Otrzymane komantarze

Do wpisu: Telewizja poszła dziś na całość.
Data Autor
Świętoszek jeden!
Do wpisu: Zadanie z fizyki wraz z rozwiązaniem dla dr Laska i jego eks
Data Autor
Jaka poprawna pisownia ... nie z czworakow od fornali ... z Austryji.
Bo Pani jest tu "BRYLANTEM" !!!.
Pozdrawiam Pania.
uwazam ze trolle tak na niezaleznej jak i na innych portalach byli , sa i beda i byli tu od poczatku istnienia niezaleznej a....dawniej bylo ich wiecej.... Nie rozumiem tylko po co wchodzic z nimi w szczegoly techniczne. To co stalo sie nad Smolenskiem powinno byc wyjasnione i tym powinni zajmowac sie naukowcy a nie komentatorzy na blogach. Juz samo to ze zdarzyl sie Smolensk i to co dzieje sie po Smolensku jest KOMPROMITACJA tego rzadu i to ze ten rzad jeszcze rzadzi jest powodem do wstydu... Zeby wyjasnic Smolensk to TRZEBA WYGRAC WYBORY a zeby wygrac wybory to trzeba zajac sie GOSPODARKA i starac sie dotrzec do zwyklych ludzi po to zeby oni chcieli zaglosowac na PIS....innej rady nie ma.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
pan jak pijany płotu ma się nijak do mojego wpisu, aczkolwiek rzeczywiście istnieje. Rzecz jednak tkwi w szczegółach.  Moje uproszczenie było celowe i miało pobudzić wyobraźnię. Pana zaś błąd polega na tym, że próbuje pan urealnić ten prosty model bez odwoływania się do realiów! Takie rozumowanie to czysty absurd. Stosując pana metodę bez trudu udowodniłbym, że ziemia jest płaska. Panie Kogi, chcę, żeby pan wiedział, że bardzo mnie cieszy to, że aż tak zainteresował się pan tematem, aczkolwiek powtarzanie w kółko tego samego może budzić zniecierpliwienie. Jeśli rzeczywiście zainteresował się pan tematem to  raz jeszcze odsyłam do prac dr Szuladzińskiego i innych autorów uczestniczących w obydwu konferencjach smoleńskich. Można je ściągnąć ze strony konferencji. Mogę obiecać, że spróbuję pomóc w lekturze, jeśli natrafi pan w tych pracach na coś niezrozumiałego.
Analogia: hełm - samolot
Dla porównania inne zadanie - załóżmy że ktoś biegnie z prędkością 30 km/h (8,(3) m/s) , uderza głową o ścianę i doznaje wgniecenia w czaszce o głębokości 1cm (0,01 m) W takim wypadku przyśpieszenie działające na tym wgnieceniu jest równe -3472,08 m/s2 czyli 350g. Możecie sobie sami policzyć o ile wiecie cokolwiek o fizyce. Byłoby jeszcze większe gdyby nie doznał wgniecenia. Podstawowa fizyka się kłania, nie trzeba tu żadnych nadnaturalnych mocy żeby wytłumaczyć takie przyspieszenia działające na ciała.
Ale z was o,ły Ja nie jestem żadnym tabunem wynajętych ludzi.... Chętnie sam często oponuję na forach przeciwko PO. Tym razem zobaczyłem poprostu ewidentny błąd w zadaniu. A Pan Walski w żadnym miejscu oprócz swojej własnej wyobraźni nie zdołał obalić mojego kontrargumentu. Jeśli już wolicie pójść w zaparte i się ośmieszać publicznie niż sprawdzić czy się nie popełniło błędu to wasza sprawa, chociaż moja trochę też, bo strasznie mi wstyd. Jeśli WY atakujecie każdego kto tylko powie coś nie po waszej myśli - to nie dziwię się że nie macie żadnej mocy żeby się zorganizować... Prędzej byście się nawzajem pozabijali...
