Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gospodarz dobry i zły czyli o banderze statków morskich
Data Autor
jazgdyni
A ja cię znam. Kto pierwszy chciał przepłynąc przez przekop do Mierzei Wiślanej? No kto zdjecia publikował? A kto przedstawiając się jako libertarianin, kandydował, bodajże w Warszawie i chciał karierę w Konfederacji? Ty, czy nie ty?Stosunek do ciebie mam kiepski bo jesteś zero kreatywny, bezczelnie kradłeś moje pomysły, a dzisiaj się pasiesz wyłacznie na AI. No przyznaj się? Nie bój się przyznać do swoich kompleksów.
jazgdyni
Żadne tam ego. 40 lat na morzu, to kupa historii do opowiadama. Ale faky - skromny nie jestem. A dlaczego mam być.A jachtami, czy katamarami się wielokrotnie chwaliłeś. Bądź uczciwy Profesorze Poznaniaku
jazgdyni
Czyli jesteś marynarzem teoretykiem. Też pracowałem na WSM i wiem jaki jest poziom tych uczelni, które kiedyś były tylko szkoła zawodową. Ale pycha gnała w doktoraty i profesury. Moi angielscy i norwescy przyjaciele śmiali się z tego, bo tam nie ma nawigatorów po uniwersytetach. Daj spokój, dzisiaj przy elektronice i komputerach, przy myślących radarach, systemach satelitarnych, i całej nawigacji, potrzebny na mostku jest tylko kapitan i to tylko wtedy, gdy z portu wychodzi się na morze i odcumowuje i wice wersa, kiedy się w porcie, czy przy platformie cumuje. A ty uczyłeś do końca, jak używać cyrkiel, linijkę, sekstant, lornetkę? Daj spokój.PS dostałem kiedyś jako asystenta, dopiero co dziekana wydziału elektrycznego. Człowiek omalże się nie zabił, jak w rozdzielnicy głównej, bezmyślnie dokonał zwarcia miedzinych, głównych szyn, kluczem 12-tką. Na całe szczęście stracił tylko brwi, a zyskał wielkiego guza na głowie. Takie życie...
Grzegorz GPS Świderski
Ijontichy, tricolour i spike - wzór zachowania na Naszych Blogach
Grzegorz GPS Świderski
W moim komentarzu słowo kluczowe to "etatyzm". Mam przepisać jego definicję?
spike
1. Ton wypowiedzi charakterystyka @świderskiego: - - - - - - - - - - - - - - - "Ton jest konfrontacyjny, apodyktyczny i oceniający. Autor często używa języka nacechowanego negatywnie i agresywnie w stosunku do swoich rozmówców. Język inwektyw: Używa obraźliwych określeń, takich jak: „chamy”, „debile”, „głupki”, „trolle”, „chłam”. Arogancja i poczucie wyższości: Sugeruje, że autor uważa się za osobę bardziej inteligentną, lepiej poinformowaną, a nawet kompetentną do „wychowywania” innych. Stosowanie etykiet: Szybko przypisuje rozmówcom pejoratywne etykiety („narcyzctyczny troll”, „agent Putina”, „leming”)." - - - - - - - - - - - - - - "Oskarżanie o ataki ad personam: Autor sam stosuje ataki personalne, jednocześnie oskarżając o nie innych („bezpardonowe ataki ad personam są tu nagminne”, „Twoje chamstwo nie sprzyja dyskusji”). Wskazuje to na brak autorefleksji." - - - - - - - - - "Podsumowanie Osoba pisząca te komentarze to postać skrajnie spolaryzowana, asertywna do granic agresji, przekonana o swojej nieomylności i wyraźnie sfrustrowana poziomem dyskusji w internecie. Jest to osoba, która ma silne poglądy i chętnie wchodzi w spór, ale jej głównym narzędziem komunikacji jest atak i ocena, a nie budowanie mostów porozumienia." - - - - - - - - - - "W takich przypadkach zaleca się: Rozmowę z psychologiem lub psychoterapeutą: Specjalista może pomóc zidentyfikować źródła frustracji, gniewu lub trudności w budowaniu relacji. Terapia może pomóc w nauce konstruktywnych sposobów wyrażania emocji i radzenia sobie z konfliktami. - - - - - Konsultacja z psychiatrą: W przypadku występowania głębokich zaburzeń nastroju lub innych poważnych objawów, psychiatra jest jedyną osobą uprawnioną do postawienia diagnozy i ewentualnego przepisania leków."
