Otrzymane komantarze

Do wpisu: Spór o KRS: arytmetyka nie jest silną stroną obecnych władz
Data Autor
Ostatnie zdanie to w twoim języku ojczystym ale ja mam coś co bardzo skutecznie działa na najemników,toto nazywa sie mizerycordia i żadne blachy nie obronią.
Dark Regis
No tak, nie tylko Karpiński zresztą. Wynalazcą komputera osobistego Apple jest też Polak z USA Stephen Gary "Steve" Wozniak, a w nagłówkach plików wykonywalnych .EXE są inicjały MZ innego Polaka Marka Zbikowskiego. Te same inicjały M (pośredni) i Z (końcowy) rozpoczynały w DOS-ie każdy blok przydzielony w pamięci operacyjnej. Kłopot w tym, że u nas zło i ch..ówka obsiadła wyższe uczelnie, dyskontuje wszelkie zwykle drobne sukcesy i dlatego zdolni Polacy muszą pracować i tworzyć za granicą. Mówienie, że to bydło z kolejnej nadzwyczajnej kasty, to nie są Polacy, jest jednak dużym nadużyciem. Po prostu są chowańcami systemu bolszewickiego, mają wszelkie cechy bolszewików i dlatego bez bolesnej reedukacji nic się w Polsce nie da naprawić. Gowin to marzyciel.
damascen
nie zdążyłem wcześniej Panu odpowiedzieć, przepraszam, już nadrabiam: nie mogę się zgodzić z ostatnim Pana zdaniem - Polska przez pół  wieku była krajem sterroryzowanym ( przykładów jest zbyt wiele, ale pierwsze z brzegu: obowiązkowe, półdarmowe kontyngenty węgla za Stalina, usunięcie Gierka, czy choćby ostatnia sprawa naszej "rezygnacji" z niemieckich odszkodowań) - a mimo nasi fachowcy aspirowali do światowej czołówki - i to jak!  Przykład pierwszy z brzegu: Jacek Karpiński chciał pracować dla Polski. I wierzył, że "Ruscy sobie kiedyś pójdą. A technologia zostanie". (cytat za: gazetawroclawska.pl  – kto nie zna historii tego geniusza, niech poczyta ten pasjonujący artykuł). Polacy to wspaniały naród - wierzący w Boga, nieagresywny, pełen talentów i pracowity (vide rozwój IIRP) - proszę tak lekko go nie deprecjonować!  
Dark Regis
Pan słusznie wypunktował fragmenty, które zasługują na powtórzenie egzaminu maturalnego i kiedyś, ktoś robiący taki błąd w rozumowaniu, nawet by nie myślał o studiach z przedmiotów ścisłych. Humanistyczne, WF lub prawo to max ;) PS: Na wielu zachodnich uczelniach na niskich latach nawet nie ma takich przedmiotów jak na polskich, typu górnolotnych nazw "teoria całki i miary", czy " teoria równań różniczkowych". Tam taki przedmiot nazywa się "Calculus", czyli właśnie rachunki. Delikwent zalicza go, wykazując się właśnie małpią zręcznością w liczeniu podstawowych zagadnień z arytmetyki. Problem w tym, że oni na prawdę nauczą się liczyć praktycznie i dużo lepiej niż na odpowiednich kierunkach Polacy. Kiedyś w Polsce na uczelniach dowartościowywano się śmianiem z tych prymitywnych calculusów zachodnich, tyle tylko, że to oni w efekcie zaprojektowali elektrownie jądrowe, rakiety kosmiczne, komputery i tablety, a nie nasi "teoretycy".
damascen
Bardzo dziękuję za słuszną uwagę: już poprawiłem tytuł notki z "matematyka" na "arytmetyka". Obawiam się jednak po Pańskiej korekcie (co do tych modeli wglądu), że na poprzedni tytuł tym bardziej władze nie zasługiwały...