Boże chłopie, aż ciężko to czytać... Wiesz co to jest prędkość relatywna??? 1. Pasażerowie zostali znalezieni poza kadłubem, jak chcesz to możesz wierzyć że to ich duchy wypadły... Przekonywanie Ciebie że to nie duchy może okazać się w tym wypadku bezowocne. 2. Kamień wcale nie musi przyśpieszyć żeby uderzyć z siłą 100g w pasażera, jeśli pasażer już był w ruchu to to jest w zupełności wystarczające. Sprawdź sobie w podręczniku fizyki poziom szkoły średniej lub podstawowej bodajże. 3. Mylisz pojęcia siły i przyśpieszenia - 100g to nie jest siła tylko przyśpieszenie (lub hamowanie), mówi się czasem siła ale to skrót myślowy który najwidoczniej totalnie Tobą zakręcił. Poza tym, jak myślisz, czy gdyby ten raport się mylił i tam działało przyśpieszenie maksymalnie kilkanaście g to ciała byłyby rozerwane na strzępy?? W takim wypadku piloci myśliwców podczas zakrętów z 9g doznaliby zmiażdżenia czaszki, czyż nie? Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy jak głupie jest to co tam napisałeś... Nie wiem po co ja to w ogóle tłumaczę komuś kto nie rozwiązałby zadania z fizyki poziom szkoły podstawowej.
NASZ_HENRY
astronom Artymowicz udziela bezpłatnych korepetycji na swoim blogu ;-)
"odpowiedzialam TRZY RAZY - nie byl opublikowany." OSOBISTE odpowiedzi to lepiej mailem .. wtedy wystarczy 1 raz i dojdzie. Mnie przykladowo OSOBISTE odpowiedzi nie interesuja
nie odpowiada mi zupelnie. I to nie z powodu braku cenzury. Praktycznie nie czytam zadnych komentarzy na polityka.pl ograniczam sie wylacznie do przyczytania samych tekstow autorskich. Na wpolityce.pl komentarze nie przysuwaja sie wraz z uplywem czasu. Dzieki temu Trolle maja ulatwione zadanie. w chwile po opublikowaniu tekstu pojawia sie jakis pierwszy idiotyczny komentarz najczesciej obrazliwy i glupi jakiejs "Marychy" itp Powoduje to ze inni komentujacy wpadaja w pulapke i wszyscy odnosza sie wylacznie do tego posta a nie do tresci samego tekstu. Ale Troll spelnil zadanie - zasyfil watek jako pierwszy i tak juz to zostaje do konca. Wszyscy inni komentujacy podklejani sa nizej. Na niezaleznej jest juz lepiej ... Trolle robia co prawda swoje , ale musza sie juz napracowac bo z kazdym komentujacym ich zaczepka spada coraz nizej. Dlatego tez czesto podpinaja to samo ponownie na poczatek w troszke zmienionej wersji . Uwazam ze niezalezna jest przez to troszke czytelniejsza i dzieki temu czytuje tam opinie innych. A wracajac do tematu trollingu to niezgadza sie Pani z tym ze na czas trwania konferencji ekspertow zauwazalny jest wysyp trollingu pod wiadomoscami ?
