|
|
Anonymous "Nie wiemy, czy w Smoleńsku był zamach czy go nie było."
Wy nie wiecie. Kto chce to wie. |
|
|
Pers
Czasami występują bez awatara. Tak jak ty. |
|
|
JzL Olbrzymia tragedia. Ale dla tych czerwonych onuc to głupstwo. Chociaż zginęło przecież tylu ludzi z tamtej strony. Dla nich to jedynie okazja aby przywalić w PiS. Naprawdę to tylko Bolszewica-Targowica. |
|
|
sake2020 @Pers....Z tymi spekulacjami co by było gdyby to u nas spadłby samolot byłabym ostrozna.Ale przypuszczam że natychmiast mielibyśmy na łbie całe rosyjskie szefostwo,ogrodzony teren na który żadnemu Polakowi nie byłoby wolno wejść,własną komisję i sledztwo z panią Anodiną na czele.No i na pewno nie palili by świeczek na grobach polskich żołnierzy za to pan Graś w nieutulonym żalu chyba płacząc i smarkając przepraszał na kleczkach. |
|
|
JzL Sama nienawiść do prezydenta publicznie demonstrowana przez Tuska i jego ludzi mogła zainspirować rosyjskiego zbrodniarza z Kremla. Jego życzenie zostało spełnione i przybite żółwikiem. Dziś już wszyscy wiemy, że to była zbrodnia, a te wszystkie niedociągnięcia i zaniedbania związane z wizytą, były zaplanowaną akcją. Przecież Sikorski mówił: dorżniemy watahę. On nie żartował |
|
|
Tomaszek P.S.
Interes mieli duży podobnie jak Niemcy . Tusek to się ucieszył jak dzieciak pod choinką . Angela przyrżnęłą głupa z wulkanem i wysłałą Putlera jako swojego namiestnika . Małpiaty Obama uciekł na golfa , bo miał zakaz wcinania się . |
|
|
Tomaszek @TH
Wy nie wiecie a my wiemy . |
|
|
RinoCeronte Draństwo ma różne avatary... |
|
|
Pers
"skąd pewność, że Rosja nie miała interesu?"
Nie ma takiej pewności. Z pewnością nie płakali po tym jak Polska straciła prezydenta i prawie całe dowództwo armii (członka NATO).
Gdyby spadł samolot z Putinem i Szojgu w Polsce odbywałyby się na tę okoliczność msze dziękczynne.
Należałoby się jednak dokładnie przyjrzeć kto jeszcze miał z tego korzyść.
USA? WB? A może Izrael?
Te państwa mają możliwości i środki, żeby przeprowadzić taką akcję. Oczywiście pod warunkiem, że to był zamach a nie katastrofa lotnicza spowodowana ludzkim błędem.
|
|
|
JzL To był moment największego od odzyskania niepodległości upadku naszego państwa. W istocie była to próba złamania naszej wspólnoty, próba jej skokowego zdegradowania. Przecież gdybyśmy zaakceptowali, że nic się nie stało, i uwierzyli w rosyjskie - i niestety także warszawskie - kłamstwa, nie bylibyśmy godni niepodległości. Reszta byłaby kwestią czasu.
Ale to był także dzień wielkiej narodowej pobudki. Dzień, w którym Polacy dorośli do wielkich rzeczy. Dzień, który rozpoczął coś, co można nazwać propaństwowym zrywem. Zrywem, który przyniósł w Polsce ważną, fundamentalną w wielu wymiarach zmianę polityczną. Zmianę, która oparła się potężnym presjom, krajowym i zagranicznym. Także dlatego, że miała świadomość, że to gra o wysokiej stawce. Może nawet najwyższej.
To jest, moim zdaniem, najważniejsza lekcja płynącą z tej tragedii: Polska jest sprawą śmiertelnie poważną. Polska jest obowiązkiem, którego nie może odrzucić żadne z pokoleń. Polska będzie trwała tylko wówczas, gdy my będziemy tego chcieli. Ale jednocześnie: Polska może być wielka, potężna, mocna, bezpieczna, dostatnia, wierna sobie. Dokładnie taka, jaka miała być według projektu Lecha Kaczyńskiego.
I taka będzie.
wpolityce.pl |
|
|
paparazzi Wystarczy prześledzić jak było prowadzone "śledztwo". Tylko tyle. |
|
|
Jabe Skąd jakakolwiek pewność? |