|
|
gość z drogi ja jeszcze czekam na zamówiona książkę...ale nic to będę czekała aż do skutku...a co do wydania ksiązkowego Jego
blogowania,to już zapisuję sie do kolejki...
ukłony
PS mnie też brak tego okrętu z prawej strony... |
|
|
Lech Makowiecki ... i stwierdziłem, że jest ponadczasowy! Zawarte tam analizy, osądy, podsumowania - są uniwersalne mimo tego, że świat polityki nie stoi przecież w miejscu... Książka Tomka - mimo lekkości i ogromnej dawki humoru - budzi tak naprawdę sumienia Polaków... Co do praw autorskich - trzeba by się zwrócić zapewne do wydawcy... |
|
|
że w salonie24 ktoś używa tego nicku (seawolf), kórego poziom..Szkoda gadać...Niektórych może to mylić, a na pewno nie przysparza chwały temu, którego Państwo tak dobrze pamiętacie... |
|
|
Tomasz Nowicki "Alfabet" Seawolfa, i czytam go z uśmiechem -- ale i przez łzy. Niewiele niesprawiedliwości tego świata budzi we mnie takie zniechęcenie jak to, że odchodzą ludzie tej miary, tak potrzebni, mądrzy i kochani, a pozostają wredne szuje, kanalie i łotry. I dożywają zwykle późnej starości, jakby nawet sam diabeł nie chciał ich zbyt wcześnie u siebie oglądać. Zachęcam do kupowania książki Seawolfa -- jest po prostu wspaniała nawet dla tych, którzy regularnie czytali Jego felietony. Chętnie zacząłbym publikować tę książkę we fragmentach w naszym biuletynie,
facebook.com
żeby kontynuować współpracę z Autorem nawet po Jego odejściu, oraz by zachęcić ludzi do kupowania książki, ale nie wiem, do kogo zwrócić się z prośbą o zgodę. |
|
|
serdeczne dzieki za piekny tekst i wiersz oraz za info na temat inicjatyw, jakich podejmuje sie Pan wespol z przyjaciolmi Seawolfa aby ocalic pamiec po Nim . Czekamy na info o koncercie na Jego Czesc.
serdecznie pozdrawiam |
|
|
z tego ziarna wyrosnie Twoja i nasza wymarzona nie-PO!dległa POLSKA. |
|
|
na wydanie książkowe wszystkich jego felietonów na blogach. Na pewno zbierze się potężne tomisko. Trzymam figi za Tego, kto się podejmie tego trudu. Oby się udało. A może i kilka tomów wyjdzie. To by było tak, jakby Seawolf przyjeżdżał do nas z dalekiej podróży co jakiś czas. |