|
|
Ptr Na obronę Polski :Jaki kraj w XX w. i jaki rząd na świecie głosił prawdę , całą prawdę i tylko prawdę ? Ale Polska bywała wykorzystywana do realizacji nie naszych celów , to prawda.
Polska jednak jest stroną, a walka imperiów europejskich była ideologicznym złudzeniem takim samym jak walka Asyryjczyków z Persami. |
|
|
Anonymous Kiepski uczeń. Chyba coś pokręcił. |
|
|
Anonymous "rządzą Polacy po to, żeby nikomu nie wydawało się, że rzeczywiście rządzą inni", czyli
Hamlet Polski
pl.wikipedia.org
To jest profilaktyka Melancholii:
pl.wikipedia.org
A jeśli nie wchodzi to wśród innych obrazów Malczewskiego jest i jego Melancholia Narodowa:
niezlasztuka.net |
|
|
Czesław2 Przypominam, że większość ludzi odda znaczącą część swojej wolności i kasy, żeby tylko ktoś za nich myślał i podejmował decyzję.
|
|
|
smieciu Diego Riviera... nie znałem. Ale cóż można dodać do malowideł pod tytułem:
“Man at the Crossroads Looking with Hope and High Vision to the Choosing of a New and Better Future.”
Albo:
“Man, Controller of the Universe”
Tak swoją drogą to w właśnie w takich momentach wychodzi dlaczego ludzie zupełnie nie kapują otaczającego ich świata. Poza mną i różnymi świrami oczywiście :) Ale serio. Ja biorę to na serio. I ONI też. Natomiast ludzie nie.
Znaczące jest kiedy powstawały te malowidła. Albo książki takie jak Rok 1984 czy też Nowy Wspaniały Świat. To było naprawdę dawno temu. Wtedy już były snute BARDZO poważne plany na przyszłość. Już wtedy postrzegano świat jako wioskę pod kontrolą. Człowieka na drodze ku lepszej przyszłości... Nie widziano granic, nie widziano państw i narodów. To było jeszcze przed II WŚ. Jak dużo czasu mieli ci ludzie by realizować swe plany? Bardzo dużo. Mieli bardzo dużo czasu by przygotować scenariusze, detale itd.
Ci właśnie ludzie jak David Rockefeller, który pewnego dnia udał się do Chin i przekonał tam wszystkich że Chiny nie mogą sobie tak żreć ryżu bez celu i po staremu. Że nie da się też tak jak chciał Mao działać na łapu capu. Stać jak Stalin z batem w ręku i kazać każdemu wytapiać stal w dymarce lub wymazać tradycję za pomocą bandy dzieciaków.
Tak się nie da. ONI wiedzą że tradycja będzie dopóki, ktoś będzie o niej pamiętać. A przecież nie można wszystkich zabić. Dlatego trzeba spokojniej. Czyli poczekać aż po prostu umrą. A na ich miejsce przyjdą ich dzieci, które tradycję będą znać słabo, a potem przyjdą wnuki, dla których stary świat i zasady będą już całkiem obce.
No i Chińczyki posłuchały. Rockeffelera. A on załatwił im cywilizacyjne przyśpieszenie na drodze do nowego świata. Który, globalnie, musi być zsynchronizowany by globalnie wprowadzić nowe idee i porządek. Miliard Chińczyków nie mógł więc być pozostawiony na uboczu.
Od powstania tamtych malowideł (i książek) minęło te 70-90 lat i to jest wystarczające. Tamci ludzie już nie żyją. A na naszych oczach w życie wchodzi pokolenie, które nie musiało uczyć się ani matmy ani historii. Co więcej! Nikogo już nie interesuje dyskusja na te tematy. Organizacji społeczeństwa. Zamiast tego podrzucono im geopolitykę, niech tym się zajmą. Nadszedł więc ten właściwy moment w historii. Kiedyś Stalin zabijając w Katyniu kierował się pozycją ofiar. Dzisiaj pewnie wystarczałoby rozstrzelać tych co mają więcej niż 40 lat...