seafarer
@ GPS Wolny rynek nie oznacza wolnej amerykanki i wymaga stabilnych oraz sprzyjających rozwojowi reguł gry. A te jakie są u nas w/s morskiej floty są nieadekwatne do wymogów europejskiego i światowego rynku żeglugowego. Z tego wynika 'nędza' morskiej floty handlowej a nie z braku wolnego rynku. 
Grzegorz GPS Świderski
To, czego się domagacie, to swobody dla waszego chamstwa, czyli notorycznych osobistych przytyków wywołujących awantury. To jest destrukcyjne dla tego portalu i opisałem to tu: Systemowy problem portalu - jak toksyczni użytkownicy niszczą całą wspólnotę. Ja napisałem komentarz do powyższej notki dla jej autora, a nie dla tutejszych chamów. Jak autor mnie od siebie wyprosi, to nie będę mu odpowiadał.
Marek Michalski
Unia Europejska nigdy nie była obszarem wolnego rynku, tylko obszarem wojny gospodarczej, w której część uczestników ma zdolność do kreowania zasad walki. Z samej natury rzeczy wspólny rynek regulowany i dotowany nie może być wolny. Jeżeli jesteśmy ciągle na etapie pomylenia pojęć, to nic dziwnego, ze oczekiwania (regulacje przyjazne) sprowadzają się do prób samodzielnego wyciagnięcia z bagna za włosy.Niemcy zresztą same są w kryzysie, bo odnoszenie korzyści z eksploatacji Europy Środkowo-Wschodniej w ramach unijnego skansenu łączącego komunizm z bizantynizmem nie wystarcza w grze globalnej. Nie pomoże więc Polsce naśladowanie Niemiec z czasów Merkel, Kohla, Adenauera czy Hitlera, ewentualnie można pokusić się o naśladownictwo Niemiec kajzerowskich, albo o inne rozwiązania sprzed I WŚ.
Grzegorz GPS Świderski
Mniejsza z tym, co ja uważam, ale w samej powyższej notce jest sprzeczność, bo najpierw jest napisane, że jakoby mamy wolny rynek w Polsce, czemu rzekomo nikt nie przeczy, a potem jest opisany etatyzm, który właśnie powoduje, że wolnego rynku nie ma. Więc proszę się zdecydować.
