Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gospodarz dobry i zły czyli o banderze statków morskich
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Z diagnozą się zgadzam. W notce opisany jest realny efekt tego, jak państwo potrafi własnymi regulacjami wypchnąć biznes pod obcą banderę. Jednak z wielu komentarzy przebija taka rada: trzeba mądrzejszych i sprawniejszych rządzących, którzy lepiej uregulują i lepiej pokierują państwowymi firmami.Ja stawiam inną tezę: problem nie polega na tym, kto reguluje i zarządza, tylko jak wiele sfer życia i gospodarki w ogóle zostało oddanych politykom i urzędnikom. Niezależnie od tego, czy nazwiemy to etatyzmem, socjalizmem, kapitalizmem państwowym, czy rozbudowaną rolą państwa, mechanizm jest ten sam: im więcej decyzji o biznesie zapada przy biurku urzędnika, tym mniej pola do zwykłego rachunku ekonomicznego i tym gorsze bodźce dla armatorów. Dlatego należy nie rozważać wymiany złego gospodarza na dobrego, ale rozważyć maksymalne ograniczenie samej funkcji polityka do zajmowania się tylko prawem karnym, policją, wojskiem i ochroną własności, a całą resztę – w tym żeglugę – zostawić należy prywatnym przedsiębiorcom działającym na rynku, gdzie przegrywa nie ten, kto ma słabszy dostęp do regulacji, tylko ten, kto gorzej liczy koszty i ryzyko.Innymi słowy: gdy urzędnik – nawet najuczciwszy i najinteligentniejszy – zaczyna sterować biznesem, zamiast tylko pilnować przestrzegania prawa karnego i cywilnego, to wcześniej czy później wypacza mechanizm zysku i straty, który jest jedynym realnym kompasem przedsiębiorczości. W Polsce właśnie to robimy od lat: zamiast ograniczyć państwo do roli strażnika umów i własności, wpychamy je w rolę współgospodarza, właściciela, aktywnego przedsiębiorcy, który rozdziela przywileje, dotacje i wyjątki, a potem dziwimy się, że rynek nie działa. Póki nie zrozumiemy, że sama ta logika sterowania gospodarką jest błędna, póty będziemy kręcić się w kółko – zmieniając polityków na stanowiskach, ale nie zmieniając destrukcyjnych reguł gry.Mniejsza o to, jak to, co mamy nazwiemy –  czy socjalizm, czy etatyzm, czy interwencjonizm państwowy. Mniejsza o to, czy moje propozycje nazwiemy wolnym rynkiem, wolnorynkowym kapitalizmem czy kapitalizmem dzikim. Liczy się istota rzeczy, a nie nazwy. Nazwę to opisowo, by nie schodzić na manowce dyskusji o definicjach słów: im większa część gospodarki jest zarządzana i regulowana politycznie, tym biedniejsze i bardziej kruche jest społeczeństwo, im większa część jest zostawiona prywatnym właścicielom, konkurencji i dobrowolnym umowom, tym większa szansa na wzrost i bogacenie się zwykłych ludzi. W tym sensie Polska potrzebuje znacznie więcej wolnorynkowego kapitalizmu – jako realnego ograniczenia pola dla polityków i urzędników – a znacznie mniej socjalizmu i etatyzmu, czyli sterowania, dotowania i ratowania biznesu z poziomu państwa.
Grzegorz GPS Świderski
Znów dałem się wciągnąć w pułapkę, w jałową dyskusję o definicjach — zeszliśmy na manowce, omijając istotę sprawy. To bez sensu. Więc zaraz napiszę mój pierwszy komentarz jeszcze raz.
seafarer
@ GPS Ludzie zmądrzeli, bo to była droga donikąd.
seafarer
@ GPS Dlatego, ustrój gospodarczy w Polsce to wolny rynek a nie socjalizm czy też etatyzm, gdyż obydwa nie przetrwały. Natomiast co do etatyzmu to zgodzę się, że w naszym wolnym rynku, szczególnie unijnym, jest go trochę za dużo. 
Grzegorz GPS Świderski
Dokładnie tak samo nieracjonalny jest socjalizm i etatyzm.
seafarer
@ GPS Nie, zabójstwa i kradzieże nie są racjonalne, wynikają głównie z emocji i chwilowych okoliczności, również mafie na dłuższą metę nie są racjonalne, bo prędzej czy później dosięga ich ręka sprawiedliwości. Z czego wniosek, że zabójstwa, kradzieże i mafie nie spełniają kryteriów racjonalnego działania.  
Grzegorz GPS Świderski
A konkretnie co splagiatowałem?
Grzegorz GPS Świderski
No i gdzie na świecie mamy ten dziki kapitalizm?
