|
|
Tomaszek @TH
Temat nie wyborczo głosodajny . To można kręcić po wolutku . Najdrożsi są jak zwykle ci co o taniosci krzyczą najgłośniej . Interes się kręci i ponarzekać można i nikt nie naciska . A marynarze sobie i tak pływają bez specustawy . Sielanka . No i krowa będzie wdzięczna za ogłuszenie prądem przed śmiercią . Cielak zagłosuje pewnie z wdzięczności na kogo trzeba . |
|
|
seafarer @ Kazimierz Kozio ... "agitujac za interwencjonizmem panstwowym, nie powinien pan unikac wskazania skad znalezc na to srodki"
Opacznie pan wszystko rozumie, to nie jest interwencjonizm, tylko dostosowanie przepisów dot. ubezpieczeń do wymogów światowego żeglugowego rynku pracy. W Unii dawno to już zrozumieli, pierwsze wytyczne w tej sprawie zostały wydane w 1997r, a następnie zrewidowane w 2004r., które obowiązują aktualnie. Wskazania środków też nie unikam. Wyliczenia załączone do oceny skutków regulacji pokazują, że w 1-szym roku, przy założeniu, że 10 statków zostanie zarejestrowanych pod polską banderą, wpływy brutto do budżetu (teraz ich nie ma bo tych statków pod polską banderą też nie ma) wyniosą 7,54 mln. zł., a wydatki budżetu wyniosą 2.08 mln. zł., czyli w budżecie zostanie 5.46 mln zł. na czysto. Gdzie więc jest ten pański interwencjonizm. A co do pańskiego kolegi marynarza, który 'czuje sie bezpieczniej pod "tania" bandera ... [i] zawsze wyraza swoj bardzo negatywny stosunek do wszystkich projektantow nowego lepszego ukladu', to proszę mu powiedzieć, że jego poczucie bezpieczeństwa jest złudne, bo jak się nic nie nie zmieni w polskich przepisach o ubezpieczeniach społecznych dotyczących marynarzy, to wkrótce zostanie bez pracy. Bo jego armator weźmie sobie marynarzy z Ukrainy, Kaliningradu, czy też Filipin, za których ubezpieczeń społecznych nie musi płacić, a za polskich marynarzy od czasu wyroku TSUE z 8-go maja 2019r. ma obowiązek płacić według stawek ogólnie obowiązujących pracowników w Polsce. A to oznacza dla armatora blisko 14-krotny wzrost pozapłacowych kosztów pracy (przy dalszym zatrudnianiu marynarzy z Polski). Polscy marynarze są cenieni na żeglugowym rynku pracy za swój profesjonalizm, niemniej przy takiej różnicy kosztów, skutek jest łatwy do przewidzenia. Zresztą nie trzeba przewidywać. to już się dzieje. jedna z dużych agencji crewingowych w Gdyni przeprowadziła analizę zapotrzebowania na marynarzy z Polski i okazuje się że to zapotrzebowanie od maja do grudnia ub.r. spadło 10 %. Nie jest więc trudno policzyć, kiedy polscy marynarze znikną z unijnego (jeżeli nic się nie zmieni w polskich przepisach dot. ubezpieczeń marynarzy), żeglugowego rynku pracy. proszę więc o tym wszystkim powiedzieć koledze marynarzowi. |
|
|
seafarer @ Tomaszek - 'Bo pięć lat rządów PIS i nic'
I pan się tym strasznie martwi ... ?! |
|
|
Tomaszek Ot co Panie Kazienty . I tak wychodzi na moje . Ale może jak chłopy kasę biorą to może coś by tak zrobili , choć jakąś zagraniczną ustawę do tłumacza zanieśli . Na pięć lat to może nie za dużo . |
|
|
Tomaszek @TH
Tym bardziej trzeba działać . Bo pięć lat rządów PIS i nic . Czas płynie a tu nic . Gorzej zapaść postępuje . Jakieś piątki dla zwierząt . Potem zwierzęta na PIS pewnie z wdzięczności zagłosują . Krowa będzie wdzięczna , że ją prezes przed śmiercią prądem ogłuszyć kazał . |
|
|
Kazimierz Koziorowski moj znajomy, marynarz z wieloletnim stazem, ktory mowi ze bez porownania lepiej zarabia i czuje sie bezpieczniej pod "tania" bandera anizeli pod nasza, ktorej "dobrodziejstwa" tez doswiadczyl, - zawsze wyraza swoj bardzo negatywny stosunek do wszystkich projektantow nowego lepszego ukladu, ktorzy chcieliby mu pomoc, cos na miare tego do czego pan agituje.