Bartosz Jasiński
Artykuł trafia w punkt: „bandera” to dziś nie symbol patriotyzmu, tylko narzędzie konkurencyjności. I dlatego, gdy Jantar Unity wchodzi do eksploatacji pod cypryjską banderą, a nowa linia Teesport/Tilbury–Ryga–Gdynia–Rotterdam–Oslo startuje statkami pod portugalską i niemiecką, to nie dlatego, że armatorom nagle zasmakowały śródziemnomorskie widoki. To jest zimna kalkulacja: koszty, ryzyko, przewidywalność prawa. Polska banderę przegrywa nie morzem, tylko… biurkiem.I tu komentarze pod artykułem świetnie dopinają temat: to nie jest żadna „zdrada”, tylko rachunek ekonomiczny. U nas rejestracja i eksploatacja pod polską banderą jest często po prostu droższa (składki, obciążenia, formalności), a do tego dochodzi klasyk: państwo jako gospodarz potrafi być raz „dobry” w przemówieniach, a „zły” w przepisach i praktyce. Jak ktoś słusznie zauważył – inni w UE umieją zrobić warunki tak, żeby statek opłacało się trzymać „u siebie”. My często robimy odwrotnie: najpierw utrudniamy, potem się dziwimy, że armator szuka bandery, gdzie urzędnik nie traktuje go jak podejrzanego z automatu.Najgorsze jest to, że to dotyczy także spółek z udziałem Skarbu Państwa. Jeśli państwo jest właścicielem (bezpośrednio czy przez spółki), to sytuacja, w której „państwowy” biznes ucieka pod obcą banderę, jest po prostu kompromitacją państwa jako właściciela i regulatora jednocześnie. To wygląda jakby gospodarz sam sobie wynajmował mieszkanie u sąsiada, bo we własnym domu ma zakaz używania łazienki bez wniosku w trzech egzemplarzach.Drugi wątek z komentarzy – i bardzo ważny – to stabilność reguł. Armatorzy nie kochają „tanich bander” dlatego, że są tanie jak bazar, tylko dlatego, że są przewidywalne. W biznesie morskim statek pracuje latami, kontrakty są długie, a koszty stoją w twardych liczbach. Jeśli prawo i praktyka potrafią się zmieniać skokowo, interpretacje są niejednolite, a procedury trwają „aż się uda”, to nie jest kraj dla bandery – to jest kraj dla powerpointów o banderze.No i trzeci, emocjonalny temat, który wraca w dyskusji: „co się stało z flotą” i dlaczego Polska, mając porty, ludzi, tradycję, skończyła jako kraj, w którym morze jest głównie w reklamach kredytu hipotecznego. Bez rozliczenia tego, jak doprowadzono do sytuacji, że polska bandera przestała być atrakcyjna, będziemy w kółko udawać zaskoczenie, że obce rejestry „wygrywają”. One nie wygrywają urodą flagi. One wygrywają tym, że państwo nie kopie własnych przedsiębiorców w kostki.Puenta? Problem nie leży w tym, że armator „nie chce polskiej bandery”. Problem leży w tym, że polskie państwo często nie chce armatora – chce go kontrolować, obciążać, podejrzewać i rozliczać z papieru, zamiast stworzyć warunki, żeby statki realnie opłacało się rejestrować i utrzymywać pod biało-czerwoną. Banderę można „odzyskać” nie hasłem, tylko pakietem: prościej, taniej, przewidywalniej. Inaczej zostanie nam duma… oglądana z nabrzeża, bo flota odpłynęła pod inną flagą.
spike
@świrderski - domagasz się by się wszyscy od ciebie odczepili, u ciebie nie komentowali, chętnie byś wszystkich zbanował, MY SIĘ TEŻ DOMAGAMY, byś ty się od nas odczepił, też u nikogo nie komentował, a najlepiej stąd sobie poszedł, siejesz chamstwo i dezinformację "idź precz, skąd przyszedłeś", AI ci radzi wizytę u psychiatry. - - - - "ai-charakterystyka-blogera-grzegorz-gps-swiderski-na-podstawie-jego-komentarzy-z-2025-r" - - - - naszeblogi.pl
Kazimierz Koziorowski
sam pan sobie odpowiada na zadane pytanie. ja przecież nie sugeruję w swoim poście że III-cią RP rządzą dobrzy gospodarze
seafarer
@ GPS Mojego wpisu siłą pan nie usunął (technicznie nie może pan tego zrobić), ale mówi mi pan czego mam nie pisać. No cóż, jak na razie o tym co piszę, to ja decyduję, A tak w ogóle to zażartowałem sobie z tą cenzurą. Natomiast co do wolnego rynku, pan uważa, że nie ma, ja uważam, (że mimo wszystkich nadregulacji) wolny rynek ciągle jest. Jesteśmy wolnymi ludźmi i mamy prawo mieć różne opinie w różnych sprawach.