Dark Regis
To nie jest żadna matematyka, tylko rachunki z poziomu podstawówki. Uprawianie matematyki polega na zupełnie czymś innym niż małpia zręczność w rachunkach. Oczywiście bez umiejętności rachowania nic nie zrobimy, ale kluczowe zadanie matematyka, to umiejętność tworzenia i używania modeli jako narzędzia wglądu w rzeczywistość kryjącą się gdzieś tam za robaczkami i symbolami. Mówimy tu raczej o bardzo niskiej kulturze matematycznej Polaków w wyniku eksperymentów socjologicznych w szkolnictwie na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.
damascen
Moje ostatnie notki - jak się okazuje - budzą ekstatyczne zainteresowanie powyższego komentatora, co je nobilituje, choć jakby a' rebours. Jasne jest, że nie mogę na to zainteresowanie odpowiadać, no może poza:                                                      Hou! à la porte!  
Pomogło ,bo i Konstytucja w czytaniu ale popytam kto upoważnił obecny KRS do napisania sobie samemu regulaminu który dopiero póżniej został umieszczony w ustawie,kto w zgodzie z art.187 może napisać regulamin skoro nikogo nie wskazuje a ten nowy ma pisać osobiście 3/5 i trzy weta...!? Jeszcze jest TK i SN i też mają swoje regulaminy i co ty na to!? Masz jednak wszystkich poza sobą za idiotów a szczególnie każdego kto z PIS w tym rząd. Daj kałamarzowi jeść a nie napój energetyczny.
Do wpisu: Strachy na Lachy
Data Autor
PT.Bracia I Siostry! Gorącą polecam przeczytanie tego co zaleca blaszak ,przekonacie sie wtedy kto ma rację a kto nie ,czy potrzebna byłaby zmiana ustroju sądów powszechnych ,Konstytucji i kilku innych rzeczy i to wcale nie żadnych drobiazgów.Tam są opinie znawców Konstytucji i prawa a nie zbieracza śmieci ,tamże jeden jedyny sedzia Celej nie widzi żadnych przeszkód ale sedzia Celej nigdy ich nie ma i miał nie będzie bowiem pracuje w Sądzie Okręgowym w Warszawie gdzie też robią swoje tuleje i inni. Wasza blogersko-blaszana wysokości nadęta swoją wielkością macie za durnia komentującego i to jest wasza powszechna przypadłość a to co skrobiecie to ma byc prawda jedyna bo wam tylko objawiona a dla mnie nie ma większej radochy jak zwalić z konia takiego blaszaka i zamiast krwi upuścić rozdymające ego !
damascen
Czytelnikom, którzy zwrócili uwagę na deewolucję języka powyższego "komentatora" (jak łatwo sprawdzić - nie blogera, skądże by!)  - i tę jego narastającą frustrację (zaczął mi mówić "ty" - pewno demokrata ludowy) w obliczu swojej niewiedzy - polecam w kwestii konstytucyjności poniższy artykuł: prawo.gazetaprawna.pl
Fakt noszę sie ubogo ale mam swój rozumek i napiszę tak !Zapewne jest pan członkiem sekty do której należą tak kukizowcy jak i nowocześni i nawet macie swoich kapłanów ale ,że wszystkich chcecie wybierać wyborach w tym sędziów to i kapłanów sobie wybraliście no cóż tacy kapłani jacy wierni!  Jedno co was wszystkich łączy to odpornośc na wiedzę i nie chce sie sprawdzić ,że w II RP to byli sędziowie śledczy a nie pokoju a to jednak nie to samo dobrodzieju. Może jednak łaskawco pochylisz sie nad Konstutucją tą obecną i poczytasz sobie o sądach a jak przez to przejdziesz to dopytaj jak takiego sędziego ulokować w dwuinstancyjnym systemie wymiaru sprawiedliwości ,bo może uważasz żartownisiu ,że wyroki przez niego wydane będa ostateczne i nie podlegające rewizji !? PS.Tak sobie patrzę na twoją fotkę i widzę jak jesteś zakuty w blachy zaczynając od czerepu to ogarnia mnie zwątpienie czy to ogarniesz   
damascen
najpierw pomyślałem, że komentarz jest do innego tekstu, ale nie - jest też o sędzim pokoju (tyle, że bez zrozumienia kim byłby)... Odpowiem więc w tej sprawie: tak - można powołać taką instytucję bez zmiany konstytucji: Pan za dużo telewizora słucha (niech zgadnę: tvn?) i pewno myśli, że ten obecny postkomuszy wykwit to biblia. Tak w ogóle, to jak Pan tu zamierza co komentować, to musi się Pan jakoś ogarnąć, bo obnoszenie się z takim rozmemłaniem nikomu nie przystoi, a co dopiero Panu. 