Grzegorz GPS Świderski
Decyzje o tym, by kogoś okraść czy zabić są też najczęściej racjonalne. Każdą mafię tworzą ludzie podejmujący racjonalnie decyzje. No i niby co z tej racjonalności wynika?
seafarer
@ GPS - Politologia to nie moja bajka ale AI twierdzi, że jest: „Dziki kapitalizm” w politologii oznacza fazę gospodarki rynkowej pozbawioną skutecznych regulacji państwowych, cechującą się wyzyskiem, brakiem ochrony praw pracowniczych i prymatem zysku nad dobrem wspólnym. Charakteryzuje go wysoka konkurencja, nieograniczona akumulacja kapitału, utowarowienie ludzi i środowiska oraz erozja demokracji na rzecz interesów rynkowych
spike
@świrderski - prawie wszystko co publikujesz to plagiaty, a więc kradzież, a do tego przyprawione twoim chamstwem i oszczerstwami, jakiego tu się dopuszczasz, "idź precz, odczep się" od NB.
u2
"zarabiać będą budżety Niemiec i Portugalii"  Z całym szacunkiem, ja jako stary szczur lądowy nie rozumiem polskiego Pomorza. Ciągle tam głosujecie na Tuska, który jest ekspozyturą niemieckich służb. Ja poznałem się na nim dopiero w roku 2009, że to antypolski szkodnik. Niemcy nadal sądzą, że to proniemiecki polityk. Ale jak widzę ile złego zrobił dla Unii, np. Brexit i kryzys migracyjny, to nawet na miejscu Niemców, wyrzuciłbym takiego agenciaka na zbity pysk :)
seafarer
@ GPS Człowiek jest istotą racjonalną (gdyby nie był to selekcja naturalna, kluczowy mechanizm ewolucji, nie dopuściłaby do tego, aby przetrwał). O tym jak są urządzone państwa decydują ludzie więc to, że każde państwo stosuje mniej lub bardziej etatyzm wynika z racjonalnych decyzji. 
Grzegorz GPS Świderski
Dlatego, że każde państwo stosuje mniej lub bardziej etatyzm.
seafarer
@ GPS - 'W idealnym stanie tego nie ma nigdzie' Zgadzam się, nie ma tego nigdzie. Ja uważam, że nie ma nigdzie ponieważ taki system to utopia. Niemniej chętnie bym usłyszał pańską opinię dlaczego nie ma nigdzie. 
Grzegorz GPS Świderski
Nie istnieje takie pojęcie w politologii. 
seafarer
@ GPS Proszę wskazać, pan jest fanem tej (przedpotopowej) formy rozwoju.
Grzegorz GPS Świderski
Te dzielnice nędzy są w państwie socjalistycznym, więc nie ma się co dziwić, że jest w nich nędza. Brazylia stosuje wysokie cła, ma rozbudowaną biurokrację i bariery dla inwestycji zagranicznych, a system regulacji pracy i podatków jest bardzo rozbudowany. Dodatkowo wiele sektorów takich jak bankowość, surowce, budownictwo, nieruchomości etc. funkcjonuje w praktyce jako oligopole powiązane z polityką, co tworzy system kumoterski niszczący realnie wolny rynek. W Brazylii jest sporo programów socjalnych, silne regulacje i wysokie podatki — dlatego mają nędzę. Podobnie mamy w Polsce stąd też dużo biedy. Jedynym sensownym rozwiązaniem prowadzącym do dobrobytu jest wolnorynkowy kapitalizm. W idealnym stanie tego nie ma nigdzie. W praktyce jest tylko więcej lub mniej socjalizmu czy wolnego rynku. W Polsce i Brazylii mamy więcej socjalizmu a mniej wolnego rynku, stąd bieda.
Grzegorz GPS Świderski
A czym się różni dziki od niedzikiego? Gdzie jest ten dziki, a gdzie niedziki?
seafarer
@ GPS - Według pana przejawem socjalizmu jest m.in państwowa opieka społeczna. Jak pan godzi fawele (dzielnice nędzy w Rio de Janeiro i São Paulo) z socjalizmem, gdzie nie ma żadnej opieki społecznej?
seafarer
@ GPS Nawet zakładając, że tak jest jak pan mówi (wg mojej opinii tak nie jest) to i tak polska gospodarka rozwija się efektywniej i z większym pożytkiem dla ludzi, niż rozwijałaby się realizując 'dziki' kapitalizm.
Grzegorz GPS Świderski
Państwo polskie realizuje wszystkie postulaty klasycznej socjaldemokracji. Wykazałem to wielokrotnie w wielu notkach blogowych, które można znaleźć, szukając po słowie kluczowym "gps65". Moja teza jest poprawna, bo jest solidnie uzasadniona.A tu porównanie procentowe PiS-u z PO, na ile każda z tych partii jest socjaldemokracją: Polska to socjaldemokracja. W skrócie: PiS można przypisać ok. 91% zgodności, a rządom PO: 78%. Polska jest dużo bardziej socjalistyczna i etatystyczna niż wolnorynkowa i to pokazują wszystkie rzetelne badania.
Grzegorz GPS Świderski
Kraje III-go świata najbardziej intensywnie rozwinęły socjalizm.
seafarer
@ GPS - 'Państwo w socjalizmie' Stawia pan błędną tezę, nasze państwo nie jest idealne ale nie jest państwem socjalistycznym. A ponieważ podstawowa teza jest błędna to i pozostałe wnioski są też błędne. 
seafarer
@ GPS - 'To jest cholernie zdrowe' No cóż, w tej sprawie nie dojdziemy do porozumienia. Ja uważam, że to jest cholernie chore. Ludzkość już to przerabiała (i jeszcze przerabia w krajach tzw III-go świata) i nigdy do tego nie wróci. Dziki, wolnorynkowy kapitalizm nie przyspiesza rozwoju ale wręcz go opóźnia. Najlepszym przykładem są wspomniane przeze mnie kraje III-go świata, były zacofane i nadal są zacofane. A poza tym jest to złe co do zasady. Co wart jest rozwój gospodarczy, który człowieka doprowadza do nędzy? Rozwój jest dla człowieka a nie człowiek dla rozwoju.