Otrzymane komantarze

Do wpisu: Amerykański Kongres - nigdy więcej słów 'on' i 'ona' ...
Data Autor
Tomaszek
Ja co o poniektórych na tym blogowisku od dawna piszę toto . Wcale mnie nie cieszy że to gender inclusive . Żeby było śmieszniej to mam to w dupie , co i Panu polecam . Takie zwykłe staropolskie manie w d... bez podtekstów .
Anonymous
Kongres kongresem ale co tam z przywilejami dla drogiej bandery?
Ptr
Wyśmiewamy te podłe dziwactwa lewackie , trochę przez to je lansujemy, bo każdy już wie co jest poprawne. Ale to za mało , aby sie  przed tym obronić. Potrzebna analiza przyczyn. I na pewno jest ich wiele. Najperw ogłoszono totalną urawniłowkę demokratyczną - wszyscy równi. Ale wówczas żadne wartości nie są lepsze od braku wartości. Idąc dalej ludzie pozbawieni pewnych wartości , gdyż je odrzucili, mają swoje sposoby aby ich antywartości były równiejsze niż cała reszta. I to działa. Gorsze wypiera lepsze , a ten zysk utwierdza za pomocą pieniędzy. Stany przestały być republiką , stały się oligarchią nowobogackich. Tylko tyle ,że teraz ujrzeliśmy , że za piekną fasadą nie ma już wartości. Rządzi ulica, a ulicą rządzą oligarchowie.  
Do wpisu: Projekt "bandera & tsue"
Data Autor
Tomaszek
@TH Temat nie wyborczo głosodajny . To można kręcić po wolutku . Najdrożsi są jak zwykle ci co o taniosci krzyczą najgłośniej . Interes się kręci i ponarzekać można i nikt nie naciska . A marynarze sobie i tak pływają bez specustawy . Sielanka . No i krowa będzie wdzięczna za ogłuszenie prądem przed śmiercią . Cielak zagłosuje pewnie z wdzięczności na kogo trzeba .
seafarer
@ Kazimierz Kozio ... "agitujac za interwencjonizmem panstwowym, nie powinien pan unikac wskazania skad znalezc na to srodki" Opacznie pan wszystko rozumie, to nie jest interwencjonizm, tylko dostosowanie przepisów dot. ubezpieczeń do wymogów światowego żeglugowego rynku pracy. W Unii dawno to już zrozumieli, pierwsze wytyczne w tej sprawie zostały wydane w 1997r, a następnie zrewidowane w 2004r., które obowiązują aktualnie. Wskazania środków też nie unikam. Wyliczenia załączone do oceny skutków regulacji pokazują, że w 1-szym roku, przy założeniu, że 10 statków zostanie zarejestrowanych pod polską banderą, wpływy brutto do budżetu (teraz ich nie ma bo tych statków pod polską banderą też nie ma) wyniosą 7,54 mln. zł., a wydatki budżetu wyniosą 2.08 mln. zł., czyli w budżecie zostanie 5.46 mln zł. na czysto. Gdzie więc jest ten pański interwencjonizm. A co do pańskiego kolegi marynarza, który 'czuje sie bezpieczniej pod "tania" bandera ... [i] zawsze wyraza swoj bardzo negatywny stosunek do wszystkich projektantow nowego lepszego ukladu', to proszę mu powiedzieć, że jego poczucie bezpieczeństwa jest złudne, bo jak się nic nie nie zmieni w polskich przepisach o ubezpieczeniach społecznych dotyczących marynarzy, to wkrótce zostanie bez pracy. Bo jego armator weźmie sobie marynarzy z Ukrainy, Kaliningradu, czy też Filipin, za których ubezpieczeń społecznych nie musi płacić, a za polskich marynarzy od czasu wyroku TSUE z 8-go maja 2019r. ma obowiązek płacić według stawek ogólnie obowiązujących pracowników w Polsce. A to oznacza dla armatora blisko 14-krotny wzrost pozapłacowych kosztów pracy (przy dalszym zatrudnianiu marynarzy z Polski). Polscy marynarze są cenieni na żeglugowym rynku pracy za swój profesjonalizm, niemniej przy takiej różnicy kosztów, skutek jest łatwy do przewidzenia. Zresztą nie trzeba przewidywać. to już się dzieje. jedna z dużych agencji crewingowych w Gdyni przeprowadziła analizę zapotrzebowania na marynarzy z Polski i okazuje się że to zapotrzebowanie od maja do grudnia ub.r. spadło 10 %. Nie jest więc trudno policzyć, kiedy polscy marynarze znikną z unijnego (jeżeli nic się nie zmieni w polskich przepisach dot. ubezpieczeń marynarzy), żeglugowego rynku pracy. proszę więc o tym wszystkim powiedzieć koledze marynarzowi. 
seafarer
@ Tomaszek - 'Bo pięć lat rządów PIS i nic' I pan się tym strasznie martwi ... ?!