A co do sztuki Rivery to jej kontynuację mieliśmy w porcie lotniczym w Denver
whitetrashpeg.com
Pewnie da się gdzieś znaleźć lepsze zdjęcia. |
|
|
smieciu Rząd powie o wszystkim tylko nie o tym o czym tu dyskutujemy. Rząd nie powie że dreptamy. Że są siły takie i owakie, którym rząd musi się podporządkować. Rząd nie informuje społeczeństwa o żadnych realiach. Przeciwnie. Nieustannie roztacza iluzję poprawnego funkcjonowania kraju. Iluzję tego że jesteśmy niepodlegli itp. Słowem rząd kłamie i dodatkowo zataja kluczowe informacje, dzięki którym społeczeństwo mogłoby zdobyć świadomość istoty sytuacji, mieć możliwość przeciwdziałania. Rząd zataja że tak naprawdę nie rządzi. Że nasz los leży w obcych rękach.
Bardzo podobnie było przed II WŚ. Kiedy na wskutek takich błędnych informacji, kłamstw społeczeństwo wierząc w fałszywe idee stanęło do kompletnie niepotrzebnej walki. Wykrwawiło się w wojnie, której Polska w ogóle nie była stroną. A jedynie terenem bitwy. Dzisiaj niestety może być podobnie. Zaszczepiane fałszywe idee mogą znów doprowadzić do krwawych, kompletnie niepotrzebnych ofiar w działaniach w których Polska znów nie będzie stroną i których interes nie będzie mieć nic w wspólnego z dobrem Polski i Polaków. |
|
|
Novalia47 A to się Pan Połeta nabiedził historiozoficznie, żeby wreszcie odkryć wyższość dzieł sztuki i literatury tworzonych pod zaborami "ku pokrzepieniu serc", które dzisiaj nie miałyby żadnej racji bytu nad dziełami obecnymi, na których zapewne zna się równie dobrze, jak nad tamtymi, starymi.. A śmieciowo-waszeciowi tzw."komentatorzy"wprost do śmiechu przywodzą swoimi "wywodami" o tym,że nie jesteśmy państwem niepodległym i w ogóle to Polski nigdzie na świecie niema,podobnie zresztą jak i Polaków. A kto nam wobec tego narzuca wybory parlamentarne, prezydenckie, układy międzynarodowe, traktaty o wstąpieniu do NATO i UE? Zapewne Żydzi, masoni i cykliści w tych organizacjach się gnieżdżący.
Jak to wyznał St.Lem? Acha:"Dopóki nie miałem internetu, nie przypuszczałem że na świecie jest tylu idiotów!" . Ja też nie przypuszczałam... |
|
|
Dark Regis Taka uwaga techniczna. Jak Pan chce wrzucić tu link z nawiasami, to trzeba zamienić "(" na "%28", ")" na "%29" (bez uszu), a wtedy linki będą wchodzić poprawnie. |
|
|
Dark Regis Marksa, Engelsa, Trockiego i obraził się i nie chciał zapłacić dopiero wtedy, gdy twórca Diego Riviera dodał gratis jeszcze Lenina. Powaga ;)))
Niech Pan spojrzy: 6sqft.com |
|
|
Ptr Nie chodzi o tworzenie polskiej sztuki. Chodzi o tworzenie , utrzymanie i rozszerzanie polskiej władzy w Polsce. Ta władza jest atakowana od wewnątrz i od zewnątrz tak ,że przyjęła taktykę samoograniaczania się i kompromisów, co przekłada się na podobne dreptanie w miejscu w społeczeństwie. Łatwo powiedzieć ,że nie mamy nic. Może prawdą będzie stwierdzenie ,że mamy mniej niż deklaruje się w przemówieniach. Mamy mniej niż na Węgrzech, ale ich "nic" już znaczy "coś"- w kwestii suwerenności. A jednak coś mamy, nawet jeżeli ten czy inny okaże się zdrajcą.