marcin30006
¨1. Gałąź nie musiała się przebić przez poszycie - to pasażer mógł wypaść z samolotu (a z tego co wiadomo wielu znaleziono na około).¨ Oczywiscie pasazer (przypiety pasami, zeby bylo smieszniej) podczas ¨wypadania¨ wg. Ciebie doznaje przyspieszenia/opoznienia wiekszego niz to dzialajace na samolot? Dodatkowo wypada z samolotu bez zadnego oporu lub niczym duch przenika przez kadlub? Nie powiem, ciekawa czy raczej basniowa koncepcja ... ¨2. Kamień mógł wpaść do środka do samolotu.¨ Jak wyzej. Kamien doznaje samoistnego przyspieszenia po ¨wpadnieciu¨ do samolotu? Bo to, ze nie mogl wpasc z przyspieszeniem 100g chyba juz ustalislismy? ¨3. Uderzenie w poszycie z pewnością spowodowało latające odłamki urządzeń wewnątrz samolotu (jakby nie spowodowało to by ich tam nie było) - one mogły punktowo działać z siłą 100g.¨ Punktowo powiadasz? Chcesz udowodnic, ze uderzenie ziemia -poszycie samolotu bylo uderzeniem idealnie sprezystym dzieki czemu mogla zadzialac jakas punktowa sila przeniosiona bez strat na jakis fragment? Jesli nie, to najwyrazniej uwazasz, ze latajace odlamki doznaja samoistnej akceleracji do 100g. Nie wiem, ale moze CERN zainteresuje sie Twoja teoria, oni naprawde potrzebuja takich specjalistow... ¨Oczywiście to wszystko to tylko przypuszczenia - nikt z nas tam nie był i nie wie jak było naprawdę, ale samo istnienie jednej możliwości jest wystarczające żeby obalić twierdzenie że "tak nie mogło być". Sorry że muszę przebić waszą bańkę.¨ Przypominam, ze ¨istnienie jednej mozliwosci¨ opierasz na absurdach wypunktowanych powyzej. Po drugie, jak sam przyznajesz - istnienie mozliwosci jest warunkiem wystarczajacym to poddania w watpliwosc teorii Laska - wszak on upiera sie ze wyjasnil bezposrednia przyczyne katastrofy. Z tym przebijaniem baniek lepiej sie nie wychylaj (chyba ze masz na mysli mydlane) ze swoja wiedza fizyczna bo jestes po prostu smieszny. ¨Ja wcale nie mówię że 100g działało na samolot, tak naprawdę nikt tak nie mówi, kłócicie się o coś co wcale nie istnieje, dlatego te zadanie jest błędne z samego założenia.¨ Tu najwyrazniej masz problem z pamiecia. Otoz sam Lasek i Miller twierdza, ze na ciala pasazerow dzialalo 100g, malo tego - Ty to powtarzasz dwa posty wyzej kiedy probujesz nam tlumaczyc, ze 100 g dzialalo nie na samolot ale na pasazerow. Czy to tylko problem z pamiecia czy zamotales sie we wlasnych klamstwach?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
No właśnie, to jest ten mocny argument. We wszystkim zawsze jeden i ten sam argument. Nie ma innych tylko ten jeden. Za pomocą tego jednego argumentu broni się bredni oficjalnych raportów z pancerną brzozą, niestwierdzeniem materiałów wybuchowych i jednakowymi obrażeniami wszystkich ofiar (uszkodzenie wielonarządowe, o którym mówią w obecnej na konferencji chwili specjaliści medycyny sądowej) na czele.
tak tu jak i w polityce pl. nie bylo cenzury...... Roznica jest tylko taka ze w polityce pl wchodza wszystkie komentarze ale niektore sa kasowane a tutaj niektore wcale nie wchodza na forum... Tak wiec nie zgadzam sie z ta diagnoza...
Trolli? Swojego nauczyciela od fizyki też nazywałeś trollem? To że pokazuję błąd w logice tego zadania nie znaczy automatycznie że jestem trollem. Ten błąd jest tak oczywisty że aż strach bierze jak widzę tyle ludzi którzy już myślą że cały raport MAK obalili. Jakby to było takie proste to już dawno by to zrobiono.
