|
|
Zygmunt Korus Waaadza lokalna - w Ameryce więksiejsza. Miejscowo stanowiona. Tam do ślubu, jako pierwsze w USA, jednopłciowe pary mogą od dawna iść odziane w nowy dżersej, a u nas, pod Warszawą, najwyżej przywlec utytłane w piasku pasiaki. Dlatego wet za wet, odwróconymi parami, obrażanie wzajemne burmistrzów i senatorów poprzez Atlantyk, nie ma symetrii - powstaje groteska. Chociaż Szukszyn w opowiadaniu "Szpital" zaleca, że na dupka nie ma innego sposobu, tylko go zdzielić tym samym: w moim rozumieniu (patrz wyżej definicja) ogłosić via radio pirackie zakotwiczone na Morzu Martwym, że w pobliżu Nowego Jorku burmistrz i senator to antysemici; dać anons nawet bez pretekstu. Bo takie g... mamy teraz zawsze pod ręką, a z praktyki wiadomo, że się przylepia i śmierdzi. Tam też. |
|
|
damascen wiem oczywiście, Panie Zygmuncie, że Piaseczno nie ma prezydenta, tylko burmistrza, ale aż tak odważny nie jestem, żeby zadzierać z burmistrzami :) A tak Bogiem a prawdą - czy to nie wszystko jedno, po której stronie Atlantyku oni burmistrzują? Bo przecież, jak widać - to jednak potęga jest, taki burmistrz. |
|
|
Dark Regis No tak, ale tam nie ma logicznego wyjaśnienia jak można być narodem wybranym ateistów. Tymczasem michnikowszczyzna i inni POtomkowie KPP uważają się za wybranych przez Boga. Nawet Hartman i ten, który Pan wie tak uważają. To jest właśnie ten nieprzenikniony paradoks nauki, którego nikt zbadać nie chce. |
|
|
Zygmunt Korus To akurat rozumiem, bo właśnie taką definicję ukułem (relatywizm do "n" potęgi) i tego się trzymam: naszeblogi.pl |
|
|
Dark Regis To nie tak. Jeżeli antysemicki atak jest przypuszczony na komunistę lub materialistę, to to nie może być antysemityzm, bo oni uważają, że ten, kto ich naród wybrał nie istnieje. Jeśli natomiast komuś wydaje się, że jest, bo oni są dalej Semitami, to Palestyńczycy, Jordańczycy, a nawet niektórzy Irakijczycy i Syryjczycy też są i jakoś nikt dotąd bombardowań nie nazwał antysemityzmem. Rozumie Pan? Ja też nie i w tym tkwi szkopuł ;) |
|
|
Zygmunt Korus Żeby dodać pieprzu całej informacji to burmistrz Piaseczna nazywa się Emanuel Czosnkowski (dawniej Knobloch), co Orrin Grant Hatch potraktował jako atak ukrytego semity, czyli w gruncie rzeczy, poprzez swą niejawność, z oczekiwanym wektorem wstecznym - potencjalnie antysemicki.
Ale się porobiło - mormoni, żydzi, frankiści z odrzeczownikowymi nazwiskami, filo- i anty-rasiści, indianie, kowboje, lachy i ciubaryki, melepety, samorządy, samorządność, prawo lokalne, statuty, statuy, pomniki, pod pomnikiem, za pomnikiem, przy pomnikach... Kryć się! |
|
|
RinoCeronte Wiem! Prima Aprilis prawda? |
|
|
Teutonick Doobreee... |