Tomaszek
Ot co Panie Kazienty . I tak wychodzi na moje . Ale może jak chłopy kasę biorą to może coś by tak zrobili , choć jakąś zagraniczną ustawę do tłumacza zanieśli . Na pięć lat to może nie za dużo . 
Tomaszek
@TH Tym bardziej trzeba działać . Bo pięć lat rządów PIS i nic . Czas płynie a tu nic . Gorzej zapaść postępuje . Jakieś piątki dla zwierząt . Potem zwierzęta na PIS pewnie z wdzięczności zagłosują . Krowa będzie wdzięczna , że ją prezes przed śmiercią prądem ogłuszyć kazał .
Kazimierz Koziorowski
moj znajomy, marynarz z wieloletnim stazem, ktory mowi ze bez porownania lepiej zarabia i czuje sie bezpieczniej pod "tania" bandera anizeli pod nasza, ktorej "dobrodziejstwa" tez doswiadczyl, - zawsze wyraza swoj bardzo negatywny stosunek do wszystkich projektantow nowego lepszego ukladu, ktorzy chcieliby mu pomoc, cos na miare tego do czego pan agituje. zostawcie w spokoju marynarzy i wlascicieli statkow a ci beda wiedziec najlepiej jak i czy w ogole uprawiac tez zawod i ciagnac ten biznes. no i prosze nie zapominac ze agitujac za interwencjonizmem panstwowym, nie powinien pan unikac wskazania skad znalezc na to srodki. ostatecznie kazdy podatnik bedzie sie musial dorzucic zeby uprzywilejowanej grupie zrobic dobrze. zgoda ze byloby pieknie gdyby polska bandera znow wrocila na oceany jednak jest wiele innych strategicznych i wazniejszych dziedzin gospodarki ktore III RP zaorala, wiec porownujac nasze mizerne mozliwosci do panstw poteg morskich, gratuluje wytrwalosci w biciu piany. na koniec prosze o wyliczenie ile resortow, centralnych urzedow, sluzb zajmuje sie zegluga i marynarzami w III RP, co powinno naprowadzic na temat urzedniczego pasozytnictwa na tejze branzy i jednej z glownych przyczyn wycofywania sie jej pod bandery bezproblemowe. dlaczego nie mozna zintegrowac nadzoru urzedniczego do paru biurek w strazy granicznej? moze dlatego ze zbyt wielu krewnych i znajomych krolika stracilloby zywiciela...
tricolour
@TH Jestem realistą. Na dodatek jednym z niewielu na tym blogu, którzy są pa Pana stronie i piszę, że trzeba regulacje wprowadzić. Te, o których Pan pisze w kółko macieju. Tyle, że realizm polega na tym, że Pan pisze i niewiele sie dzieje, bo są "ważniejsze" sprawy dla ludzi stojących nad grobem, niż jakaś kasta marynarzy. Wróbelki, futrzaki, pędraki, nienarodzone, ale i niezdrowe - o, to jest coś! Za to ma być nagroda. I wie Pan co? Obym sie mylił! Chętnie. Bo ja zaliczam sie do tego wąskiego grona ludzi, którzy ciesza się, gdy czasem sie mylą...
seafarer
@ tricolour - 'nie dacie sobie rady ... Będziecie ginąć w samotności i ciszy' O lal, la ... ale z grubej beczki pan pojechał. Może jakieś protokoły mędrców Syjonu by pan machnął, zamiast marnować swoje talenty na moim skromnym blogu ...
tricolour
@TH Nie, panie Hatalski, nie dacie sobie rady. Gdybyście mieli dać, to byście już dali. Wasz los to nie są futerkowce, przez ratowanie których taki jeden chce obłaskawić św. Piotra. Wasz los nikogo - poza Wami samymi - nie interesuje. Może to by się zmieniło gdybyście dołączyli do Lempartowej, ale nie dołączyliście. Będziecie ginąć w samotności i ciszy. Jak do tej pory. I proszę się nie zasłaniać czyimiś zaniedbaniami, skoro macie swoje własne, przez lata udoskonalane.
seafarer
@ Tomaszek Ponad dwadzieścia lat dewastowania gospodarki morskiej (za rządów innych opcji politycznych niż PiS) zrobiło swoje, ale damy sobie radę ...
Tomaszek
Coś mi to wszystko wygląda jak podstawianie nóg samemu sobie . Projekty i założenia są , Większość póki co też ? W czym problem . Może w tym , że po rozwiązaniu problemu problemu nie będzie ? Jeżeli jednak brak czegoś  , to trzeba to może dać do tłumacza rozwiązania z krajów Unii , które tego problemu nie mają i głosować . Będzie taniej i szybko .Większość jak pisałem póki co jest .A może Lemparta i się też nie boicie ???? . 
paparazzi
vendeeglobe.org
paparazzi
Solo dookoła świata vendeeglobe.org
Do wpisu: Cmentarz w czasie zarazy
Data Autor
seafarer
@ ruisdael Tam nie pójdą ... jeszcze chyba tyle wstydu mają.