prosze sie nie dziwic , To nowe konto. Od wczoraj , na czas trwania konferencji ekspertow cale tabuny zawodowych trolli zostaly oddelegowane na "front" niezaleznej.pl wpolityce.pl i na nasze blogi. Praktycznie wszystkie informacje na temat najnowszych prac i ich fenomenalnych wynikow sa doslownie pozaklejane prostackimi wstawkami lub dziwnymi hipotezami z rekawa . Poznac to po tym ze ilekroc pojawi sie jakis madry komentarz o konferencji ... zostaje zaklejony przez dwa trzy dyskredytujace. Tak zeby zawsze te trollowate byly ostatnimi komentarzami. Jesli nikt sie nie dopisze to tak zostaje az watek zejdzie do archiwum. Ale jesli pojawi sie jakis niechcacy wpis pro-konferencji ... trolle startuja jak z automatu i zaklejaja swoim spamem. I tak jest na wszystkich portalach wyzej wspomnianych. Typowe jest to ze trolle nie podejmuja czesto dyskusji w swoim watku , tylko zainteresowane sa wylacznie pierwszym miejscem pod tekstem glownym, powtarzajac co jakis czas te same banaly w kolo macieja , czasem z inna legenda jako inna osoba coprawda niby sercem przy Macierewiczu ale argumenty prof.Cieszewskiego sa oczywiscie plytkie albo smieszne ... To wszystko ma swoj system Dlatego nie dziwi mnie ze sa i tu. Ten najazd Trolli pokazuje tylko jak dotkliwie nacisnieto na odcisk systemu . Sam fakt jak prosto dalo sie to klamstwo obnazyc spowodowalo niekontrolowana panike zdrajcow. W mediach maja wladze i poprostu potrafia zapanowac nad sytuacja cenzurujac wszystko na ten temat. A na niezaleznej musza robic sztuczny tlum przesmiewcow i niedowiarkow - robia co moga i tyle.
1. Gałąź nie musiała się przebić przez poszycie - to pasażer mógł wypaść z samolotu (a z tego co wiadomo wielu znaleziono na około). 2. Kamień mógł wpaść do środka do samolotu. 3. Uderzenie w poszycie z pewnością spowodowało latające odłamki urządzeń wewnątrz samolotu (jakby nie spowodowało to by ich tam nie było) - one mogły punktowo działać z siłą 100g. No i na koniec można by nawet teoretyzować że jakaś bomba mogłaby spowodować takie odłamki. Oczywiście to wszystko to tylko przypuszczenia - nikt z nas tam nie był i nie wie jak było naprawdę, ale samo istnienie jednej możliwości jest wystarczające żeby obalić twierdzenie że "tak nie mogło być". Sorry że muszę przebić waszą bańkę. Ja wcale nie mówię że 100g działało na samolot, tak naprawdę nikt tak nie mówi, kłócicie się o coś co wcale nie istnieje, dlatego te zadanie jest błędne z samego założenia.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Jeśli ofiary według raportu MAK (i wszelkich innych danych) zginęły wskutek przeciążenia 100g to, jeśli źródłem tego przeciążenia miałoby być uderzenie samolotu w ziemię, przedstawiony prosty rachunek daje wyobrażenie jak musiałby poruszać się środek ciężkości. Zwracam uwagę, że jest to w istocie oszacowanie czasu i drogi od góry, tzn, największe jakie mogłyby wynikać z przeciążenia 100g działającego na ofiary. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę działanie pasów, mocowań foteli, przegród i innych elementów amortyzujących uderzenie samolotu w ziemię, siła uderzenia działająca na pierwszy fragment samolotu uderzającego w ziemię, a nawet środek ciężkości samolotu, musiałby być znacznie większa niż 100g, a tym samym czas i droga hamowania powinny być znacznie krótsze. Doprawdy nie wiem kto te brednie nawkładał do głów, bo nie pierwszy to głos taki. Nawiązując do gałęzi przez okno wlatujących i zabijających pasażerów: w jaki sposób kilkanaście g wyrwało fotele i rozbiło samolot w drobny mak?