Dalej będzie Pan sie upierał ,ze nic sie nie stało i nie stanie dalej po tym co zademonstrował dzis 3/5 i trzy weta  a przecież tylko zasygnalizował ,że zmiany będą także w części dotyczacej Ministra Sprawiedliwości Prokuratora generalnego .Już w tym co powiedział potrzebna jest zmiana Konstytucji w dwóch punktach a co kryje reszta...!? Sędziowie pokoju a da sie to wprowadzić bez zmiany w Konstytucji tak pytam dobrodzieju...!? Sadowi moze i smakował kwasny ser przed wojną ale nie był to sędzia pokoju ! Nowy bożek sie u nas w kraju pojawił"sedzia pokoju" co zwalczy całe zło ale nie wyleczy z normalnej głupoty swoich wyznawców co już są sektą.
damascen
No napisałem przecież: kupujcie nas, wiemy więcej! - woła Karnowski
xena2012
W końcu to raptem godzina oczekiwania..Po co te wszystkie spekulacje?
Do wpisu: Jak Jaś Kowalski wyobraża sobie badania naukowe
Data Autor
damascen
proszę przemyśleć ten fragment omawianego referatu Profesora: Jeśli wrak samolotu nie zostanie zwrócony Polsce, to dla wykonania tych badań niezbędne będzie stworzenie w Smoleńsku kompleksowego laboratorium polowego. - w kontekście oświadczeń politycznych: pół roku temu rzeczniczka MSZ FR deklarowała otwarty dostęp do "wraku" - pan min. Waszczykowski odpowiedział, że nie przewiduje się skorzystania z tego zaproszenia... 
Dark Regis
Ja tylko uporządkowałem myślenie o tym trotylu i o dowodach w sprawie. Wciskanie ludziom kitu, że w samolocie były gdzieś poukładane jakieś znane z Czterech Pancernych cegiełki trotylu, do czego właśnie sprowadziła "dyskusję" propaganda postkomunistyczna polszewików, jest właśnie odwróceniem uwagi od innych współczesnych dużo silniejszych materiałów wybuchowych, w których trotyl stanowi tylko domieszkę. Z drugiej strony próbowano przykrywać samorzutnie rodzące się w społeczeństwie myśli, że "trotyl" mógł być tylko małym ładunkiem inicjującym wybuch czegoś innego. Dlatego właśnie zaczęto w ubeckich mediach wyśmiewanie helu i potem bomby termobarycznej. To znamienne dla propagandy komunistycznej, że gdy zbliżamy się do prawdy, to obserwujemy rezonans skutkujący jazgotem i zagłuszaniem. I już nie ważne czego dotyczyło zakrzyczane zdanie, trzeba się uważnie rozejrzeć i zastanowić, co oni chcieli tym przykryć. Z drugiej strony, nawet gdybyśmy złożyli niemal całego Tupolewa z kawałków (choć niemal to duży optymizm), to i tak pojawią się zaraz wrzutki, że to nie stanowi dowodu. Szyny dla propagandy są już przygotowane: wybijane łomami okna, cięcie blach, umycie szczątków, rdza i ruskie szczyny do wyboru do koloru. Oni nie cofną się przed niczym. Dlatego warto ustalić, co mogłoby być takim druzgocącym dowodem wbrew zmasowanej dywersji polszewickiej. Wystarczył by tylko jeden taki kawałek, jak powiedzmy