Wszystko dlatego ,że jesteśmy pod presją sił europejskich i ideologicznych , które nie uznają naszej suwerenności w kwestiach wartości właśnie. Przede wszystkim wartości, których suwerennie nie możemy wyznawać. W tym "projekcie" układu władzy europejskiej ,"naszym projekcie" jak nazywają to ludzie z Brukseli, nie ma miejsca na suwerenną władzę w Polsce. I jedyne o co chodzi to takie zmanipulowanie polskiego mainstreamu i nastepnie calego narodu , aby to uznał. Zmanipulowanie za pomocą bardzo przyjaznej (przyjaznej inaczej) softpropagandy ( ponad 80% mediów, bardzo wyrafinowana propaganda ) oraz zakamuflowanego postraszenia. Oczywiście ,że wchodząc do UE nie mieliśmy perspektywy takiego projektu. Nie było mowy o takim projekcie. Jasne ,że wychodząc z komunizmu nie mieliśmy w planie narodowej amnnezji, choć wiele robiono , aby trąbić o przebaczeniu. Nie mieliśmy w planie zapomnienia, że zniszczyły nas sąsiednie nacjonalizmy , które , sięgajac do genezy, wyrosły na imperia przez spożycie "hostii" ( jak stwierdził Fryderyk II, pruski król wielki), jaką była Rzeczpospolita przedrozbiorowa o ogromnym potencjale kulturowym i strategicznym znaczeniu. A dla Polaków bezcenna, poza ostatecznymi i jeszcze ważniejszymi rzeczami jakie pozostają dla człowieka.
|
|
|
Jan1797 <Jak ubogie byłoby nasze postrzeganie polskiej historii, gdyby nie malarstwo Jana Matejki
Józefa Brandta, Jana Styki, Artura Grottgera, Henryka Siemiradzkiego, rodu Kossaków i in.?
To właśnie malarstwo historyczne pobudziło naszą wyobraźnię, odrodziło polską dumę
podtrzymało świadomość przynależności narodowej>
Proszę Autora, dokładnie jak teraz, trzeba było wcześniej; pluć, knuć, kalać by po stu latach zrozumieć.
Pozdrawiam, Jan |
|
|
Jabe Jedna uwaga: Polska nie jest niepodległa. |
|
|
smieciu Ech, nie wiem co on tam kazał wyryć.
Ale odnośnie Niemców czy Rusków to oni mogą wpaść w jeszcze większą pułapkę niż my. Gdyż jak wspomniałem my nie identyfikujemy się nadmiernie z rządem. A nawet z państwem! Jak wiemy. Dlatego zostało nam trochę niezależnego rozumu. Natomiast Niemcy czy Ruskie zawierzając rządowi łatwiej mogą być sterowani.
Tyle z teorii bo praktyka pokazuje że chyba wszystkimi równie łatwo sterować. Kij i marchewka działają tak naprawdę wszędzie. Mimo wszystko ten nasz model sypiącego się państwa daje z mojego punktu widzenia większą nadzieję. Jeśli dojdzie do sytuacji dziwnych liczę że Polacy zorganizują się wokół siebie nie patrząc nadmiernie co tam kto mówi. Natomiast w przypadku Niemców czy Rusków gdy tylko pojawi się ktoś kto powie: to ja/my, nowy lepszy rząd gra będzie skończona.
Ale znów... ciężko mi oceniać ile w tym racji.
