|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski myśli dzisiaj o sobie podobnie. Może nie zwrócił Pan uwagi na pewien szczegół. Powiedziałem, że "nie dyskwalifikowało całkiem". Miałem na myśli to, że deklaratywnie może i dyskwalifikowało, ale gdzieś tam ci sami ludzie myśleli sobie, przecież trzeba jakoś żyć. Inne wytrychy otwierające margines tolerancji dla niegodziwości też pojawiały się. Oczywiście różny margines w przypadku różnych osób. Byli też niezłomni. Postawy te rozkładały się jakoś w każdym środowisku. Dzisiaj odbijają się mentalnym zwycięstwem PRLu, akceptowaniem totalnego kłamstwa, nienawiścią do "ciemnogrodu" i nowych "wrogów ludu" na czele z Jarosławem Kaczyńskim i Antonim Macierewiczem, przyzwoleniem a nawet współudziałem w ukrywaniu i szerzeniu dezinformacji na temat potwornego mordu smoleńskiego. |
|
|
w moim najbliższym środowisku "dyskwalifikowało kłamanie, oszukiwanie, wiarołomstwo, wykiwanie kogoś."
To sprzyjało zachowaniu jednoznacznych postaw.
Być może dzięki temu, nikt nigdy nie prowadził ze mną rozmowy rekrutacyjnej. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski przynależność do PZPR, służba w SB, zwłaszcza w pierwszej połowie dekady nie dyskwalifikowała całkiem, tak jak nie dyskwalifikowało kłamanie, oszukiwanie, wiarołomstwo, wykiwanie kogoś. Był to klimat sprzyjający szerokiej rekrutacji. Pod koniec lat 70 sytuacja zmieniła się, ale SB nie zasypywała gruszek w popiele. Prowadziła rozmowy rekrutacyjne z każdym niemal absolwentem wyższych uczelni. Do SB trafiło wówczas wiele wykształconych osób. Jak przełożyło się to na następną dekadę, można się domyślać. Myślę, że pokolenia wchodzące w dorosłość w latach 1970-1990 są statystycznie najbardziej zindoktrynowane i zdemoralizowane. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Dochodzi prewencyjna eliminacja wszystkiego co mogłoby zmowę przerwać. Potraktowanie jezuity Andrzeja Miszka przez przełożonych jezuity opisane przez ks. Isakowicza-Zaleskiego jest dobrym przykładem. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Tam znajdzie pan właściwych dla nich dyskutantów.
Strasznie zapaskudził ten komentarz mój wpis, którego pan chyba nie zrozumiał. |
|
|
ksiezy patriotow--zaleski mial wiele POdejrzanych 'wpadek';ormianie zawsze z kacapami. |
|
|
Teresa Bochwic Omerta, czyli zmowa milczenia? Żaryn pisał, że ok. 10 proc. duchownych w PRL ulegało naciskom SB, co nie znaczyło jego zdaniem zawsze współpracy, tylko własnie uleganie od czasu do czasu. Czytam najnowszą książkę prof. Zybertowicza, ale na razie tylko kawalek jest za mną. Przypadki zakonników jako przykrycia dla funkcjonariuszy to chyba osobny problem. |
|
|
Teresa Bochwic Tak, Cappino wie, jak ma mówić. Zaczynam ich spostrzegać jako przebierańców. Miny zresztą mają nietęgie, więc pewnie wchodził w grę skuteczny szantaż.
To by może tez tłumaczyło ich mierną reakcję na te wszystkie oskarżenia, uczciwi ludzie reaguja zwykle bardziej zdecydowanie. A tu chodzi o wspólną grę, ci oskarżają, a ci kiwają ze smutkiem głowami. Skutek - spadek wiary, zaufania do Kościoła, odchodzenie od katolicyzmu. |
|
|
Teresa Bochwic Najlepsi w SB to sieroty z domów dziecka, w 1981 roku pisał o tym "Tygodnik Solidarność". Koledzy stawali się rodziną a siła zwiazków była porównywalna z rodziną. Pewnie tu też tak było. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski W dodatku łatwiejsza do pogodzenia się. Nie potrafię wyrazić tego jego językiem, ale sens był taki, że oto realizuje się na skalę masową swoista omerta, w której współwina 99.99% jest iluzoryczna. Oczywiście co do procentu można się sprzeczać, ale mechanizm jest właśnie taki. Ks. Isakowicz-Zaleski po przekopaniu archiwów PRLu podkreślał w swoich publikacjach stosunkowo słabe efekty w porównaniu ze skalą zainteresowania SB duchownymi.
Dziękuję, za obecność i miłe słowa.
JW |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Blokada samooczyszczenia sugeruje, że, powiem to wprost, kościelna frakcja ubecka dominuje w Kościele. Tak jak świecka frakcja ubecka dominuje w świecie świeckim. Stosunek Prymasa do zbrodni smoleńskiej, a ostatnio do referendum w Warszawie daje wiele do myślenia. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski To właśnie chciałbym wiedzieć. Styl, język jego wypowiedzi raczej nie świadczy o tym. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Do tej pory wydawało mi się, że ludzie pozbawieni pokory, tolerancyjni bez granic, ze szczególnie głębokimi wyżłobieniami w mózgu ideologią PRLu nie zostają duchownymi. |
|
|
Teresa Bochwic W Kłodzku albo i wczesniej. Teatr ten widzę ogromny i tłumy zdążające tą ścieżką co trzeba. Jednych dość dobrze widać, innych niestety nie. Pewnie więcej nie widac niz widac.
Smutne, przerażające.
Bardzo ciekawe Pana wpisy. |
|
|
są znane w zakonie, to człek, który w usposobieniu nie ma nic z zakonnika. Fakt, że na tle róznic politycznech, cięzko pobił starszego schorowanego współbrata, pokazuje drzemiącą w nim mentalność łajdaka z ubecji. |
|
|
O Katyniu-2 czytajcie na urbietorbi-apocalypse.net |
|
|
Bezsilny demiurg Mądel, to taki współczesny Turowski, tylko chyba się pogubił nieco... Ta sama parafia, tak poza tym. |
|
|
że jeden tylko Turowski został podstawiony na duchownego i że wszystkich nagle wycofano przed przyjęciem świeceń.
Co do o.Mądela to zdania nie mam, całkiem możliwe że to człek niezbyt psychicznie zrównoważony po prostu - ubecja bez problemu potrafi grać na różnych fortepianach, a teraz najwyraźniej przyszedł czas na cały koncert. |