zapalnik. Oczywiście jego tam nie ma, bo ruscy to nie partacze. A więc co jeszcze? Najsłabszy punkt raportu Anodiny-Millera, to daleko cofnięte części samolotu przed brzozę Bodina, szeroki rozrzut w okolicach przyziemienia ("krateru", którego nie ma) i lekko osiadłe na gałązkach metalowe ptaki. To właśnie przeczy fizyce. Jak kiedyś skomentowałem te przekłamania, że wystarczy wziąć choćby kontener na śmieci luzem, rozpędzić go do 300 km/h i potem sprawdzić stożek, w którym wszystkie te elementy (powtarzam - luzem), lecące również z prędkością 300 km/h, wylądowały, to od razu zostałem napadnięty, że kpię z zabitych. Czyli na mocy stwierdzenia z poprzedniego paragrafu, wzbudziłem gdzieś jakiś solidny rezonansik. :)
damascen
dzięki, chociaż rozpatrywanie tych technikaliów jest wtórne, bo szukamy modus operandi: pisząc co wybuchnięto mam na myśli wnioski z ekspertyzy, którą przedstawił SmallGIS (a którą sfałszował "Raport Millera"!), czyli miejsce wybuchu: na ziemi; te wnioski "nie pasują" także obecnym badaczom oficjalnym (i o tym przekłamaniu Millera milczą). Ogólnie chcę pokazać, że każda z różnych hipotez wymaga dokładnej falsyfikacji, a nie zrobiono tego z żadną.
Dark Regis
Ja jeszcze dodam, że nie chodzi o badanie zawartości całego DNA, lecz jedynie charakterystycznych składników, które na danym etapie postępów w nauce jesteśmy w stanie wykrywać. Czyli chodzi o procedury, które z samej swej natury wprowadzają rodzaj kwantyzacji danych, właśnie w taki sposób, jak skwantowano szczegóły linii papilarnych dla szybszego porównywania z bazą danych. focus.agh.edu.pl
Dark Regis
Problem jest złożony, bo ślady trotylu przed wybuchnięciem są innym związkiem chemicznym niż jego ślady po wybuchnięciu. Ponadto jest składnikiem różnych innych współczesnych materiałów: "Trotyl (2,4,6-trinitrotoluen, TNT), (NO2)3C6H2CH3 – organiczny związek chemiczny, nitrozwiązek, powszechnie stosowany jako kruszący materiał wybuchowy. Jest składnikiem m.in.: - oktolu, mieszanina 70-75% oktogenu i 25-30% trotylu. Ze względu na dużą prędkość detonacji wykorzystywany jest głównie do budowy głowic pocisków kumulacyjnych. - torpeksu, materiał wybuchowy opracowany w okresie II wojny światowej o mocy wybuchowej około 50% większej niż trotyl, skład chemiczny torpeksu to 50% RDX (heksogen), 40% TNT (trotyl) i 10% glinu. - H-6, stosowany głównie w broni morskiej, m.in. w bombach głębinowych, minach morskich czy torpedach, ale także m.in. w bombach Mark 82 czy Mark 84. Skład materiałów produkowanych w tych państwach różnił się nieznacznie; w wersji amerykańskiej był dodatkowo zanieczyszczony oktogenem powstałym na etapie produkcji. - HTA, amerykański kruszący materiał wybuchowy, mieszanina składająca się z 40% heksogenu, 40% trotylu i 20% aluminium."