Jednak niezależnie od wszystkiego ten polski syf ma chyba tą przewagę że zmusza wiele osób do większej niezależności i nieufności. To się czuje. I dlatego jeszcze raz muszę powtórzyć: PiS i jego 500+ zabija ten zdrowy instynkt, który się już ładnie u nas rozwinął. Choć myślę że on wciąż jest. Tylko że został uśpiony. |
|
|
Dark Regis Bardzo logiczny wywód, jednak jest małe ale. Skoro nie rządzą Polacy, to kto rządzi i w jaki sposób potrafił się tak długo ukrywać i maskować? Myślę, że bardziej sensownie będzie na razie powiedzenie, że rządzą Polacy po to, żeby nikomu nie wydawało się, że rzeczywiście rządzą inni. Trochę to zawiłe. Przykładowo, czy ktoś polskojęzyczny, kto czuje się Niemcem, jest w rzeczywistości Polakiem. Może zgadzać się wszystko: nazwisko, język, pochodzenie, maniery, przywary, prócz tego jednego niewidzialnego poczucia. Tego co w duszy gra. I co wtedy? Nacje takie jak Niemcy czy Rosjanie rozwiązują ten problem bardzo prosto - mają silne, przytłaczające, ekspansywne, budowane zwykle na świadomości własnej wyższości, poczuciu pogardy i wrogości do innych pojęcie własnej nacji. To wystarcza do stałego wypierania z niej elementu obcego, niezasymilowanego i przyciągania kolejnych chętnych. Przykładem jest ten Niemiec irańskiego pochodzenia, który zaczął strzelać w markecie do Arabów, krzycząc, że jest Niemcem i oczyści ten kraj z brudu. Dziwne? Proszę zobaczyć jak kiedyś wszyscy się garnęli w Europie do Waffen SS, jak szybko powstawały partie komunistyczne konszachtujące z Kremlem, jak dziś głupi zachodni lewacy wszędzie podkreślają szacunek dla rosyjskości (nawet w takim już slangowym "R-Us"). A co kazał wyryć na muralu w swoim wieżowcu niejaki miliarder Rockefeller? |
|
|
smieciu NIE!
Oczywiście, Polacy potrafią się świetnie zebrać w czasie niewoli. Żeby to wykorzystać nie musimy jednak tracić wolności. Gdyż przecież jej nie mamy! Nie jesteśmy niepodlegli. Tu jest cały problem. Potrzebujemy jednej tylko trudnej rzeczy: By Polacy zrozumieli że wciąż żyjemy pod zaborami. Że rząd, Polska, jest papierową fikcją! Że ten kraj jest jednym wielkim gównem nie dlatego że Polska jest do niczego podobnie jak Polacy. Tylko dlatego że nie ma żadnej Polski! Że Polacy nie mają na nic wpływu!
Wiele sporów toczy się na takiej fikcyjnej płaszczyźnie: „Nasz” rząd jest zawsze do dupy. Polacy nie potrafią rządzić. Sami jesteśmy winni. Tylko że nie ma żadnego „naszego” rządu i tym bardziej Polaków u władzy.
Istota sprawy polega że ludzie muszą to zrozumieć. Zamiast tracić czas na jałowe bzdurne sprzeczki trzeba wrócić do absolutnych podstaw. Zasadniczych pytań.
Np. Jesteśmy niepodlegli czy nie? W UE. Czy skoro rząd rozpłaszcza się przed każdym żydoamerykańskim żądaniem to czy rządzą Polacy? Od tego powinna rozpoczynać się każda dyskusja. A nie od idiotycznych kłótni na temat partii i ich „programów”. Od tego co się robi w gospodarce, w naszym codziennym życiu na wskutek działań rządu. Bo przecież jeśli jesteśmy kolonią, jakimś popychadłem to o czym tu gadać?
Obcy rządzą i obcy wprowadzają swoje regulacje. Korzystne dla nich, nie dla nas. I koniec dyskusji. Proste, logiczne.
Niech może wreszcie dotrze to do ludzi!
Kiedy to się stanie, ludzie się pewnie zbiorą. Jak zawsze w naszej historii. Ale wiedzą o tym nasi władcy i dlatego kreacja tej całej fikcji jest tak ważna. Takie poronione programy jak 500+ i takie iluzje jak PiS. |