Szokujace!
Zygmunt Korus
Premier Morawiecki oficjalnie wspomniał o 3 mln Ukraińców w Polsce. Ja wiem od innych (licznych polskich pracodawców) i ze swoich obserwacji, że są to zazwyczaj antypolscy nacjonaliści, ludzie roszczeniowi inaczej (butni), bezczelni, w przyszłości groźni. Prowadzeni w głębi ducha na pasku znanego programu zaatakowania Polski (przynajmniej jej wschodnich rubieży) przez obecnych ideologów Bandery sterujących tą kwestią i pieniędzmi od dawna z Kanady. Teraz utwierdzeni dobrymi efektami (dla nas tragicznymi), jakie dało rządowe chazarstwo oligarchiczne wspierane przez sam Izrael już w Kijowie. Czy kogoś z naszych (OBECNIE, bo niedawnej swołoczy "POpolskiej" to wiadomo, że nie) obchodzi ten aspekt niebezpieczeństwa, jaki wisi nad Polską? To m.in. 6 mln Kresowian, zawiedzionych taką bezsensowną polityką włażenia bez wazeliny Poroszence et consortes w odbyt, mimo że ten co jakiś czas oddaje "Warszawce" z liścia, zagłosowało tak jak widzieliśmy niedawno. Proszę zwrócić uwagę na jeszcze taki aspekt ekonomiczny: zastępowanie Polaka tańszym imigrantem zarobkowym spycha naszą gospodarkę w niebyt, poprzez wysysanie krwi w całym społeczeństwie, bo można tak niezauważalnie przemieszczać całe masy społeczne i podmieniać narody wciskając kit, że to jest konieczne w ramach niby potrzebnej konkurencji (cięcie kosztów!), owe niskie zarobki. W tej koncepcji u Niemca zarabia się 10 razy lepiej niż w Polsce, a Ukrainiec u nas dostaje 4 razy tyle niż u siebie. Czyli nadal Balcerowicz ze swoją przygraniczną konwergencją (naczyń połączonych, co im się rzekomo meniski same wyrównają) i polityką transgranicznych regionów, na czym tylko, jak widzimy po skutkach, wygrali Niemcy (nie tylko zresztą u nas, bo to samo przez całe lata obserwowałem we Włoszech (głównie pohabsburgskich, Północnych), jak, skuli (to po śląsku, czyli wskutek) Niemca, pikowali coraz szybciej w dół. Aż w końcu pierdyknęło, i za chwile usłyszymy o italbrexicie. Bo o polexicie już mamy na tapecie. Warto też zwrócić uwagę na to porównanie: 3 mln Ukraińców, a 187,8 tys. legalnych. Jakiż czarny rynek, szara strefa, kryminogenne środowiska, cale obce grupy społeczne. Kto nad czymś takim panuje? Jak Bruksela się godzi na takie dziursko graniczne, bo to nawet nie sito czy przetak przecież! Rzecz jasna, że lepiej jak TOTO migruje (w sensie "tam i z powrotem"), niż miałoby zostać nad Wisłą na stałe, ale jednak przemieszcza się po Polsce i może w jakimś wybuchowym momencie stać się naprawdę wrogą armią, mającą rozeznanie w terenie, co nie jest przecież tylko gdybaniem, kiedy się słyszy coraz głośniejsze, jawne pogróżki i roszczenia terytorialne wobec Warszawy. Ostatni incydent z Cmentarza Orląt pokazuje, że już nawet pokrętny Czap(k)utowicz musiał z głębi siebie "puścić bąka" (ostrzeżenie na polu bitwy gazem z jednej pompki).  
Anonymous
O Rafalskiej i zakazie pracy w soboty czytaj tu nczas.com Erewań to jest w głównym ścieku. Rzuć okiem tu naszeblogi.pl Przykro mi jeżeli wnioski wywołują dyskomfort z dysonansu.
Jan1797
Gniewko, tak się składa, że z Markiem i Kazimierzem zasadniczo muszę się zgodzić. Choć faktem jest, że Ukraińcy trendami swej polityki zniechęcają zdecydowanie do siebie. Tam ciągle jest bałwochwalcze zachowanie wobec Niemiec i jest to ich problem.
Jan1797
Gniewko, tak się składa, że z Markiem i Kazimierzem zasadniczo muszę się zgodzić. Choć faktem jest, że Ukraińcy trendami swej polityki zniechęcają zdecydowanie do siebie. Tam ciągle jest bałwochwalcze zachowanie wobec Niemiec i jest to ich problem.
Gniewko
@KazimierzJarząbek pan tak uważa, bo twierdzi, że antypolskie posunięcia banderowskiej Ukrainy to wynik działań ruskich służb, czyli że rząd Ukrainy jest sterowany z Moskwy. 2+2=4 inaczej nie wychodzi
Kazimierz Jarząbek
@ Gniewko "...uważa pan, że cały rząd ukraiński jest Moskiewską agenturą ?" Przecież to nie są moje słowa. Wyjaśniam, gra służb jest subtelna, np. podpisał Pawlak z Tuskiem umowę gazową niekorzystną dla Polski i to wcale nie oznacza, że byli agentami.
Gniewko
@Marek1taki Radio Erewań się odezwało.
Gniewko
@KazimierzJarząbek co za brednie pan wypisuje, to rząd banderowskiej Ukrainy atakuje Polskę i Polaków, czyli że uważa pan, że cały rząd ukraiński jest Moskiewską agenturą ?