zostawcie w spokoju marynarzy i wlascicieli statkow a ci beda wiedziec najlepiej jak i czy w ogole uprawiac tez zawod i ciagnac ten biznes. no i prosze nie zapominac ze agitujac za interwencjonizmem panstwowym, nie powinien pan unikac wskazania skad znalezc na to srodki. ostatecznie kazdy podatnik bedzie sie musial dorzucic zeby uprzywilejowanej grupie zrobic dobrze. zgoda ze byloby pieknie gdyby polska bandera znow wrocila na oceany jednak jest wiele innych strategicznych i wazniejszych dziedzin gospodarki ktore III RP zaorala, wiec porownujac nasze mizerne mozliwosci do panstw poteg morskich, gratuluje wytrwalosci w biciu piany. na koniec prosze o wyliczenie ile resortow, centralnych urzedow, sluzb zajmuje sie zegluga i marynarzami w III RP, co powinno naprowadzic na temat urzedniczego pasozytnictwa na tejze branzy i jednej z glownych przyczyn wycofywania sie jej pod bandery bezproblemowe. dlaczego nie mozna zintegrowac nadzoru urzedniczego do paru biurek w strazy granicznej? moze dlatego ze zbyt wielu krewnych i znajomych krolika stracilloby zywiciela... |
|
|
tricolour @TH
Jestem realistą. Na dodatek jednym z niewielu na tym blogu, którzy są pa Pana stronie i piszę, że trzeba regulacje wprowadzić. Te, o których Pan pisze w kółko macieju.
Tyle, że realizm polega na tym, że Pan pisze i niewiele sie dzieje, bo są "ważniejsze" sprawy dla ludzi stojących nad grobem, niż jakaś kasta marynarzy. Wróbelki, futrzaki, pędraki, nienarodzone, ale i niezdrowe - o, to jest coś! Za to ma być nagroda.
I wie Pan co? Obym sie mylił! Chętnie.
Bo ja zaliczam sie do tego wąskiego grona ludzi, którzy ciesza się, gdy czasem sie mylą... |
|
|
seafarer @ tricolour - 'nie dacie sobie rady ... Będziecie ginąć w samotności i ciszy'
O lal, la ... ale z grubej beczki pan pojechał. Może jakieś protokoły mędrców Syjonu by pan machnął, zamiast marnować swoje talenty na moim skromnym blogu ... |
|
|
tricolour @TH
Nie, panie Hatalski, nie dacie sobie rady. Gdybyście mieli dać, to byście już dali. Wasz los to nie są futerkowce, przez ratowanie których taki jeden chce obłaskawić św. Piotra. Wasz los nikogo - poza Wami samymi - nie interesuje. Może to by się zmieniło gdybyście dołączyli do Lempartowej, ale nie dołączyliście.
Będziecie ginąć w samotności i ciszy. Jak do tej pory. I proszę się nie zasłaniać czyimiś zaniedbaniami, skoro macie swoje własne, przez lata udoskonalane. |
|
|
seafarer @ Tomaszek
Ponad dwadzieścia lat dewastowania gospodarki morskiej (za rządów innych opcji politycznych niż PiS) zrobiło swoje, ale damy sobie radę ... |
|
|
Tomaszek Coś mi to wszystko wygląda jak podstawianie nóg samemu sobie . Projekty i założenia są , Większość póki co też ? W czym problem . Może w tym , że po rozwiązaniu problemu problemu nie będzie ? Jeżeli jednak brak czegoś , to trzeba to może dać do tłumacza rozwiązania z krajów Unii , które tego problemu nie mają i głosować . Będzie taniej i szybko .Większość jak pisałem póki co jest .A może Lemparta i się też nie boicie ???? . |
|
|
paparazzi vendeeglobe.org |
|
|
paparazzi Solo dookoła świata vendeeglobe.org |