marcin30006
przyjrzyjmy sie Twojej argumentacji dokladnie: ¨Samolot leciał swoją siłą bezwładności i zatrzymywał się z siłą kilku-kilkunastu g. Natomiast jeśli w pasażera w międzyczasie uderzyła jakaś gałąź czy wystający kamień - to 100g to nawet nie tak dużo.¨ Czy mam zalozyc, ze samolot wpadl w gesty las lub zwalowisko kamieni, ze wystarczylo dokladnie po jednym lub wiecej dla kazdego pasazera a przy okazji owe ¨galezie i kamienie¨ zerwaly z nich ubrania? Bo wg. MAK byl to raczej blotnisty grunt i jedna pancerna brzoza, w ktora mial uderzyc. Dalej, jesli w pasazera uderzyla ¨galaz lub kamien¨ to zdaje sie, ze musiala najpierw przebic sie przez poszycie samolotu, co ewidentnie zmniejszylo sile, z jaka uderzyly w pasazera. Ponadto sila takiego zderzenia nie mogla byc wieksza niz sila, ktora zadzialala na samolot gdyz predkosci liniowa pasazera w momencie zderzenia = predkosc samoloty. Obliczenia powyzej odnosza sie zas do sytuacji, kiedy zderzenie jest prostopadle. Jesli nie bylo (a wiemy, ze nie bylo nawet od Millera) to sily sa znacznie mniejsze wiec nijak nie wykombinujesz, ze 100 g dzialalo na samolot. Jesli zas ktos twierdzi, ze ciala pasazerow byly poddane sile 100g to zasadne pozostaje pytanie o zrodlo tej sily. Albo wierzymy w to, ze pasazerowie zaczeli nagle biec do przodu z niewyobrazalna predkoscia, albo uznamy ze ¨kamienie i galezie¨ dostaly samoistnego przyspieszenia po przebiciu poszycia samolotu albo.... sam sobie napisz :)
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
wg której samolot rozbił się wskutek uderzenia w ziemię, stąd ta notka. "Wszystkie obliczenia z prostych wzorów można sobie o kant potłuc". Nie zawsze. By stwierdzić tak grube oszustwa i kłamstwa z jakich składają się oficjalne raporty komisji Putina i komisji Tuska wystarczą nawet zgrubne rachunki. Powinny pobudzić wyobraźnię i powstrzymać łykanie wszystkiego co podają zaprzyjaźnione media. Jeśli zainteresowany jest Pan dokładniejszymi obliczeniami to jutro rozpoczyna się II Konferencja Smoleńska, która z pewnością będzie transmitowana przez internet.  Tylko dla tego jednego wydarzenia warto zakupić karnet Telewizji Republika. 100g nie było z sufitu. Na tego rzędu przyspieszenie wskazują wszystkie znane dowody i nikt ich nie podważa, bo nie da się podważyć ani ukryć (są to m. in. ciała ofiar). Mamy tu zgodne opinie oficjalnych komisji i ZP Antoniego Macierewicza.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
prostopadle i gdyby wszyscy pasażerowie siedzieli w kabinie pilota. Tymczasem według MAK było tam tylko 20 osób... (w razie potrzeby podam szczegóły tej rewelacji MAKu) Dziękuję za poprawkę.
100g to nawet całkiem mało. To nie na samolot działało 100g tylko na pasażerów. Samolot leciał swoją siłą bezwładności i zatrzymywał się z siłą kilku-kilkunastu g. Natomiast jeśli w pasażera w międzyczasie uderzyła jakaś gałąź czy wystający kamień - to 100g to nawet nie tak dużo. Jak autor sobie sam policzyl - 100g odpowiada zatrzymaniu z prędkości 90m/s do 0 na przestrzeni 3m. To w praktyce oznacza że w pasażera uderzyła gałąź lub inny przedmiot i spowodowała wgniecenie i wygięcie w ciele na długości 3m i zatrzymanie ciała. Oczywiście żadna gałąź nie zatrzymałaby całego samolotu tak szybko, więc ciało po zatrzymaniu uderzało w resztę części samolotu już z mniejszą siłą. To na tyle, mit rozwiany. Akurat ten punkt w raporcie MAK wcale nie był taki nieprawdopodobny.
wiec ci odpowiem, z tramoliny skoki na plecy czy brzuch sa malo dokuczliwe, dla trenujacych.Gorzej ze skokami z wiezy ,szczegolnie 10 m--powstaja piekne sinawe lamowki , rozpedzalo sie ciepla woda.Jednak czlowiek swobodnie przezywa.Smiertelne wypadki mialy miejsce przy uderzeniach glowa w trampoline lub rant platformy wiezy 5 czy 10 m.Masz wiec ogromna roznice i glupie porownanie.Najwazniejsze jednak to ,iz nie skacze sie z odbezpieczonymi granatami.Wtedy owszem , wyglad POrownywalny do rozpirzonego trotylem samolotu.