Kazimierz Jarząbek
"Nie bądź pan śmieszny i żałosny jednocześnie." Hm... atak ad personam -- dziecinada.  Kreml dysponuje sprawnymi specsłużbami i bogatym doświadczeniem. Rosja od zawsze steruje poczynaniami narodowców na Ukrainie.  Aktualnie, Rosja uruchamia ataki na rząd PIS z pozycji niby prawicowych w kraju i z Brukseli, Berlina i Paryża przy pomocy różnych niedobrych Chłopców i brzydkich Dziewcząt. Pozdrawiam serdecznie P.T. Dyskutanta, K.J. :)  
Gniewko
Z tego wynika, że władze Ukrainy składają się z rosyjskich agentów. Nie bądź pan śmieszny i żałosny jednocześnie.
Gniewko
Tu coś o zdaniu Węgrów o banderowskiej Ukrainie i ich stosunku do mniejszości. youtube.com
Kazimierz Jarząbek
@ Gniewko Toć próbuję wytłumaczyć, że "ukraińscy banderowcy" są inspirowani i sterowani przez Moskwę, tak samo jak polscy faszyści tudzież połowa protestujących przy każdej okazji "Obywateli RP".
Anonymous
No to będą mieli kłopot z wydawaniem w Polsce skoro rząd planuje zakaz handlu w soboty: ekspedyt.org Akurat nie potępiam tego posunięcia PiS, bo już przy zakazie niedzielnym wiedziałem, że nie chodzi o wartości religijne, rodzinne, ochronę pracowników przed wyzyskiem, tylko o pozyskanie tysięcy pracowników handlu w produkcji. W ramach wojny hybrydowej trwa wojna handlowa, a my jesteśmy z długami i na dorobku, i jeszcze nowe zobowiązania po przegranej wojnie z Izraelem. Trzeba zapierdalać, żeby na to wszystko starczyło.  
Gniewko
Wróg naszego wroga niekoniecznie jest naszym przyjacielem. Jeśli rząd nadal będzie popierał Banderowców i zwalczał Polaków na wschodzie to poparcie będzie mu gwałtownie spadać.  Uległość wobec środowisk żydowskich, też nie przysporzy mu popularności. Rosja jest naszym wrogiem ale groźniejsza jest banderowska Ukraina.
Kazimierz Jarząbek
@ Gniewko Kreml podkręca stosunki polsko-ukraińskie (także polsko-litewskie i polsko-żydowskie) a Pan mu pomaga. -- Polska racja stanu jest inna, nieprawdaż?
Gniewko
Szczególnie z naszymi przyjaciółmi Banderowcami. Uległość nigdy nie popłaca.
Kazimierz Jarząbek
1. Chwalę Autora za napisanie rozsądnego artykułu dotyczącego m.in. zdrowych relacji z naszymi sąsiadami: Ukraińcami i Białorusinami. 2. Do Szanownych Kolegów Blogerów krytykujących tę publikację: powściągnijcie wodze krytykanctwa, bądźcie bardziej sprawiedliwi, przestańcie praktykować filozofię Kalego.  Pozdrawiam  serdecznie Wszystkich, Kazimierz Jarząbek  
Gniewko
Te miliardy wydane w Polsce to te same, które zostały zabrane Polakom, którzy nie mogą znaleźć pracy, bo wszystkie miejsca zajmują obcy wypychający Polaków z rynku pracy.
trawa
Ale to nie są pieniądze "rozdane", a tym bardziej nie rozdane przez państwo,  tylko otrzymane od przedsiębiorców jako zapłata za wykonaną pracę. Powstałe przy wykonywaniu tej pracy towary lub usługi są sprzedawane, a ich producent zarabia (można to też szumnie nazywać zwiększaniem PKB, ale to już rzeczywiście trzeba chyba być ekonomistą...). I płaci podatki. "Ale po co Ukrainiec ma kupować polskie lodówki, skoro są 4 razy droższe?" Większość towarów  jest droższych, ale akurat sprzęt AGD jest tańszy w Polsce. stacjabalkany.pl
Dark Regis
Przepraszam, że zapytam: Pan jest ekonomistą? Zdanie: "To także miliardy zostawiane w Polsce przy dokonywaniu przez nich zakupów" jest chyba jakieś dziwne. ;)) Skąd niby te miliardy? Chyba to są właśnie te miliardy, które nie przepłynęły przez polskie rodziny? Jeśli to jest metoda na dochód państwa, to dlaczego rząd nie rozda po prostu wszystkich pieniędzy z budżetu Polakom, niech sobie kupują co chcą, potem pieniądze wrócą i znów niech rozda i tak ad libitum. Prawda jakie to śmiesznie proste? Szkoda, że Goldman z Sachsem na to nie wpadł. Poprawię zatem ten tekst: "w ub.r. wszyscy cudzoziemcy, którzy u nas przebywali, zostawili resztkę z tego co zarobili, która była w wysokości aż 41,5 mld zł, stymulując przy tym najtańsze usługi i głównie zachodnie sklepy spożywcze wielkopowierzchniowe". Inna sprawa, gdyby zostawili pieniądze, a z Polski wywieźli towary, jako pewną formę eksportu. Ale po co Ukrainiec ma kupować polskie lodówki, skoro są 4 razy droższe? Oni też potrafią liczyć. Wywożenie pieniędzy z Polski ma chyba ujemny wpływ na PKB?