Proszę za dużo o nim nie pisać bo zdewastują.
Do wpisu: Zaraza, aborcja i atakowanie kościołów ...
Data Autor
Anonymous
@Pani Anna Matka Kurka stawia dzisiaj tezę "Tego pożaru już nikt nie ugasi – schyłkowa AWS!" kontrowersje.net Pani wyjaśnia patomechanizm "... degrengolada i zniechęcenie ma też wiele wspólnego z osobą Morawieckiego, człowiekiem, który zarówno w rządzie Tuska jak i PIS ma ogromne wpływy, bankstera posługującyego się korpometodami do realizacji celów, kogoś, kogo nie akceptuje przynajmniej połowa elektoratu i większość obozu PIS. Przyniesiony w teczce, od razu wywindowany..." Mało kto jeszcze wierzy, że PiS jest czymś więcej niż parawanem dla prowadzenia przez agenturę polityki na Polsce i Polakach.
Anonymous
@HT Duża konsekwencja w unikaniu odpowiedzi. Równa zarzucaniu tego mnie - bezasadnym co łatwo sprawdzić.
Pani Anna
TH Ja również widzę to zafiksowanie na osobie Kaczyńskiego, ale jednak nie możemy zamykać oczu na to, że wiek, choroby i przeżyte traumy robia swoje, od przynajmniej pół roku Prezes nie jest już sobą. Nie możemy również nie brać pod uwage natury polityków, a raczej "polityków", którzy zwyczjnie walczą o schedę, a przynajmmiej o ugranie jak najwięcej dla siebie. Ta degrengolada i zniechęcenie ma też wiele wspólnego z osobą Morawieckiego, człowiekiem, który zarówno w rządzie Tuska jak i PIS ma ogromne wpływy, bankstera posługującyego się korpometodami do realizacji celów, kogoś, kogo nie akceptuje przynajmniej połowa elektoratu i większość obozu PIS. Przyniesiony w teczce, od razu wywindowany na najwyższe stanowiska po prostu musi budzić naturalny opór i niechęć tych, którzy w PIS byli niemal od zawsze i od zawsze stali przy Kaczyńskim w najtrudniejszych chwilach. To zafiksowanie na osobie Morawieckiego i budowanie mu na siłę pozycji jako swojego następcy budzi i zdumienie i przerażenie. Nie można być na to ślepym. Takie działania w każdej organizacji podejmuje człowiek, który albo całkowicie oderwał się o rzeczywistości i nie widzi już pewnych skutków swoich działań, albo ktoś, kto wręcz chce te organizacje rozwalić. Przykre to, bo mam do tego człowieka najwyższy szacunek, za wszystko to, czego do tej pory dokonał i nie widzę innego polityka jego formatu.
tricolour
@TH Przyznam, że spodziewałem się więcej po Panu. Choćby z powodu sprawy, o którą od lat Pan bezskutecznie walczy - o tych nieszczęsnych marynarzy przegrywających własne zawodowe życie przez tanie bandery oraz upadek polskiej floty. Proszę o realizm: całą tę sprawę i jej ambasadora mają w głębokim poważaniu, a przecież jej ranga jest o niebo wyższa od zdolności wyprodukowania kożucha czy też odpowiedniego mięska dla Araba. Proszę tak uczciwie napisać: jaki priorytet ma to, o co Pan tak zabiega?
seafarer
@ tricolour - 'służalczość otoczenia' Oo, widzę, że się pan przestawił, z Kaczyńskiego na jego otoczenie. Jak nie kijem to pałką, nieprawdaż?
tricolour
@TH Tak po prawdzie, to pewnie nikt nie wierzy we wszechmocność rzeczonego, ale - gdy się chce zobaczyć - każdy może zauważyć służalczość otoczenia wobec niego. A służalczość ma to do siebie, że fałszuje rzeczywistość pomniejszaniem tych negatywnych spraw, które idolowi psują humor. Mamy tego dowody z ostatnich dni, gdy np. tzw piątkę dla zwierząt po cichu zdjęto z agendy i dano do wiecznej zmarzliny. Cicho, cicho, nic nie mówimy... A miał to być sztandarowy program cywilizacyjny. I co?
seafarer
@ hr.Levak-Levatzky Wie pan co mnie zadziwia? Wasza (przeciwników PiS-u) obsesja na punkcie JK. Każdą dyskusję sprowadzacie do jednego tematu - JK. Podziwiam pańską wiarę (i innych zwolenników opozycji) w wszechmocność, jeszcze niedawno  'zwykłego posła' a obecnie wicepremiera (co niektórzy elokwentni inaczej przekręcają na 'wiceministra').