seafarer
@ Kazimierz Koziorowski - 'biznesplan wlaściciela statku morskiego, czyli firmy transportowej ... ma przynosić zysk' A co 'biznesplanem' właściciela firmy transportowej? Czyją własnością są spółki Skarbu Państwa będące firmami transportowymi (w tym przypadku armatorzy)? Są własnością państwa. I państwo utrzymuje takie regulacje, które zmuszają armatorów do uciekania pod obce bandery? I traci przez to wpływy do budżetu z tytułu podatku tonażowego i innych danin? To jest dobry 'biznesplan' państwa czyli właściciela tych spółek? 
Grzegorz GPS Świderski
Cenzorskich? Usunąłem siłą jakiś wpis stąd? Ja tylko wyraziłem swoją opinię, że pisanie o tym, że w obecnej etatystycznej Polsce mamy wolny rynek, jest nieprawdą, a nieprawdy lepie nie pisać. Nie napisałem, że fałszywe stwierdzenia należy stąd kasować.
Grzegorz GPS Świderski
Odczep się ode mnie. Nie znam cię i nie chce poznać. Jak chcesz korzystać z ChataGPT, to się z tego wpisu możesz nauczyć: Jak korzystać z AI?
seafarer
@ wilkopolskizdzichu 'Koszty żeglowania pod polską banderą są droższe' O tym jest przecież artykuł, niższe koszty to nic innego jak przyjazne regulacje, o których jest w moim tekście. 
Kazimierz Koziorowski
biznesplan wlaściciela statku morskiego, czyli firmy transportowej prowadzącej dzialaność gospodarczą na rynku międzynarodowym - jest prosty: ma przynosić zysk a biznes ma byc finansowo bezpieczny w razie typowych klopotow ktore moga wystapic.tu nie ma sentymentów w sprawie bandery, tzn. w jakim państwie firma ten biznes chce formalnie prowadzić. nikt przy zdrowych zmysłach nie zaryzykuje zarejestrowania statku w państwie legislacyjnie niestabilnym chociażby oferowało przedsiębiorcy, póki co, złote góry. legislacja dotycząca zarejestrowania statku pod banderą przysłowiowego bantustanu jest stabilna bo taką ją tam utrzymują sponsorzy czyli wlaściciele statków. co więcej, w takich państwach przezywanych przez lewacką propagandę "tanimi banderami", uregulowania dotyczące rejestrowania statków i prowadzenia biznesu w żegludze miedzynarodowej, są zgodne z obowiązujacymi konwencjami które w ogóle umożliwiają właścicielowi statku podejmowanie działalności gospodarczej w transporcie morskim.    
seafarer
@ GPS "Więc proszę nie pisać o wolnym rynku w Polsce" Widzę, że walka o wolny rynek nie przeszkadza panu w zapędach cenzorskich :)
wielkopolskizdzichu
Gdzie się chwaliłem jachtami oceanicznymi i dobrobytem. Oczywiście nie narzekam, ale nie należę do osób które roztaczają dookoła siebie nimb wielkości. To ty należysz do gości, którym ego dech zatyka.
wielkopolskizdzichu
oficynamorska.plArtykuł seafarera i parę innych, a jeśli chodzi o ferajnę to iluś  oficerów którzy przeszli przez moje zajęcia z nawigacji i meteo pracuje na statkach.
jazgdyni
Olej go, To nie jest gość z naszej marynarskiej ferajny. To taki poznański, enszuldige, uzurpator na gazie.
jazgdyni
Przestań Dżipiesie nas tu męczyć swoim mądrościami, które teraz wsparłeś tekstem nie twoim tylka ChataGPT.
jazgdyni
Ty oczywiście, chwaląc się oceanicznymi jachtami i swoim dobrobytem, olewasz takie problemy, że mądry człowiek pójdzie tam, gdzie za pracę lepiej mu płacą.