Na jednej z konf. prokuratorzy wojskowi przy obecności A. Macierewicza przyznali obecność TNT czyli trotylu. Nie wiem dlaczego ten materiał filmowy nie jest przywoływany na okrągło. Pozdrawiam.
damascen
Kolego @ruisdael - II przykazanie poucza: Nie będziesz wzywał Imienia Pana Boga twego nadaremno! Jak Kolega zauważył - nie włączam się jak nie muszę, ale proszę bardzo, wyjaśniam: - Kolega Imć Waszeć poruszył ciekawy problem DNA; ciekawy w tym, że prokwoje tuska pojechali zbadać "fotele tupolewa" (po dwóch wprawdzie dopiero latach), ale szukali... trotylu; jak to możliwe, że nie śladów DNA - pozostaje tuskową tajemnicą - nowy (stary) wrak (jak to Kolega ujął) jest problemem delikatnym - i nie chodzi tu o ten trotyl w znaczeniu: "wybuchnięto naszą tutkę", ale o to, "co wybuchnięto" (przecieki z Włoch - podaję za "wPolityce" - wykazują podobno jego ślady)! - toteż  problem przez ten czas zastąpić z części różnych tupolewów jest identycznie delikatny: przez czas przed, czy przez czas po... Poprzedni artykuł (który spowodował wzmożenie aktywisty) wskazywał jak zastąpić jałowe (bo bez dostępu do dowodów) spory śledcze brawurową akcja polityczną, która przynajmniej ten dostęp musiała przynieść: inaczej pozostaje jedynie bicie politycznej piany i ostatnie dwa lata jasno pokazują, że o to chodzi, bo przecież b. Pani Minister SZ powiedziała jeszcze w 2010 w Nowym Jorku, że "Polacy nie dorośli do prawdy o Smoleńsku" - więc może programowo nie robi się tego, co trzeba... To jest bolesne, ale być może są tzw. racje stanu, które to powodują: nie nam to zważyć - co nie znaczy, że mamy łykać jakąkolwiek papkę propagandową bez pogryzania: dał nam przykład Giordano Bruno, bo vivere non est necesse ! Pozdrawiam Kolegów dyskutantów
O Jezu, Pan o liniach papilarnych i DNA, a ja mówię o nowym (starym) wraku, który nie problem przez ten czas zastąpić z części różnych tupolewów, które mają w dostatku i to bez śladów wybuchu.
Dark Regis
Tak. O ile pamiętam, w Anglii dowodem w sprawie o morderstwo było pojedyncze badanie DNA śladów pozostawionych przez mordercę. Po tych śladach śledczy dotarli do jakiejś policjantki, bodaj w Londynie, i choć zbrodnia popełniona była na odległej prowincji i policjantka nigdy tam nie była, wręcz ostatnimi laty wcale nie opuszczała Londynu, to została skazana za popełnienie zbrodni. Działo się to w czasach, gdy tak jak wcześniej linie papilarne uznawano DNA za jednoznacznie identyfikujące dana osobę. Dawno temu już okazało się, że mogą istnieć osoby posiadające identyczne linie papilarne (gdyby tym zajmował się od początku jakiś matematyk, to do tych wniosków doszedłby zapewne znacznie wcześniej - użycie analizy wielorozdzielczej, gdzie dokonuje się swoistej kwantyzacji charakterystycznych fragmentów obrazu i ich dyskretyzacji w opisie - liczbę istotnie różnych przypadków można wyliczyć na palcach, tak samo jak prawdopodobieństwo wpadnięcia do tej samej klasy odcisków dwóch różnych osób). Nikt jednak nie przypuszczał, że to samo tyczy się DNA. Pomimo jednak udowodnienia tego faktu, skazana nie została wypuszczona na wolność i oczyszczona z zarzutów bo "powaga sądu musi być zachowana". Skoro więc w "cywilizowanym" świecie takie bzdety maja status niemalże relikwii przed sądem, to można w podobny sposób myśleć o każdym fragmencie wraku. Gdy trzeba "zachować powagę i dobre imię sądu", to okaże się wszystko, co się ma okazać i nie będzie żadnego odwołania, nawet wbrew wynikom innych badań w przyszłości. Tak właśnie działa ten skostniały system.
michnikuremek
W tej chwili jest już tylko dowodem na azjatyckie sk***syństwo oraz na to, że bredzenie o jakimś sojuszu z Rosją jest tylko bredzeniem.